string(15) ""
» Blog » Kult Człowieka
19-02-2015 13:22

Kult Człowieka

W działach: gamedev, blog, devisto | Odsłony: 381

Kult Człowieka

Cześć
Ten wpis opowiada o kulcie ludzi, ludzkości jako takiej, w świecie fantasy. Jakie myśli legły u podstaw kultu, który wyrzekł się wszystkich bogów i uznał za najważniejszą istotę człowieka. Tak, to rasizm w najczystszej postaci, wywyższający ludzi. Czy nie będzie miło zagrać na przekonaniach i tym, co wpojono graczom? Przecie rasizm jest zły, niemalże nieludzki. Ale może ma jakieś podstawy? Zachęcam do zastanowienia się nad różnymi rasami w światach fantasy oraz ich relacjach.

Jak zawsze pełny wpis znajdziesz na blogu.

Zapraszam,
Dev.

2
Notka polecana przez: Araven, Hangman
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Hangman
   
Ocena:
+1

Człowiek. To brzmi dumnie!

 

- Rikkitik, "uczony" z klanu Eshin

19-02-2015 14:47
jakkubus
   
Ocena:
0

W DeDekach za kreatywność odpowiada Inteligencja, domeną Roztropności zaś jest siła woli, intuicja oraz percepcja.

Poza tym większość Twoich rozważań wydaje mi się nieco oderwana od czegokolwiek. Rozumiem, że chcesz napisać coś uniwersalnego, ale jak na mój gust za bardzo generalizujesz.

19-02-2015 16:57
Devisto
   
Ocena:
0

Moim zdaniem to kreatywności bliżej do intuicji (Rzt) niż analizy (Int), ale to kwestia podejścia i tłumaczenia.

Poza gnomami, które często dostają w łapki technologiczny rozwój, to nie potrafię sobie przypomnieć żadnego świata, w którym np. elfi wynalazek byłby powszechnie wykorzystywany. Przy czym wynalazek, to nie krótka seria magicznych artefaktów, których nikt już nie potrafi wykonać (tragiczne rozwiązanie), a przedmiot kopiowany i wykorzystywany na szeroką skalę. Tak więc nie zgodzę się z Tobą, że ten artykuł jest zbyt ogólny. Aczkolwiek nie znam wszystkich światów fantasy, więc możesz zapoznać mnie z kilkoma, do których nie pasuje kult Człowieka.

19-02-2015 17:25
jakkubus
   
Ocena:
0

Poza gnomami, które często dostają w łapki technologiczny rozwój, to nie potrafię sobie przypomnieć żadnego świata, w którym np. elfi wynalazek byłby powszechnie wykorzystywany.

Choćby pismo, sztuka, budownictwo metalurgia i statki w Śródziemiu, makijaż w Wiedźminie czy ogólnie większość rzeczy w Kronikach Półkrwi. Musisz mieć wyjątkowo słabą wyobraźnię albo przeczytałeś mało książek.

Poza tym a propos religii piszesz stricte z perspektywy Warhammera, a starasz się by brzmiało to jako coś uniwersalnego.

19-02-2015 18:21
Devisto
   
Ocena:
0

Fakt, zapomniałem o Wiedźminie. Seria o pierścionku była dla mnie zbyt słaba, więc jej nie pamiętam. Tak czy inaczej moja wyobraźnia jest wystarczająco silna, by coś wymyślić, więc na tym polu nie narzekam. Na ilość książek też nie, ale dwiema popularnymi seriami nie ma się co chwalić. Niemniej masz rację, nie skojarzyłem tych dwóch światów.

"Wyłączając światy typu Warhammer, gdzie magia jest z dogmatu Chaosem, uprzedzenia do magii pośród ludzi będą najczęściej wywołane religią, która chce mieć monopol na cuda i wdzięczność tłumów."
Proszę, przeczytaj to raz jeszcze. I przypomnij sobie nastawienie Watykanu do magii w Europie.

