» Recenzje » Dodatki i podręczniki » Menzoberranzan: City of Intrigue

Menzoberranzan: City of Intrigue

Menzoberranzan: City of Intrigue
Menzoberranzan to podręcznik opisujący najbardziej znane miasto drowów, a przy okazji przybliżający nowym fanom D&D tę rasę. Książka ma twardą okładkę, co uważam za duży plus. Wadą jest natomiast mała liczba stron i słów przypadających na każdą z nich. Ilustracje są w większości utrzymane w podobnym stylu i dobrej jakości. Bardzo fajnie przedstawiono na pięciu rysunkach cztery z dziesięciu największych domów szlacheckich, po jednym na każdy z nich poza Baenre, którzy dostali dwa (jeden z czasów rządów Yvonnel i drugi z 1480 RD). Graficzne prezentacje domów zachowują wspólny wzór z Matką Opiekunką w środku i czterema najważniejszymi osobami po bokach, razem daje to fajny efekt. Niestety, ilustracje te podkreślają tylko fakt, że najbardziej skupiono się na największych domach, o których i tak już dużo wiadomo – Baenre, Do’Urden, Hunzrin, Oblodra dostali ilustracje i dwie strony opisu; Melarn i Xorlarrin po jednej; a cztery pozostałe domy Rady Rządzącej – Barrison Del’Armgo, Faen Tlabbar, Fey-Branche i Mizzrym – muszą zadowolić się tylko jedną kolumną tekstu. Stosunkowo najwięcej nowości znaleźć można przy domu Hunzrin, opisy pozostałych to w większości powtórzenie informacji znanych z innych podręczników tak do czwartej jak i wcześniejszych edycji D&D. Skoro o wcześniejszych źródłach mowa, dodam, że cała strona 27 została wzięta z drugoedycyjnego Drow of the Underdark, także ze starszych pozycji pochodzą dwa obrazki umieszczone na stronach 22-23. Podobnie opis Jaezred Chaulssin (str. 68-71) wzięto z darmowego rozszerzenia sieciowego noszącego nazwę City of Wyrmshadows. Dysproporcja w ilości poświęconego miejsca występuje również we fragmencie poświęconym historii (w teorii mającym umożliwić granie w dowolnych czasach, czego elementem jest także przedstawienie składów domów odpowiadających różnym epokom). Występujące w podręczniku Sable Years (czasy Drizzta), Czas Kłopotów, Wojna Pajęczej Królowej to okresy czasu stosunkowo krótkie, Plaga Czarów obejmuje jedno stulecie. Na wszystkie te przedziały poświęcono dokładnie tyle samo miejsca, co na pierwsze cztery tysiące lat historii Menzoberranzan, znane pod nazwą The Founding. Ciekawą rzeczą są ramki przedstawiające krótko cechy i osobowość dwóch przykładowych typów osób należących do danej organizacji czy domu (np. kapłanka i elitarny strażnik w przypadku domu Baenre). Bogom poświęcono zaledwie dwie strony – jedną z nich zajmuje Lloth, ze swoim symbolem z 4E, a Ghaunadaur załapał się na pojedynczy akapit. Pozostałe bóstwa drowów są tylko wymienione w jednej linijce. Niewielką, ale bardzo fajną rzeczą jest zestawienie pierwszej dwudziestki domów w pięciu momentach w historii – 1297 RD, 1328 RD, 1358 RD, 1372 RD oraz 1480 RD – wraz z małymi ikonkami oznaczającymi zmiany. Zasady tworzenia własnych domów szlacheckich sprowadzają się do kilku tabelek – znanych nazwisk (szlacheckich i nie-szlacheckich) oraz wyliczeń potęgi rodu. Trochę szkoda, że nie poświęcono więcej miejsca niż jeden akapit na stronę fabularną. Tabelka nazwisk szlacheckich może zaskoczyć polskiego czytelnika, jako że dwa nazwiska w niej wymienione w polskich wydaniach się nie pojawiły – mam tu na myśli pary H’Kar – Hekar (z odwołaniem do powieści Bezgwiezdna Noc) oraz Tekendoys (odsyłający do książki Ojczyzna) – Teken’duis . Polski czytelnik zna bowiem tylko nazwy pozbawione dopisków… za dobrze zadziałała polska korekta? Menzoberranzan nie ustrzegło się paru błędów – dwa podpisy pod ilustracjami są nieprawidłowe. O ile drugi spostrzeże tylko uważny czytelnik – wynika z niego, że dom Oblodra ma dwóch fechtmistrzów – o tyle pierwszy zauważy każdy, kto choćby zetknął się z lawendowookim renegatem (zamieniono bowiem podpisy pod Drizztem i jego ojcem, Zaknafeinem). Podobnie w opisie Arach-Tinilith pomylono nazwisko pewnej nowej postaci – przedstawia się ją jako córkę domu Melarn, jednakże w nagłówku ma nazwisko Tlabbar. Do podręcznika załączono dużą, szczegółową mapę w stylu tych z podręczników do 3E (która jest tak ładna, że boję się ją rozciąć i rozłożyć). Z jednej strony jest ona kolorowa, z drugiej czarno-biała. Jestem trochę zawiedziona tą książką, ale piszę z perspektywy osoby, która zna niemal wszystkie dotychczas wydane materiały poświęcone mrocznym elfom. Nowicjusze najpewniej będą zadowoleni. Autorom udało się natomiast spełnić założenie, że książka ma być edition-neutral – tj. ma w niej nie być żadnych statystyk ani mechaniki. Stawiam podręcznikowi ocenę 6. Ci, którzy dopiero poznają dedeki i/lub Zapomniane Krainy, mogą spokojnie podwyższyć ją o dwa oczka. Zalety:
  • ładne ilustracje;
  • twarda okładka;
  • znakomita mapa;
  • neutralność, jeśli chodzi o edycję.
Wady:
  • "recykling" materiałów;
  • błędy edytorskie;
  • niewielka liczba stron.
Dziękujemy sklepowi Rebel za udostępnienie podręcznika do recenzji.
6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
Tytuł: Menzoberranzan: City of Intrigue
Linia wydawnicza: Forgotten Realms
Autorzy: Brian R. James, Eric Menge
Okładka: Jesper Elsing
Ilustracje: Eric Belisle, Milivoj Ceran, Wayne England, Jason A.Engle, Francis Tsai
Wydawca oryginału: Wizards of the Coast
Data wydania oryginału: 2012
Miejsce wydania oryginału: USA
Liczba stron: 128
Oprawa: twarda
ISBN-13: 9780786960361
Cena: 29,95$



