string(15) ""
» Blog » Mali zwyrodnialcy i Duzi Idioci
31-10-2014 23:01

Mali zwyrodnialcy i Duzi Idioci

W działach: Jestem nastoletnią dziewczynką, ale to kij, bo mam mądre poglądy na życie i świat. | Odsłony: 2053

Dziś wracając od fryzjerki, byłem świadkiem, jak pod zakład fryzjerski podjechało autko z którego wysypał się gang w przedziale wiekowym tak na oko 7-10 lat, złożony z nindży, diabła, batmana, jeszcze czegoś oraz Pani w troszkę bardziej dojrzałym wieku, która robiąc za szofera ułatwiała im ściąganie haraczu w cukierkach. Pani fryzjerka na szczęście dla siebie była przygotowana na akcję i obdarowała pociechy przyczynkiem do wyłożenia przez ich starych grubych hajsów na dentystę. Sąsiedzi Pani fryzjerki nie przyjęli odwiedzających, w związku z czym jeden z dzieciaków nakleił im na furtkę karteczkę, na której chwilę przedtem jedyna posiadaczka dowodu osobistego w ekipie, coś tam napisała. Akcja była dobrze zorganizowana, toteż po paru minutach autko ruszyło w dalszą drogę.

Ponieważ wiele z nas jest osobami pełnoletnimi, choć niekoniecznie dojrzałymi, możemy niczym rekonstruktorzy historyczni, dzięki znajomości realiów epoki, popuścić wodze wyobraźni i odtworzyć prawdopodobny przebieg wydarzeń.   

Dzieciaki trują pupę o helołin.-> Starzy: ,,Nie ma mowy szczylu, żebyś sam po nocy chodził.,,->Jedna z młodych Mam: ,,Dobrze, to ja ich będę wozić i pilnować.,,->Starzy: ,,Możesz iść, tylko słuchaj Pani Grażynki.,,->Ekspedycja rusza na wyprawę.  

Czemu o tym piszę? Jak zwykle co roku w mediach pojawia się wątek okolicznościowy pt: ,,Co Pan/Pani/Everything-in-beetween sądzi o helołin?,, Zdania są rzecz jasna podzielone, nic z tego pitolenia ofkoz nie wynika, ale co tam, ważne, że udało się zapchać trzy minuty wydania teleexpresu. Wątek nie ominął rzecz jasna internetów i choć fejsbuczkiem nie żyję i jeśli kiedyś spłodzę jakieś potomstwo, to pierwszą rzeczą jaką zrobię nie będzie założenie mu konta(a, znam i takie przypadki), to jednak uważam mordoksiążkę za użyteczne narzędzie komunikacji i wynajdywania loli oraz pouczajacych przykładów ludzkiego kretynizmu. Oto co w związku z imprezą mi wyskoczyło. Katole Poganomłotki

Jak widzimy oba teksty tchną powiewem jedynosłuszności i pustoty umysłowej. Jednak nie o mądrościach autorów miała być notka. Otóż zadumałem się nad tym, że dzięki tej sympatycznej kobitce, którą dziś zobaczyłem, dzieciaki miały frajdę i być może jedne z najlepszych wspomnień z dzieciństwa. Nie muszę chyba dodawać, że środowiska, których poglądy na helołin w pigułce można poczytać w powyższych linkach, widziałyby te przebieranki i sępienie cukierków w innym świetle. Jedni jako satanizm, drudzy jako odstępstwo od rodzimych praktyk religijnych. I tu dochodzę do sedna sprawy. W moim osobistym rankingu po maksie pogibane i godne tępienia są te postawy, które nadają niewinnym, a zwłaszcza dziecięcym aktywnościom głębszy wymiar ideowy. Jest to jeszcze do zniesienia jak człowiek ma trochę więcej latek i ma wykochane, że ktoś prycha z politowaniem jak słyszy, że jedziesz na zlot miłośników s-f, czy, że idziesz na koncert jakiejś brudasowej kapeli. Ale wkurza niemiłosiernie, kiedy jakieś nawiedzone matoły zabraniają dzieciakom się pobawić w tym krótkim i błogim okresie zanim uświadomią sobie w jak porąbanym kraju przyszło im się urodzić. 

