string(15) ""
» Blog » Krzysiowe polecanki
19-11-2012 19:44

Krzysiowe polecanki

W działach: Konwenty, Książki, Mistrzowanie, Opinie, Prywata | Odsłony: 8

Uf, realcja w końcu na stronie, człowiek lekko odrobiony, można coś poblogować.

Notka trochę się odleżała - chciałem już dawno podzielić się kilkoma polecankami, ale jakoś się nie zabierałem, więc część się przedawniła i nie zostało tego wiele. Może to i dobrze, bo zostały te najlepsze.

 

Zacznijmy może od muzyki.

 

Blackmore's Night

Każdemu kto szuka klimatycznej muzyki na sesje w klimatach fantasy, czy zwyczajnie starodawnych, to polecam własnie ich. Zwykle gram jedynie z muzyką tła, więc BN szczególnie polecam jako inspirację (naprawdę można tworzyć do muzyki). Ich utwory pełne są specyficznej magii, urzekają. Do tego techniecznie stoją na wysokim poziomie, kunszt prawdziwie artystyczny. Nie jest to zwykłe łupanie na jedno kopyto.


Ghost in the Shell: Stand Alone Complex
 
Ostatnio usłyszałem bardzo przykre stwierdzenie, że anime są 'gejowe'. Raz, że nie wiem czemu ta osoba akurat tak mówiąc chciała być złośliwa, dwa, jakkolwiek nie interpretować, to bzdura.
 
GitS: S.A.C. jest tego doskonałym przykładem. Ja wiem, że można nie lubić pewnej stylistyki jaką charakteryzują się anime, ale naprawdę, GitSa warto obejrzeć. Nie filmy, tylko właśnie serię S.A.C. Filmy mają mega klimat i są ucztą dla oczu, ale mają bzdurną, mętną fabułę, są płytkie. Serial zaś nie tylko karmi oczy, ale i umysł. Tak świetnego plotu, intrygi dawno nie widziałem. Trzyma w napięciu cały czas, nie jest chaotyczna, a końcówka... Jedne z najlpeszych zwrotów akcji ever. Do tego barwne, oryginalne postacie w drużynie Sekcji 9, nawet te drugoplanowe. Już sama konstrukcja kolejnych odcinków powinna dać do myślenia twórcom takich smętów jak CSI czy inne Malanowskie. Na wszystko jest czas, każda postać ma swojego spotlighta, każdy istotny element układanki znajduje wyjaśnienie, ale miejsce na gryzące domysły pozostaje. Do tego wszystko polane cyberpunkowym sosem. Brać, nie gadać. 
 
Nie polecam za to sezonu drugiego, 2nd GIG, który, choć złym anime nie jest, to kompletnie nie trzyma poziomu sezonu pierwszego. Fabularnie. Ale ma lepszą muzykę.

Pora na Przygodę! (Adventure Time!)
 
Ja wiem. Naprawdę, zdaję sobie sprawę, jak bardzo durna jest ta kreskówka. Jednak nic nie poradzę na to, że bawią mnie odjechane przygody Finna i Jake'a. Absurdalny, surrealistyczny humor to majstersztyk w tej bajce. Do tego klimaty awanturniczo-baśniowo-fantasy (z nutkami psychodeli)... Polecam jako odstresowywacz/odmóżdżacz i źródło erpegowych inspiracji - RPGowców ta kreskówka będzie bawiła dwa razy bardziej, odnajdą w niej mnóstwo genialnych smaczków.
 
O, co więcej, polski dubbing jest bardzo dobry, angielskich głosów bohaterów nie mogłem słuchać.

Zapiski z podróży... jakich podróży?! Toż to Lajconik!