Czytaj również

Hordy potworów i bale arystokracji
Klasyczne podręczniki do FR w piątej edycji - cz. III
The Legend of Drizzt: Neverwinter Tales
Dzień z życia Drizzta Do'Urdena
- recenzja
Długi cień giganta
D&D 5E dwa lata po premierze
Od Jeziora Pary do Grzbietu Świata
Klasyczne podręczniki do FR w piątej edycji - cz. II
Player’s Handbook Races: Tieflings
Bliskie spotkania z diabelstwami
- recenzja
Vor Rukoth: An Ancient Ruins Adventure Site
Starożytne miasto pełne sekretów
- recenzja

Komentarze


Andman
   
Ocena:
+1
Zireael,
czy to jest ta znakomita mapa?
07-11-2012 20:14
Xolotl
   
Ocena:
+1
Tak Andmanie, chodzi o tę wspaniałą mapę:)
07-11-2012 20:18
Eliash
   
Ocena:
+8
Czy na ilustracjach jest przynajmniej 50% białych postaci? Okładka nie nastraja optymistycznie.
07-11-2012 22:03
Tyldodymomen
   
Ocena:
+2
Czy nadal draeglothy to owoc gwałtu demonów na odurzonych narkotykami młodych kapłankach Lolth?
07-11-2012 22:28
Ifryt
   
Ocena:
+3
Recenzja dodatku przez osobę, która zna się wyjątkowo dobrze na omawianej tematyce - jestem pełen uznania! Dziękuję!
08-11-2012 08:44
Zireael
   
Ocena:
0
@ Tyldodynomen: O draeglothach, niestety, podręcznik nie wspomina w ogóle.
09-11-2012 10:44

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.