Konkludując, jak by to powiedział Laska:

"Musisz sobie zadać pytanie. Jedno bardzo ważne pytanie. Cukierek, czy psikus?"      

Komentarze


Wernyhora
   
Ocena:
0

Azaliż powiadam wam!!!

Kult Młota to droga do zguby jeno i porzucić Młot należy czem prędzej!!!

Tako rzecze Wernyhora!
 

01-11-2014 20:28
Agrafka
   
Ocena:
0
Jakkubus, a jak katole narzucają mi swoje święta w świeckim państwie to jest dobrze?

I żeby tylko święta. Zwyczaje, wierzenia, kościół angażuje się w bardzo wiele aspektów życia społecznego.
02-11-2014 00:13
Szarrukin
   
Ocena:
0

Biedna agrafka. Katolomilicjanci przychodzo noco, kolbami w drzwi łomoco i zaganiają przemoco do kościoła. Chrzczą na siłę, zabierają pensję na auto księdza i zabraniają grania w szatanistyczne erpegie. Nic, tylko szukać azylu w Korei Północnej.

02-11-2014 02:07
KRed
   
Ocena:
+3

@Kanibal77

A logika jest prosta- daj cukierka. Nie jest to żadne novum zresztą. 

Kolędnicy w zasadzie coś tam oferują w zamian (występ, życzenia). Helloween towarzyszy zasada żebraczo - szantażowa (daj, bo tak). Dziwi mnie, że w ogóle można chcieć dla swoich dzieci tego rodzaju zabawy. W Stanach to ma jakieś uzasadnienie i fundament - religijny, historyczny, kulturowy. U nas to kaprys.

W tym konkretnym wypadku całość trzymała pod kontrolą mama, która woziła hordę.

Mówimy o szerszym kontekście. Ty nie ograniczyłeś się do tamtej sytuacji, ale krytykujesz też poglądy jakie katolicy wymieniają między sobą. Ja bym mógł w ramach analogii krytykować fora, gdzie przebierańcy wymieniają się pomysłami na psikusy. Kupa na wycieraczce i obrzucenie domu jajkami to tylko próbka pomysłowości naszych milusińskich cukierkowych roszczeniowców.

@Agrafka

Jakkubus, a jak katole narzucają mi swoje święta w świeckim państwie to jest dobrze?

Jeśli zmuszają cię do praktykowania ich katolickich zwyczajów i do uroczystego celebrowania, jakie nieodmiennie wiąże się z katolickimi świętami, to niedobrze.

I przypominam, że nasze państwo nie określa siebie jako "świeckie", ale jako "światopoglądowo neutralne". Nie, to nie znaczy to samo.

02-11-2014 02:10
KFC
   
Ocena:
0
Światopoglądowo neutralne? Chyba do momentu kiedykiedy jakiś obywatel zacznie coś pitolić o 1000 letnim przedmurzu chrześcijaństwa i chytrusie narodów.
02-11-2014 09:06
KRed
   
Ocena:
0

Obywatel może pitolić co chce, a państwo nie rozstrzyga czy on ma rację, czy jej nie ma, czy mu wolno mówić takie rzeczy, czy nie wolno. To jest neutralność.

02-11-2014 09:48
KFC
   
Ocena:
0

Taa jasne, zwłaszcza w przypadku krzyża w sejmie, religii w szkołach, funduszu kościelnego i innych dziwnych przypadkach gdzie zawsze rozstrzyga się na korzyść tych obywateli, bo jest ich "neutralna większość", jak lubią podkreślać czarni owe mityczne 95% społeczeństwa. To taka neutralność z gatunku "niech sobie geje będą nic mi do tego, byle się publicznie nie obnosili ze swoim homoseksualizmem bo sobie tego nie życzę! Ja polak, katolik".

