» Blog » Nadzieja dla narodu?
10-08-2013 18:25

Nadzieja dla narodu?

W działach: Inne, Prawdziwe Życie | Odsłony: 698

Nadzieja dla narodu?

Zrobiło m isię smutno, gdy kibole znowu pokazali na stadionie, jak to "prawdziwy Polak" jest lepszy od innych nacji. Sytuacja o tyle przykra, że historycznie z Litłą łączyła nas unia i harmonia, o której w dzisiejszym świecie możemy tylko pozazdrościć. Po raz kolejny stadiony stały się miejscem pełnym ksenofobii, nietolerancji i wylewania ścieków na innych tylko po to, by samemu poczuć się lepiej. 

Potem, w internecie pojawił się petycjo-list, pod którym każdy mógł się podpisać. Kiedy robiłem to rano, podpisów było dokładnie 6031. Teraz uzbierało się ich ponad dziesięć tysięcy. 

Tak sobie siedzę, patrzę, odświeżam co chwilę... 10489, 10513, 10529... Może jednak jest jakaś nadzieja dla narodu Polskiego?

3
Notka polecana przez: Nuriel, Squid, Zireael
Poleć innym tę notkę

Komentarze


von Mansfeld
   
Ocena:
+3
Powiedziałbym raczej, że jest nadzieja dla litewskiego nacjonalizmu...
10-08-2013 19:10
Kaworu92
   
Ocena:
+5
To, że Litwini mają problem z nacjonalizmem to jedno. Nazwanie gości na polskim stadionie "chamami" to coś zupełnie innego.
10-08-2013 19:21
Szary Kocur
   
Ocena:
+1
Na rozluźnienie atmosfery-litewski dowcip o Polakach, cytowany za ,,Gazetą Wyborczą", której się tu pewnie o ,,ten obrzydliwy nacjonalizm"  nie posądza:
,,Czym się różni Polak od siekiery?"
,,Siekierę trzeba ostrzyć, a Polaka tępić!"
10-08-2013 21:07
Aesandill
   
Ocena:
0
To przecież dowcip o kurpsiu...
10-08-2013 21:10
Agrafka
   
Ocena:
+7
Przypomniała mi się ta lewacka akcja zamalowywania rasistowskich napisów na stadionach. Zebrali się, poszli...a, że żadnego takiego napisu nie znaleźli to zrobili swój, żeby w ramach happeningu móc go zamalować. :D
10-08-2013 21:43
von Mansfeld
   
Ocena:
+1
11202 wpisów. 11202 lobbystów na rzecz Litwy.
10-08-2013 21:52
KFC
   
Ocena:
0
Laveris odkąd jesteś pseudokibolem? xD
10-08-2013 22:25
Nuriel
   
Ocena:
+2
@Laveris

Słaby troll jest słaby.
10-08-2013 22:29
E_elear
   
Ocena:
+4
Gazeta Wyborcza a w szczególności Michnik vel Szechter nie ma najmniejszego prawa przepraszać w czyimkolwiek imieniu. Niech na początku przeprosi Polaków za ojca, brata i siebie.
Transparent rzeczywiście niezbyt fortunny, ale trzeba pamiętać jak potraktowano kibiców Lecha kilka dni wcześniej w Wilnie, pamiętać jak traktują polskich kibiców Polonii Wilno i jak traktowani są Polacy mieszkający na Litwie (można dodać do tego bezczynność polskich władz i nagonkę polskich mediów na kibiców).
11-08-2013 09:24
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
Temat wisi już kilkanaście godzin, a ledwo kilka komci i tylko jeden domorosły politolog. Polteru pustynią ?
11-08-2013 09:38
Nuriel
   
Ocena:
+8
@E_elar

Logika w stylu: Litwini mają swoich idiotów, więc my musimy mieć jeszcze większych, aby wygrać z ich idiotami. Brawo.
11-08-2013 10:14
von Mansfeld
   
Ocena:
+3
Zacznijmy dyskusję od tego, że w tzw. Republice Litwy mieszkają Żmudzini, a nie Litwini...

