string(15) ""
» Blog » Neuroshima Tactics – Klepsydra
13-06-2013 11:10

Neuroshima Tactics – Klepsydra

W działach: bitewniaki, figurki, neuroshima | Odsłony: 306

Neuroshima Tactics – Klepsydra
... tudziez nekrolog.

Pomimo braku oficjalnej notki z pelna odpowiedzialnoscia stwierdzam zgon obywatela polskiego o inicjalach NST. Nieodzalowany bitewniak i ojciec dziesiatek, setek, a moze i tysiecy graczy odszedl od nas dnia blizej nieokreslonego, w szpitalu Matki Polki. Najnowoczesniejsza aparatura podtrzymywania zycia i gorace modlitwy potomkow nie przyniosly niestety rezultatow. Pogrzeb sie nie odbedzie, gdyz rodzice wykradli cialo i przetrzymuja je w ciemnej piwnicy w nadziei na spontaniczne samowskrzeszenie.

Niestety, ale taka jest smutna prawda, ktorej co poniektorzy nie chca przyjac do wiadomosci. Kazdy fan bitewniakow o zainteresowaniach wykraczajacyh poza produkty GW z pewnoscia chociaz raz przezyl smierc systemu. Objawy sa w kazdym przypadku identyczne – brak informacji i newsow ze strony wydawcy, coraz wieksze odstepy miedzy kolejnymi nowosciami, spadek liczby sklepow oferujacych produkt, wreszcie coraz nizsza frekwencja na turniejach. Fani Urban War/Metropolis i do niedawna Dark Age znaja ten bol. NST cierpi na wszystkie te symptomy. Portal milczy jak zaklety, ostatni blister ukazal sie pod sam koniec stycznia, a na turniejach stawia sie po gora kilka osob.

Pisanie o tym nie sprawia mi satysfakcji, wrecz przeciwnie, jest nieco dolujace. Gra miala potencjal zostac pierwsza udana, POLSKA gra bitewna, lecz potencjal ten zostal koncertowo zmarnowany na wlasne zyczenie tworcow. Mozna bylo pomyslec, ze bitewniak osadzony w swiecie najpopularniejszego polskiego RPG, uniwersum idealnie przystosowanego do rozgrywania w nim potyczek na stole, nie mogl sie nie udac. A jednak...

Powodow jest wiele, i choc obiektywnie trudno je okreslic, pozwole sobie wymienic moje przemyslenia na temat. Od myslnikow, zeby bylo latwiej czytac.

- po pierwsze i najwazniejsze – Polska to nie jest kraj dla gier figurkowych. Polska jest biedna, nieprzyjazna rozrywkom pokroju gier bitewnych, zas gracze wychodza z prostego zalozenia – jezeli juz mam wydac kupe kasy na to hobby, to chce miec gwarancje, ze bede mial z kim grac (a bitewniakowcow w Polsce jak kot naplakal). I wybieraja Warhammery. Zeby miec jakiekolwiek szanse na utrzymanie linii modeli, trzeba z marszu uderzac na Zachod. Portal stawial na polskich fanow NS i sie przeliczyl. Tlumaczenie wyszlo rok po premierze i bylo, mowiac delikatnie, slabe, robione przez kogos z wewnatrz, ktory moze i angielski zna, ale nie na tyle, by dokonac profesjonalnego przekladu. Ale wtedy to i tak byla musztarda po obiedzie; gra poniosla kleske na rynku wewnetrznym. Wniosek na przyszlosc – jesli juz, drogi wydawco, plodzisz gre bitewna, rob to w dwoch jezykach jednoczesnie. Polska nie utrzyma bitewniaka. Spellcrowy i Wolsungi zaswiadcza.

