string(15) ""
» Blog » Na temat nowej kampanii społecznej
16-10-2010 22:37

Na temat nowej kampanii społecznej

W działach: społecznie | Odsłony: 0

W TV właśnie natknęłam się na taki oto spot:

Spot na Youtube.

(Przepraszam, z jakiegoś powodu "embed" mi nie działa.)

Przyznam szczerze, że początkowo zrobił na mnie niemałe wrażenie. Bo fakt jest faktem - mamy tendencję do narzekania na dzieci i młodzież, ale często zapomina się, że jeśli rodzice swemu potomstwu nie przekażą dobrych wartości, to ono z powietrza ich nie weźmie. Podczas praktyk pedagogicznych (1 klasa podstawówki) widziałam kilkoro inteligentnych, zdolnych, szalenie sympatycznych brzdąców, z których wyrosną bezczelne bachory, z następnie młodociani przestępcy - bo rodzice nie poświęcali im absolutnie żadnej uwagi. Nie mówię tutaj o dzieciakach, które po prostu sadza się przed telewizorem czy wypuszcza na podwórko, żeby mieć trochę spokoju, ale o takich, które po powrocie ze szkoły zostawiane są na całe godziny same w domu, z młodszym rodzeństwem pod opieką (przypominam: mówię o osobnikach w wieku lat około sześciu!), a każdy wybryk popełniony w obecności rodziców (celem zwrócenia na siebie jakiejkolwiek uwagi) nie wywołuje choćby machnięcia ręką. Nie wspominając już o tym, że wg. badań jakiekolwiek pojęcie o rozwoju dziecięcej psychiki i wychowaniu ma niecałe 10% rodziców (co akurat dla mnie osobiście nie wydaje się to być jakimś strasznym problemem, moi rodzice bardzo wyraźnie o wychowaniu dzieci nie mieli żadnego pojęcia, a mimo to żyję i straszliwie spaczona się nie czuję).

W każdym bądź razie, na początku stwierdziłam: o, super, ktoś zwrócił na to uwagę, może wzrośnie świadomość społeczna, blablabla. Ale po chwili naszła mnie zupełnie inna refleksja - rodzice tacy, jak ci ukazani w spocie - szczęśliwi i roześmiani, najwyraźniej na beztroskich zakupach - machną na to ręką, stwierdzając: "Pracujemy i zapewniamy dzieciom świetne warunki, dobrą szkołę etc., nie mamy problemu". Spot z kolei wywoła zapewne ogromne wyrzuty sumienia u tych rodziców (szczególnie samotnych), którzy poświęcają dzieciom zbyt mało czasu, bo zaharowują się na śmierć by zarobić na ich utrzymanie i jakąś lepszą przyszłość. Pewnie też ci rodzice, którzy tak dla odmiany spędzają czas ze swoimi dziećmi, zaczną się paranoicznie zastanawiać, czy nie popełniają grzechu śmiertelnego, pozwalając swym pociechom oglądać telewizję.

Nie chcę tutaj ani uprawiać czarnowidztwa, ani być marudą, ale obawiam się, że powtórzy się stary schemat: "Miało być tak pięknie, a wyszło jak zwykle". Oczywiście życzę organizatorom kampanii jak najlepiej, wielu sukcesów w edukowaniu działaczy i rodziców, a także jakichś pozytywnych skutków, bo zamysł jest dobry. Zastanawiam się tylko, czy może nie przeoczyli pewnych mniej oczywistych aspektów problemu.

(Wiem, że co notka, to marudzę. W dodatku nie mam jeszcze własnych dzieci, więc pewnie nie rozumiem - co niektórzy rodzice często przypominają bezdzietnym nauczycielom. Ale jakoś mnie to frapuje, przepraszam.)

Komentarze


AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0
Takie będą Rzeczpospolite, jakie ich młodzieży chowanie.
16-10-2010 23:01
Cooperator Veritatis
   
Ocena:
+1
Ciężko przewidywać rozmiary oddziaływania takiej akcji, ale każdy rodzic, który weźmie sobie do serca przesłanie organizatorów jest cenny. :)
16-10-2010 23:24
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Od kiedy społeczne kampanie odnoszą jakiś skutek?
17-10-2010 08:36
996

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Raczej nie odnoszą, bo są robione do bani. Ta jest do bani. Przeciętny kretyn wyciągnie wniosek, że tu nie chodzi o to, żeby spędzać czas z dzieckiem, tylko o ograniczenie gier komputerowych. A to niczemu nie zaradzi.
17-10-2010 23:22

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.