Nienawidzę Baśniowa #3: Grzeczna dziewczynka

Gertrude w końcu w domu?!

Autor: Joanna 'Shadov' Walczak

Nienawidzę Baśniowa #3: Grzeczna dziewczynka
Druga część Nienawidzę Baśniowa –​ Fujowy żywot  – pozostawiła po sobie mieszane uczucia. Zielonowłosa Gertrude pomimo swoich starań niewiele zbliżyła się celu, jakim jest powrót do domu. I wyglądało na to, że tej sytuacji zbytnio nic nie zmieni. Ale czy na pewno?

Pomimo obaw jakie można było wysnuć po lekturze poprzedniego tomu, w części trzeciej spotyka nas całkiem miła niespodzianka. Grzeczna dziewczyna nie kontynuuje bowiem powolnego rozwijania sytuacji, niewiele wnoszącego do postępów fabuły (jakiego doświadczyliśmy w tomie pierwszym i drugim). Rzuca pod nogi Gertrude zupełnie niespodziewane wydarzenia, dzięki którym protagonista w końcu znacząco przybliża się do swojego upragnionego celu. Skottie Young dostarcza kilku ciekawych wątków, sprawiających, że z powodzeniem ten tom można nazwać najlepszą jak do tej pory częścią. 

Od pierwszej strony scenarzysta utrzymuje humorystyczny zarys opowieści (tak dobrze znany z poprzednich części), ukazując Gertrude ze swojej najlepszej strony, czyli wyrafinowanej i złej pogromczyni niewinnych istot Baśniowa. A z drugiej, chociaż nadal wszystko wygląda jak jeden wielki dowcip, protagonistka przewartościowuje swój świat. Oczywiście nie jest tak, że zmiana jest nagła. Dalsze losy Gertrude nadal obfitują w krwawe starcia i wypruwanie flaków, ale tym razem w dobrej wierze. Ponad bezsensowną przemoc przebija się pomysł głębszego zamysłu. W dodatku w tym tomie pojawiło się kilka istotnych informacji nadających serii Nienawidzę Baśniowa charakter powieści przemyślanej, nie będącej zbiorem niewiele wnoszących epizodycznych przygód. 

Niemniej nadal jest to historia, która mocno czerpie od swoich poprzedniczek. Gertrude, pomimo że stara się zmienić swoje nastawienie, to i tak wszystko kończy się na kolejnych rozczłonkowanych ciałach. Zielonowłosa pozostaje mocno obojętna na kolejne zniszczone wioski, osady i miasteczka. Scottie Young nie odmawia sobie wyrazistych rysunków, w których króluje przemoc i lejąca się strumieniami krew, w dodatku nadal momentami jest wręcz obrzydliwie. O dziwo przy trzeciej części ten obraz już nieco powszechnieje i nawet gnijące oraz zdeptane narządy wydają się nadawać całości urok.

Niemniej Nienawidzę Baśniowa to ukryta satyra, która wyśmiewa nie tylko pewne społeczne zachowania, ale także jasno nawiązuje do popkulturowych ikon. Skottie Young nadal udowadnia, że połączenie bajkowej krainy z krwawą wyprawą to coś co nie tylko wygląda groteskowo, ale także trafi do wąskiego grona odbiorców. Niemniej czytelnicy zaznajomieni już z Gertrude łatwo zauważą, że historia wchodzi na nowe tory.

Rysunkowo Nienawidzę Baśniowa nie zmienia się od pierwszego tomu. Nadal mamy do czynienia ze szczegółową i solidną kreską oraz dynamicznymi, nieco brutalnymi rysunkami. Kolory są soczyste, często zestawione kontrastowo, co jeszcze bardziej przywołuje na myśl psychodeliczny klimat. Połączenie cukierkowej oprawy i wyrywającej falki małej dziewczynki jest bardzo nietypowe i nie trudno szybko pokochać serię, albo ją znielubić.

Trzeci tom z pewnością spodoba się miłośnikom Nienawidzę Baśniowa: Grzeczna dziewczynka rozwija się dość ciekawie i wygląda na to, że dobra passa się utrzyma także w tomie czwartym. Jednak jeżeli komuś seria wyjątkowo nie przypadła do gustu, to i aktualna część będzie odrzucająca.

 

Dziękujemy wydawnictwu Non Stop Comics za przekazanie komiksu do recenzji.