string(15) ""
» Blog » Nie tylko dla patriotów
11-11-2010 07:56

Nie tylko dla patriotów

Odsłony: 1

(Nawet, jeżeli nie jesteś, podobnie jak ja, patriotą, być może warto w tym dniu rozważyć istotę i znaczenie wolności, wartość (lub jej brak) i słuszność (lub niesłuszność) poświęcenia tych, którzy potrafili oddać wszystko za choćby szansę, by ich bliscy zrzucili kajdany. Nie trzeba też przecież myśleć jedynie w kategoriach kraju, z którego pochodzimy - dzień ten jest doskonałym pretekstem dla rozważań ogólnych.)

Zbigniew Herbert
Raport z oblężonego miasta

Zbyt stary żeby nosić broń i walczyć jak inni -

wyznaczono mi z łaski poślednią rolę kronikarza
zapisuję - nie wiadomo dla kogo - dzieje oblężenia

mam być dokładny lecz nie wiem kiedy zaczął się najazd
przed dwustu laty w grudniu wrześniu może wczoraj o świcie
wszyscy chorują tutaj na zanik poczucia czasu

pozostało nam tylko miejsce przywiązania do miejsca
jeszcze dzierżymy ruiny świątyń widma ogrodów i domów
jeśli stracimy ruiny nie pozostanie nic

piszę tak jak potrafię w rytmie nieskończonych tygodni
poniedziałek: magazyny puste jednostką obiegową stał się szczur
wtorek: burmistrz zamordowany przez niewiadomych sprawców
środa: rozmowy o zawieszeniu broni nieprzyjaciel internował posłów
nie znamy ich miejsca pobytu to znaczy miejsca kaźni
czwartek: po burzliwym zebraniu odrzucono większością głosów
wniosek kupców korzennych o bezwarunkowej kapitulacji
piątek: początek dżumy sobota: popełnił samobójstwo
N.N. niezłomny obrońca niedziela: nie ma wody odparliśmy
szturm przy bramie wschodniej zwanej Bramą Przymierza

wiem monotonne to wszystko nikogo nie zdoła poruszyć

unikam komentarzy emocje trzymam w karbach piszę o faktach
podobno tylko one cenione są na obcych rynkach
ale z niejaką dumą pragnę donieść światu
że wyhodowaliśmy dzięki wojnie nową odmianę dzieci
nasze dzieci nie lubią bajek bawią się w zabijanie
na jawie i we śnie marzą o zupie chlebie i kości
zupełnie jak psy i koty

wieczorem lubię wędrować po rubieżach Miasta
wzdłuż granic naszej niepewnej wolności
patrzę z góry na mrowie wojsk ich światła
słucham hałasu bębnów barbarzyńskich wrzasków
doprawdy niepojęte że Miasto jeszcze się broni

oblężenie trwa długo wrogowie muszą się zmieniać
nic ich nie łączy poza pragnieniem naszej zagłady
Goci Tatarzy Szwedzi hufce Cesarza pułki Przemienienia Pańskiego
kto ich policzy
kolory sztandarów zmieniają się jak las na horyzoncie
od delikatnej ptasiej żółci na wiosnę przez zieleń czerwień do zimowej czerni

tedy wieczorem uwolniony od faktów mogę pomyśleć
o sprawach dawnych dalekich na przykład o naszych
sprzymierzeńcach za morzem wiem współczują szczerze
ślą mąkę worki otuchy tłuszcz i dobre rady
nie wiedzą nawet że nas zdradzili ich ojcowie
nasi byli alianci z czasów drugiej Apokalipsy
synowie są bez winy zasługują na wdzięczność więc jesteśmy wdzięczni

nie przeżyli długiego jak wieczność oblężenia
ci których dotknęło nieszczęście są zawsze samotni
obrońcy Dalajlamy Kurdowie afgańscy górale

teraz kiedy piszę te słowa zwolennicy ugody
zdobyli pewną przewagę nad stronnictwem niezłomnych
zwykłe wahanie nastrojów losy jeszcze się ważą

cmentarze rosną maleje liczba obrońców
ale obrona trwa i będzie trwała do końca

i jeśli Miasto padnie a ocaleje jeden
on będzie niósł Miasto w sobie po drogach wygnania
on będzie Miasto

patrzymy w twarz głodu twarz ognia twarz śmierci
najgorszą ze wszystkich - twarz zdrady

i tylko sny nasze nie zostały upokorzone

Komentarze


27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
?
O_o
15-11-2010 05:42
~Zły Zenon