19-02-2015 18:40
jakkubus
   
Ocena:
+2

Magia była w Europie pretekstem do zwalczania niepasujących ówczesnym dysydentom ludzi i  w sumie polowania na czarowników to nie wymysł Watykanu. Watykan chciał po prostu ten proceder kontrolować. Inkwizycja powstała po to, żeby żaden lokalny władyka (nie ważne czy świecki czy kościelny) nie miał prawa do samosądów. Zauważ też, że najbardziej zapaleni do palenia byli protestanci (Salem), którzy nie mieli żadnej Inkwizycji.

Poza tym skąd te wnioski o uprzedzeniach do magii w fantasy wywołanych najczęściej religią? To raczej cecha Warhammera, a nie ogółu.

19-02-2015 19:50
KRed
   
Ocena:
+2

Kościół potępiał wróżbiarstwo i okultyzm. Ale do białej magii, a zwłaszcza do alchemii różnie się odnoszono. Często dzielono magię jak dowolne inne zachowanie: na zgodną i niezgodną z wolą Boga. Trzeba też pamiętać o różnych rodzajach magii funkcjonujących obok religii bez większych tarć np. kabała w judaizmie, albo rożne gusła w starożytnych kulturach. Skoro piszesz o fantasy, to opieranie się na jednym przykładzie (Watykan) to mało.

Uprzedzenia wobec magii będą najczęściej powodowane groźbą nadużyć ze strony czarodziejów. Popatrz co wyprawiali konkretni magowie z mitów. Czarodziejka Kirke zamieniała dla kaprysu zbłąkanych wędrowców w świnie. Popisowym numerem niejakiego Merlina było doprowadzenia podstępem do gwałtu, oraz osadzanie na tronie osoby bez kompetencji. Uczennica Merlina obawiała się, że jej nauczyciel wykorzysta ją przy pomocy zaklęć, więc co zrobiła? Pogrzebała go żywcem – tak na wszelki wypadek.

Fakty mówią same za siebie: czarodzieje to często pomyleńcy bez sumienia, i społeczeństwo słusznie się ich obawia!

19-02-2015 20:27
Adeptus
   
Ocena:
+2

@ Autor

. Uznali oni, że żadne bóstwo nie zasługuje na służbę ludzi, a te które niegdyś były ludźmi zasługują tylko i wyłącznie na podziw. O ile nie mieszają się do spraw żywych i trzymają się swojej boskiej domeny poza światem. Wszystko, co ogranicza rozwój, oczekuje służby czy czci albo zagraża dobrobytowi oraz bezpieczeństwu ludzkości zasługuje na szybką i brutalną reakcję.

Tylko, że to taka trochę sztuczna granica, stawianie granic ludzkiemu rozwojowi. Sztuczne jest założenie, że potężnemu ludzkiemu magowi/władcy nalezy się posłuch, ale jeśli pójdzie on krok dalej i osiągnie boską moc, to nagle domagamy się od niego, żeby się odwalił od ludzkości. Wydaje się raczej, że celem rasistowskiego Kultu Człowieka w świecie, w którym śmiertelnik może stać się bogiem, byłoby doprowadzenie do maksymalnego zdominowania panteonu przez ludzi. Natomiast odrzucenie bogów byłoby logicznym wyjściem w świecie, w którym bogowie z założenia nie są (byłymi) ludźmi, tylko kompletnie odrębnymi od ludzkości bytami.

 

@ Jakkubus

Magia była w Europie pretekstem do zwalczania niepasujących ówczesnym dysydentom ludzi i  w sumie polowania na czarowników to nie wymysł Watykanu.

Trochę zbyt ogólnie - większość ludzi faktycznie wierzyła w magię. Oczywiście, często ofiarą polowań na czarownice padali "odmieńcy", ale to chyba częściej działało na zasadzie "On do nas nie pasuje, trzeba się go pozbyć, więc skłamiemy, że jest czarownikiem i trza go spalić" niż"On do nas nie pasuje, WIĘC JEST czarownikiem i trza go spalić". Oczywiście, były też z rozmysłem fabrykowane oskarżenia, ale to była tylko część zjawiska.