- slabe figurki i dziwna skala. Na wiele miesiecy przed ukazaniem sie gry niektorzy wieszczyli jej porazke na podstawie zdjec pierwszych rzezb. I slusznie. Rzezby nie byly wcale najgorsze, ale tez i nie wystarczajaco dobre jak na te ceny. Powod? Nie, nie dlatego ze rzezbiarzowi zdolnosci nie stalo. Nie, nie dlatego ze Portal mial ograniczone fundusze (choc to po czesci tez). Nie, nie dlatego ze ilustracje byly niedobre, bo byly nawet bardzo dobre jak na te skale przedsiewziecia. Stalo sie tak dlatego, ze skala byla zla, a proporcje zbyt realistyczne. Pomijam fakt, ze figurki byly za male i slabo prezentowaly sie na stole. Chodzi raczej o to, ze takie figurki trudno sie rzezbi. Trudno z tak malej powierzchni wycisnac "fajnosc", a kazde niedopracowanie anatomii razi w oczy nawet laika. Tzw. "heroic scale" stosowane przez GW czy Privateer Press oferuje duzo wiekszy margines bledu oraz wiecej przestrzeni do uatrakcyjnienia modelu. Zaryzykuje stwierdzenie, ze gdyby Portal poszedl wlasnie ta droga, zamiast silic sie na bardziej realistyczne Infinity, NST spotkal by sie z cieplejszym przyjeciem. Moze...

Wypada tez wspomniec o materiale, z ktorego wykonana byla pierwsza fala. Zly to malo powiedziane... Polamane elementy w blisterach, rozlane detale, gietkie i lamliwe figurki... Lista jest dluga. Portal ostatecznie zmienil odlewnie, ale znow, bylo juz za pozno. Wiesc o niskiej jakosci poszla w eter.

- skopany podrecznik i brak kampanii. Powiem wprost – drogi Trzewiku, tak sie nie pisze podrecznikow do gier bitewnych czy planszowych. Taki styl przechodzi w grach fabularnych, gdzie nacisk jest polozony na snucie historii i barwne wylozenie mechaniki pozwala wczuc sie w atmosfere swiata, ale gry figurkowe to inna para kaloszy – tu liczy sie przejrzystosc i zwiezlosc, co umozliwia szybkie sprawdzenie takiej czy innej zasady w trakcie rozgrywki. Chcesz wciagnac potencjalnego gracza do swojej gry? Umiesc "zajawke" na samym wstepie oraz w serii artykulow na stronie. Samo "miecho" gry to ostatnie miejsce, w ktorym baja sie o tym, jak to "jeden kolo ustrzelil drugiego kola z kalacha". Nie. Mnie podrecznik odrzucil po pierwszej stronie i musialem zmuszac sie, zeby dotrwac do konca i poznac zasady. Nie. Nie. Nie.

Kampania to kolejny punkt, w ktorym Portal dal plame. System kampanii, szumnie zapowiadany jako danie glowne i os systemu, jako cos, co odrozni gre od pozostalych i uczyni ja godnym nastepca Necromundy, jako cos, co przyciagnie graczy... ukazal sie kiedy? Pol roku? Rok po premierze? Nawet nie pamietam, bo juz wtedy malo kto interesowal sie NST. W kazdym razie kampania okazala sie... niezla. Solidna. Bez fajerwerkow, miala swoje wady, mozna bylo ja "powergamingowac", ale byla w porzadku. Niestety, bylo juz za pozno. NST zmarnowalo swoja szanse. Rada dla wydawcow – dzien premiery to czas, gdy gra sprzedaje sie najlepiej. Zmarnuj ten czas, a linia nie odrobi strat. Jesli kregoslup gry nie jest gotowy, przesun premiere, zamiast wydawac niedokonczony produkt.

- promocja gry, czyli 12 powodow... Drogi Trzewiku (z gory przepraszam za poufalosc, poniewczasie)... Wiesz, czego sie nie robi, promujac swoja gre? Wiesz, jaki jest kardynalny blad przy sprzedawaniu swojego nowego produktu fanom bitewniakow, hobby angazujacego emocjonalnie i finansowo? Obrzydzanie gier konkurencji. Czy naprawde sadzisz, ze gracz Warhammera rzuci sie na NST, gdy mu uswiadomisz, jaki to lorhamer jest be, a NST cacy? Nie! Zrobi wrecz przeciwnie i na zlosc tobie Neuroshimy nie kupi. Nigdy, przenigdy nie mow potencjalnemu klientowi, ze dokonal blednej decyzji, nabywajac produkt konkurencji i ze moze go naprawic, nabywajac twoj. Klient nie lubi popelniac bledow, a tym bardziej sie do nich przyznawac. Zamiast tego wychwalaj zalety wlasnego produktu, a o istnieniu konkurencyjnych nie wspominaj. Mnie Trzewik takim gadaniem zrazil i do siebie, i do gry, a wnioskujac po odzewie, innych rowniez. I po co to bylo? Po raz kolejny polski wydawca zamiast jednoczyc konsumentow, podzielil ich, odcinajac sie od jakiejsc grupy odbiorcow i nakrecajac czarny PR przeciw samemu sobie. I nie ma co tu psioczyc na polska mentalnosc, tacy sa konsumenci na calym swiecie.

