string(15) ""
» Blog » Moje martwe i półżywe pomysły
11-06-2011 01:58

Moje martwe i półżywe pomysły

W działach: RPG, systemy autorskie, indie, The Forest, Cywilizacja Rozproszona, Kolorowe Fantasy, głupoty | Odsłony: 6

Moje martwe i półżywe pomysły

Ludzie chwalą się settingami i systemami nad którymi pracują. To ja się pochwalę settingami nad którymi nie pracuję. To stare pomysły, które kiedyś prowadziłem, kiedyś spisywałem a później zarzuciłem lub uśpiłem (z wyjątkiem jednego). Wypisuję jako ciekawostkę i ekshibicjonizm twórczy.

Alira

Morski świat fantasy którego głównym motywem jest kolonizacja i walka o przetrwanie tubylczych plemion żyjących na wielkich archipelagach. Tubylcami była garstka egzotycznych, wymyślnych ras, cywilizowanymi kolonistami - klasyczne rasy fantasy (ludzie, elfy, krasnale). Obrońcy mieli po swojej stronie magię natury i wszelkie bestie, koloniści - wielkie okręty, artylerię i "uczoną" magię.
Poprowadziłem w nim dwie nieduże kampanie.

Status: Pomysł zarzucony - ten świat był jednak strasznie durny.

Bitwa narracyjna

Mikroskopiny system bitewno-RPG który nazwałbym "indie" gdybym go wymyślił 10 lat później. Mieścił się na jednej kartce. 

Gracze mają własne okręty i własne miniaturowe armie w sile poniżej 100 ludzi (skład wymyślają w ramach ograniczeń punktowych). Gramy kapitanami. Ich zadanie to zdobyć skarb który jest gdzieś na wyspie, zapakować go na statek i odpłynąć. Problem polega na tym, że tylko MG widzi mapę i wie gdzie są poszczególne oddziały. Gracze muszą wyobrazić sobie pole bitwy na podstawie opisu tego co widzi kapitan i raportów zwiadowców. Na skomplikowanym terenie polega to głównie na wysyłaniu zwiadowców, urządzaniu zasadzek, próbach spalenia statków przeciwnika, odbijaniu sobie skarbu, podszywaniu się pod innych itd. Bardzo podobne do ostatnich Piratów z Karaibów :)  

Prowadziłem go od czasu do czasu na konwentach. Całkiem grywalne.

Status: Dawno nie mam tej kartki ale jeśli będą zainteresowani, odtworzę z pamięci. 

The Forest

System autorski który był moją obsesją przez ponad dekadę i tak go czciłem że bardzo mało spisałem - każdy tekst jaki udawało mi się wysmażyć uznawałem za zbyt niedoskonały dla tak epickiej koncepcji świata.  

To całkowicie wirtualny świat odległej przyszłości, w którym ludzkość to podłączone do wirtualnej rzeczywistości mózgi. Jak Matrix, tylko wymyśliłem to rok wcześniej i w mojej wizji nie jest to spisek złych robotów tylko naturalny kierunek rozwoju cywilizacji - posiadanie ciała jest po prostu passe.
System miał mega epicką skalę (tryliony ludzi, tysiące wirtualnych światów itd). Miał też mega epicki metaplot, który teraz (kilkanaście lat później) wywaliłbym w całości do kosza. Miał też "super" mechanikę walki hackerskiej która nigdy do końca nie chaiała działać. 
Wciąż jestem zadowolony z wątków posthumanistycznych w tym systemie i swojej wizji tego jak żyją i myślą różne odmiany ludzi po tysiącu lat spędzonym w sieci. Wciąż podobają mi się tamtejsze sztuczne inteligencje. Były też wątki społeczne, kulturowe i humorystyczne oparte na zjawiskach które spotykałem w internecie w 1998. Część nadal wydaje mi się fajnymi pomysłami.

Poprowadziłem kilka kampanii.

Status: Pomysł trafił do kosza. System w swej pełnej krasie był po prostu niegrywalny. Główne motywy systemu były zbyt abstrakcyjne. Gracze zawsze w końcu wybierali jakieś boczne wody gdzie cały kosmiczny rozmach świata zupełnie ich omijał a oni bawili się jako zwykli szeregowi bogowie (w skali The Forest to coś w rodzaju goblinów ... no dobra, nieco koloryzuję). 
Niektóre pomysły recyklinguję.

Kolorowe Fantasy

Świat wygenerowany spontanicznie w pobocznym wątku kampanii The Forest. Ogromny śmietnik głupich pomysłów. Ma zabawny metaplot - powieść o tym co się dzieje, kiedy bogowie tworzący świat popełniają kardynalne błędy w projekcie i zarządzaniu a śmiertelnicy muszą z tym żyć przez dwa tysiąclecia. Zawiera mnóstwo ras poumieszczanych na mapie w sposób z premedytacją bezsensowny.

Przypadkowym efektem ubocznym i najbardziej udanym elementem tego świata jest teoria magii, z której do dziś jestem bardzo zadowolony i zamierzam recyklingować gdzieś. Teoria z punktu widzenia fabularnego, nie mechanicznego, która krok po kroku pozwala wyjaśnić dlaczego działają kule ognia, klątwy i golemy. Wszystko jest spójne i logiczne. 

Poprowadziłem w tym jedną kampanię, która stworzyła ten świat.

Status: Zamierzam kiedyś spisać system magii ładnym językiem i się nim napawać.

