string(15) ""
» Blog » Letnia wyprzedaż Steam - łupy wojenne:
24-06-2015 00:33

Letnia wyprzedaż Steam - łupy wojenne:

W działach: gry wideo | Odsłony: 458

W dniach 11-22 czerwca miała miejsce wielkie święto konsumpcjonizmu, czyli Wielka Letnia Wyprzedaż Steam. W jej trakcie solidne przecenione zostały dziesiątki gier. Pora pochwalić się łupem zgromadzonym podczas imprezy.

Do wyprzedaży stanąłem dysponując środkami na zakup czterech gier, w które planowałem nabyć od dłuższego czasu. Miały to być: dodatek do Endless Legend zatytułowany Guardians of Auriga, Invisible.inc, Dominions IV oraz Legend of Grimrock II. Już pierwszego dnia pewne było, że wyjdę z nieco większym koszykiem bowiem Legend of Grimrock II przecenione o blisko 80 procent. Kilka dni później podobna przecena spotkała też Dominions IV. Ostatecznie więc mój łup wyglądał tak:

  • Bastion: rzekomy RPG z ładną, kreskówkową grafiką. Rozgrywka izometryczna. Sama gra była modna kilka lat temu. Obiecywałem sobie od dłuższego czasu kupić ją, jeśli dorwę ją gdzieś tanio.
  • Dominions IV: niesamowicie rozbudowana (lub jak chcą inni: zbloatowana) strategia 4X fantasy. Niskobudżetówka pisana przez fanatyków dla fanatyków. Rzecz podobno bezprecedensowa.
  • Don't Starve: gra w którą zagrywa się cała masa moich znajomych. I prawdę mówiąc żaden z nich nie raczył mi wyjaśnić o czym ona jest. Jednak patrząc na autorów programu (Klein Entertaiment) wiem, że a) warto brać w ciemno b) musi być chora psychicznie.
  • Endless Legend: Guardians of Auriga: czyli dodatek (DLC) do świetnej gry 4X, która zachwyciła mnie na początku roku. Dostajemy jakieś nowe jednostki, nowe technologie i coś, co zdaje się udaje Cuda Świata z Civilization. Powinno być fajnie.
  • Legend of Grimrock 2: kontynuacja świetnej gry RPG z przed kilku lat. Klasyczny Dungeon Crawler, którego twórcy obficie czerpią z takich tytułów, jak Dungeon Master, Black Crypt czy Eye of the Beholder ze wszystkimi cechami gatunku: obrotami o 90 stopni, skomplikowanymi zagadkami i rozbijaniem głów o ściany.
  • Invisible Inc. ponoć coś pomiędzy Mark of the Ninja, a X-Com: Enemy Unknown. Samo to zestawienie brzmi dziwnie, jednak Klein Entertaiment (twórcy gry) posiadają zasłużoną (sprawdzoną empirycznie) opinię bardzo podobną, do tej, jaką swego czasu cieszył się Blizzard. Czyli gości, którym nie zdarzyło się jeszcze zrobić złej gry. Skończę Guardians of Auriga i biorę się za to.
  • Magica 2: kontynuacja rzekomego RPG (a faktycznie strzelanki w stylu staromodnego Commando) z przed kilku lat. Znów wcielę się w maga, by siać śmierć i bezinteresowne zniszczenie.
  • Mount and Blade: Warbands modny lata temu „symulator rycerza”, który obiecywałem sobie niegdyś nabyć. Zakup impulsywny, bowiem wątpię, żeby chciało mi się w to jeszcze grać. Niemniej było zwyczajnie tanio.
  • Never Alone: Gra o chłopcu i jakimś białym zwierzątku (pewnie kotku). Wygląda ładnie. Ma niezłe oceny. Prawdopodobnie platformówka.
  • Ori and the Blind Forest: Nowiutka platformówka od twórców takich przebojów jak Saper i Pasjans czyli Microsoftu. Jak wiadomo Microsoft robi dobre gry (i takie sobie systemy operacyjne), tak więc bardziej martwi mnie to, „czy pójdzie” niż „czy będę się dobrze bawił”.
  • Transistor: Jakieś rzekome RPG, jakieś cyberpunkowe miasto, jakaś baba z mieczem. Koledzy mówią, że fajne.
  • Trine: Enhanted Edition: Czyli moja ulubiona platformówka z przed kilku lat wydana ponownie z poprawioną grafiką. Zakup odrobinę impulsywny, dokonany, bo było tanio.
  • Valiant Hearts: Przygodówka (fuj!) o ponoć genialnej atmosferze. Miałem zamiar ją sobie kupić zaraz po skompletowaniu tych czterech gier z początku tekstu, a że trafiła się okazja nabyć tanio, to oczywiście z niej skorzystałem.
  • Witcher: Czyli mega znane polskie RPG. Zakup impulsywny, bowiem wątpię, bym kiedykolwiek Wiedźmina choćby zainstalował.
  • Wither II: Jak wyżej. Zakup jeszcze bardziej impulsywny.

