» Horror czyli Kulthulhu » Almanachy » Miasto

Miasto


wersja do druku
Autor: Redakcja: 11186

Kroki nieznajomego na trzeszczących schodach, skrzypiące drzwi smagane zimnym wiatrem, dziwne głosy na strychu - to tylko kilka przykładów zjawisk, które budzą w nas lęk, czasami nawet przerażenie. Zjawisk, które kiedyś powszechnie wykorzystywano w literaturze i filmie... Kiedyś... Teraz stare domy znajdziemy zazwyczaj daleko poza granicami miasta, gdzie ludzie nie zapuszczają się raczej zbyt często. Dziś w dużych miastach królują wieżowce, blokowiska, drogie i chronione kompleksy mieszkalne. Oczywiście nie możemy zapomnieć o wiekowych kamienicach, ale na dobrą sprawę każdy z nas związany jest raczej z wymienionymi powyżej objawami industrializacji. Nie wiem, czy zwróciliście kiedyś uwagę na konstrukcje wielu scenariuszy współczesnego horroru, w których zazwyczaj "bohaterowie" wywabiani są z miejsc dobrze im znanych do małych wiosek poza miastem, gdzie nie mogą się czuć bezpiecznie, gdzie wszędobylskie latarnie nie dadzą im schronienia przed ciemnością... Jak w takim razie zatrzymać graczy w mieście, straszyć nim samym, wielką metropolią i związaną z nią techniką, czyli rzeczami nierozerwalnie związanymi z Kultem? Spróbuję choć po części odpowiedzieć na to pytanie. Jest to dobry temat na bardzo długą dyskusję, toteż przedstawię jedynie schematy, szablony - konkrety zostawiając już MG.

Co może kryć się pośród betonowych konstrukcji, szklanych ścian, kolorowej poświaty padającej z ulicznych latarni i neonów? Na te pytania już od dłuższego czasu odpowiedzieć próbują twórcy japońskiego kina, literatury, czy nawet mangi/anime. Odzwierciedlają swoją osobistą sytuację – jako mieszkańcy jednego z najbardziej zurbanizowanych państw - opisując swój lęk przed otaczającym ich światem. Czyż nasze życie nie jest również wypełnione podobnymi obawami? Grzechem byłoby ich nie wykorzystać.

Potęga miasta tkwi w tym, że nie jesteśmy w stanie ogarnąć całej jego rozległości, zaznajomić się z każdym szczegółem, toteż praktycznie zawsze możemy odkryć nowe, zupełnie nam nieznane miejsce. Czy gdy w środku nocy przechodzimy obcą nam ulicą, nie nasuwają się setki pytań? Czy w takich miejscach czujemy się bezpiecznie? Moim zdaniem nie do końca, co można w łatwy sposób wykorzystać na sesji. BG może być zmuszony do odwiedzenia dzielnicy, która w jego mniemaniu ma opinię najgorszej w mieście. Wyobraźmy sobie teraz całą scenę - ulica, oświetlana tylko gdzieniegdzie przez samotne latarnie, ciemne kamienice i pojedyncze, pozbawione liści drzewa. Wiatr świszczący pomiędzy zabudowaniami i odległe odgłosy ruchu drogowego, w którego szum raz po raz wdziera się echo prowadzonej gdzieś kłótni... W centrum tego wszystkiego samotny bohater. Czy wiedząc, że może spodziewać się tutaj kradzieży czy pobicia, będzie się czuł bezpiecznie? Nie sądzę. Dodając do tego wszystkiego różnorakie elementy (dziwne odgłosy, przywidzenia itp.), możemy z miejsca, jakich pełno w każdym większym mieście, uczynić wyjątkowo interesującą lokację. Zastanówcie się: ile razy byliście w podobnej sytuacji?
Przekładając powyższy schemat na mniejszą skalę - zastanawiające jest, w jakim stopniu znamy swój dom i jego najbliższe okolice. O ile sytuacja jest prosta w przypadku domku jednorodzinnego, to komplikuje się znacznie w przypadku bloku, czy kamienicy. Jak dobrze znamy budynek, w którym mieszkamy i jego lokatorów? Co wiemy o panu spod czternastki? Czy dziwne odgłosy, które słyszałem wczoraj to film, który oglądał, czy może zabawiał się w rzeźnika ze swoim synkiem? Dlaczego założył sobie normalne drzwi w piwnicy? W ten sposób można uzyskać bezpośrednie zaangażowanie postaci i reakcje, które częstokroć trudno osiągnąć w innych okolicznościach. Niech bohater uwikłany już w jakieś niezrozumiałe dla niego wydarzenia zorientuje się, że coś dzieje się przed jego drzwiami lub dowie się czegoś nowego o pokoju, który wynajmuje - dlaczego płaci tylko 500 zł za M3? Jedną z odpowiedzi może być popełnione tu kiedyś morderstwo, które teraz odstrasza chętnych. Idąc za ciosem, możemy dać mu szansę zagłębienia się we wspomnianą sprawę, wplątać w skomplikowaną intrygę. Inny przykład: winda, na której od kilku dobrych lat wisi tabliczka "Winda nieczynna". Przez tyle lat ktoś mógł ją wreszcie naprawić, ale dlaczego tego nie zrobił? Dlaczego dawno temu po każdej naprawie liny dźwigu się urywały i zawsze ktoś ginął? Pojawiają się skojarzenia, przypuszczenia i już mamy coś co zaciekawi graczy.
Wydaje się, że miasta to miejsca ciągłego ruchu, szybkiego życia i zapracowania, gdzie tysiące osób przemierzają codziennie te same ulice, okupują przystanki i stacje metra 24 godziny na dobę.. Czy aby na pewno? Jak wiele razy zdarzyło Wam się odwiedzać ten sam dworzec w nocy? Z pewnością już wiecie, do czego zmierzam: zróbcie kiedyś taki eksperyment, naprawdę widać różnicę. W dzień wszędzie kręcą się ludzie, słychać rozmowy, ale w nocy świst wiatru pomiędzy murami i nienaturalny wręcz spokój, mącony jest jedynie przez podszepty naszego własnego umysłu. Oczywiście nie tylko noc wprowadza do metropolii aurę tajemniczości. Czasami wystarczy za dnia dokładniej poszukać, czy zwyczajnie zabłądzić, by znaleźć się w miejscu praktycznie opuszczonym przez ludzi, gdzie przejeżdżają jedynie pojedyncze samochody, a spotkane osoby robią wrażenie równie zagubionych jak my sami. Miasto to przede wszystkim różnego rodzaju kontrasty.

