string(15) ""
» Blog » Neuroshima Tactics – Klepsydra
13-06-2013 11:10

Neuroshima Tactics – Klepsydra

W działach: bitewniaki, figurki, neuroshima | Odsłony: 306

Neuroshima Tactics – Klepsydra
... tudziez nekrolog.

Pomimo braku oficjalnej notki z pelna odpowiedzialnoscia stwierdzam zgon obywatela polskiego o inicjalach NST. Nieodzalowany bitewniak i ojciec dziesiatek, setek, a moze i tysiecy graczy odszedl od nas dnia blizej nieokreslonego, w szpitalu Matki Polki. Najnowoczesniejsza aparatura podtrzymywania zycia i gorace modlitwy potomkow nie przyniosly niestety rezultatow. Pogrzeb sie nie odbedzie, gdyz rodzice wykradli cialo i przetrzymuja je w ciemnej piwnicy w nadziei na spontaniczne samowskrzeszenie.

Niestety, ale taka jest smutna prawda, ktorej co poniektorzy nie chca przyjac do wiadomosci. Kazdy fan bitewniakow o zainteresowaniach wykraczajacyh poza produkty GW z pewnoscia chociaz raz przezyl smierc systemu. Objawy sa w kazdym przypadku identyczne – brak informacji i newsow ze strony wydawcy, coraz wieksze odstepy miedzy kolejnymi nowosciami, spadek liczby sklepow oferujacych produkt, wreszcie coraz nizsza frekwencja na turniejach. Fani Urban War/Metropolis i do niedawna Dark Age znaja ten bol. NST cierpi na wszystkie te symptomy. Portal milczy jak zaklety, ostatni blister ukazal sie pod sam koniec stycznia, a na turniejach stawia sie po gora kilka osob.

Pisanie o tym nie sprawia mi satysfakcji, wrecz przeciwnie, jest nieco dolujace. Gra miala potencjal zostac pierwsza udana, POLSKA gra bitewna, lecz potencjal ten zostal koncertowo zmarnowany na wlasne zyczenie tworcow. Mozna bylo pomyslec, ze bitewniak osadzony w swiecie najpopularniejszego polskiego RPG, uniwersum idealnie przystosowanego do rozgrywania w nim potyczek na stole, nie mogl sie nie udac. A jednak...

Powodow jest wiele, i choc obiektywnie trudno je okreslic, pozwole sobie wymienic moje przemyslenia na temat. Od myslnikow, zeby bylo latwiej czytac.

- po pierwsze i najwazniejsze – Polska to nie jest kraj dla gier figurkowych. Polska jest biedna, nieprzyjazna rozrywkom pokroju gier bitewnych, zas gracze wychodza z prostego zalozenia – jezeli juz mam wydac kupe kasy na to hobby, to chce miec gwarancje, ze bede mial z kim grac (a bitewniakowcow w Polsce jak kot naplakal). I wybieraja Warhammery. Zeby miec jakiekolwiek szanse na utrzymanie linii modeli, trzeba z marszu uderzac na Zachod. Portal stawial na polskich fanow NS i sie przeliczyl. Tlumaczenie wyszlo rok po premierze i bylo, mowiac delikatnie, slabe, robione przez kogos z wewnatrz, ktory moze i angielski zna, ale nie na tyle, by dokonac profesjonalnego przekladu. Ale wtedy to i tak byla musztarda po obiedzie; gra poniosla kleske na rynku wewnetrznym. Wniosek na przyszlosc – jesli juz, drogi wydawco, plodzisz gre bitewna, rob to w dwoch jezykach jednoczesnie. Polska nie utrzyma bitewniaka. Spellcrowy i Wolsungi zaswiadcza.