Gry na które nie starczyło mi pieniędzy:

  • Child of Light: wydany w zeszłym roku RPG w stylu starych snesówek. Jest to gra w którą od jakiegoś czasu planuje zagrać, jednak zwyczajnie na koncie skończyły się drobne. Coś jednak czuję, że będzie ona stałym gościem różnych wyprzedaży. Tak więc prawdopodobnie za rok znajdzie się ona na mojej liście.
  • Grey Goo: ponoć bardzo dobry / wtórny i powtarzalny (niepotrzebne skreślić) RTS w stylu Starcrafta. Od jakiegoś czasu chcę go wypróbować, jednak niekoniecznie w pełnej cenie pudełkowej, ani nawet za jej 60%. Poczekam więc do kolejnej przeceny.
  • Hand of Fate: kolega mi je bardzo polecał. Niestety zorientowałem się w tym, że jest przecenione odrobinę za późno (powód: pamiętałem, że kolega bardzo mi poleca jakieś Action RPG, ale zapomniałem jego tytułu), kiedy skończyły mi się pieniądze.
  • Sakura Spirit: bo ładne, roznegliżowane rysunki... I w sumie tyle zalet. Gra jest Visual Novel, czyli gatunkiem przygodówki (tylko 2 razy bardziej mech). Coś czuje, że byłaby potwornie nudna i polegała głównie na czytaniu grafomanii, tak więc podarowałem sobie jej zakup.
  • Shadow Warrior: lubię raz na pięć lat zagrać w jakiegoś FPS-a, a cena była nawet przystępna. Niemniej jednak zawartość portfela kazała mi wybierać: on albo Transistor.
  • Trail in the Sky: jRPG, ponoć nawet fajny. Grafika ładna, klasyczna, japońska i wielkooka. W sumie to nawet chętnie bym sobie pograł w taką gierkę, bo kilka jRPG-ów było całkiem fajnych. Z drugiej strony granie w jRPG często przypomina wycieczkę po dżungli z maczetą, tylko, że zamiast chwastów na naszej drodze stają moby, przez które musimy sobie monotonnie wycinać drogę. Tak więc może za rok, jak przecenią bardzie.
2
Notka polecana przez: Forest.gwp, PK_AZ
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Forest.gwp
   
Ocena:
0

Dont Starve trochę pograłem i jest to naprawdę przyjemny tytuł. Ciekawa jest możliwość generowania świata gdzie możemy dostosować go do własnych preferencji. Chcemy łatwo, szybko i przyjemnie, ustalamy długi dzień i masę zasobów na mapie ze znikomą ilością mobków. Chcemy trudno, długo ale też przyjemnie opcje na odwrót. Opcji jest w cholerę. 

Liczę, że podzielisz się kiedyś wrażeniami z Guardians, bo do EL wracam chętnie ale na razie wstrzymuje się z zakupem. 

Ładne łowy.