Bo cała moja podróż na niego, to 10 min. spaceru ;)

 

Wybaczcie, że na chwilę przerwam wyliczanie fajności, ale nie wypada nie wspomnieć nieco prywatniej o Lajconiku. Prowadziłem dwie sesje w TSoYu. Pierwszą, o zarazie w mieście, spartoliłem. Nie wiem czemu, zwłaszcza, że prowadziłem ją już drugi raz. Zawiodłem graczy, a co gorsze, zawiodłem siebie. Szczęśliwie, feedback graczy był fajny i sesja drugiego dnia wypadał dużo, dużo lepiej (przynajmniej w moim odczuciu). Osiągnąłem w niej dokładnie to co zamierzyłem, a nawet więcej (choć... nie wiem czy to dobrze :D). Gracze chyba byli zadowoleni. ;)

 

Grałem też sesyjkę u Cubuka. Przygoda w klimatach Niebiańskich zakończyła się bardzo brawuruowo i heroicznie, a samą rozgrywkę na wieki zapamiętam za Złooootegooo Czempionaaaa.

 

Lajconik dobry konwent jest. Nawet konkurs o grach komputerowych wygrałem (co prawda drużynowo...)


Wakfu

 

Francuskie produkcje zawsze stanowiły dla mnie miłą odskocznię od anime i amerykańskich kreskówek.

Są doskonałym złotym środkiem, pomiędzy idiotyzmami superbohaterskich bajek i dziwactw w animcach.

 

Wakfu to właśnie jedna z tych produkcji. Świetna, choć nieskomplikowana fabuła o przygodach młodego Eliatropa, przyjaciela smoków i jego kompanów, okraszona niesamowitą, powtórzę, niesamowitą oprawą. Klimatyczna, bardzo oryginalna stylistyka dostała do tego genialne animacje. Te walki z magicznymi stworami... siedzi się tylko z rodziawionymi ustami. 

Ciekawe postacie, RPGowy posmaczek ich perypetii, ciepła atmosfera przygody, niewymuszony humor, wciągający świat. Rozrywka idealna.


 Kroniki Czarnej Kompanii

 

Wreszcie polecajka książkowa. Niestety, przez wakacje narobiłem sobie w tej dziedzinie strasznych zaległości...

 

Opowieść o losach Czarnej Kompanii to dla mnie opowieść idealna. Styl Cook'a spasował mi wybornie, czytam dokładnie o tym o czym chcę, nie ma w książce napisanego ani jednego niepotrzebnego zdania. Nie mam żadnych problemów z wyobrażaniem sytuacji. Ciekawi bohaterowie. Barwny, choć nieco ponury świat. Klimat fantasy nieskażonej post tolkienowskimi bajkami (latające dywany? Gadające głazy? To wszystko na 110% poważnie? Bring it on!).

Podoba mi się opisywanie magii i czarowników. Magia jest odpowiednio tajemnicza, niepoznana, groźna i nęcąca. Sylwetki Schwytanych wzbudzają realne emocje. Świat nie jest sztampowy - mimo że to opowieść leciwa, wciąż można w niej znaleźć rzeczy, o jakich dzisiejsi pisarze nawet nie śnili.

Ta historia naprawdę wciąga. Wiem, że końcówka jest słaba, chaotyczna bardzo. I tak tropię jakąś okazję na Księgi Południa, muszę wiedzieć co sie działo dalej!

 


Księga Nowego Słońca

 

 Przede wszystkim polecam, bo można kupić tanio całość i formaty kieszonkowy jest mega fajny do czytania. Naprawdę poręczny, zwłaszcza dla mnie studenta ;)

 

Przygody kata Severiana wciągnęły mnie bez reszty. Nie przeczę, styl Wolfe'a jest ciężki w tej serii i trudno ją zrozumieć. Ja sam jestem pewien, że nie do końca pojąłem istotę podróży Severiana. Do tego pierwszy tom szedł mi bardzo opornie. Ale warto, polubiłem ten lekko odrealniony klimat umierającego świata. Oryginalne, będące nielichym treningiem dla wyobraźni opisy, barwni bohaterowie i ciekawa, dająca spore możliwości autorowi narracja (pierwszoosobowa, w formie kroniki pisanej przez Severiana po latach. Dobra seria.

 


Marchia Cienia

 

Kolejna dobra seria, trylogia któa rozrosła się w tetralogię. I dobrze. Mimo, że kolejne tomy to straszne kobyły, czekam na okazję by kupić Serce Cienia. 