Fiu, dlugasny wyszedl ten wpis, ale czulem potrzebe wygloszenia dluzszego przemowienia z okazji odejscia najslynniejszego (nieslawnego?) rodzimego bitewniaka. Niech mu ziemia lekka bedzie. Nawet jesli cos tam kiedy w przyszlosci wyjdzie (moze owa legendarna, piata frakcja?), gry to nie wskrzes; nie ma sie co ludzic.

Komentarze


Aesandill
   
Ocena:
0
@ ~Misiek
To prawda. Tyle że NST nie zrywa beretu z czaszki tak mocno, by konkurować z innymi formami wypełnienia czasu, jeśli na chwile gry mam poswięcić wiele godzin tworzenia ekipy.

"konkurencja" pozwala nam bawić się bez problemów, z ładnymi figsami i w podobnej cenie. Czy NST jest tak kozackie by się dla niego poświęcać?
14-06-2013 17:56
~misiek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dajesz szeroki zakres do porównań słowem konkurencja :) Najogólniej duży wygrzew, jedynie Infinity ma podobnie, inne skirmisze miękną, a duże bitewniaki wogóle wydają się statyczne przy niej. Ponadto proste zasady komplikujące się przez ustawienie stołu.

Nie oceniam wartości strategicznej, różne gry mają ją lepiej rozwiązaną, tylko kosztem wygrzewu. Spowolniony gameplay za cenę odwzorowania. W NST podoba mi się przyzwoity zasób realizmu i to że zasady nie zwolniły gry chcąc go odwzorować.
14-06-2013 18:07
Aesandill
   
Ocena:
0
@ ~misiek
Nie bardzo chce mi się porównywać bo zwyczajnie lubie NST.
Tyle tylko że uważam ogranizowanie dla niej społeczności za pewna przesadę. Jeśli gierka ma mieć takie wymagania, to po prostu staje się dużo mniej atrakcyjna. Tyle.
14-06-2013 18:25
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
Najogólniej duży wygrzew, jedynie Infinity ma podobnie,

Ustalmy coś - to Neuroshima ma podobnie do Infinity, a nie odwrotnie ;)
14-06-2013 20:55
ajfel
   
Ocena:
+1
jestem pewien że Portal nie powiedział ostatniego słowa w temacie NST. Nie zmienia to faktu, że od pewnego czasu mało mnie to interesuje.

Mimo słabych figurek, źle opisanych reguł i paru przekombinowanych pomysłów grę ogólnie rzecz ujmując oceniłem dobrze. Nie tyle jako bardzo dobry system, co jako system mający realne szanse bardzo dobrym się stać.

Kampania imho nie wyszła za późno, nie trzeba było czekać na nią zbyt długo. Aczkolwiek mnie osobiście rozczarował ten materiał.

Co do notki - z jednymi rzeczami się zgadzam, z innymi mniej. Więcej jest tych pierwszych.

Nie sądzę by Trzewik jakoś specjalnie postanowił wyciągnąć wnioski w oparciu o tą notkę. Aczkolwiek to co napisałeś o "12 powodach" i promocji NST wydaje mi się najbardziej trafne z całej notki. Wypowiedzi Trzewika o produktach konkurencyjnych nie tylko były mocno niepochlebne, często były także nafaszerowane stekiem kłamstw i bzdur. Nie wiem czy było to celowe, czy wynikało z niewielkiej znajomości konkurencyjnych produktów, ale słuchając niektórych trzewikowych wypowiedzi witki opadały i nie wiadomo było czy śmiać się, czy płakać. Nie tędy droga.

Było kłamanie że NST jest najtańsza na rynku, było kłamanie że starter NST ma więcej niż inne startery, było kłamanie że 8-10 figsów w Necromundzie nie wystarczy do fajnej zabawy... co tu gadać - dużo tych trzewikowych kłamstewek było.

