» Recenzje » Kuzynki - Andrzej Pilipiuk

Kuzynki - Andrzej Pilipiuk


wersja do druku

Produkt literacki wolny od Jakuba Wędrowycza!

Autor:
Kuzynki - Andrzej Pilipiuk
Kuzynki to czwarta książka tego autora którą miałem niewątpliwą przyjemność przeczytać. Autor ten sam, ale dzieło jakże odmienne! Słuszna jest informacja na okładce, iż jest to produkt literacki wolny od Jakuba Wędrowycza. Andrzej Pilipiuk po napisaniu trzech tomów niewiarygodnych i zabawnych przygód Jakuba stworzył zupełnie inną książkę. Co prawda jest to rozwinięcie opowiadania pod tym samym tytułem, które autor opublikował w Science-Fiction, ale za to jakie rozwinięcie!

Książka opowiada historię trzech kobiet, bardzo różnych od siebie, które znajdują coś co je łączy, co splata ich losy. Wszystkie wydają się być młode, każda z nich ma interesującą przeszłość, a przyszłość jaka je czeka jest jeszcze ciekawsza.

Andrzej Pilipiuk w Kuzynkach przedstawia nam Kraków. Teraźniejszy, dzisiejszy Kraków. Jednak nawet krakowiacy nie znają takiego Krakowa. Nie wiedzą jakie powiązania ma pogotowie wodociągowe z Centralnym Biurem Śledczym. Nie mają pojęcia, że kamień filozoficzny wyprodukowano cztery wieki temu w jednej z krakowskich pracowni. Nie wiedzą jak działa, kto i dlaczego go pożąda. Przed zwykłymi mieszkańcami Krakowa Andrzej Pilipiuk odsłoni w Kuzynkach drugi świat. Niektórzy jednak znają już doskonale część z tego tajemniczego i obcego dla większości świata. To fani gry fabularnej Dzikie Pola. W ich stronę autor wykonał duży ukłon i wplótł ich biesiady szlacheckie w tło powieści. Mi osobiście bardzo się to spodobało. Także to, że autor podszedł do fanów Dzikich Pól z sympatią, ale i z dystansem (krytyka naśladowania staropolszczyzny). Ciekawi mnie jak odbiorą to ludzie zupełnie z fandomem nie związani... Być może dowiem się za kilka dni, gdy książkę przeczyta moja, oczekująca na dalsze przygody Wędrowycza, mama.

Ukłon Andrzej Pilipiuk czyni nie tylko w stronę fandomu, ale także w swoją własną. I to dwukrotnie! Już w przygodach Jakuba autor pojawiał się jako Tomasz Olszakowski - archeolog. W Kuzynkach jest podobnie, z tą różnicą, że autora można też zidentyfikować w Wielkim Grafomanie - pisarzu który towarzyszy Jackowi Komudzie i fanom Dzikich Pól. Opis Pilipiuka dokonany na kartach Kuzynek przez samego Pilipiuka to prawdziwa perełka - najśmieszniejszy, moim zdaniem, fragment książki. Dla tych którzy pisarza nigdy nie widzieli na wewnętrznej stronie okładki zamieszczono zdjęcie, więc można sobie porównać wierność słów autora.

Wielki Grafoman komentuje też w Kuzynkach swoje poprzednie dokonania literackie - przygody Jakuba Wędrowycza. Ja odbieram to jako bardzo miły gest w stronę wiernych czytelników - tylko Ci co znają postać Jakuba wyłapią aluzję. Nie ukrywam, iż podoba mi się taka forma podziękowań za kupowanie i czytanie książek.

Akcja powieści nie toczy się ani zbyt szybko, ani zbyt wolno. Autor dobrze rozłożył wydarzenia w czasie i to czuć. Nie sposób się nudzić, ale też nie przesadzono z nawałem zdarzeń. Wszystko tu jest poukładane.

