Outpost 2
string(15) ""
» Blog » Lektury lipcowe i Jak kupować na Allegro?
10-08-2014 23:35

Lektury lipcowe i Jak kupować na Allegro?

W działach: książki | Odsłony: 268

Lektury lipcowe i Jak kupować na Allegro?

Lipiec przyniósł raczej skromne rezultaty, w dużej mierze dlatego, że szkoda było czasu na czytanie książek. Te zaś za które się zabrałem były dość grube, tak więc w tej chwili mam dwa, rozpoczęte giganty po około tysiąc stron. Niemniej jednak udało mi się pokonać pięć pozycji. Były to:

David Gemmell Mroczny Księżyc

Miodność: 8/10

Ogółem: 8/10

W dalekiej przeszłości świat terroryzowała wredna rasa jaszczurek, jednak świętoszkowata rasa eko-indian zdołała ją pokonać i zamknąć w magicznym więzieniu. Na skutek ludzkiej chciwości, głupoty i ignorancji więzienie zostało jednak otwarte, w efekcie czego koszmar powraca. Krew się leje, świat truchleje, najeźdźców pokonać można jedynie w walnej bitwie, jednak nie jest to łatwe, gdyż umierają jedynie od ciosów broni białej...

Powiedzmy sobie szczerze: David Gemmell był niezłym pisarzem, zwłaszcza jeżeli chodzi o warsztat i styl, niestety wszystkie jego książki są jedynie wariantami pierwszej. Znowu mamy więc do czynienia z wielkim oblężeniem, bandą niedoskonałych obrońców, którzy okazują się bohaterami, straszliwym wrogiem, który z czasem okazuje się być wrogiem honorowym i dużą ilością motywów, które widzieliśmy już w jego twórczości milion razy.

Jako, że Mroczny Księżyc jest akurat warsztatowo dobry, dużo lepszy od takich gniotów jak Druss Legenda czy Legenda Kroczącej Śmierci, a przy tym fabularnie dość interesujący to można polecić go osobom, które nie miały jeszcze do czynienia z twórczością tego pisarza. Jeśli jednak ktoś już przeczytał kilka jego powieści, to nich trzyma się od tej z daleka, bowiem nic nowego w niej nie znajdzie.

Jak kupować na Allegro:

Lektura Mrocznego Księżyca przypomniała mi pewną rzecz. Otóż w społecznościach serwisów fantastycznych spotkałem się kilka razy z mitem niezwykłej wartości kolekcjonerskiej książek Davida Gemmellna. W szczególności na rynku ma być poszukiwany ostatni, wydany w Polsce tom Sagi Drenajów zatytułowany „Zimowi Wojownicy”, który ludzie sprzedają na Allegro za ceny grubo przekraczające 100 złotych. Opinie takie, mimo że wypowiadane najczęściej przez osoby już na pierwszy rzut oka pozbawione choćby najmniejszego pojęcia o rynku wydawniczym brzmią bardzo romantycznie, w efekcie czego spotykają się z dużym poparciem.

Spójrzmy jednak jak faktycznie kształtowały się ceny Zimowych Wojowników na screenach wykonanych w Czerwcu 2014

Oraz Sierpniu 2014

Faktem jest, że przez cały rok 2013 na Allegro widniały oferty sprzedaży książki za kwoty 100 i 180 złotych. Co więcej często były to jedyne oferty sprzedaży tej książki. Nie wynika to z jednak z jej wartości, a faktu, że działali tam Łowcy Frajerów. Mi osobiście udało się zgromadzić całą Sagę Drenajów nie płacąc więcej niż 25-30 złotych (plus koszta przesyłki) za tom. Jak to możliwe?

Generalnie działające na Allegro antykwariaty (bo obecnie większość sprzedawców to antykwariaty) stosują trzy główne strategie sprzedaży. Są to:

- Szybka sprzedaż: po pierwsze istnieją sprzedawcy, którzy nie bawią się w wycenę książek, tylko hurtowo kupują większe ilości od klientów i wystawiają je za parę groszy, wiedząc, że w ten sposób prawie na pewno je sprzedadzą. Trafia się na nich bardzo rzadko, jednak jak widzimy na pierwszym screenie: okazyjne transakcje na Allegro ciągle są możliwe.

- Prawidłowa wycena: większość sprzedawców jednak nie zadowala się groszami, skoro może mieć papierki. Tacy antykwariusze zwykle selekcjonują towar, na Allegro kierując te pozycje, które ich zdaniem mają największą szansę upłynnienia się, w cenie, która jest korzystna dla obu stron. Zwykle ich strategia biznesowa polega na tym, że książka leży kilka miesięcy czy nawet lat, a potem znika.

- Łowy na frajerów: wykorzystują natomiast ludzką naiwność i wahania podaży, które są częstą rzeczą na Allegro. Tak więc książki, której w jednym miesiącu jest od zarypania za kilka tygodni może być na serwisie rzadkością (np. w zeszłym roku Historii Wojen Keegana było na pęczki, obecnie są trzy oferty, każda nadmiernie wysoka). W efekcie potencjalny nabywca może odnieść wrażenie, że faktycznie są tyle warte i przepłacić. Oczywiście takie przypadki zdarzają się rzadko, jednak gwarantują kilkukrotne przebicie. Łowców frajerów rozpoznać łatwo, gdyż często posługują się nazwami mającymi podkreślić unikalność i rzadkość ich oferty.

Więc uważajcie i nie dajcie się nabrać. A wracając do tematu:

Przeczytałem jeszcze cztery książki, o których piszę na swoim blogu zewnętrznym.

Komentarze


banracy
   
Ocena:
+2

Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale u np: u mnie polskie litery na blogu zewnętrznym są pogrubione, przez co cała strona wygląda paskudnie.

11-08-2014 02:20
Melanto
   
Ocena:
0

Polecam, bo Gemmell, a lubię wielce mimo wszelkich mankamentów. Powodzenia w boju z Fionavarskim Gobelinem, warto.

11-08-2014 10:40
zegarmistrz
   
Ocena:
0

Banracy: ja widzę wszystkie. Nie wiem, w czym może być problem. Jakiej przeglądarki używasz?

11-08-2014 17:04
banracy
   
Ocena:
0

Mam firefoxa, nie chodzi o to, że ich nie ma tylko, że są pisane boldem.

11-08-2014 18:33
lemon
    @banracy i zegarmistrz
Ocena:
0

Mam to samo z polskimi znakami na Twoim blogu, zegarmistrzu (chyba już Ci o tym kiedyś pisałem). Przy różnych powiększeniach różnie to widać (przeglądarka nie gra roli), zrobiłem screena. Wygląda po prostu na to, że font, jakiego tam używasz, nie ma polskich znaków i blog w ich miejsce stosuje font zastępczy. Twoja sprawa, czy Cię to obchodzi. :)

11-08-2014 20:29
zegarmistrz
   
Ocena:
0

Faktycznie, wygląda jakbyć miał rację. I co więcej, jak powiększam stronę to też mi się tak robi.

Dobra, zaczyna mi się weekend, poeksperymentuję i zobaczę co da się zrobić i czy mogę zmienić font.

11-08-2014 20:37
lemon
   
Ocena:
0
"zaczyna mi się weekend"

Szczęściarz. Mnie dopiero się skończył.
11-08-2014 20:48
zegarmistrz
   
Ocena:
0

Szczęściaż szczęściarzem. Weeken się zaczyna i będzie trwał 5 dni, ale wcześniej przez 15 dni byłem w pracy.

11-08-2014 21:07

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.