Tak jak napisałeś - chwalić swój produkt i wskazywać na jego mocne punkty. A nie biadolić o innych w co drugim zdaniu mijając się z prawdą.
14-06-2013 22:01
~Misiek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Co jest tańsze na rynku?
15-06-2013 06:26
ajfel
   
Ocena:
0
Necromunda żeby daleko nie szukać. Ok. 120zł za starter 8 metalowych modeli plus akcesoria (takim zestawem już spokojnie można pograć), a NST 5 modeli za stówę.
15-06-2013 07:41
-DE-
   
Ocena:
0
Tylko ze Necromunda juz od dawna nie zyje, a figurki sa sukcesywnie wycofywane z internetowego sklepu GW (sprzedaz do wyczerpania zapasow; nie odlewaja juz metali).
15-06-2013 08:25
ajfel
   
Ocena:
0
To prawda, Necromunda to system bez wsparcia wydawcy. Dlatego liczyłem że NST będzie ciekawą alternatywą, a tak się niestety nie stało.

Z drugiej strony patrząc:

- Necromunda archiwalnych, oficjalnych materiałów ma tak wiele, że NST raczej nigdy jej nie przebije

- Modele wciąż są dostępne

- Nie wiem jak u Was, ale w moim mieście - jak mnie naszła ochota na powrót do Necromundy, to chętnych do kampanii błyskawicznie znalazłem sporą gromadkę. Wielu pozbyło się swych starych armii do WFB / WH40k, ale gangi do Necromundy wciąż trzymają gotowe do boju. Są też tacy, co ze świetnym rezultatem konwertują plastikowe modele z WH40k na potrzeby Necromundy.

Po rozczarowaniu kampanią NST wróciłem do Necromundy i powiem Wam, że gra się świetnie, mimo iż formalnie gra jest trupem.
15-06-2013 08:45
~Pomurnik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Moze mniej modeli za stowe, ale gra sie tym spokojnie i wbrew pozorom daje to duzo mozliwosci zagran taktycznych i frajdy. Starter to 600 punktow i to w zupelnosci wystarcza na wiekszosc turniejow i nawet mozna tym rozpoczac kampanie.

Co do kampainii to wiem ze jest fanowska inicjatywa graczy do napisania zasad alternatywnych (nie jestes jedynym ktoremu kampania w obecnej formie nie przypadla do gustu). Czesc jest juz zrobiona, ale chyba projekt zostal wstrzymany ze wzgledu na dwie rzeczy. Chwilowy brak czasu wolnego i olewatorskie podejscie Portalu do NST.
15-06-2013 13:39
~Misiek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Kurczę więc trzymajmy się faktów. Necromunda nie jest dostępna już, po wycofaniu się GW ze specialist games, to prawie dwudziestoletnia gra w którą zagra ktoś przez sentyment jak ja np w Magię i Miecz. Tactics jest najtańszy na rynku. Same modele są trochę tańsze od tych z innych gier i pułap rozgrywki jest niski, w przedziale 5-8 modeli na stronę, gdzie infa to raczej 10+ ze względu na mniejszą liczbę komplikacji z zapisywaniem np ran i amunicji. Na koniec wszystko to jeden pies, czy 150zł czy nawet 300 w podobnych grach, gdy na WFB wydałem przez lata pewnie ponad 10tys.
16-06-2013 00:35
ajfel
   
Ocena:
+1
Ok, zatem trzymajmy się faktów, które są następujące :-) :

fakt nr 1: nowe figurki do Necromundy można normalnie kupić w różnych miejscach, na przykład tutaj: http://www.bard.pl/search,szukaj:necromunda albo tutaj: http://search.games-workshop.com/search?locale=pl&keywo rds=necromunda Mail orderów nie trzeba się bać, zamawiałem figurki do Necromundy nie raz i nigdy nie czekałem dłużej niż 5 dni.

fakt nr 2: wystarczy zerknąć na wskazane linki, by zauważyć że Necromunda JEST tańsza od NST, tak jak pisałem to wcześniej.

Figurki są w sprzedaży, kompletne reguły dostępne za darmo na stronie wydawcy. Innymi słowy jeżeli ktoś mówi że Necromunda jest już niedostępna, to zwyczajnie mija się z prawdą.

Kłamstwem jest także powtarzanie że NST jest najtańsza na rynku.

GW nie wspiera SG już od dawna, wiadomo. Nie przeszkadza to żyć ligom Blood Bowla na całym świecie, czy funkcjonować scenie turniejowej Mordheim.

