» Blog » LOVECRAFT: Co, jeśli wcale nie opisywał fikcji?
28-09-2026 11:04

LOVECRAFT: Co, jeśli wcale nie opisywał fikcji?

Odsłony: 133

https://www.youtube.com/watch?v=tcAuAwoAT38

Jak pisze na wstępie autor: "Oficjalnie niniejszy materiał to jedynie mroczny eksperyment myślowy. Zderzamy w nim zjawiska niewyjaśnione, tajemnice historii oraz naukowe anomalie z literacką fikcją. Teoretycznie sprawdzamy, jak kosmiczny horror i Mity Cthulhu z tekstów Lovecrafta wyglądałyby, gdyby nagle okazały się naszą rzeczywistością. Pytanie tylko... czy na pewno musimy to sobie jedynie wyobrażać?"

Ciekawe dywagacje, które mogą inspirujące podczas pisania scenariuszy do Zewu Cthulhu czy Delta Green (zresztą, do innych horrorowych systemów jak Kult czy Świat Mroku, też się nadadzą).

Zapraszam do dyskusji! Co sądzicie o tych ciekawostkach? Czy macie jakieś swoje własne?
0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Johny
   
Ocena:
+1

Mnie już nie kręcą takie opowieści niesamowite. Więc nie chciało mi się oglądać godzinnego filmu.

Za to Cthulhu, podobnie jak w ogóle gnozę jak i historię z serii "świat nie jest taki jaki myślicie" postrzegam jako metaforę kryzysu życiowego. Egzystujesz sobie z dnia na dzień, chodzisz do pracy/uczysz się, każdy dzień wygląda tak samo, wydaje ci się że wiesz o co w tym życiu chodzi a potem bach umiera ktoś bliski, staje się nieszczęście (poznajesz przedwiecznych?) i wszystko w co wierzyłeś traci na znaczeniu, musisz sobie od początku poukładać światopogląd i nauczyć się żyć na nowo. Do takich strasznych przełomowych przeżyć, które mogą cię zabrać ku szaleństwu, nie potrzeba magii.

30-09-2026 20:34
Kacopyrz
   
Ocena:
0
@Johny
No cóż, faktycznie zapewne u większości ludzi takie zdarzenia życiowe wywoła większy kryzys, niż rzeczy w stylu "nauka właśnie wykazała, że wszechświat jest większy niż myśleliśmy, a prawa fizyki działają kompletnie inaczej!!! Ludzkość i jej nauka nic nie znaczą!!!", które dla większości ludzi byłoby jedynie powodem do wzruszenia ramionami i rzucenia tekstem "A co mnie to obchodzi?".
30-09-2026 21:32
Duchpewnegogoscia
   
Ocena:
0

Kwestia aktualizacji modelu świata w głowie i częstotliwości tegoż. 

Historia pokazuje wiele takich przypadków. 

Np https://en.wikipedia.org/wiki/Just-world_fallacy

Świat jest dobry, ludzie mili, więc jak komuś się dzieje źle to pewno jego wina. OK, błąd poznawczy.

Albo wirusy, bakterie, grzyby. Kiedyś to było atrybuowane złym duchom czy innym humorom, bo ludzie nie znali drabiny abstrakcji Hayakawy a stan wiedzy inżynieryjnej był jaki był.

Obecnie mamy jako ludzie dość dobre pokrycie wiedzowe różnych zagadnień. Dużo badań z researchgate jest do wglądu. Mało kto to czyta. Onet i pudelek czyta się lepiej.

Tak samo nie ma dowodów na jakiekolwiek interwencje boskie, działanie magicznych energii typu karma, reinkarnacja, tarot, etc.. Natomiast mniej boli kognitywnie pogląd, że jest siła wyższa która cośtam (external LOC), niż jedyny sens jaki jest to ten który sam nadasz (internal LOC), po śmierci nic nie ma, etc..
 

01-10-2026 22:49
Duchpewnegogoscia
   
Ocena:
0

@Johny

Z Lovecrafta nadal bronią się te dłuższe formy typu Mountains of Madness czy Shadow out of Time gdzie jest prehistoria opisana. 

Przesłuchałem sobie to https://www.storytel.com/tv/books/necronomicon-40332 i jakieś collected tales na Audible, z 30 coś godzin chyba i w sumie to te dłuższe formy zapadły w pamięć, krótsze to takie o. 

Słuchałem też Wendigo Blackwooda. Klimatyczne, nie powiem, ale dość mocno enigmatyczne i w sumie to nie wiadomo o co cho.

03-10-2026 22:36
Johny
   
Ocena:
+1

To znaczy ja nie mam nic przeciwko Lovecraftowi. Po prostu filmik zapodany przez Kacopyrza trochę mi się skojarzył z teoriami spiskowymi i mieszaniem fikcji z rzeczywistością a to znowu kojarzy się z włącz myślenie, foliowa czapeczka i tym podobne klimaty.

Wolę takie rzeczy oddzielać grubą kreską i jasno stawić granicę co jest fantastyką a co jest realne.

04-10-2026 14:05
Kacopyrz
   
Ocena:
+1
@Duchpewnegogościa

"Z Lovecrafta nadal bronią się te dłuższe formy typu Mountains of Madness czy Shadow out of Time gdzie jest prehistoria opisana"

Ja chyba najbardziej cenię koncept Colour out of Space.
05-10-2026 09:25
Duchpewnegogoscia
   
Ocena:
0

Hahaha, to włącz myślenie, foliowa czapeczka i tym podobne klimaty mi się skojarzyło z wszeklimi typiarzami co gadają o teoriach spiskowych, prawdziwej prawdzie i przecież to oczywiste.

Ja tam myślę, że jakby istniał jakiś globalny spisek reptylian z płaskiej ziemi z wymiaru dupy to może nawet lepiej, bo by był scentralizowany rząd który coś tam chociaż ogarnia, a nie chaotyczna grupa sprzecznych interesów, gdzie część ma rakiety, cześć bomby i tak dalej.

__
Color out of Space też jest super! Wypadło mi z głowy, bo nie jest tak monumentalny jak dwa pozostałe.

05-10-2026 20:37

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.