string(15) ""
» Blog » Krzyś Dobra Rada radzi...
05-07-2012 12:01

Krzyś Dobra Rada radzi...

W działach: Narzekania, Mistrzowanie | Odsłony: 37

Mistrzowie Gry, rozmawiajcie ze swoimi graczami. Kochani gracze, rozmawiajcie ze swoimi Misiami. Na prawdę warto. Unikniecie nieporozumień i w porę uratujecie sesje przed grozą nudy, niemrawości, smętności, ponurości i braku funu. Zastanowienie się nad losami waszego RPGie nic nie kosztuje, a pozwoli Wam na polepszenie jakości gry...


Poszukuję mechaniki która spełniałaby możliwie jak najfajniej kilka założeń:

-dużo różnych kostek (proszę, można się śmiać, poużywajcie sobie...)

-brak ciągłego ślęczenia z nosem w podręcznikach

-mocno spersonalizowany rozwój postaci (niekoniecznie bezklasowy/profesyjny, ale wykupywanie zdolności za punkty czemu nie)

-żeby postacie nie stawały się po paru miesiącach megauberkoksami nie do podskoczenia kozakami

-wspierającą konwencję fantasy (bo lubimy, hejterzy!) 

-taką, żeby można było rozegrać zarówno wielopoziomowy Loch ze Smokami i resztą dobrodziejstw, ale i poodgrywać postaci, pobawić się narracją, fabułą

-żeby różnica mocy pomiędzy czarującymi i nieczarujacymi nie była tak kolosalna jak np. w DnD. Żeby magia była fajna, ale nie zafajna

-fajnie, jakby było po Polsku. Ale nie musi, po prostu z angielskiego to będę musiał moim graczom wszystko sam tłumaczyć

Jak jeszcze na coś wpadnę to tu dopiszę. 

 

Rzucajcie pomysłami. Jeśli nie pojawi się żadna ciekawa propozycja, to chyba będę zmuszony w końcu ogarnąć Savage Worldsy. ;/

Komentarze


AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0
Jacob - ale akurat ten system, jak żadne inne z zaproponowanych, wymaga ciągłego konsultowania się z podręcznikami - dość szybko postacie mają na tyle dużo mocy, że ciężko spamiętać je wszystkie. Oczywiście zawsze można sobie kopiować odpowiednie fragmenty z podręcznika, ale chyba nie o to Khornowi chodzi.
05-07-2012 14:11
Ifryt
   
Ocena:
+2
Ze swojej strony polecam Dungeon World - spełnia dokładnie wszystkie kryteria, o których, Khorn, piszesz. Sama treść (bez obrazków itp.) jest w dodatku dostępna za darmo.

Jeśli chcesz mieć szerszy wybór systemów, to polecam wpis sila na temat alternatyw wobec DnD 3.X, do których doszło ostatnio DnD Next (materiały playtestowe).
05-07-2012 14:11
Nadiv
   
Ocena:
0
@Andman

Runequest jest genialny (w weekend prowadzę sesję Monastyru na zasadach Legend i powoli wgryzam się w pdfa RQ 6), absolutnie jeden z moich ulubionych systemów - ale wykorzystuje kości procentowe (w 99% ;)) i nie spełnia podstawowego warunku, oczekiwanego przez Khorna :) No ale poza tym oczywiście polecam, to wspaniała gra do sesji low/dark/gritty fantasy, historycznych i im podobnych :)
05-07-2012 14:12
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0
Dużo różnych kostek w Dungeon Worldzie? Nie wiem, na ile konkretnie różni się od Apocalypse World, ale raczej nie spodziewam się tam spełnienia tego akurat warunku.
05-07-2012 14:15
Ifryt
    @AdamWaskiewicz
Ocena:
0
Dungeon World naprawdę jest inną grą od Apocalypse World. :P

W Dungeon World mamy dokładnie tak jak w DnD - podstawowe kostki do testów (tutaj 2k6 zamiast k20), ale za obrażenia w walce każdy rzuca inną kostką (k4, k6, k8, k10).
05-07-2012 14:19
Szponer
    Jestem fanbojem i jest mi z tym dobrze
Ocena:
+1
@vM: argumenty? Bo prostota nie oznacza fast foodu.