A cóż to za argument że gra ma prawie 20 lat? Battletech albo jaki nie bądź Warhammer ma więcej i co z tego? Chyba tylko to, że gra ma masę archiwalnych, świetnych publikacji, rozszerzeń i scenariuszy. Jest tego takie bogactwo, jakiego raczej nigdy się NST nie dorobi.

Ja rozumiem że wygodniej Ci porównywać do Infinity, która jest trochę droższa. Necromunda nadal jednak pozostaje godną uwagi alternatywą imho. Zwłaszcza dla ludzi, którym (tak jak mi) nie odpowiada stylistyka Infinity.

Porównywanie w.w. gier do WFB jest zupełnie bez sensu. Tak to można też porównywać Bitwy Westeros do Battletecha, albo motorynkę do Kamaza, tylko po co?

Jak pisałem wcześniej: jeśli mówimy o figurkowych skirmishach z trybem kampanii, liczyłem że NST będzie dla Necromundy ciekawą alternatywą, ale tak się niestety nie stało. Być może taką alternatywą będzie nadchodzący Deadzone od Mantic Games, na co po cichu liczę.
16-06-2013 17:03
-DE-
   
Ocena:
0
Mylisz sie w temacie dostepnosci figurek do Necromundy. GW sprzedaje tylko i wylacznie to, co im zalega w magazynie i nie bedzie odlewac nowych figurek. Wiele modeli juz zostalo usunietych ze sklepu online, a znikniecie kolejnych to tylko kwestia czasu. To sa fakty, nie domniemania. Metale z linii Collector's tez wyparowaly, tak samo z modelami do Epica, BFG itd.

Sklepy polskie moga zamawiac Specialist Games, ale nie dostaja na nie upustu, wiec wychodzi drozej niz zamawianie bezposrednio. Mozliwosc bardowska to taki bardziej relikt, raczej nikt z tego nie korzysta - nie mam pojecia, jak by sklep na to zareagowal. Natomiast Mail Order to opcja tylko dla posiadaczy karty kredytowej - GW nie akceptuje polskiego PayPala. Ja np. takowej nie mam i musze korzystac z e-Baya.

Natomiast co do zasad jako takich to przewazajaca wiekszosc graczy, a tym bardziej nowicjuszy, nie ma ochoty zabierac sie za martwy system, nawet z darmowymi zasadami. Tak to juz jest. Necromunda, VOID, czy VOR to systemy juz tylko dla zapalencow, a ci juz dobrze wiedza, w co chca grac - nie trzeba ich przekonywac :) Figurki tez sobie skombinuja, albo proksy, albo poprzez portale aukcyjne.

Deadzone to gra planszowa z figurkami w stylu Dust Tactics, nie bitewniak, do tego drogi, jesli wziac pod uwage niezbednosc makiet. Raczej nie ma szans przyjac sie w Polsce; z tego, co zaobserwowalem, Polacy lubia konkretne, rozbudowane zasady, a DZ jest bardzo uproszczony. Sam Mantic w Polsce jest szerzej nieznany, w najlepszym razie uzywany jako zamienniki do WFB. Osobiscie pokladalem w DZ duze nadzieje, ale koniec koncow okazalo sie, ze bedzie to gra z mechanika o zlozonosci zblizonej do mojej wlasnej, napisanej do uzytku domowego w czasie wolnym (i w tym miejscu nie przesadzam!). DZ to bardzo proste i oczywiste rozwiazania, wyzute z miecha. Duze rozczarowanie.
16-06-2013 18:30
ajfel
   
Ocena:
0
-DE- ale w czym się mylę? Doskonale wiem że te figurki są dostępne do wyczerpania zapasów. Czy gdzieś napisałem że jest inaczej? Stwierdziłem że nieprawdą jest, że Necromunda to gra niedostępna, bo jest (jeszcze) dostępna, a co przyniesie przyszłość, to się okaże.

