string(15) ""
» Blog » Nic twórczego
05-11-2012 23:50

Nic twórczego

W działach: We własnej osobie | Odsłony: 1

Nic twórczego
Nie mam nic twórczego do napisania ostatnio.

Siedzę tylko i coś tam dziubdziam sobie na kartkach... mam już prawie 20 plansz szkicu komiksu, może jak się sprężę, przyłożę i w ogóle to go nie zostawię gdzieś z boku i wykończę. I poprawię... i pokoloruję...
Mój ulubiony ostatnio rysunek Elleani, przy okazji fragment z komiksu.

Weszły mi w tym roku nowe zajęcia. Multimedia. Po pierwszych zajęciach byłam tak zajawionia, że łajaciekręcę!, chociaż chyba była to tylko moja różowa mgiełka przed oczami. Ale przynajmniej otwarło mi to jakieś nowe możliwości i oto, co mi się udało zrobić pod wpływem tych zajęć: lala , ale to dopiero początek, mam już masę takich poklatkowych wypocin, w dodatku nakupiłam plasteliny i chcę więcej!  Śmieszne, bo to się wydaje być tak proste i taaak mi się podoba, w dodatku zawsze chciałam robić animacje, a jakoś na to nigdy nie wpadłam...

Na koniec dorzucam jeszcze trzeci obrazek, który się pojawił ostatnio na mojej Walizeczce, taki mój stary, komiksowy 'z życia wzięte'. Czasami żałuję, że więcej takich życiowych sytuacji  nie nabazgrałam w ten sposób. Taki mini-komiksowy pamiętniczek. Podobało by mi się.
Chociaż... w sumie to mam taki jeden komiks, który rysowałam w trzeciej gimnazjum, głównie na historii i polskim właśnie 'z życia wzięte', jak to bawiłyśmy się u mojej babciu w ogródku.

I jeszcze 'jadłospis studentki' z dnia dzisiejszego:
Śniadanko jadłam jeszcze w domu więc mogło być wykwintne: tościki z szyneczką, pomidorem, przyprawami i rozpływającym się serem, herbatka zielona, która miała przepyszny smak. Przyjechałam do Krakowa i ta sama zielona już wcale nie ma smaku. Piję już drugi kubek, sypię garście liści... nic. Kolorowa woda. Na obiad miałam gołąbki ze słoika, a na kolację wywalczyłam muffinki, w końcu się faceci wzięli do roboty i po roku mieszkania tu działa nam piekarnik. Ale pierwszy raz mi takie bułeczki wyszły! Na prawdę! Jak w domu herbata ma smak, to wszystkie wypieki mi zawsze zakalcowały się, a tutaj! Cudo!I będzie jeszcze na jutro na zajęcia co wziąć...

To tyle.
Miłego!  


A obrazek to kolejne 'z życia wzięte' z czasów gimnazjum, kiedy to napadł na mnie wilkołak, a Zuzię pogryzł wampir. Ale ciii, nic nie wiecie!

Komentarze


Tyldodymomen
   
Ocena:
+4
Pijecie na tych studiach coś poza herbatą i minerałką?
06-11-2012 00:35
Kamulec
   
Ocena:
0
@Tyldodymomen
Tylko standard, jak maki pod Monte Casino.
06-11-2012 00:59
nerv0
   
Ocena:
+2
Wpisując się w modną na polterze krytykę muszę napisać, że Elleani z twojego ulubionego rysunku wygląda jak facet. ;) Widać nawet u elfów występuje coś takiego jak płeć.
06-11-2012 11:39
Rysia777
   
Ocena:
0
@ T-men
Może. Ale o minerałce nic nie pisałam.

@nerv0
no, to pewnie dlatego tak mi się podoba. :)
06-11-2012 12:40
Jade Elenne
   
Ocena:
+3
"Widać nawet u elfów występuje coś takiego jak płeć".
Ale to tylko płeć kulturowa, która jest efektem dominacji zmaskulinizowanej wizji świata. Na szczęście postępowe jednostki uwalniają nas od szkodliwych stereotypów i przypominają, że płeć to tylko performatywne role w ujęciu postransgresywnym.
07-11-2012 23:33

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.