A jeśli jednak utrzymać polityczną poprawność, to "Litwini" mają wiele za uszami odnośnie traktowania Polaków od 1991 roku... Sami sobie grabią, a potem płaczą, że kilkuset fanów Lecha Poznań ma o nich niepochlebne zdanie.
11-08-2013 10:21
E_elear
   
Ocena:
+4
@Nuriel
Nie, po prostu niektórzy jak mu plują w twarz to nie udają że pada deszcz.
Jeszcze raz powtarzam pomysł na akcje kibiców bardzo dobry (wielu zwykłych ludzi wreszcie dostrzegło problem) wykonanie akcji mogło być lepsze (inne hasło na transparencje). Mimo wszystko nie widzę powodu do nagonki na kibiców Lecha. Na Litwie co chwila słychać o dużo gorszych antypolskich ekscesach (choćby wczoraj na meczu Polonii Wilno).
Obroną Polaków nie zajmuję się nasze państwo (a powinno), więc rolę te przejęli częściowo kibice. Robią to na swój specyficzny kibicowski sposób. W tej sytuacji dziękuję im za to bo bronią resztki polskiego honoru.
11-08-2013 10:34
Squid
   
Ocena:
+6
von Mansfeld, czy jak masz o kimś niepochlebne zdanie, to mówisz do niego "na kolana przede mną, chamie!"?

E_elear, takimi hasłami nikogo się nie broni.
11-08-2013 10:36
Nuriel
   
Ocena:
+5
Zacznijmy dyskusję od tego, że w tzw. Republice Litwy mieszkają Żmudzini, a nie Litwini...


Jak się odmawia ludziom mieszkającym w danym państwie poczucia przynależności do określonego narodu, to nic dziwnego że tam się rodzi nacjonalizm.

"Wiecie chamy Litwini, wy to właściwie nie jesteście Litwini, tylko Żmudzini, a Wilno to polskie miasto". No ja Cię prosze Laveris... Ty się dziwisz, że na Litwie są antypolskie postawy? Jasne, że są. Przez ludzi piszących takie bzdury jak powyżej.

Nacjonaliści litewscy mają kompleksy przed Polakami, tak jak nacjonaliści polscy przed Niemcami i Rosjanami.
I jednym i drugim się wydaje, że przedstawiciele "wrażego" narodu nic tylko nie robią, tylko knują i chcieliby "naszą" (polską / litewską) mateczkę ojczyznę zagarnąć.

A prawda jest taka, że ja, podobnie jak przeciętny Jan Nowak czy Stefan Kowalski mają w rzyci Wilno i w pełni uznają prawo Litwinów do posiadania własnego państwa w teraźniejszym kształcie.
Podobnie myśli przeciętny  Hans Schmitt czy Iwan Iwanowicz odnośnie Polski.
11-08-2013 11:02
Cooperator Veritatis
   
Ocena:
+5
W moim odczuciu, gdyby nie haniebne zaniedbania naszego MSZu w sprawie prześladowania naszej mniejszości na Litwie, to by do takich akcji nie dochodziło. Po raz kolejni ci "kulturalni i cywilizowani" ubolewają nad tym, jak to polski ciemnogród reprezentowany przez pseudokibiców zabiera się z wrodzonym sobie brakiem subtelności za niewygodne tematy - najpierw byli Żołnierze Wyklęci, ostatnio powstanie warszawskie, a teraz na stadionach pojawia się wątek walki z litewskim nacjonalizmem. Ale Polter to nie miejsce na politykę.

Natomiast gdyby ktoś był zainteresowany jak Litwini widzą własną historię, to w momencie gdy objęli 1. lipca prezydencję Unii Europejskiej, wydali w formie e-booka w 6 językach, w tym również po polsku, Historię Litwy. Niewiele ponad 300 stron tekstu, oczywiście to jest bardziej popularyzatorskie niż naukowe, ale bardzo ciekawe i warto się zapoznać.