 

Jeśli szukacie wielowątkowej fabuły, rozgrywającej się na wielu płaszcznach intrygi, mnóstwa ciekawych, ważnych postaci, świeżego podejścia do fantasy i genialnej 'historii w historii', mitologii świata, to gorąco zachęcam.

 

Pierwszy tom do połowy to mordęga była. Okrutna. Od połowy wsysłem kolejne tomy błyskawicznie. Trzeba się przyzwyczaić do bogatych, rozbudowanych opisów Williamsa i jednoczesnego prowadzenia kilku wątków na raz. Ale warto.


Eh, ostatnie miesiące były bardzo dziwne. Mnóstwo intrygujących zmian. Nowe wyzwania, nowe obowiązki, tajemnicze propozycje znikąd, szalone decyzje... Najmniej spodziewani ludzie stają się bliskimi.

 

Dość powiedzieć, że mam współpracować z Raportem Obieżyświata w dziedzinie RPG. Będziemy pewnie kręcić coś dla początkujących. Co chcielibyście zobaczyć w takim programie? A może macie jakiś megapomysł na wykorzystanie medium kamery w dziedzinie gier fabularnych? Śmiało!

 

Do tego... zostałem sędzią na Pucharze Mistrza Mistrzów. What?! Jeszcze kilka(naście) dni temu nawet się na Falkon nie wybierałem... Ale cóż, adventure awaits! Obiecuję w miarę wiedzy i zdolności rzetelnie wypełnić ten obowiązek...

 

PS. Ha, ciekawe, czy ktoś się zorientował, że nie ma już "Khorna" ? Cóż, względy estetyczne, a także coby się ludzie nie mylili. Poza tym, każdy w końcu dorasta, nie? ;)

 

Komentarze


Tyldodymomen
   
Ocena:
0
Poleciłbym, ale GITS ma już dekadę, więc to żadne odkrycie.
19-11-2012 20:28
Ifryt
   
Ocena:
0
Nowości tu faktycznie mało - ale raczej dobre propozycje. Więc poleciłem. :)
19-11-2012 20:56
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Tak, zauważyliśmy. Więc teraz polterowcy mają nieuczciwą przewagę na PMMie - przecież wszyscy wiedzą, że bedziesz głosował tak, jak ci Szponer każe, a ona się zna tylko na TSoYu i Szadołrunie :P
19-11-2012 21:02
amnezjusz
   
Ocena:
0
Jest "Pora na Przygodę!", jest polecanka! :)
19-11-2012 22:17
Krzyś
   
Ocena:
0
@Tmen
No nie żadne odkrycie. Dla Ciebie, staruszku ;) Ja takie rzeczy dopiero nadrabiam. :)

@Tyldo
Na takie samej zasadzie reprezentowałbym MasterMinda czy Krakowską Sieć Fantastyki :P Mam własną głowę, potrafię jej użyć, no i kocham krytykować ludzi. Tak więc raczej wszyscy dostaną równo po rzyci.
19-11-2012 22:56
Rysia777
   
Ocena:
0
Wielki kciuk w górę bo Czarna Kompania! Mam nadzieję, że szybko upolujesz następne części, bo zbliżam się do końca Kronik... :)
19-11-2012 23:08
Szponer
   
Ocena:
0
Za dużo rzeczy, których nie lubię, ale myślę, że Blackmore's Night zasługuje na polecankę ;)
19-11-2012 23:26
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
Zbyt mainstreamowy ten zespół, nie zasługuje;]
19-11-2012 23:34
Petersburg
   
Ocena:
0
Polecam za Ghost in the Shell, chociaż wolałem filmy od serialu.
19-11-2012 23:35
Jade Elenne
   
Ocena:
+2
Polecam, bo Krzyś.
20-11-2012 02:20
Krzyś
   
Ocena:
0
Dodałem dwie książkowe, przypomniały mi się z dawniejszych dni.
20-11-2012 16:14

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.