Khorn, a może FATE? Chociaż nadal mało kostek. Mechanika Eclipse Phase wygląda jeszcze fajnie, ale to z kolei nie jest fantasy :D
05-07-2012 14:26
Czarna Owca
   
Ocena:
+2
Również polecam Earthdawna. Z Twoich wymagań nie spełnia w zasadzie jedynie punktu
"-mocno spersonalizowany rozwój postaci".
Polskie podręczniki są dobre do zapoznania się ze światem, ale grać jednak poleciłabym wg mechaniki z edycji Classic lub 3 (angielskojęzyczne).
05-07-2012 14:48
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Polecam World of Warcraft.
05-07-2012 16:31
Krzyś
   
Ocena:
0
Uf, wyskoczyłem na chwilę na egzamin i tyle do przejrzenia.

Więc od początku, nie po kolei, ale bez nicków itd.:
TSoYa jestem fanboyem, o czym przecież wiecie ;) Ale moja drużyna kręci na niego nosem, więc szukam alternatyw. :(

W FATEa chętnie bym zagrał i sprawdził, bo nie znam, tylko słyszałem. Ale coś mi się wydaje że na niego moi gracze też by łaskawie nie spojrzeli.

Earthdawn, jeśli to co mówicie jest prawdą mógłby byc ciekawy, ale jeśli mechanika
jest ścisle powiązana ze swiatem i rozwój postaci wygląda tak skokowo jak w DnD, to odpada.

Runequesta muszę sobie obejrzeć. Mechanika procentowa nie rzeszkadza, choć nie wiem co na to moi gracze (przede wszystkim oni mają być zadowoleni)

Dungeo World- dzieki Ifryt, szukałem tej darmowej wersji. Też muszę to dogłębnie przjerzeć, ale na razie rokuje dobrze.

Eclips Phase- tutaj też wydaje mi się ściśle związana ze światem gry (a moje zdanie o tym settingu mogłaś Szponie już przeczytać ;) )

Co do Sawydżów... i tak w końcu będę musiał w nie zagrać.
05-07-2012 17:11
FireFrost
   
Ocena:
0
Earthdown ma mechanikę, która działa fajnie na początku, ale im postacie są potężniejsze, tym większą ilością kostek się rzuca. Na początek na rzut lecą 1,2 kości, walka idzie szybko i sprawnie, ale po podrkęceniu postaci zaczyna się kostkowa paranoja.
05-07-2012 18:10
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
Nie ustosunkowałeś się do World of Warcraft Krzysiu.
05-07-2012 19:25
Szponer
   
Ocena:
0
Może zróbcie sesję pilotażową w TSoYa, a potem będziecie myśleć, co dalej? ;) Też kręciłam nosem, a potem bardzo polubiłam :P

Tak sobie myślę... Może Burning Wheels? Ale tu chyba też nie ma różnorodności kostek.
05-07-2012 21:49
jakkubus
   
Ocena:
+3
A może Microlite20?
Jak D&D, ale uproszczone na maksa (raptem 3 strony tekstu).

@von Mansfeld
Mi z fast foodem zawsze kojarzył się Wolsung (niby konfrontacje są smakowite, ale szybko się przejadają).
A w Dzikich Światach najfajniejsze jest to, że można prawie dowolnie bawić się konwencją, dorzucać i wyrzucać ingrediencje i samemu komponować danie.
06-07-2012 00:09
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Khornie, czemu nie spróbujesz jednej z dwóch pierwszych edycji Młotka?
Spelnia chyba wszystkie warunki .
06-07-2012 08:42
Indoctrine
   
Ocena:
0
1ed to k10, k100 i k6 głównie. k8 czasem w zaklęciach, k12 i k20 nie widziałem w użyciu.
2ed straciła nawet k6 na rzecz k10.
06-07-2012 08:53
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
K4 przy tworzeniu postaci i losowaniu punktów obłędu, k12 też gdzieś widziałem oczywiście w Pierdycji. Dwudycja faktycznie uboższa w kolorowe paciorki :)
06-07-2012 09:03
Czarna Owca
   
Ocena:
0
@Khorn
W ED rozwój postaci nie jest skokowy. Wręcz przeciwnie...

