string(15) ""
» Blog » Luźny temat RPGowy #2
28-06-2012 09:05

Luźny temat RPGowy #2

W działach: Opinie | Odsłony: 0

Drugi "Luźny temat RPGowy", czyli o tym, że według niektórych MG znaczy "system RPG na sesji".

Zapraszam do komentowania na blogu właściwym. :)

Źródło: Allgemeine Festung

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

Aesandill
   
Ocena:
+3
Temat nie po polsku.
Brak wniosków.
To nie jest zwięzły tekst, to jakieś luźno rzucone myśli.
Słabo dzisiaj Michale.

Ja w naszym polskim "piekiełku ( ;) )" słysze zwykle "graliśmy fajną/słabą sesje w młotka/neuro/woda/pierdolamento u X"

i wszystko jasne


A MG ma znaczenie. Większe niż system.

Poprowadź bez MG, a poprowadź bez systemu :)
Co jest niemożliwe(pomijając indiasy ;) )?


Albo niech poprowadzi Ci dobry MG słaby system, albo słaby Mg dobry system.
Myślę że nadal będziesz się lepiej bawił u dobrego MG.

Tylko że wybór systemu to często też cześć kunsztu dobrego MG (który wynika też z dobrych Graczy)

Tyle

Pozdrawiam
Aes
28-06-2012 09:11
goracepapu
   
Ocena:
+2
Jak mawiał wujek S: " nie system zły, tylko ludzie kurki"
28-06-2012 09:29
Aesandill
   
Ocena:
0
@ goracepapu
Parafraza Piłsudskiego?
28-06-2012 09:32
39442

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tekst dość krótki.

Ja jestem dupnym MG, bo każdy system prowadzę podobnie, więc dopasowałem system do stylu gry (Mag: Wstąpienie/Kult)- i chyba tak to właśnie działa. Dobry MG może poprowadzić cokolwiek i zmienia style, kiepawy MG ma jeden stajl.

Jest nawet o tym piosenka:
http://www.youtube.com/watch?v=ymN FyxvIdaM
28-06-2012 09:40
Drachu
   
Ocena:
+8
Mój kot znaczył kiedyś teren (głównie zasłony, trzeba było je wywalić). Ale jak go wykastrowaliśmy, to przestał.

Jesli Twój MG też znaczy (tylko tym razem systemy a nie zasłony), to znam bardzo dobrego weterynarza, który może pomóc Ci rozwiązać problem ze znaczącym MG.

Chyba nie będę wytykany palcami, jeśli powiwm, że ludzie są dla mnie ważniejsi niż sam system. Wolę grać w słaby system z dobrymi kumplami, niż w najlepszą grę na świecie z bandą przypałowców.

Inna sprawa, że lubię gry w w które grywam, ale nawet jakby mi gra nie pasowała, to i tak w dobrym towarzystwie bym zagrał.
28-06-2012 10:20
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Drachu, "mean" chyba nie służy do "znaczenia". ;) It's not the "mark"
28-06-2012 10:53
Blanche
   
Ocena:
+2
@Laveris:
Sęk w tym, że piszesz po polsku.
28-06-2012 11:25
Salantor
   
Ocena:
+1
Nie do końca rozumiem ostatni akapit i tę skierowaną nie wiadomo do kogo wrzutę. Dla mnie oczywistym jest, że to głównie od MG zależy, czy sesja się powiedzie. Na niego spada masa obowiązków, takich jak opracowanie wątku głównego (samodzielnie, albo na bazie postaci graczy), pociągnięcie go do przodu, spamiętanie co się działo, kto z kim i o czym gadał, generowanie itemów etc. Jako gracz mogę prowadzić dialogi z resztą grupy i coś tam planować, ale w większości systemów to prowadzący mi mówi, co się stało. Owszem, ostatnia grana przeze mnie sesja Maga była fajna z powodu akcji graczy, którzy wzięli większość fabuły na siebie. Ale był też wątek główny, trochę przez nas rozwinięty. I wymagał on MG. Jak zaczniemy grać w indiasy, to się sytuacja może z deka zmienić :P

No i zgodzę się z przedmówcami, temat nie po polsku.
28-06-2012 11:39
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
Chyba Lavreris wciąż nie może przeboleć feralnej kampanii u Madaleny;p
28-06-2012 11:44
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Tyldodymomen

Skąd ta myśl? Rozwiń proszę. :)
28-06-2012 11:58
Tyldodymomen
   
Ocena:
+1
"Przypomina mi to trochę "kult prowadzącego grę". Jakoby to Mistrzowie Gry byli tymi Ważnymi w środowiskach RPG (im dalej od Internetu i fandomu, tym tendencja wzrasta), jeśli nie Jedynymi Godnymi Uwagi"

Tak, jakby to MG miał stanowić całą rozgrywkę, a nie wszyscy uczestnicy. Oczywiście, idzie za tym odpowiedzialność MG - to MG podobno jest wyłącznie odpowiedzialny za to, że sesja się uda, czy gracz będzie zadowolony. Sesja = MG"

To argumenty z twojej draki internetowej z Madaleną, która prowadziła "niekanoniczne" D&D a reszta drużyny traktowała ją jak ołtarzyk.
28-06-2012 12:29
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Tyldodymomen

Zbieżność z rzeczywistymi osobami czysto przypadkowa :)
28-06-2012 12:35
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
Przypadek? Wąpie
28-06-2012 12:51
Krzemień
   
Ocena:
+1
Pomijając kwestię dobrych i złych MG muszę zauważyć jak trudno w ogóle o MG. Każdy by chciał przyjść ze swoją zajebongo postacią i pograć, ale prowadzić nikt nie chce. O ile jeszcze ktoś jest słabym MG to unikanie prowadzenia można mu wybaczyć ale jest sporo ludzi, którzy zwyczajnie mają to w dupie i prowadzić nie chcą.

Co do MG=system - jestem w stanie się zgodzić. Jestem pewien, że gracze mówiąc "idę na sesje do Krzemienia" mają na myśli "ide grać w dedeki" ;p

Trzeba ten dzień odnotować jako święto, polecam wpis Manfreda ;p
28-06-2012 12:59
gacoperz
   
Ocena:
+2
@Selekos: Nie jesteś dupny. MG który poprowadzi wszystko to mit. I w większości przypadków sprowadza się do przerabiania na siłę każdej gry pod swój styl, nawet jeśli jest ona skrajnie od niego odległa. Wyniki tego są zazwyczaj opłakane, a w efekcie nieważne w co się gra, realnie gra się zawsze w to samo.
Jak dla mnie jesteś dobrym MG. Znalazłeś sobie grę, w której jesteś dobry i jej się trzymasz. Znasz swoje silne strony i ograniczenia. Czegóż chcieć więcej?
28-06-2012 14:26
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Krzemień

Stąd potem deklaracje co po niektórych, że miewają po 7-8 graczy na sesję oraz drugie tyle kolejek do ekipy. ;)
28-06-2012 16:05
Krzemień
   
Ocena:
0
Właśnie obecnie przerabiam temat "8 graczy chętnych, maksymalnie 6 miejsc" ;-)
28-06-2012 16:13
43949

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Słaba, bardzo słaba notka. Na domiar złego to co miało być po polsku nie jest po polsku, a to co miało być po angielsku nie jest po angielsku. Weź korepetycje.
28-06-2012 18:44

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.