» Recenzje » Miasto Szkła - Cassandra Clare

Miasto Szkła - Cassandra Clare


wersja do druku
Miasto Szkła - Cassandra Clare
Pierwsza część Miasta Kości była słabiutka – Cassandra Clare przedstawiła nam tylko zarys świata, podając masę informacji, ale ich nie rozwijając. Sprawiało to wrażenie, jakby autorka wzięła coś z Harry'ego Pottera, coś ze Zmierzchu i liczyła na sukces. Mimo to wciąż miałem nadzieję, że wyjdzie z tego dobra trylogia, bo zarówno dialogi, jak i opisy były całkiem niezłe. Tom drugi zwiększył moje oczekiwania. Pomimo wielu wad fabuła rozwinęła się na tyle, aby zatrzeć słabe wrażenie i sprawić, że książka stała się zjadliwa. Kończąc recenzję Miasta Popiołów, wyraziłem nadzieję, że tom trzeci będzie jeszcze lepszy i że nareszcie znajdę swojego świętego Graala – pozycję z gatunku zmierzchowatych, która wciągnie mnie dogłębnie i nie znudzi po pierwszych trzech stronach.

Czy ta sztuka udała się Miastu Szkła? Zdecydowanie tak! Od napisania pierwszej części (i opowiadań fanfiction osadzonych w realiach Harry’ego Pottera) warsztat pisarski Cassandry Clare znacznie się poprawił. Dialogi, będące największą zaletą dwóch poprzednich tomów, nadal stoją na wysokim poziomie. Dowcipne rozmowy pomiędzy bohaterami i cięte riposty (chociaż czasami nieco wymuszone) wypadają wręcz doskonale w porównaniu z ostatnimi "hitami" literatury młodzieżowej. Bohaterowie – a wielu nowych się pojawiło – nareszcie zachowują się tak, jak młodzi ludzie w ich wieku. Nie ma łączenia par na siłę, nie ma godzenia skłóconych osób tylko po to, aby historia ładnie się ułożyła – wszystko jest na swoim miejscu. Cassandra Clare potrafiła ponadto uśmiercić osoby mało ważne dla fabuły, a jednocześnie takie, których po prostu czytelnikowi szkoda, za co należy się jej olbrzymi plus.

Kolejna kwestia: w dzisiejszej literaturze młodzieżowej bardzo ważną rolę odgrywa wątek miłosny (a wręcz wskazane jest, aby w tego typu książce pojawił się przystojny wampir lub przedstawiciel innej egzotycznej rasy). W Mieście Szkła autorce udała się niełatwa sztuka – miłość i akcja są w odpowiednich proporcjach. Momenty zatrzymania akcji, w czasie których bohaterowie przeprowadzają dramatyczne rozmowy, wpasowują się w fabułę wprost idealnie, sprawiając wrażenie naturalnych (nawet jeśli są prowadzone w środku olbrzymiej bitwy).

O fabule nie można powiedzieć wiele więcej – wszystkie wątki doprowadzone są do końca, niejasności rozwiewają się, ale w pewnym momencie autorka nieco przesadziła. Liczba koligacji rodzinnych, przeróżnych zawirowań ("jesteś moim bratem, albo nie, a może tak…") zaczęła przypominać bardziej Modę na Sukces, niż powieść fantasy.

Jednak w przeciwieństwie do nieśmiertelnego serialu cykl Dary Anioła musiał się skończyć. Czy Miasto Szkła można polecić komuś innemu niż wielbicielkom Zmierzchu? Zdecydowanie tak, chociażby po to, aby przekonał się, jak powinna wyglądać książka dla młodzieży z nurtu paranormal romance.
8.0
Ocena recenzenta
7.88
Ocena użytkowników
Średnia z 16 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Miasto Szkła (City of glass)
Cykl: Dary Anioła
Tom: 3
Autor: Cassandra Clare
Tłumaczenie: Anna Reszka
Wydawca: Wydawnictwo Mag
Miejsce wydania: Warszawa
Data wydania: 24 marca 2010
Liczba stron: 560
Oprawa: miękka
Format: 135 x 202 mm
ISBN-13: 978-83-7480-162-1
Cena: 39,00 zł