- slabe figurki i dziwna skala. Na wiele miesiecy przed ukazaniem sie gry niektorzy wieszczyli jej porazke na podstawie zdjec pierwszych rzezb. I slusznie. Rzezby nie byly wcale najgorsze, ale tez i nie wystarczajaco dobre jak na te ceny. Powod? Nie, nie dlatego ze rzezbiarzowi zdolnosci nie stalo. Nie, nie dlatego ze Portal mial ograniczone fundusze (choc to po czesci tez). Nie, nie dlatego ze ilustracje byly niedobre, bo byly nawet bardzo dobre jak na te skale przedsiewziecia. Stalo sie tak dlatego, ze skala byla zla, a proporcje zbyt realistyczne. Pomijam fakt, ze figurki byly za male i slabo prezentowaly sie na stole. Chodzi raczej o to, ze takie figurki trudno sie rzezbi. Trudno z tak malej powierzchni wycisnac "fajnosc", a kazde niedopracowanie anatomii razi w oczy nawet laika. Tzw. "heroic scale" stosowane przez GW czy Privateer Press oferuje duzo wiekszy margines bledu oraz wiecej przestrzeni do uatrakcyjnienia modelu. Zaryzykuje stwierdzenie, ze gdyby Portal poszedl wlasnie ta droga, zamiast silic sie na bardziej realistyczne Infinity, NST spotkal by sie z cieplejszym przyjeciem. Moze...

Wypada tez wspomniec o materiale, z ktorego wykonana byla pierwsza fala. Zly to malo powiedziane... Polamane elementy w blisterach, rozlane detale, gietkie i lamliwe figurki... Lista jest dluga. Portal ostatecznie zmienil odlewnie, ale znow, bylo juz za pozno. Wiesc o niskiej jakosci poszla w eter.

- skopany podrecznik i brak kampanii. Powiem wprost – drogi Trzewiku, tak sie nie pisze podrecznikow do gier bitewnych czy planszowych. Taki styl przechodzi w grach fabularnych, gdzie nacisk jest polozony na snucie historii i barwne wylozenie mechaniki pozwala wczuc sie w atmosfere swiata, ale gry figurkowe to inna para kaloszy – tu liczy sie przejrzystosc i zwiezlosc, co umozliwia szybkie sprawdzenie takiej czy innej zasady w trakcie rozgrywki. Chcesz wciagnac potencjalnego gracza do swojej gry? Umiesc "zajawke" na samym wstepie oraz w serii artykulow na stronie. Samo "miecho" gry to ostatnie miejsce, w ktorym baja sie o tym, jak to "jeden kolo ustrzelil drugiego kola z kalacha". Nie. Mnie podrecznik odrzucil po pierwszej stronie i musialem zmuszac sie, zeby dotrwac do konca i poznac zasady. Nie. Nie. Nie.

Kampania to kolejny punkt, w ktorym Portal dal plame. System kampanii, szumnie zapowiadany jako danie glowne i os systemu, jako cos, co odrozni gre od pozostalych i uczyni ja godnym nastepca Necromundy, jako cos, co przyciagnie graczy... ukazal sie kiedy? Pol roku? Rok po premierze? Nawet nie pamietam, bo juz wtedy malo kto interesowal sie NST. W kazdym razie kampania okazala sie... niezla. Solidna. Bez fajerwerkow, miala swoje wady, mozna bylo ja "powergamingowac", ale byla w porzadku. Niestety, bylo juz za pozno. NST zmarnowalo swoja szanse. Rada dla wydawcow – dzien premiery to czas, gdy gra sprzedaje sie najlepiej. Zmarnuj ten czas, a linia nie odrobi strat. Jesli kregoslup gry nie jest gotowy, przesun premiere, zamiast wydawac niedokonczony produkt.

