string(15) ""
» Blog » LARPy szturmują mainstream
24-07-2015 15:48

LARPy szturmują mainstream

Odsłony: 726

Od dawna wiadomo, że LARPami nikt normalny się nie zajmuje. Ale jakby ktoś wątpił, oto dowód: http://m.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=%2F20150724%2FSTARGARD%2F150729829

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

von Mansfeld
   
Ocena:
+2

Jacy LARPowcy, takie wieści. No i ta przywiązana pani LARPowicz do przodu samochodu...

24-07-2015 16:01
szariat
   
Ocena:
+2

Teraz pewnie będą inscenizować odbijanie więźnia z aresztu. Czy znane są ksywki kierowcy i potrąconego?

24-07-2015 18:58
KFC
   
Ocena:
+2

Pewnie nawdychali się mąki czy innego SNOW przed larpę i takie są potem tragiczne skutki brawurowego odgrywania Fury Road na żywca. Już dawno powinno się prewencyjnie zamykać wszystkie imprezy tych degeneratów larpowców aby nie dopuścić do rozlewania się fali przemocy, obsceny i deprawacji na młodsze pokolenie tej normalnej i zdrowej części społeczeństwa.

25-07-2015 01:36
Tyldodymomen
   
Ocena:
+2

LARPy są spoko, po prostu biedasceneria powoduje że nie można dostać właściwej "wczuwy". Moje propozycję :

postapo, mad max- Somalia. Wiarygodni NPC, realistyczna walka, cena przystępna nawet dla studenciaków-piwniczaków. Plus można poduczyć się języka

metro2033- donbas, debalcewo, przedmieścia doniecka. Wiarygodni NPC, mnogość scenariuszy ( w tym strącanie samolotów ), realistyczna walka i dialogi, przystępne ceny, znajomość języka będzie dodatkowym atutem. UWAGA - przy wybraniu właściwego scenariusza Mistrz Gry można zarobić jak na dobrym zlocie REKO 111111oneoneone!

wampir  wersja hardkorowa- modny klub w mieście w piątkową noc, wygrywa ten ventrue który bez hery, koki, haszu czy lsd zagada do NPCki i wydębi numer telefonu/spije ( jest legenda że komuś się kiedyś udało ) bez dostania po mordzie. Można używać wszystkich mocy wampirzych , z zachowaniem zasad maskarady jednakże

fantazy - bitwa pięciu armii, do wyboru walki oddziałów, zastępów, chorągwi ( po 20, 50, 100, czasem można i po 200 ). W zależności od gustów można załapać się na klimaty wschodnie ( bez sprzętu, tylko wściekłe pięści węża ) oraz z bronią ( zarówno drewnianią w klimatach wschodnich, jak i prawdziwą białą ). Wśród przeciwników mentalni Orkowie, Trolle, Gobliny, świat oczywiście Low-Magic więc żadnych tam dedeczków.

25-07-2015 11:39
ment
   
Ocena:
0

No, można też zacząć cywilizować towarzystwo od 'piłeś-nie jedź'.

25-07-2015 12:20
Torgradczyk
   
Ocena:
0

Nie bardzo widzę z czego tu się śmiać. Byłem na kilku odsłonach Oldtowna - bardzo fajna zabawa, polecam ten konwent. Tylko bawić się też trzeba umieć. Jeśli ktoś siada za kółko mając promil alkoholu we krwi to ja osobiście z takim człowiekiem nie chcę grać LARPA, bo stwarza on dla mnie zagrożenie.

26-07-2015 09:42
earl
   
Ocena:
0

Jeden przypadek na ile wśród LARP-owiczów? To już prędzej należałoby powiedzieć, że kierowcy są nienormalni, bo rocznie kilka tysięcy pijanych palantów wsiada po wypiciu za kółko. Chociaż i tak, na szczęście, ta liczba się zmniejsza, gdyż pomiędzy 2000 a 2014 rokiem liczba wypadków, spowodowanych przez nietrzeźwych kierowców spadła z ponad 5200 do nieco ponad 1700.

26-07-2015 10:01
Qball
   
Ocena:
+5

Srasz sobie na lotnisku w krzakach spokojnie a tu jakiś debil robi ci z dupy parking. Postapo pełną gębą... albo dupą.

26-07-2015 14:20
Exar
   
Ocena:
0

1. Prawko zabranie bardzo słusznie - skoro jeździ po polu czy lotnisku, jest duża szansa że kiedyś wpadnie na pomysł podjechania po pijaku "do sąsiedniej wsi"

2. A ten ziomisław co się zamaskował i położył na środku to też niezły mózg... 

27-07-2015 09:36
earl
   
Ocena:
0

Może też był sponiewierany przez procenty i odpoczywał,

27-07-2015 09:48
Exar
   
Ocena:
0

Może. Dlatego jestem za delegalizacją narkotyku o nazwie alkohol.