@FireFrost
Przeciętnie rzuca się dwoma-trzema kośćmi, żeby rzucać czterema (w tym kość karmy), to już trzeba być niezłym przypakiem.
06-07-2012 09:48
von Mansfeld
   
Ocena:
+2
@jakkubus
Mi z fast foodem zawsze kojarzył się Wolsung (niby konfrontacje są smakowite, ale szybko się przejadają).
A w Dzikich Światach najfajniejsze jest to, że można prawie dowolnie bawić się konwencją, dorzucać i wyrzucać ingrediencje i samemu komponować danie.


Tyle że w Savage Worlds jest narzucona konwencja - klimat "amerykańskiej rozwałki/strzelaniny", podlanej przygodowo-heroicznym sosem. Owszem, pod to pasuje i "indianadżons", i "pulpa lat 30.", i jakieś współczesne czy sredniowieczne przygody. Jednakże zawsze wyglądają one tak samo - zmieniają się tylko rekwizyty (miecze i tarcze, a TommyGuny i samochody, a lasery i wyrzutnie rakiet Higgsa).

Z drugiej strony SW jest na tyle charakterystycznie skonstruowane, by pasowało możliwie do wielu epok historycznych oraz pomysłów na grę. Wciąż jednak narzuca swoją "przygodową amerykańską rozwałkę", i nawet modyfikacje pod "Call of Cthulhu" tego nie zmieniają.

I to jest właśnie fast-foodowość systemu - możliwość jego iluzorycznej modyfikacji pod możlwiie wiele koncepcji na grę, w sposób szybki i łatwy, lecz na dłuższą metę stanowiący półśrodek w porównaniu do szukania odpowiedniego erpega do kampanii.

I nie, nie można sobie dodawac i wyrzucać ingrediencji. Nigdzie w podstawce do SW (poza sprawą Wiedzy Ogólnej) nie widziałem czegoś w rodzaju "Złotych Zasad" - "by the book" trzeba więc stosować się do wszystkich zasad, chyba że modyfikowane przez jakiś dodatek jak Nemezis czy Sensacja i Przygoda.

To, że Pinnacle Entertainment propaguje na siłę SW jako "mechanikę uniwersalną", nie oznacza, że mechaniką uniwersalną jest. Bo nie jest - sama mechanika silnie narzuca sposób grania.
06-07-2012 10:00
Indoctrine
   
Ocena:
+1
@von Mansfeld

Obrazując Twój wpis:

Hamburger z wołowiną, rybą, kurczakiem, kiełbasą - dalej będzie hamburgerem, czy tak? A pieczone w ziołach ziemniaki zamiast frytek nie zmienią wiele?

Mechanik idealnych nie ma, każda ma swoje wady i niestety trzeba jakoś sobie z tym radzić :)

@Khorn

Najlepiej jakbyś te potrzeby uszeregował pod względem wagi.

06-07-2012 10:45
Krzemień
   
Ocena:
0
Earthdawn ma fajną mechanikę ale by płynnie grać każdy gracz musi wiedzieć jak działają jego talenty i czary by wertowaniem podręcznika nie spowalniać gry. Jest ich na tyle mało, że spokojnie mozna sobie je wynotować na kartce i już.

W ED rzuca się max 2-3 kostkami, czasami 4.

Mechanik uniwersalnych do końca chyba nie ma, dedeki nadają się do fantasy, sevedże do pulpy a brp do gier z jako takim realizmem.

Jeśli miałbym wybrać mechanikę do sesji fantasy to wziąłbym jedną z edycji dnd albo savage worlds. gdyby liczył się świat to Earthdawn.
06-07-2012 10:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.