- promocja gry, czyli 12 powodow... Drogi Trzewiku (z gory przepraszam za poufalosc, poniewczasie)... Wiesz, czego sie nie robi, promujac swoja gre? Wiesz, jaki jest kardynalny blad przy sprzedawaniu swojego nowego produktu fanom bitewniakow, hobby angazujacego emocjonalnie i finansowo? Obrzydzanie gier konkurencji. Czy naprawde sadzisz, ze gracz Warhammera rzuci sie na NST, gdy mu uswiadomisz, jaki to lorhamer jest be, a NST cacy? Nie! Zrobi wrecz przeciwnie i na zlosc tobie Neuroshimy nie kupi. Nigdy, przenigdy nie mow potencjalnemu klientowi, ze dokonal blednej decyzji, nabywajac produkt konkurencji i ze moze go naprawic, nabywajac twoj. Klient nie lubi popelniac bledow, a tym bardziej sie do nich przyznawac. Zamiast tego wychwalaj zalety wlasnego produktu, a o istnieniu konkurencyjnych nie wspominaj. Mnie Trzewik takim gadaniem zrazil i do siebie, i do gry, a wnioskujac po odzewie, innych rowniez. I po co to bylo? Po raz kolejny polski wydawca zamiast jednoczyc konsumentow, podzielil ich, odcinajac sie od jakiejsc grupy odbiorcow i nakrecajac czarny PR przeciw samemu sobie. I nie ma co tu psioczyc na polska mentalnosc, tacy sa konsumenci na calym swiecie.

Fiu, dlugasny wyszedl ten wpis, ale czulem potrzebe wygloszenia dluzszego przemowienia z okazji odejscia najslynniejszego (nieslawnego?) rodzimego bitewniaka. Niech mu ziemia lekka bedzie. Nawet jesli cos tam kiedy w przyszlosci wyjdzie (moze owa legendarna, piata frakcja?), gry to nie wskrzes; nie ma sie co ludzic.

Komentarze


-DE-
   
Ocena:
0
@Squid - jest i OiM, ale ze nie interesuje sie grami historycznymi, to mi wypadlo z glowy. Stwierdzenie to nalezy wiec odniesc do gier fantastycznych.

@DW - Wez jednak poprawke, ze moja wypowiedz to ani fakty, ani prawdy objawione, lecz li tylko przemyslenia. Mozesz sie z nimi zgadzac lub nie, jak to z opiniami.

Mowiac "ofensywnie" masz na mysli mniemam "napastliwie" lub "obrazliwie"? Coz, kazda wypowiedz krytyczna jest z natury negatywna. Ale czy moja jest napastliwa? Raczej jednak nie, przynajmniej piszac ja, staralem sie byc jak najbardziej obiektywny.

@Eliash - mnie tez szkoda. Ostatnie figurki byly calkiem niezle (zwlaszcza szturmowcy), wiec gdyby utrzymac tendencje zwyzkowa, moglyby osiagnac bardzo dobry poziom.

@Pomurnik - i tu trafiles w sedno. Z czasem sie poprawily. Z czasem. Produkty niestety musza byc dobre juz na wejsciu, bo klienci maja tendencje do interesowania sie tylko nowymi i nadchodzacymi propozycjami. Nie oceniam, ale taki jest rynek i trzeba to brac pod uwage przy wydawaniu gier. Malo kto ma cierpliwosc i ochote czekac, az za rok czy piec produkt osiagnie satysfakcjonujacy poziom. A start NST najlepszy nie byl. Bardziej pasuje tu okreslenie falstart.

Ze ktos tam gra... We wszystko ktos tam gra. W Warzone 1E tez ktos gra :) Samo granie linii nie utrzyma, zrobi to tylko odpowiednio wysoka sprzedaz produktow.
13-06-2013 22:41
~Pomurnik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Eliash, Krzyś, postapokaliptyk, DE: Tak jak napisałem, w każdym większym mieście jest grono grających. Masz figurki? Chcesz grać? Wystarczy jedno zdanie na forum.
13-06-2013 22:54
Aesandill
   