02-11-2014 10:00
Hangman
   
Ocena:
+1

Jeśli zmuszają cię do praktykowania ich katolickich zwyczajów i do uroczystego celebrowania, jakie nieodmiennie wiąże się z katolickimi świętami, to niedobrze.

I przypominam, że nasze państwo nie określa siebie jako "świeckie", ale jako "światopoglądowo neutralne". Nie, to nie znaczy to samo.

Światopoglądowo neutralne państwo nie jest obwieszone symbolami jednej religii, jak choinka w święta. Nie narzuca dzieciom  jedynych słusznych prawd za pomocą obowiązkowej w szkole religii. 

Teraz jest nieznacznie lepiej, ale presja społeczna nadal jest w tej materii bardzo silna, przez co większość ludzi dla świętego spokoju ma biblię czy krzyż w widoczny miejscu, a czasem nawet w niedzielę przejdzie się do kościoła, żeby się lansować. Co bardziej zapobiegliwi rodzice to nawet swoje dzieci wysyłają, żeby sąsiedzi nie mówili, że to gniazdo ciemnoty i zabobonu pod ich strzechą, i jakowe plugastwo się lęgnie (Oj, no wie pani, to są dziwni ludzie. Niby tacy sympatyczni, niby mają grzeczne dzieci, ale źle im z oczu patrzy. W kościele nigdy ich nie widziałam...)

"Możesz wierzyć w co zechcesz, ale pamiętaj, że to herezja"

Polska jest tak samo światopoglądowo neutralna, jak i demokratyczna. Taki kraj.

 

Z dwojga złego, wolę helołwen, bo ostatecznie jest to problem dorosłych, a zabawa dla dzieci, z której kiedyś wyrosną. O ile mają normalnych rodziców, to będą odróżniały święto od codzienności, a również w tym święcie nie ma przymusu uczestniczyć. O ile nagabywanie może być trochę kłopotliwe, jeśli ktoś sobie tego nie życzy, to przecież nie musisz odpowiadać, albo odpowiedzieć, że cię to nie interesuje.

Że to święto odgapione od USA, bo propaganda, bo takie fajne Stany i w ogóle, to wiadomo, i że nie pasuje do Polskich realiów, też wiadomo. Ale dzieci niech się bawią. W tym kraju mamy tyle absurdów, złych nawyków i ichnich naleciałości,że akurat jedno święto nie uczyni Polski.

 

Kult Młota to droga do zguby jeno i porzucić Młot należy czem prędzej!!!

Z miłą chęcią. Jeśli nadstawisz głowę.

02-11-2014 10:01
Agrafka
   
Ocena:
+3
Szarrukin - czyli dopóki nie biją i nie zaciągają do kościoła to nic się nie dzieje?

KRed - odnoszę się do tematu w kontekście Halloweenowych, dziecięcych zabaw. Toż to to samo co kolędnicy. A jak kościół miesza się w sprawy państwa i jak to wpływa na życie obywateli to chyba nie trzeba tłumaczyć?

A teraz spójrzcie pod kątem obcej religii. Gdybyście byli innego wyznania i mieszkali w Polsce, pewnie zaobserwowalibyście, że ani ona świecka, ani neutralna wyznaniowo. Chrzanić już krzyże w sejmie czy urzędach miasta - ale krzyże w każdej sali w szkole (co jakby nie było wpływa niepożądanie na dziecko wychowywane w innej religii lub bez niej - właśnie walczę z podobnym problemem), do tego takie "zabawy" jak mikołajki i wigilie w szkole i miejscu pracy. Tak jak dziecko niewierzące w takim przypadku zostaje wyobcowane w miejscu które powinno być pozbawione praktyk religijnych, tak dorosły człowiek gdy odmawia przyjścia na takie imprezy w pracy, musi liczyć się z wykluczeniem, a często i konsekwencjami w pracy. To są rzeczy, które wynikają z mentalności ludzkiej. Nie wszystkiego da się wyzbyci nie twierdzę, że to w pełni zamierzony zabieg, ale wielokrotnie spotkałam się z opinią od katolików, że wychowując w Polsce dziecko ateistyczne, skazuję go na piętnowanie.
02-11-2014 10:09
KFC
   