W zależności od obranej konwencji możemy wszystko to jeszcze poprzeplatać motywami nadprzyrodzonymi, mając przy tym zupełną dowolność. Wspomniana wcześniej winda może w określonych wypadkach otwierać się na pomieszczenie istniejące już w Metropolis. Ktoś zaginął w Metrze? Może być to sprawka istot z Inferno przechodzących do Elysium przez jeden z niedokończonych tuneli, który kilkanaście lat temu zablokowano i odcięto od innych linii (ale - który z BG będzie tego świadom?). Dlaczego jeden z sąsiadów codziennie robi długie wycieczki do piwnicy? Takich pytań można zadać wiele, a moim celem było pobudzenie Waszej wyobraźni. Miejmy nadzieję, że mi się to udało. Szukajcie inspiracji w swoim najbliższym środowisku. Zapewniam, że nie zabraknie pomysłów.

Artykuł w pierwotnej wersji ukazał się w magazynie Inkluz.

Przypis do Zewu CthulhuJak nietrudno się domyślić, powyższe pomysły bez najmniejszego problemu można zaadoptować do Zewu Cthulhu. Przyłożyłbym jednak większą uwagę do wszelkiej maści istot stojących za określonymi wydarzeniami lub miejscami. Pamiętacie Muzykę Ericha Zanna i widok, który rozciągał się z jego okna? Jak Miasto będzie wyglądać z Twojego pokoju? Czy tylko Ty będziesz widział, że w jednym z wieżowców palą się jeszcze wszystkie światła, mimo tego, że już północ?
Co byście powiedzieli na pokój hotelowy pozwalający się przenieść do Krainy Snów, w którym każdy spełnia swoje marzenia? W którym sny są tak rzeczywiste, że przebudzenie to konieczność, którą zaczynamy nienawidzić. Cena za dobę jest podejrzanie wysoka, lecz recepcjonista zapewnia, iż naprawdę warto wynająć pokój numer XXX. Może po jakimś czasie hotel zacznie rozszerzać swoją ofertę, oferując coraz więcej identycznych pokoi? Chęć zysku to motyw kierujący lwią częścią mieszkańców Miasta. Co sprzedadzą, za co się sprzedadzą i za co zapłacą?
Posiłkując się natomiast przykładami podanymi przez autora artykułu – winda może być portalem, przenoszącym w czasie i przestrzeni. W tunelach pod Miastem mogą gromadzić się Szczurowce, oddające hołd któremuś z Bóstw. Natomiast z piwnicy może dobiegać na pozór zwyczajny śpiew, który jednak powoduje niepokój mieszkańców bloku, wzmagając w nich agresję. Miasto jest niewyczerpalnym źródłem pomysłów.

Komentarze


Jeremiah Covenant
   
Ocena:
0
Tekst pierwotnie ukazał się w Inkluzie nr 66.
23-03-2007 22:39
Rothar
    _^^^_
Ocena:
0
Jakkolwiek ładnie przeredagowane. Autor bardzo zręcznie opisał to, co stanowi dla mnie esencję gry.
24-03-2007 00:15
Szczur
    Solidny
Ocena:
0
artykuł, skupiający się na tym co najciekawsze można wyciągnąć z miasta.
24-03-2007 07:39
wóda
    Jeremiah
Ocena:
0
Moja wina - przepraszam. Zawsze dopisek o pochodzeniu arta sie pojawial, tym razem zapomnialem. Poprawione i dzieki za czujnosc.
24-03-2007 10:02
Johny
    Link
Ocena:
0
link prowadzi na http://kult.polter.pl//www.inkluz. pl przejezyczenie freudowskie ;)?
24-03-2007 11:04
wóda
    Heh
Ocena:
0
Nie - goraczka uposledzajaca zdolnosc skupienia uwagi. ;) poprawione ;)
24-03-2007 11:07

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.