string(15) ""
» Blog » Ku przygodzie 5e: Podsumowanie 2021
03-01-2022 10:40

Ku przygodzie 5e: Podsumowanie 2021

W działach: D&D, broń, przygody, broń, magiczne przedmioty, potwory, pancerz, Ku przygodzie 5e | Odsłony: 51

Ku przygodzie 5e: Podsumowanie 2021
Sporządziłem zestawienie wpisów na Polterblogu, które pojawiły się w 2021 r., a Kaworu podzielił się podsumowaniem działalności na swoim blogu w ubiegłym roku, więc teraz czas na małe podsumowanie tego co działo się na moim blogu.

Chociaż mój blog powstał w połowie kwietnia 2020 r., jako sposób na zagospodarowanie wolnego czasu podczas lockdownu, jednak dopiero jakoś październiku "wyjąłem go z szuflady" i zacząłem promować w "Internetach". Natomiast statystyki dotyczące jego oglądalności (Google Analytics) zbieram dopiero od połowy listopada (gower dzięki za inspirację!). A zatem miniony rok był pierwszym pełnym rokiem, podczas którego mogłem śledzić zmiany w ruchu na swoim blogu.

Jeżeli chodzi o zawartość bloga, w minionym roku pojawiły się łącznie 73 wpisy (średnio 6 notek miesięczne). Większość z nich dotyczyła przeróżnych magicznych i niemagicznych pomysłów na nietypowe bronie (zarówno do walki w zwarciu, jak i dystansowej) dla postaci graczy. Jeśli miałbym wybrać wpis, którego napisanie przyniosło mi najwięcej satysfakcji, to wskazałbym na notkę Mistrzowie oręża i zbroi, który zawiera kilkanaście pomysłów na niestandardowe bronie i pancerze oraz zasady ich tworzenia, które mogą się przydać graczom, których postacie zajmują się kowalstwem. Na łamach bloga pojawiła się też seria poświęcona szalonym broniom znanym z The Elders Scrolls: Morrowind (wróciłem na jakiś czas do Morka, grając w niego na telefonie) oraz egzotycznym uzbrojeniu z Półwyspu Indyjskiego. Natomiast w listopadzie, poniekąd jako pokłosie tej notki, na blogu zagościła seria kiścieni. Z drugiej strony zdziwiłem się nieco, że pomimo wielu wpisów poświęconych orężowi, bardzo niewiele miejsca poświęciłem opancerzeniu. Może w tym roku będzie okazja wyrównać dysproporcje pomiędzy ilością broni i pancerzy? Pożyjemy, zobaczymy...

Natomiast jeśli chodzi o "tytułowe" przygody, jestem zadowolony z tego, że w ubiegłym roku większość przygód to samodzielnie napisane przeze mnie scenariusze, a nie tłumaczenia "gotowców" z DndBeyond. Jeżeli miałbym wybrać pozycję, która najbardziej przypadłą mi do gustu, to byłaby to albo Krwawa Mary i siedmiu krasnali, albo Romeo i Julia (ta druga przygoda została opublikowana na Polterze, podobnie jak Zasadzka we mgle, Krasnoludzkie Kusze oraz Zestaw broni dla Łotra). Niemniej najbardziej cieszy mnie to, że w końcu udało mi się zmotywować i przygotować pracę konkursową na Quentina.

Poza przygodami i wpisami o broniach, pojawiło się też kilka notek o potworach (m. in. Wendigo oraz La Llorona) i o bohaterach Kompanii Braci (najwięcej satysfakcji dał mi wpis o szeregowym Websterze, którego publikacja zbiegła się z rocznicą operacji Market Garden), pojedyncze zaklęcia (Gniew Auril), czy też konwersja klasy znanej z 3e klasy prestiżowej Techmistrza do mechaniki 5e oraz zasady tworzenia znanych w 4e popleczników (minions) w realiach 5e, wraz z przykładową przygodą wykorzystującą tę mechanikę.

Co nie wyszło?

  • Myślałem, że uda mi się napisać więcej własnych przygód i stworzyć jakąś kampanii. Niestety nie jestem aż tak kreatywny i nie miałem odpowiednio dużo czasu, a  w okresie eurowo-wakacyjnym miałem wrażenie, że dopadł mnie syndrom wypalenia.
  • nie napisałem obiecanej przygody z La Lloroną w roli głównej. Po prawdzie zacząłem, ale nie dokończyłem jej. Prace nad zgromadzeniem i zredagowaniem notki o Płaczce (i jej finalna długość) wymęczyły mnie na tyle, że odrzucało mnie dalsze ciągnięcie tego tematu.
  • Współpraca z wydawcą polskiej edycji Brancalonii. Zreskinowałem do brancalońskich realiów przygodę Czy jest tu jakiś cwaniak?, ale widocznie osoba, która zajmowała się Brancalonią na fb była na tyle zajęta, że zapomniała o niej.
  • Próba nawiązania współpracy z wydawcą Zerywii RPG.

Plany na Nowy Rok?

Szczerze mówiąc żadne. Nie chcę narzucać na siebie presji, że koniecznie muszę coś napisać, bo w ten sposób szybko obrzydzę sobie tworzenie bloga i stracę radość płynącą z pisania. Nic na siłę. Niemniej chciałbym, aby miesięcznie pojawiało się na nim 1k4+1 nowych wpisów, w tym scenariusz przygody, który będzie nadawał się na przerywnikowy jednostrzał.

Na koniec dla ciekawskich wspomniane wcześniej statystyki:

1
Notka polecana przez: jaworock
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.