Ocena:
+3

Neutralne państwo wersja trójmiejska:

"Wcześniej grunt pod ten kościół przekazał z bonifikatą prezydent Paweł Adamowicz (PO), który wspiera miejskimi pieniędzmi m.in. remonty w parafiach. Doprowadził też do ugody z kurią gdańską, która domagała się zwrotu części parku Oliwskiego. Kuria zrezygnowała z roszczeń w zamian za przekazanie przez miasto działki przylegającej do rezydencji metropolity gdańskiego. Na terenie oddanym z 99-procentową bonifikatą na cele sakralne abp Głódź rozpoczął hodowlę danieli"

02-11-2014 10:33
jakkubus
   
Ocena:
0

@Agrafka

Jakkubus, a jak katole narzucają mi swoje święta w świeckim państwie to jest dobrze?

A może jakieś przykłady świąt, do których obchodzenia Cię "zmusili"?

@KFC

Taa jasne, zwłaszcza w przypadku krzyża w sejmie, religii w szkołach, funduszu kościelnego i innych dziwnych przypadkach gdzie zawsze rozstrzyga się na korzyść tych obywateli, bo jest ich "neutralna większość", jak lubią podkreślać czarni owe mityczne 95% społeczeństwa. To taka neutralność z gatunku "niech sobie geje będą nic mi do tego, byle się publicznie nie obnosili ze swoim homoseksualizmem bo sobie tego nie życzę! Ja polak, katolik".

Przemawia przez Ciebie zwykła frustracja. Gdyby coś takiego uwierało większość, to by to zmieniła. Sprawy światopoglądowe nieodmiennie przyciągają przecież więcej uwagi niż wiek emerytalny czy ceny paliw.

02-11-2014 10:42
Agrafka
   
Ocena:
0
Przecież podałam dokładne przykłady wyżej.

A co do neutralności religijnej - poza wymienionymi wyżej krzyżami gdzie bądź, czy jest w Polsce jakiekolwiek święto innej niż katolicka religii, które jest ustawowo wolne od pracy?
02-11-2014 11:09
jakkubus
   
Ocena:
0

@Agrafka

O kolędnikach pisałem wcześniej. Zawsze możesz ich odprawić bez żadnych konsekwencji. W mikołajkach i wigilii klasowej też nikt nie każe partycypować. A z tym domniemanym wyobcowaniem zaczynasz brzmieć jak rasowa feministka.

Wigilia prawosławna?

02-11-2014 11:22
Agrafka
   
Ocena:
+2
Dzieci w Halloween też możesz odprawić bez konsekwencji. Księdza po kolędzie nie. Bo już sąsiedzi zaczynają obrabiać tyłek. Co do mikołajek i wigilii w szkołach i miejscach pracy - to zaskakujące, że wiesz jakie są, a raczej jakich nie ma konsekwencji nie uczestniczenia w nich. Ja to przeżyłam na sobie, teraz przechodzę jeszcze raz, tym razem jako rodzic. Nie ma obowiązku prawnego, ale praktyka to zupełnie inna kwestia. Tym bardziej że zazwyczaj takie imprezy są w godzinach szkoły i pracy.

Ty za to brzmisz jak typowy polski katol.
02-11-2014 11:41
Hangman
   
Ocena:
0

Jakkubusie, nie mieszaj feminizmu z wyobcowaniem, bowiem godzisz w ten sposób w dobre imię ludzi, którzy są ze społeczności wykluczeni ze względu na swój nonkonformizm i próby zachowania indywidualności.