Czytaj również

Opowieści z Akademii Nocnych Łowców
Od zera do bohatera po raz drugi
- recenzja
Pani Noc
Rodzina ponad wszystko
- recenzja
Kroniki Bane'a
Czarujący lekkoduch w akcji
- recenzja
Miasto Niebiańskiego Ognia
Gdy płonie świat
- recenzja
Władca Cieni
Perypetie uczuciowe Nefilim
- recenzja

Komentarze


~Irytek

Użytkownik niezarejestrowany
    śmiać mi się chce...
Ocena:
0
jeśli czytam pięćsetny raz to samo. Jeżeli w dobrej literackiej robocie mamy wampiry to nie znaczy to, że taką pracę można "wyrzucić na śmietnik" tylko dlatego, bo "antyfani" zmierzchu mają ze sobą problem. Irytuje mnie wieczne wytykanie jaki to zmierzch jest zły. Czytałeś go chociaż?I nie chodzi mi tu bynajmniej o przerzuceniu oczami po kilku kartkach. Bo sory, ale czemu niby dzielisz ludzi na fanki zmierzchu i tych którzy nimi nie są? Wszędzie opinie: fanki zmierzchu-małolaty, nie mają gustu, wyrwane ze środowiska gier komputerowych, głupie. To chyba najbardziej denna opinia jaką słyszałam. Racja, zapanowała moda na Zmierzch i wiele dziewczyn ma na jego pkt bzika. Ale to przede wszystkim zasługa filmu i grającego wampira aktora. Co było po sfilmowaniu Władcy Pierścieni?Był kompletny chaos: ludzie zaczęli kupować makiety z figurkami, karty, pierścionki z nibygrawerem itp itd. A gdy był Harry Potter? to była po prostu apokalipsa! A dlaczego? Bo była na to moda! Każdy chciał to widzieć, przeczytać książkę (osobiście nie lubię mody na coś, ale to już inna sprawa). Więc wy wszyscy włącznie z tobą chłopcze, moglibyście dać sobie siana z tym wytykaniem i obrażaniem zwolenników zmierzchu, bo fan to strasznie kretyńskie określenie, które moim zdaniem akurat w twoim kontekście ma negatywne zabarwienie. Lubisz Drogę do Nidaros? Spoko-twoja rzecz, nikt ci non stop nie pisze, że A.Pilipiuk jest już nudny z tym swoim cyklem Oko Jelenia bo wydaje już 5 część bodajże, o jednym i tym samym i fanom Oka jelenia na pewno podobało by się to czy tamto(szmira dosłownie). Lubisz Zmierzch? Nie ma problemu, to twoje życie i twoja opinia i nikt nie ma prawa ci wmówić (a tym bardziej ktoś kto w ogóle nie ma pojęcia o tej książce), że jest denna i typowa, dla debili(bo nie oszukujmy się, ale o to właśnie słowo-w twoich recenzjach nienapisane-chodzi). Więc tak na przyszłość- jesteś recenzentem?OK. Pamiętaj jedynie, że recencja nie ma być dążeniem do pogrążenia owej książki i nagonką na zwolenników takowych książek, których nie trawisz, tylko oceną np. Osobiście nie podoba mi się zmierzch, ponieważ uważam, że książki o wampirach są przereklamowane, a w samej książce dostrzegam marysuizm. Tyle a nie rozwodzić się nad tym w każdej recenzji książki z choćby jednym wampirem. Od twoich recenzji powiewa nudą...i to śmiertelną.
19-08-2010 22:20
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Thx
09-09-2010 15:28
Clary93
   
Ocena:
0
No nareszcie - pierwsza doba opinia, z jaką się spotykam na tym serwisie.
Moim zdaniem powinniście oceniać od razu całą trylogię, a nie pojedyncze książki. Bo jednak autorka napisała je jako całość.
21-11-2010 01:09

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.