Czas przejść do wad, gdyż, jak każda książka, tak i ta, posiada takowe. Pierwszą, moim zdaniem najpoważniejszą, i właściwie jedyną, jest pojawiający się tu i ówdzie natłok osobistych poglądów autora. Nie zawsze niestety wypowiadanych ustami postaci - wartościuje także narrator. Ocenia: młodzież, wejście Polski do UE, polityków, rząd. Wszystko negatywnie (może poza młodzieżą). Z tego na ile znam osobiste poglądy autora, to wiem, że poglądy z kart książki są zbieżne z poglądami pisarza. Myślę, że w książce znalazło się zbyt wiele dygresji. Autor nadużywa na przykład słowa zdrajcy i w kontekście utworu traci ono, według mnie, swoje pierwotne znaczenie. Treści takie nie pasują mi do Kuzynek, całkiem inaczej bym je odbierał w książce poświęconej polityce, czy o wyeksponowanych treściach społecznych - a taką książką Kuzynki nie są.

Na tym kończą się wady, które mi osobiście troszeczkę popsuły odbiór książki, co jednak nie przeszkadza mi uważać jej za bardzo, bardzo dobrą.

Zauważalna jest też sympatia autora do Ukrainy, carskiej Rosji, szlachty i jej wolności. Motywy te w różnych, większych lub mniejszych epizodach, pojawiają się zarówno w przygodach Jakuba Wędrowycza, jak również są silnie zaakcentowane w Kuzynkach. Jednak Kuzynki to nie tylko przeszłość, to także współczesność. Niewyobrażalna moc informacji i informatyki została przez autora przedstawiona bardzo sugestywnie i na nieco fantastycznym, jak na polskie warunki, przykładzie CBŚu. Kuzynki są przecież powieścią fantastyczną, ale to nie ten wątek o tym decyduje.

Kuzynki to kolejna dobra książka Andrzeja Pilipiuka. Polecam. Ta książka po prostu wciąga. Ja przeczytałem ją bez przerywania i pewien niemal jestem, że nie byłem odosobniony. Postacie i ich losy wzbudzają zainteresowanie i... troskę. Czytelnik przejmuje się ich losem i jest ciekaw jak zakończy się, będące głównym wątkiem, poszukiwanie alchemika.
8.5
Ocena recenzenta
7.02
Ocena użytkowników
Średnia z 31 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Kuzynki
Autor: Andrzej Pilipiuk
Wydawca: Fabryka Słów
Miejsce wydania: Lublin
Data wydania: 2003
Liczba stron: 296
Oprawa: miękka
Format: 125 x 195 mm
Seria wydawnicza: Bestsellery polskiej fantastyki
ISBN-10: 83-89011-13-1
Cena: 26,99 zł



Czytaj również

Wilcze leże
O przewadze zwykłego nad niezwykłym
- recenzja
Operacja Dzień Wskrzeszenia
W pogoni za przodkiem prezydenta
- recenzja
Na nocnej zmianie
Fantastyka fandomowa
- recenzja
Trucizna
Wysokooktanowa Trucizna Jakuba W.
- recenzja
Szewc z Lichtenrade - Andrzej Pilipiuk
Historyczne historyjki
- recenzja

Komentarze


Nadiv
    recenzja
Ocena:
0
Ciekawa, dobrze napisana recenzja - być może nawet skuszę się i kupię tą książkę :)
25-07-2003 14:06
~xshadow

Użytkownik niezarejestrowany
    ksiazka
Ocena:
0
Ksiazka jest wspaniala. Bardzo optymistyczna i motywujaca do dzialania. A te osobiste wstawki tylko dodaja jej miodnosci. Warto miec!
25-07-2003 22:26
~Prokonsul Piottrus

Użytkownik niezarejestrowany
    rec
Ocena:
0
Dobra ksiazka. Ci, ktorym sie spodobala, chetnie siegna nie tylko po druga czesc, ktora ma sie ukazac wkrotece, ale i po Tajaemnice Alchemika z cyklu Pan Samochoczik, ktora Pilipiuk pisal pod pseudonimem, a Kuzynki tam tez sie pojawiaja.
28-08-2003 20:24
~tremere^^

Użytkownik niezarejestrowany
    ksiązka
Ocena:
0
A mi tam się bardzo podobał fragment "Zagadki Kuby Rozpruwacza" zamieszczony na końcu książki.
Jednak nie ma to jak Wędrowycz ;-)
24-02-2004 22:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.