19-02-2015 20:31
Hangman
   
Ocena:
0

On do nas nie pasuje, trzeba się go pozbyć, więc skłamiemy, że jest czarownikiem i trza go spalić

To się praktykuje po dziś dzień, tylko że odmieńców nazywa się teraz trollami,wariatami, terrorystami...

19-02-2015 21:54
Adeptus
   
Ocena:
0

Nawiasem mówiąc, prawdopodobnie znaczna część oskarżeń o czary była częściowo prawdziwa - w tym sensie, że wiara w magię była na tyle powszechna, że zapewne znaczna część (większość?) oskarzonych faktycznie próbowała rzucać czary.

Ale do białej magii, a zwłaszcza do alchemii różnie się odnoszono. Często dzielono magię jak dowolne inne zachowanie: na zgodną i niezgodną z wolą Boga. Trzeba też pamiętać o różnych rodzajach magii funkcjonujących obok religii bez większych tarć np. kabała w judaizmie, albo rożne gusła w starożytnych kulturach.

Starożytne kultury też nie podchodziły jednoznacznie do magii - kojarzy mi się, że w prawie rzymskim czary były karalne (na pewno było karalne rzucanie klątwa, czy "biała magia" była karana, to nie wiem). Co do monoteistycznych religii, to wydaje mi się, że także islam nie ma/nie miał zarzutów wobec magii jako takiej i np. król Sulejman (Salomon) jest wysławiany nie tylko jako mędrzec i prawodawca, ale także potężny mag.

Już nie mówiąc o tym, że sprzeciw zinstytucjonalizowanej religii wobec magii nie oznacza, że wszyscy jej wyznawcy mają takie samo podejście. W karajach chrześcijańskich wszelkiego rodzaju guślarze i znachorzy wplatali do swoich zaklęć inwokacje do Boga i świętych, czasem wręcz konkretny święty patronował jakiejś dziedzinie magii, co czasem wynikało z utożasamienia ich z dawnymi pogańskimi bóstwami (np. Eliasz w ludowej tradycji prawosławnej sprawował władzę nad pogodą i żywiołami) - coś podobnego obecnie funkcjonuje w voodoo. Zresztą, elementy chrześcijańskie czasem wplatano do praktyk, które są w oczywisty sposób sprzeczne z podstawowymi założeniami tej religii. Np. mało kto zdaje sobie sprawę, że średniowieczni wannabe czarnoksiężnicy wzywający demony itd. to w większości nie byli żadni sataniści. Taki mag z reguły uważał się za dobrego chrześcijanina, wychodząc z założenia, że zmuszanie demonów do działania w imię dobra nie jest niezgodne z wiarą.

Uprzedzenia wobec magii będą najczęściej powodowane groźbą nadużyć ze strony czarodziejów.

Niekoniecznie nadużyć, magia w danym świecie może być z założenia groźna i nawet jeśli czarodziej będzie starał się być odpowiedzialny, stwarzać będzie zagrożenie. Może to wypływać ze źródła magii - Chaos, demony itd. albo z nieobliczalnego sposobu jej działania.

19-02-2015 22:20
jakkubus
   
Ocena:
0

@Adeptus

Nawiasem mówiąc, prawdopodobnie znaczna część oskarżeń o czary była częściowo prawdziwa - w tym sensie, że wiara w magię była na tyle powszechna, że zapewne znaczna część (większość?) oskarzonych faktycznie próbowała rzucać czary.

Gadasz jak jakiś nawiedzony klerykał z ciemnogrodu! Przecież to oczywiste, że ludzie paleni za czary po prostu domagali się równouprawnienia mniejszości seksualnych. Nawet Joanna d'Arc umarła za gender, bo nosiła spodnie. Każda feministka Ci to powie.

19-02-2015 23:07
Venomus
   
Ocena:
0

Ale..ty wiesz, że takie cuś już istnieje?  BÓG IMPERATOR TO PIES? HERETYKU!

20-02-2015 12:03
Devisto
   
Ocena:
0

Jakkubus i Hangman. Usunąłem wasze komentarze w których docinacie sobie niczym przedszkolaki.

21-02-2015 14:07

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.