Trochę przewrotnie podam link do rzetelnej recenzji tej publikacji na Frondzie, tam znajdziecie link do ściągnięcia samej książki. A przy tym można się przekonać, że po przejęciu przez tzw. hipster-prawicę, Frondę da się czytać. ;)
11-08-2013 11:36
Bo-Lesław
   
Ocena:
+4
Po pierwsze należy wyjaśnić kilka kwestii. Od 1990 dopiero ten rząd stanowczo zajął się ochroną Polonii litewskiej (co spowodowało zaognienie relacji w Polsce, prócz akcji kibolskiej na Litwinów była też akcja niszczenia napisów litewskich w polskich gminach zamieszkanych przez mniejszość litewską). MSZ z jednej strony dąży do szanowania mniejszości litewskiej (ma nawet dopłacać do mających być zlikwidowane szkół litewskich) z drugiej zaś stanowczo interweniuje na Litwie w sprawie tamtejszych Polaków (do tej pory nic takiego nie miało miejsca). Należy pamiętać co było w polityce polsko-litewskiej do roku 2008 (kilkanaście wizyt prezydenta Lecha Kaczyńskiego i przyjaźń z Adamkusem nie załatwiły niczego, a nawet doprowadziły do chybionej inwestycji w Możejkach).

Po drugie równanie Litwin = Żmudzin, jest nieuprawnione. Fakt że język młodolitewski (zrekonstruowany w XIX wieku przez młodolitwinów) bazował   głównie na dialekcie żmudzinskim nie uprawnia do takiego twierdzenia. Podobną sytuację mamy we Włoszech (dzisiejszy włoski pochodzi z dialektu toskańskiego). Ponadto na Litwie działa grupa Żmudzinów uważających jezyk Żmudzi za osobny od litewskiego i chcących uznania ich za osobną mniejszość etniczną. 

Po trzecie by zrozumieć nacjonalizm litewski trzeba pojąć jak kaształtowała się tamtejsza świadomość narodowa. W tym celu warto przeczytać pracę pod redakcją Bardacha "O litwie dawnej i niedawnej".  Gdzie wymienione jest kilka (wzajmenie zwalczających się) koncepcji czym jest naród litewski. O tym że zwyciężyła koncepcja "Litwy etnicznej" z głównym wrogiem Polakiem zadecydowało kilka czynników. Wśród nich za najważniejszy nalezy uznać  nieświadomość polskich elit co do życia intelktualnego na prowincji (jeszcze w 1905 roku Dmowski pisał -oczywiście błędnie-o Litwinach jako o szczepie polskim takim samym jakim są Kaszubi i z racji tego że są "Polakami" należy im pozowlić na gloryfikowanie własnego jezyka). Przeoczono moment w którym tamtejsza chłopomania (analogiczna do podobnego zjawiska w Galicji) przerodziła się w fascynacje etniczną i tamtejsi chłopomani mówiący po polsku (przeważnie pierwszy język) i rosyjsku wychowywali nowe pokolenie już w młodolitewskim. Podobną sytuację  mieliśmy w Finlandii gdzie tamtejsi młodofinowie (przeważnie mówiący po szwedzku)  uczyli kolejne pokolenie fińskiego. Z kolei "Starofinowie" cały czas mówili po szwedzku a fiński traktowali jako język chłopstwa i biedoty.  W Finlandii doszło nawet do takiej sytuacji że jej narodowy bohater szwedzkojęzyczny Mannerheim po fińsku nauczył się dopiero po I wojnie światowej (szybciej poznał w podobnym stopniu język z północnych Chin!).

EDIT
@Cooperator Veritatis
Papierową Frondę przejętą przez hipster prawicę może da się czytać (choć i w niej był  mega artykuł odmawiający prawa do nazywania się mężczyznami niekatolików). Internetowa pozostała w rękach Terlikowskiego i tam można znaleźć cuda takie jak Satanistyczne Smurfy, Elvis czy Hello Kity.
11-08-2013 11:39
Kumo
   
