Mechaniczny anioł - Cassandra Clare

Mechaniczny romans

Autor: 27383

Mechaniczny anioł - Cassandra Clare
Mechaniczny Anioł to prequel cyklu Dary Anioła, bardzo ciekawego paranormal romance, którego wydaniem w naszym kraju zajął się MAG. Gdyby nie kilka mankamentów, byłaby to książka godna polecenia wszystkim uważającym, że młodzieżowa powieść osadzona w klimatach romansu fantastycznego nie może być dobrą i zaskakującą lekturą.

Szesnastoletnia Amerykanka, Tessa Gray (zbieżność nazwisk z bohaterem Oscara Wilde’a zapewne celowa, ale nie mająca żadnego przełożenia na fabułę), po śmierci ciotki wyrusza do Anglii, aby zamieszkać tam z bratem. Okazuje się jednak, że Nathaniel został porwany, a zagubionej dziewczynie mogą pomóc tylko tajemniczy Nocni Łowcy. Są oni potomkami ludzi i aniołów, nazywanymi również Nefilim, od dziecka szkolącymi się w zabijaniu nadnaturalnych istot, broniącymi zwyczajnych ludzi przed zagrożeniami ze strony wampirów, wilkołaków czy demonów. Fabuła, mimo iż strukturą bardzo przypomina Dary Anioła, tutaj jest o niebo lepsza: intrygująca, przemyślana i przede wszystkim zaskakująca. Co ciekawe, wątek miłosny nie jest w powieści najistotniejszy – równie ważnym, a może i ważniejszym, autorka uczyniła relacje Tessy z bratem, co nieczęsto jest spotykane w takich powieściach.

Akcja Mechanicznego Anioła rozgrywa się w wiktoriańskim Londynie i nie mogło w książce zabraknąć wielu elementów charakterystycznych dla powieści umiejscowionych w tym okresie – mowa tu przede wszystkim o mechanicznych przeciwnikach, sprawiających niemałe kłopoty wojownikom walczącym dotychczas ze stworami pochodzenia demonicznego. Pierwsze rozdziały przypominają jednak bardziej romans gotycki niż powieść z akcją rozgrywającą się w wieku pary. Główna bohaterka – zagubiona, przestraszona i zupełnie bezbronna – porwana zostaje przez sługi tajemniczego Mistrza, z rąk którego ratuje ją bohaterski dżentelmen, a wszystko to dzieje się w scenerii daleko odbiegającej od sielankowości.

Olbrzymią wadą powieści Cassandry Clare jest sztampowość głównych bohaterów. Konwencja konwencją, jednak tysięczna niewiasta z rzadkim darem, spotykająca pięknego młodzieńca wprowadzającego ją w nadnaturalny świat jest ciężka do strawienia. Na szczęście reszta postaci wychodzi poza schemat typowy dla romansu fantastycznego.

Mechaniczny Anioł, mimo pewnych skaz, jest bardzo dobrym początkiem nowego cyklu. Dla fanów Darów Anioła jest to lektura obowiązkowa, zaś dla wszystkich chcących wyrobić sobie zdanie o kondycji współczesnej fantastyki młodzieżowej – niezła próbka tego, co zdolny autor może wykrzesać z nie cieszącego się estymą wśród starszych czytelników nurtu paranormal romance.