Czy chcesz, abym zgłosił twój plugawy komentarz Praworządnemu Kamulcowi, jak to ty zwykłeś czynić z lubością za każdym razem, kiedy zaswędzi cię rzyć?

02-11-2014 11:46
Hangman
   
Ocena:
0

Nic dziwnego, że on tak brzmi. Pewnie psy na WFRP wiesza też nie z darma racji, ehehe...

02-11-2014 11:49
jakkubus
   
Ocena:
0

@Agrafka

Dzieci w Halloween też możesz odprawić bez konsekwencji. Księdza po kolędzie nie.

Gdyż? Ponieważ?

Co do mikołajek i wigilii w szkołach i miejscach pracy - to zaskakujące, że wiesz jakie są, a raczej jakich nie ma konsekwencji nie uczestniczenia w nich. Ja to przeżyłam na sobie, teraz przechodzę jeszcze raz, tym razem jako rodzic. Nie ma obowiązku prawnego, ale praktyka to zupełnie inna kwestia. Tym bardziej że zazwyczaj takie imprezy są w godzinach szkoły i pracy.

Jeśli nie uprzedzisz wcześniej nikogo, że jesteś głęboko niewierząca i bojkotujesz wszystko co jest w jakiś sposób związane z katolicyzmem, to ludzie po prostu wezmą takie zachowanie za arogancję. Nie ma się co dziwić, ani oburzać. Szczególnie jeśli jednocześnie posyłasz dzieci na Halloween.

@Hangman

Jakkubusie, nie mieszaj feminizmu z wyobcowaniem, bowiem godzisz w ten sposób w dobre imię ludzi, którzy są ze społeczności wykluczeni ze społeczności ze względu na swój nonkonformizm i próby zachowania indywidualności.

Jak na przykład aktywiści LGBT?

Czy chcesz, abym zgłosił twój plugawy komentarz Praworządnemu Kamulcowi, jak to ty zwykłeś czynić z lubością za każdym razem, kiedy zaswędzi cię rzyć?

Próbuj jeśli chcesz, ale nie wydaje mi się, by słowo feministka było nacechowane pejoratywnie. Poza tym Twój kryptohomoseksualny komentarz jest chyba bardziej obraźliwy. :P

02-11-2014 12:01
Agrafka
   
Ocena:
+3
Gdyż ponieważ czytaj zdania do końca to będziesz wiedział.

Czekaj, czyli jako osoba niewierząca muszę tłumaczyć się z tego że nie wyznaję jednej z wielu religii i to w miejscu pracy? Nie przyjście na obchody religijne jest aroganckie? Tu jest właśnie ta dyskryminacja której nie widzisz. A cóż ma z tym wspólnego moje posyłanie dzieci na Halloween? Bo nieco zaintrygował mnie ten ciąg, który utworzyłeś.
02-11-2014 12:05
   
Ocena:
+2

Nie zmienia to jednak faktu, iż narzuca się komuś swoje święto. O ile nie mam nic przeciwko Halloween w UK czy USA (gdzie ma ono podłoże kulturalno-społeczne),

O ile mi wiadomo, za wielką wodą ludzie na Halloween ozdabiają swoje domy różnymi straszaki. I te ozdoby stanowią informację "mój dom bierze udział w zabawie, możecie pukać". Trudno więc tam mówić o narzucaniu.

W Polsce natomiast... well,  kopiować też trzeba umieć.

02-11-2014 12:06
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+2

Nie jestem fanatycznym katolem ale bezmyślne kopiowanie amerykańskich zwyczajów uważam za głupie. Nie cierpię też wszelkich przejawów żebractwa (za wyjątkiem zbiórek crowfundingowych). Dlatego gówniarzy dopraszających się cukierków i grożących niewiadomymi psikusami pogonię na cztery wiatry jak każdą inną PanDe...

A tak wogóle:

"Chcesz cukierka - idz do Gierka! Gierek ma to Ci da!" 

02-11-2014 12:19

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.