W Bardzie figurki do Necromundy zamawiałem w ubiegłym roku i płaciłem 110zł za zestaw. Z trzecim akapitem Twojej wypowiedzi zgadzam się w całej rozciągłości, wcale nie liczę na to że nagle Necromunda stanie się arcypopularna :-), no chyba że GW wypuści plastikowe gangi w ramach kolejnego Mystery Boxa;]

DZ jeszcze nie oceniam, bo nie wypróbowałem. O grach Mantica mogę powiedzieć zaś tyle, że jak do tej pory oferowały bardzo zgrabne i grywalne mechaniki, gorzej nieco było z jakością wydania. A na przykład taki Dreadball w mojej ocenie pod wieloma względami działa lepiej od BloodBowla.
16-06-2013 19:00
~Misiek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
GW chyba z 1 maja zrezygnowało z Necromundy i innych rzeczy, a piszesz że zamawiałeś rok temu. Bard ma status na zamówienie i może się okazać że nie będzie miał z czego.

Mnie się nie chce spinać co jest lepsze, dla mnie NST najbardziej odpowiada moim potrzebom. Zarzucasz mi niepotrzebnie wybiórczość w porównaniu cen, bo niby komentarz pod artykułem nadaje się do zbiorowego i kompleksowego porównania, gdzie sam posługujesz się słowem inne bitewniaki.

Necromunda w Bardzie to przeciętnie 130-160zł za 8 modeli co daje 16-20zł szt. Bohaterowie to 40-50zł szt, nie widzę więc różnicy cenowej skoro zwyklaków NST kupuję po ok 18-20zł za sztukę, a bohaterów po 22-24zł. Czy te różnice warte są opisywania i zarzucania nieprawdy wydawcy?

Systemy które można zestawiać ze sobą to np NST, Infinity, Malifaux, Wolsung. Współcześnie wydawane z nowościami i supportem skirmishe o podobnym poziomie rozgrywki.

Na ostatek zapraszam do nas na turniej w lipcu, temat świeży, ustalamy termin i format

Obietnica Szybkiej Śmierci w Dolinie Węży
http://forum.osmiornica.info/viewt opic.php?f=109&p=138232#p138232
16-06-2013 20:27
ajfel
   
Ocena:
0
Różnice może i warte zachodu nie są, ale nie zarzucałbym wydawcy wygłaszania wyssanych z palca historii, gdyby nie było sypania nimi jak z rękawa. A tak było przy różnych okazjach.

-DE- w notce napisał o negatywnej kampanii reklamowej NST, która polegała głównie na mówieniu źle o konkurencji. To było nie tylko wytykanie wad, ale także karmienie półprawdami. Że NST najtańsza i megainnowacyjna bo ma system reakcji, a jak coś jest porównywalne cenowo to już drogie, że kampania Necro niegrywalna, że mechaniczne propozycje w Inf są do dupy, że NST to jedyna gra pozwalająca na świetną zabawę przy zakupie samego startera i inne bzdety.

Przecież nie wymyśliłem sobie tego wszystkiego :-) można się dokopać do promocyjnych filmików i dyskusji przy różnych okazjach.

Gdy jeszcze grałem w NST powtarzałem przy różnych okazjach i w różnych miejscach, że marketingowe półprawdy mnie rażą. Trzeba zachwalać NST za to, co faktycznie jest atutem tej gry, a nie ściemniać że jest wyjątkowo tania i mówić w tym kontekście nieprawdziwe rzeczy o innych tytułach. Naprawdę lepiej będzie jak każdy wydawca promując produkt skupi się na SWOJEJ grze.

Też się nie chcę spinać o wyższość jednego nad drugim. Każdy gra w co lubi. NST dałem szansę i pograłem trochę, powrót do Necromundy wynikł głównie z tego, co obie gry proponują na poziomie kampanii.
16-06-2013 21:35
~Misiek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tak naprawdę mam w poważaniu co ktoś powiedział dwa lata temu, szczerze nie obejrzałem żadnego z filmików w całości. Grę polubiłem jak w nią pograłem z atutów płynących z samej partyjki, a nie marketingu.
16-06-2013 21:51
~Pomurnik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Korzystając z tematu, zapraszam do obejrzenia fotorelacji z testowanego wieloosobowego trybu gry:

http://www.wydawnictwoportal.pl/fo rum/viewtopic.php?f=36&t=922#p5206
17-06-2013 11:22
Z Enterprise
   
Ocena:
0
o, serduszka z Descenta ;)
17-06-2013 12:01
~Pomurnik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Te akurat są z Runebounda ;) Ja wolę czerwone kostki, ale cóż..:P W następnym raporcie będą czaszki, bo kolega za serduszka dostał lincz :D
17-06-2013 13:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.