Ocena:
+7
@von Mansfeld i E_elear:
OK, litewscy kibice zachowują się po chamsku. Jasne. Ale wiecie co? NIE ŻYCZĘ sobie, żeby ktokolwiek "bronił honoru" mojego czy Polski, popisując się takim samym chamstwem. Rozumiem i, choć może się to wydawać dziwne, w pewien sposób szanuję to, że komuś chce się coś robić i pokazać swoje zdanie. Ale w taki sposób honoru mogą bronić dwa stada małpoludów, okładające się maczugami w ramach dyskusji "mój las bananowy jest lepszy od twojego". W dzisiejszych czasach takie postępowanie może być na miejscu, jeśli ktoś obmacuje twoją dziewczynę albo wyskakuje na ciebie z nożem w ciemnej uliczce, ale w sprawach publicznych jest czystym popisem tępoty. I dowodem na to, że obie strony mają kompleksy wielkie jak świat i zamiast myśleć, szukają sposobów na udowodnienie sobie nawzajem, że "to ja jestem ten lepsiejszy".
Poza tym: rząd jest do bani? Zgadzam się. Ale 99% przekrętów, kombinacji i bezczelnej ściemy w wykonaniu wszystkich partii wynika stąd, że wszyscy im na to pozwalają, czekając aż "ktoś" przyjdzie i zrobi porządek albo pyskują w gazetach, necie i na plakatach - zajmując się przy tym najczęściej religią, gejostwem i udowadnianiem, że Polsce należy się od wszystkich wokół wdzięczność, szacunek i cukierki. Otóż prawda jest taka, że NIC nam się nie należy. Dostaniemy TYLKO I WYŁĄCZNIE to, na co sami zapracujemy polityką, zachowaniem i całą resztą. Odpowiadając chamstwem na chamstwo, zasługujemy na jeszcze więcej chamstwa. Tyle tylko, że najbardziej oberwie się Polakom mieszkającym na Litwie. Ciekawe, czy ktoś o tym pomyślał.

EDIT:
Wszystko powyższe nie zmienia faktu, że list z przeprosinami powinien IMO zawierać jakieś odniesienie do tego, że potępiamy takie zachowania z CZYJEJKOLWIEK strony, oczekujemy sportowego zachowania od kibiców w ogóle itd. Bo to, pod czym podpisało się (w chwili obecnej) ponad 12 i pół tysiąca ludzi, brzmi jak pisemna samokrytyka rodem z PRL :(
11-08-2013 12:41
Squid
   
Ocena:
+3
Po raz kolejni ci "kulturalni i cywilizowani" ubolewają nad tym, jak to polski ciemnogród reprezentowany przez pseudokibiców zabiera się z wrodzonym sobie brakiem subtelności za niewygodne tematy - najpierw byli Żołnierze Wyklęci, ostatnio powstanie warszawskie, a teraz na stadionach pojawia się wątek walki z litewskim nacjonalizmem.

Cooperatorze - czy uważasz, że "Litewski chamie, klęknij przed polskim panem" to walka z litewskim nacjonalizmem? Hasło jest skierowane przeciwko wszystkim Litwinom (nie tylko nacjonalistom przecież, ani nie tylko przeciw samemu rządowi, który może propagować antypolonizm), opisuje ich jako naród podwładnych Polaków. Jeśli to walka, to podobnie jak Kumo, mam skojarzenia z okładaniem się maczugami - i nie wyobrażam sobie, jak taka walka może mieć jakiekolwiek pozytywne skutki (już pomijając to, że etycznie odpowiedź nacjonalizmem na nacjonalizm, agresją na agresję trudno mi zaakceptować).
Wszystko powyższe nie zmienia faktu, że list z przeprosinami powinien IMO zawierać jakieś odniesienie do tego, że potępiamy takie zachowania z CZYJEJKOLWIEK strony, oczekujemy sportowego zachowania od kibiców w ogóle itd.

Kiedy przepraszam, dajmy na to, za stłuczenie czyjejś szklanki, to przepraszam za stłuczenie szklanki. Nie mówię czegoś w stylu "Żal mi, że są tłuczone szklanki, tak jak ta, którą stłukłem, i ta, którą ty mi stłukłeś miesiąc temu".
11-08-2013 13:27
Kumo
   
Ocena:
+2
Pytanie brzmi: czy Litwini przepraszają za nacjonalistyczne zachowania swoich kibiców? Jeśli nie, to przeprosiny w takiej formie sugerują, że za własne zachowania przepraszamy, ale za to nas można swobodnie obrażać. Wtedy faktycznie wychodzimy na takich, którzy nie mają szacunku dla samych siebie.
11-08-2013 13:45

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.