24-06-2015 01:16
   
Ocena:
0

Gratuluję łowów.

Coś czuje, że byłaby potwornie nudna i polegała głównie na czytaniu grafomanii

Hmm, chyba właśnie zdefiniowałeś gatunek VN.

  • Never Alone: Gra o chłopcu i jakimś białym zwierzątku (pewnie kotku). Wygląda ładnie. Ma niezłe oceny. Prawdopodobnie platformówka.

A nie lisie? W każdym razie podobno wciąga.

24-06-2015 01:23
Vukodlak
   
Ocena:
+1

Też mi odbiło i sobie dziabnąłem. Weszły trzy Gabriel Knighty, Arcanum, Soul Reaver 1 i 2, System Shock 2, Undying i gwiazda wieczoru - Vampire the Masquerade: Redemption. I najśmieszniejsze z tego wszystkiego jest to, że tak mnie Redemption wciągnęła, że położyłem lagę na Dzikim Gonie i gram tylko w VtM. No obłęd, po prostu.

24-06-2015 03:32
Alkioneus
   
Ocena:
0

Dominions IV to faktycznie rzecz zatankowana contentem po sam szczyt. Spodoba Ci się z uwagi na sporo detali i kreację nacji w odniesieniu do kultur.

24-06-2015 07:53
Furiath
   
Ocena:
0

Ja zaś wziąłem za grosze Child of Light, Creeper World i nowego Wolfensteinsa: New Order. W sumie wydałem 80 zeta. Child... jest chyba gra o najpiękniejszej grafice, jaką widziałem. 

24-06-2015 08:59
Kilik Lodowa Zamieć
   
Ocena:
0

Child of Light świetna, kupiłem parę miesięcy temu na jakiejś innej wyprzedaży kod do Uplay na tą grę. Dałem jakieś 15-20 zł. Niesamowicie klimatyczna gra, rozgrywka co prawda powtarzalna, ale dialogi i fabuła dają odczucie, jakby czytało się starą (uwaga - rymowaną!) baśń.

Bastion też jest niesamowity i niezwykle grywalny. Mam tą grę z innej steamowej wyprzedaży i przeszedłem ją już chyba z pięć razy. Ścieżka dźwiękowa kładzie na kolana.

 

24-06-2015 09:48
jakkubus
   
Ocena:
0

Ja przygarnąłem Orbital Gear, Dino D-Day, Skullgirls, Shadowrun Returns & Dragonfall, Nidhogg, This War of Mine i Hyperdimension Neptunia Re;Birth1 & 2. W to ostatnie właśnie gram i (może poza dziwnym sterowaniem) gra się przednio.

24-06-2015 10:07
L. Norec
   
Ocena:
0

Rain 

Króciutka zręcznościówka w stylu platformowym. Szkoda, że autorzy nie zdecydowali się rozbudować jej o wiele bardziej, bo gra ma ogromny potencjał. Ta gra, to taki mały smaczek, który każdy fan Ico powinien chociaż obejrzeć.

24-06-2015 11:23
Kamulec
   
Ocena:
0

Dzięki współdzielonej bibliotece Steam miałem w ostatnich miesiącach okazję pograć w dwie gry, których zapewne sam bym nie kupił, ale zaskoczyły mnie pozytywnie. Od gier Bioware różniło je to, że nie uświadczyłem w nich praktycznie błędów:

  • Dead Space 2 – z nazwy horror akcji. Może nie dla wrażliwych, ale straszny nie jest, raczej kwestia estetyki. Natomiast trzyma cały czas w napięciu – w przeciwieństwie do innych gier, nie ma momentów, kiedy można sobie powiedzieć, że teraz przez chwilę nic się nie zdarzy. Gra wymaga nie tylko dobrego celowania, ale też kreatywnej taktyki (przynajmniej na trudnym). Fabuła nie powala, ale wzbudza pewne zainteresowanie (głównie ze względu na niepewność), zaś jak na tego typu grę postacie i przebieg wydarzeń są wiarygodne. Długość gry 25-30 godzin, ale da się podnieść poziom trudności i spróbować jeszcze raz.
  • Tomb Raider – przygodówka akcji. Zero realizmu, daleko idące efekciarstwo. Trudność walk na trudnym dobrana w sam raz. Większość sytuacji, gdy trzeba więcej pokombinować, dotyczy działań opcjonalnych, więc dla ciekawej gry polecam założyć sobie za cel zebranie wszystkiego (da się wracać do już odwiedzonych miejsc). Dość mocne zarysowane postaci, ich emocji. Gra niezwykle dopracowana,  świetna w tym, czym miała być, a przy okazji o niskich wymaganiach sprzętowych. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to zbędne wrzucenie do niej wulgaryzmów. Trzeba się też nastawić, że jest to pozycja na raz. Niby nie do końca trafia w mój gust, ale ze względu na jakoś wykonania, grało się bardzo przyjemnie (Steam podaje 24 godziny).
24-06-2015 13:39
L. Norec
   
Ocena:
0

Tomb Raider w żadnym aspekcie nie jest dopracowany, a co dopiero mówić tutaj o doskonałości.

Marne QTE, sztywne postacie (moton capture to nie tu) przypominające bardziej spięte ze sobą kloce drewna, bardzo mierna gra aktorska, absolutne zero realizmu, co miejscami przyprawia o palpitacje, oglądając niektóre akcje w tej grze. Standardowo dorzucono bezsensowny model rozwoju postaci. 

Ogólnie gra jest takim koglem moglem różnych tytułów, co nie wyszło jej na dobre. Tym bardziej, że nie ma w niej nic, co by mogło zamaskować wszelkie niedoróbki. Już po pierwszych dwóch godzinach gry człowiek ma dość mniejszych i większych niedoróbek związanych z brakiem realizmu i wiecznie powtarzającymi się QTE, zamiast samodzielnego grania.

 

Nie polecam.

24-06-2015 14:56
banracy
   
Ocena:
+1

Najbardziej w tym najnowszym Tomb Raiderze mierzi mnie to, że szukanie skarbów zeszło na drugi plan. Jakieś 10 minutowe krypty w przerwie między godzinami mordowania hord Rosjan. Bleh.

24-06-2015 15:09
Kamulec
   
Ocena:
0

QTE: Tak, jest element zręcznościowy. Czy to źle? Kwestia gustu.

Animacja postaci jak dla mnie była w porządku.

Większość czasu to jednak znajdowanie ścieżki, bieganie, skakanie itp. 

Model rozwoju postaci moim zdaniem jest dobry.

Zero realizmu to prawda, gra nawet nie udaje, że jest inaczej. Pozostaje uznać, że taka konwencja lub kręcić nosem.

@banracy

Skarbów się de facto nie szuka, lecz eksploruje lokacje i sprawdza ich położenie na minimapie. Często jednak trzeba chwilę przeanalizować, jak się w dane miejsce dostać, było to więc wg mnie całkiem przyjemne. Zaś walka jak dla mnie była całkiem przyjemna. Ewolucji serii nie śledzę, w poprzedniego Tomb Raidera grałem 15 lat temu.

25-06-2015 02:17
banracy
   
Ocena:
0

@Kamulec

Mi chodziło o grobowce, wiesz te parominutowe z zagadkami? Te skąd bierzesz mapy skarbów? 

To jest najlepsze podsumowanie nowej odsłony Tomb Raidera, kamulec zdążył już zapomnieć, że w grze było jakieś szabrowanie grobowców. 

25-06-2015 10:13
Kamulec
   
Ocena:
0

@banracy

Nie zapomniałem. Tam też się nie szuka skarbów, tylko drogi do nich. Obaj się zgadzamy, że gra ma inny charakter. Mi jednak odmienne rozłożenie akcentów nie wadziło. Być może częściowo dlatego, że podchodziłem do tej gry bez jakichkolwiek oczekiwań.

25-06-2015 12:56

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.