string(15) ""
» Blog » Męki tłumacza
30-12-2013 18:47

Męki tłumacza

W działach: tłumaczenia | Odsłony: 339

Czyli o tym, jak z 13 stron robi się 30.

Tłumaczę Streszczenie Zasad Eclipse Phase po raz kolejny – nie pytajcie mnie czemu, to bardzo skomplikowane. Najprostszą odpowiedzią jest to, że potrzebuję stałego, niezmiennego słowniczka z terminami, a na inżynierie wsteczną nie mam czasu.

Najbardziej irytujące jest to, jak bardzo zwiększa się objętość tłumaczenia. Posuwam się przez QSR bardzo powolutku, strona po stronie, i choć jestem już na 13 (z 40), to tłumaczenie, spis treści, tabelka umiejętności i ciągle rozbudowywujący się słowniczek mają już 30 stron. Boję się, że ostateczna wersja, z wszystkim przetłumaczonym stronami może mieć powyżej 60-ciu, a może i 80-ciu.

Dalej też nie zacząłem drugiej części PokeCthulhu – źle przetłumaczyłem nazwy ataków i teraz muszę wszystko poprzemieszczać, choć nie wiem kiedy zacząłem pisać źle, więc muszę tłumaczyć te cholerne nazwy od początku.

Oczywiście, zarówno Poki, jak i EP „kiedyś” się ukażą w moim tłumaczeniu – raczej później niż wcześniej.

A, tłumaczę też modyfikację DnD znaną jako E6 – bardzo fajne, szczególnie do Midnighta. Grzesiek nakłania mnie, żebym poprowadził Midnighta, ale w obecnym stanie prac translacyjnych raczej nie znajdę już na to czasu...

2
Notka polecana przez: slann, Squid
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Qendi
    słowniczki itp
Ocena:
0

A myślałeś żeby przerzucić się na Tradosa? Sam robi autokompatybilności i buduje słowniczki

30-12-2013 19:26
Squid
   
Ocena:
0

E6 brzmi fajnie!

30-12-2013 23:08
Szponer
   
Ocena:
0

Trados jest dosyć trudny na początek, fajniejszy jest zdecydowanie Wordfast, jest darmowa wersja. 

31-12-2013 01:46
Qendi
    trados vs wordfast
Ocena:
0
W sumie de gustibus, choc osobiscie uwazam ze do wiekszych projektow wordfast wymieka, zwlaszcza gdy jednolitosc terminologii i nazw jest kluczowa. Ale fakt pozostaje faktem - Xelloss, oszczedzisz mnostwo czasu i zupelnie zbednej frustracji uzywajac dowolnego oprogramowania typu CAT.
31-12-2013 09:57
Kaworu92
   
Ocena:
0

A co, jeśli nie wiem jak się używa CAT? :-P

31-12-2013 11:29
Qendi
   
Ocena:
+2
To wklepujesz w google zapytanie o tutoriale albo cierpisz. Zachcialo sie tlumaczyc to albo cierp albo ucz sie fachu, skoro ktos chce Ci pomoc :P
31-12-2013 11:40
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+1

Czy te programy przetłumaczą mi podręcznik do Rogue Tradera? Super!

31-12-2013 12:42
Szponer
   
Ocena:
+1

Obawiam sie jednak, ze zanim nauczy sie obsługiwać tradosa, to szybciej sam przetłumaczy. Inna sprawa, ze jesli nie ma deadline'u to moze sie pobawić. Jest to bardzo cenna umiejętnośc, ale opanowanie programu moze chwile potrwać:p

31-12-2013 13:30
etcposzukiwacz
   
Ocena:
0

Szponer a skąd u Ciebie taka niewiara w umiejętności kolegi?

31-12-2013 17:54
Kaworu92
   
Ocena:
0

Przy czym ja nie wiem, czy chcę być "zawodowym" tłumaczem. Opanowanie programów zajmuje jednak trochę czasu i obawiam się, że ma sens tylko z fachowym wykształceniem językowym, którego nie mam zamiaru zdobywać...

A może się mylę? 

31-12-2013 18:22
Szponer
   
Ocena:
0

@etc: pracowałam troche z programami tlumaczeniowymi oraz znam ludzi, ktorzy ich używają w codziennej pracy - wydaje mi sie, ze nalezy duzo czasu zainwestować w to. 

@xelloss: tłumacz nie musi miec studiów zeby tłumaczyc, używanie programów tez ich nie wymaga :P jesli masz czas i chęć, to nie widze problemów, by zacząć sie uczyć.

01-01-2014 11:01

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.