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ok, napiszę jaśniej, bo widać o 5 nad ranem mózg nie funkcjonuje jeszcze w pełni (lub przestaje funkcjonować). Ponieważ nie jesteś patriotą, prawdopodobnie masz poczucie nadrzędnego organu wspólnoty światowej lub innej tego typu mrzonki - co w sumie zarysowałeś we wstępie notki. Spakuj zatem wytrzeszcza do kolejnej notki wskazującej jak bardzo jesteś inny.
15-11-2010 07:17
~Kozmur

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Earl
Dzięki za wyjaśnienie Twojego podejścia do podstawowych terminów - w zasadzie tak powinno zaczynać się każdą dyskusję, aby nie było nieporozumień. ;)
Ja nieco inaczej, jak pewnie zauważyłeś, definiuję
owe pojęcia.
Odniosę się do jednej twojej wypowiedzi:
"[...]W przeciwieństwie do nacjonalizmu rasizm jest antynarodowy, bo rozbija wspólnotę narodową/społeczną względem jakiś wyimaginowanych cech fizycznych, tym samym też uniemożliwia części członkom narodu na pełne w nim uczestniczenie."
Co w takim razie z państwami totalitarnymi ( III Rzesza najlepszym przykładem ) w ideologii których zakłada się "czystość" rasową? Czy rasizm wtedy nie idzie ręka w rękę z nacjonalizmem , wspierając samookreślenie narodu?

15-11-2010 07:36
earl
   
Ocena:
+2
@ Kozmur

Przepraszam, że dopiero odpowiadam, ale zapomniałem o tym wątku.

Otóż narodowy socjalizm nacjonalizmem nigdy nie był, był natomiast zwyczajnym rasizmem. Nacjonalizm jest to bowiem budowa społeczności w oparciu o wartości duchowe, takie jak: przywiązanie do tradycji, kultury, języka, zwyczajów, historii, przyjęcie na siebie praw i obowiązków związanych z przynależnością do danej społeczności narodowej.

Natomiast rasizm to budowanie społeczności w oparciu o kryteria fizyczne, m.in. kolor skóry, budowę ciała itp. Nie liczy się tutaj duch, ale materia i tylko ona decyduje o wartości danego człowieka i jego prawach.

W Niemczech do epoki Hitlera panował nacjonalizm (albo szowinizm, w zależności od tego, kto był u władzy). Ale wówczas nie patrzono na kryterium antropologiczne - chciałeś być Niemcem, miałeś do tego prawo, nawet obowiązek, jeśli chciałeś coś znaczyć w Rzeszy. Musiałeś tylko przyjąć niemiecką świadomość narodową i być Niemcem na dobre i na złe. Dlatego też wśród Niemców było wiele osób pochodzenia żydowskiego czy słowiańskiego. Hitleryzm zniszczył tę wspólnotę, wmówił ludziom, że Żydzi i Słowianie to wrogowie niemieckiego narodu, pasożyty, niszczące naród niemiecki od wewnątrz. Było to wielkie oszustwo i oszczerstwo, bo zasymilowani Słowianie i Żydzi przyjmowali z reguły niemiecką świadomość narodową i gotowi byli oddać życie za Rzeszę. Jednak rasizm Hitlera wykluczył ich z niemieckiego społeczeństwa, skazując na izolację a następnie na zagładę. W ten sposób Hitler wygubił sporą część, wartościową część niemieckiego narodu, gdyż uznał, że ta część nie pasuje do jego wizji rasowej.
16-11-2010 18:07
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Zenonie, trollujesz.

Wytrzeszcz robię do tego:

"Wypieram się Ciebie"

WTH?!
16-11-2010 19:20

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.