27-07-2015 10:06
   
Ocena:
+1

Generalnie na imprezie gdzie sa samochody stanu różnego nie powinno być alkoholu bo jest to proszenie się o nieszczęście , ale jak organizatorom przyjdzie zapłacić odszkodowanie to zrozumieją...

Zabrakło wyobraźni jak zwykle a myślałem że w tej branzy to się nie zdarza :)

27-07-2015 12:05
KRed
   
Ocena:
+5

1. Prawko zabranie bardzo słusznie - skoro jeździ po polu czy lotnisku, jest duża szansa że kiedyś wpadnie na pomysł podjechania po pijaku "do sąsiedniej wsi"

No i jeszcze gdyby tam staruszka przechodziła do tej sąsiedniej wsi (co jej nie było na tym lotnisku, ale już jest) to jest duża szansa, że on by tę staruszkę przejechał! A to być może jego matka!

27-07-2015 13:34
jakkubus
   
Ocena:
+2

BTW po co LARPowcom działające samochody? Nie mogą po prostu wsiąść do jakiegoś wraku i wyobrazić sobie jazdę?

27-07-2015 14:28
Torgradczyk
   
Ocena:
0

@ jakkubus,

na takiej zasadzie, to po co LARPowcom LARP - nie lepiej zagrać sobie sesję i wyobrazić sobie, że się gra LARPA... czy jakoś tak.

27-07-2015 15:46
Tyldodymomen
   
Ocena:
+5

po co LARPy skoro można mieć życie ?

27-07-2015 15:50
jakkubus
   
Ocena:
0

@Torgradczyk

Idąc Twoją logiką, atrapy broni palnej na LARPach są niepotrzebne, skoro można użyć prawdziwych z ostrą amunicją. To samo tyczy się mieczy piankowych. Pewnej granicy po prostu nie powinno się przekraczać, bo może zrobić się naprawdę niefajnie. Samochód to nie zabawka i można nim zrobić komuś krzywdę, co widać po załączonej historii. Skoro na LARPie można sobie wyobrazić, że jest się wampirem czy czarodziejem, to równie dobrze można sobie wyobrazić, że atrapa pojazdu naprawdę jedzie.

27-07-2015 16:13
Z Enterprise
   
Ocena:
+1

na takiej zasadzie, to po co LARPowcom LARP - nie lepiej zagrać sobie sesję i wyobrazić sobie, że się gra LARPA... czy jakoś tak.

Torgardczyku, większość względnie normalnych erpegowców tak właśnie robi. I tak, tak jest lepiej.

27-07-2015 19:13
Drachu
   
Ocena:
+1

Idąc Twoją logiką, atrapy broni palnej na LARPach są niepotrzebne, skoro można użyć prawdziwych z ostrą amunicją. To samo tyczy się mieczy piankowych. Pewnej granicy po prostu nie powinno się przekraczać, bo może zrobić się naprawdę niefajnie. Samochód to nie zabawka i można nim zrobić komuś krzywdę, co widać po załączonej historii. Skoro na LARPie można sobie wyobrazić, że jest się wampirem czy czarodziejem, to równie dobrze można sobie wyobrazić, że atrapa pojazdu naprawdę jedzie.

A widzisz, jest ten bodaj norweski model LARPu, zgodnie z którym jeśli na larpie pojawia się pistolet na kulki, to i w grze jest on tylko pistoletem na kulki. A miecz z pianki to dalej miecz z pianki. A jak ma być kokaina, to to musi być prawdziwa kokaina, a nie proszek do pieczenia.
Dlatego też sądzę, że samochód nie może być atrapą i promile w krwi kierowcy też.

Hardkor larping - sirjus biznes.

28-07-2015 08:03
Torgradczyk
   
Ocena:
0

Torgardczyku, większość względnie normalnych erpegowców tak właśnie robi. I tak, tak jest lepiej.

To jest subiektywna opinia nie poparta żadnym racjonalnym argumentem. Dla jednego lepszy będzie LARP dla kogoś innego sesja - każdy ma swoje klocki i po co krytykować, że jeden gra w to a drugi w tamto.

Krytykować można (czy nawet trzeba) prowadzenie samochodu, będąc pod wpływem alkoholu, niezależnie czy jest to LARP czy nie. Jest wiele potencjalnie groźnych dla życia i zdrowia zabaw, w które jednak przy zachowaniu zasad bezpieczeństwa możemy się bawić.

Nabijanie się przez erpegowców z larpowców uważam za podwójnie zabawne (chociaż to trochę takie dzielenie środowiska). Natomiast za mało zabawne uważam prowadzenie po pijaku - osoba, która tak robi, rzeczywiście niech w LARPy nie gra, może nawet w sesje niech też nie gra, bo jeszcze jej strzeli do głowy, żeby pomysły z sesji wcielić w życie.

28-07-2015 09:26

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.