Ocena:
0
@ ~Pomurnik
Olsztyn jest mały widać. Co to tam stolica województwa, 22 miasto wg. ludności w Polsce.
14-06-2013 06:29
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
Słyszałem plotki, że Bard się wycofuje, bo im nie schodzi. A tak w ogóle, to są jakieś większe sklepy w większych miastach, które to promują, robią eventy itd?
14-06-2013 07:56
postapokaliptyk
   
Ocena:
0
@Pomurnik
ok, jak tylko skończę malować, na pewno dam znać :)

@vonBoltzmann
no właśnie, gdyby to była sobota, wtedy na pewno bym wpadł (z wawy do łodzi nie jest daleko), niestety w niedziele takie wycieczki mi odpadają :(
14-06-2013 08:52
Kratistos
   
Ocena:
0
To prawda ze Portal popelnil bledy na poczatku istnienia bitewniaka- ale z punktu widzenia obecnego stanu sa one w wiekszosci jedynie ´´historycznymi`´ problemami.

NST jest ciekawym i wymagajacym sporego planowania systemem- mam nadzieje ze bedzie rozwijany dalej.

@ ZE

W W-wie, na pewno w Graalu i chyba jeszcze w jednym maja do testowania figurki , makiety i przeszkolonych pracownikow. W GP sa rozpiski gdzie mozna sie nauczyc grac i jakie eventy nadchodza.
14-06-2013 11:13
postapokaliptyk
   
Ocena:
0
o! to mnie zaskoczyłeś, Kratistos, bo w sumie figurki maluję, podręcznik przeczytałem, ale jeszcze nie widziałem, jak wygląda potyczka.
w którym warszawskim graalu można to tak "na żywca" obejrzeć?
14-06-2013 11:50
~Doman

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@ Kratistos
historyczne problemy? Portal nie dotyka nawet kijem tego systemu przez ostatnie miesiące.... a nawet jeśli coś robią(w tajemnicy) to osoba odpowiedzialna za wizerunek tej linii, kończyła chyba kurs "promowania marki" na wyższej szkole zarządzania polem namiotowym

Widać nawet Portal nie był w stanie tego zdementować na głównej stronie NST, a ile to czasu kosztuje 2 minuty?
14-06-2013 14:55
Kratistos
   
Ocena:
+1
@ postapokaliptyk

Graal w blu city- maja figurki i stoly.

@ Doman

Historycznym problemem dla gracza TERAZ jest brak kampanii na poczatku- bo juz jest, zla odlewnia- bo juz jest nowa czy nawet niesoldine zasady w podreczniku 1.1- skoro jest poprawiony 1.5.

Zreszta materialy do NST ukazuja sie w GP: ostatni jest sprzed miesiaca. Tak wiec nie mozna powiedziec ze Portal calkowicie milczy. A co do ostanich updatow to w przeciagu roku ukazala sie nowa frakcja (pol-frakcja) i ze dwoch bohaterow. Jesli na Portalkonie dadza zapowiedz kolejnej armii to znaczy ze system dalej dziala.

A co dementowania- to chyba nie tedy droga. Jakby mieli odpowiadac na kazdy wpis blogowy to chyba jedyne co by robili to odpowiadali i koniecznie przepraszali: a to jeden sadzi ze Neuro jest zle bo 9 dodatek jest nudny, a to drugi sadzi ze Monastyr o pupie maryni a jeszcze jeden ze za drogi. A sam Trzewiczek to juz tylko w worku pokutnym siedziec za krzywdy straszliwe wyrzadzone wobec fandomu.
14-06-2013 15:25
54591

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Polecam, bo śmierć i beznadzieja.
14-06-2013 15:55
~Pomurnik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ten GP mial sie ukazac w styczniu, wiec sa tam materialy, ktore byly zapewne juz dawno napisane i czekaly na wydanie pirata ktore sie miesiacami przeciagalo. Jasne wczesniej sie dzialo i o to chodzi. Wyszly figurki o ktorych wspominasz, co tydzien ukazywaly sie jakies newsy arykuly itp (w ramach cyklu "wtorki z nst"), ponadto był GP co miesiąc. Od stycznia klapa.