Cywilizacja Rozproszona

Raczej-hard SF o kolonizacji kosmosu za pomocą małych puszek napędzanych żaglami słonecznymi. Z tych zarodników, niczym drzewo z ziarenek, wyrasta kolonia. Gracze są Pierwszą Falą kolonistów - automat zakładający kolonię produkuje klony ich ciał i wpycha w nie zeskanowane na Ziemi wspomnienia. Mają do dyspozycji pusty obcy świat, imponującą technologię i mnóstwo czasu. Są ojcami narodów, bogami, cesarzami. Decydują o życiu i śmierci a nawet o tym co zostanie podprogowo wpisane w mózgi kolonistów Drugiej Fali - pierwszego pokolenia ich poddanych. Projektują nową, odciętą od Ziemi cywilizację i pilnują żeby dobrze rosła. I tłuką się z innymi koloniami. 

Motywem przewodnim jest filozofia państwa, próby tworzenia dobrego, stabilnego  społeczeństwa i kłopoty na tej drodze. Kombinuję to bardziej jako płaszczyznę dyskusji filozoficznej i naukowej o tym co jest możliwe a co nie niż jako strategię z wszechmocnym MG - taki indie.

Druga, dużo bardziej rozrywkowa część gry to motywy Daenikenowskie. Postać może się obudzić wiele tysięcy lat później, kiedy cywilizacja zdążyła już kilka razy rozwinąć się, upaść i cofnąć a historia działalności naszych poprzednich wcieleń obrosła mitami. Historie o Anunaki widziane od strony tych ostatnich.

Falstartowałem jedną kampanię PBEM.

Status: wciąż kombinuję mechanikę
 

Bąbelek: Bąbelkowanie

Kiedyś postawiono mi albo komuś obok zarzut, że nie-ludzkie rasy w innych autorkach są tak naprawdę przebranymi ludźmi. Że brakuje mi (albo komuś obok) na wymyślenie naprawdę obcych ras. W odpowiedzi powstał Bąbelek.

W tej narracyjnej gierce gramy sferycznym bytem w siedmiowymiarowej nieeuklidesowej przestrzeni. Wszystko w tym świecie polega na bąbelkowaniu czyli wypuszczaniu mniejszych bąbelków z większych. Bąbelki mają różne odcienie w spektrum ultrafioletu, przy czym tak naprawdę fotony są bardzo małymi bąbelkami. Świadomość i inteligencja bąbelków działa na zupełnie innych zasadach (nie jest oparta na neuronach tylko na bąbelkach). Są tak obce, że w żadnym ludzkim języku nie ma słów mogących sensownie opisać to czym są i co robią. Gra polega więc na ciągłym deklarowaniu, że bąbelkujemy.
 
...  Graliśmy w to trzy razy na konwentach. Serio!

Bierki Elektryczne Pod Wodą RPG

Kolejny system indie, tym razem powstały w odpowiedzi na zarzut zbytniej pobłażliwości wobec graczy i zbyt łatwych wyzwań.

W Bierkach Elektrycznych należy stworzyć postać z historią i osobowością przynajmniej na dwóch stronach A4 oraz wybrać sobie umiejętności i sprzęt za pulę 1000 punktów. Na dnie wypełnionej wodą wanny leżą rozrzucone bierki. Należy wyciągać je po jednym tak, by nie poruszyć pozostałych. Całość jest pod wysokim napięciem. Postaci po kolei wykonują swój ruch w którym z założenia giną porażone prądem cokolwiek zrobią. Deklaracje działań nie prowadzących do szybkiego zgonu postaci są odrzucane jako niezgodne z konwencją.
 
W to też grałem kilkakrotnie.  

Komentarze


Vukodlak
   
Ocena:
+1
No proszę, jakiś Ty płodny. =)
11-06-2011 10:14
WekT
   
Ocena:
0
Alira- ciekawe- patrz komiks Aquablue, Armada, film Avatar (rasy standardowe chyba niepotrzebne, lepsze dwie ludzie ryby i ludzie małpy, jacyś wyspiarze ;) ) ma potencjał choć już podobny RPG chyba jest

the Forest, ciekawe bo cybrepunki lubię> tu warto by chyba polecić Walc Stulecia Ziemikiewicza i Wgrzeszników Pat Cadigan ;)

Pomysł kolorowego fantasy jest super. Mała Planetka cała podziurawiona przez fenomeny magiczne> miodzio, w kilmatach pratchetowskim było by boskie, hmm dobre na komiks> może masz jakąś historię na komiks do tego??

Hard SF. nie specjalnie moje klimaty ale pewnie warto dobpracować.

Bąbelkowanie>< musi być niezła jazda, BTW może to jest dobry patent na interesującą planszówkę, think about it??

No starczy, wracam do pisania magisterki :P
powodzenia z projektami ;)
11-06-2011 12:13
oddtail
   
Ocena:
0
W bitwę narracyjną chętnie bym kiedyś zagrał. Odtworzysz? =)
11-06-2011 14:28
gwyn_blath
   
Ocena:
0
Pomimo że to raczej nie moje klimaty, strasznie mi się podoba pomysł na Cywilizację Rozproszoną. Mogłoby z tego wyjść coś ambitnego, a przy tym dającego sporo frajdy. Nice!
11-06-2011 15:35
Petra Bootmann
   
Ocena:
0
Ja bym w te bierki pod wodą RPG zagrała chętnie. Czy ten system jest może na Creative Commons?
11-06-2011 18:12
39442

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Chyba nie, ale staramy się zrobić LARPa Bierek Elektrycznych pod Wodą.
16-11-2011 12:15

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.