To co pisze autor w sprawie rzekomej smierci, to jego osobista opinia, nic wiecej. Nie mam watpliwosci ze system nadal dziala, problem w tym JAK działa.
14-06-2013 16:09
~Misiek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Niedługo następny turniej w Łodzi, możliwe że i więcej osób będzie niż 15 na czerwcowym. Tu akurat system się kręci, możliwe że jest najprężniejszy z wszelkich bitewniaków.

Trochę fot http://forum.osmiornica.info/viewt opic.php?f=112&t=4204&start=100

Problemem są także makiety, aby nie odrzucać graczy szajsem, trzeba się nieźle napocić nad gęstym zastawieniem stołu, za to jak już są to gra jest sporo ciekawsza niż zwykłe bitewniaki. Ciężko systemowi będzie wbić się w niezrzeszone klubowo grupy.
14-06-2013 16:13
Kratistos
   
Ocena:
0
@ Pomurnik

To jest chyba kwestia braku Jokera odpowiedzilanego m.in spolecznosc NST- zmienil branze na informatyke z tego co pamietam.

Swoja droga Portal ma chyba teraz okres przejsciowy jesli chodzi o mqarketing- jest piatkowy newsletter i portalblog, GP stal sie dwumiesiecznikiem, zmieniaja strone itd.
14-06-2013 16:22
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Ruklecjusz

:*
14-06-2013 16:30
Z Enterprise
   
Ocena:
+2
Czyli jest już 15 w Łodzi. I kilka osób w Warszawie. I Aes w Olsztynie. System żyje! Zmarchwiwstał!
14-06-2013 16:44
~Pomurnik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Kratistos
Dokładnie kwestia braku Jokera. Tylko, ze nie ma nikogo w zamian (bo Multiego ktory ponoc nie wyrabia z cala linia Neuroshimy nie licze).
GP to sie chyba stał półrocznikiem :D
Miejmy nadzieje ze to okres przejsciowy i ze to "przejscie" w koncu nastapi.
Jest w tym newsletterze i portalblogu cos o NST konkretnego ostatnimi czasy?

@ Z Enterprise
Zapraszam na forum NST. Szukanie tutaj aktywnych graczy to troche niepowazne, nie sadzisz? :)
14-06-2013 16:54
~Misiek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ogarniam swoje podwórko, ale wiem że da się sklecić grupę graczy, tylko trzeba się zaangażować. Samo się nie zrobi. Pomalowane figsy, makiety do grania, łapanka na graczy :D rozwiązują problemy niszowego bitewniaka, którym jest brak wyglądu na początku, nie jak gotowa planszówka i jeszcze ryzyko że nie będzie z kim grać. Kasa nie jest problemem, przy świadomym wyborze to 100-150zł.
14-06-2013 16:56
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ja słyszałem od znajomego, że w Gdańsku zna kogoś, kto kiedyś widział figurki, więc system żyje.
14-06-2013 16:57
Aesandill
   
Ocena:
0
@ up
w "Olsztynie" jestem ja i mój kolega. Dwie osoby, to już tłum. Forum NST też jest średni żywe :). No ale Pomurnika chocby kojarze.
Sam życze NST jak najlepiej, ale zaklinanie rzeczywistości nic nie daje. System ledwo zipie, właściwie zombiaczy.

@ ~Misiek
Bez przesady, nie kazdy ma czas wychowywać sobie ekipe do gry.
14-06-2013 17:08
~Misiek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nasz przodownik pracy przy Infinity mądrze powiedział, że nie jest problemem czas, bo ten można znaleźć zawsze, mimo pracy i rodziny, tylko powiedzieć że zwyczajnie ten wolny czas wolę spędzać inaczej. Jeden na kilku zawsze się znajdzie taki komu będzie się chciało.
14-06-2013 17:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.