string(15) ""
» Blog » Krótka piłka o dzisiejszych meczach
18-06-2012 22:42

Krótka piłka o dzisiejszych meczach

W działach: Bzdety | Odsłony: 2

No i stało się, Irlandczycy odpadli z zeroma punktami, ale grali tak, jak powinni byli grać nasi - do końca, z zaangażowaniem i bez odpuszczania.

Szkoda mi też Chorwatów, bowiem ich odpadnięcie oznacza, że z dzisiaj grajacej grupy wyszły dwa nudne zespoły.
Włosi nudną grę mają wbudowaną w serca, natomiast hiszpański football tysiąca podań, jest jak sos tysiąca wysp. Niby smaczny, a rzygać się chce.

Komentarze


Alkioneus
   
Ocena:
+1
Szkoda mi chorwackiego zespołu, ale nie kibiców. Zapracowali na powrót do domu.
18-06-2012 23:29
Aure_Canis
   
Ocena:
0
W Poznaniu Chorwaci walczyli między sobą. Per analogiam polaczkowe pseudokibice też powinni wrócić do domów.
19-06-2012 00:08
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
Mecz Hiszpanii zabawny- Del Bosque robi wszystko by utrudnić swojej drużynie wygrywanie a i tak ciułają te wyniki. Szkoda że Franz nie miał takiej drużyny :d
19-06-2012 00:08
Siriel
   
Ocena:
+3
Forza! Kibicuję Włochom od zawsze, bo nikt inny tego nie robi. ;) Ballotelli - piękna bramka, ale piłkarz, oględnie mówiąc, chimeryczny.

A Hiszpanie - pełna zgoda. Rzygać się chce i na Barcę też. Teraz wszyscy chcemy być jak Barca, ole! :(
19-06-2012 00:10
Malaggar
   
Ocena:
+1
@Siriel: Lubię niektórych włoskich piłkarzy, ale ich kadry znieść nie potrafię.
A Balotelli to oszołom.

Co do Hiszpanii - nudzi mnie ich gra, ponieważ:

1) Co z tego, że wymieniają miliard podań, skoro większość z nich nie przekłada się na zdobycie pola i jest, ogólnie mówiac, pykaniem piłki między zawodnikami na własnej połowie.

2) Chcą wjechać z piłką do bramki przeciwnika - patrz punkt wyżej. Jak już przeprowadzają akcję, to nie umieją strzelać.

3) Nie mają, jako drużyna i jako zawodnicy (prócz Casilliasa) ani charyzmy, ani nie wzbudzają we mnie zachwytu pewną "mechanicznością" gry (dla mnie drużyna może grać bez polotu technicznego, ale ogromny szacunek wzbudzają we mnie zespoły, które potrafią grać i wygrywać dzięki ciężkiej pracy, świetnemu poukładaniu i współpracy)

A co do Barcelony - lubiłem ich nawet w czasach "przed Laportą" - teraz ich mecze omijam, bo po prostu mnie usypiają (lub irytują komentarzem fapfapującym się nad grą).
19-06-2012 00:21
   
Ocena:
0
Wlosi wyjatkowo jakos mnie nie raza tym jak graja. Hiszpanie za to sa wyjatkowo nudni. Teraz zostaly mi dwie druzyny do kibicowania Niemcy i Anglia. Do tej drugiej wraca 'brzydal' i tutaj widze slabosc w grze druzyny bo od dawna niczego na poziomie 'narodowym' nie pokazal a zawsze byl waznym elementem taktyki.
19-06-2012 00:26
Malaggar
   
Ocena:
0
Włosi to się muszą nauczyć najpierw, że po strzeleniu gola na 1:0 mecz się nie kończy.
Dziś z Irlandią wygrali niby 2:0, ale znowu mieli momenty, w którym odpuszczali na calego.
19-06-2012 00:30
   
Ocena:
0
Bo wlosi graja wedlug maksymy: Minimum effort, maximum satisfaction. Czyli po co sie maja wysilac skoro wygrywaja?. Mimo wszystko nie graja tak obrzydliwie jak zazwyczaj.

19-06-2012 02:34
earl
   
Ocena:
0
Michale, to Włosi wymyślili wszak catenaccio i są mu wierni aż po grób, stąd te próby dowiezienie jednobramkowego zwycięstwa do końca.
19-06-2012 07:04
Siriel
    @ Mal
Ocena:
+2
Ludzie różni upajają się tym, że Xavi w meczu miał 800 podań - co z tego, skoro 500 z nich to były do Iniesty i z powrotem, wykonane w 20 sekund trzeciej minuty drugiej połowy?
19-06-2012 08:37
earl
   
Ocena:
0
@ Siriel
Przede wszystkim to upajają się tacy ludzie jak Szpaku i jemu podobni.
19-06-2012 08:42
dzemeuksis
   
Ocena:
0
Poza Polakami, którzy grali, jakby im ktoś ciężarki do nóg uwiązał, Grekami, którzy jadą na pogodzie, ale ich fart już się kończy i Czechami, którzy pokazali, że kompletnie nie mają ataku (Baros, to jakieś nieporozumienie) wszystkie drużyny pokazały na tym turnieju coś ciekawego i można/można było im kibicować.

A przy okazji. Jakaś moda zapanowała na hejterzenie Hiszpanii, czy Barsy? Naprawdę tak bardzo boli, jak "Wasze" drużyny nie mogą powąchać piłki w starciu z nimi?
19-06-2012 11:02
Sting
    Jakiś czas temu...
Ocena:
0
...mówiono, że Grecja gra antyfutbol. Hiszpania również, ale różnica jest taka, że wymienianie podań podnieca m. in. Szpakowskiego i Borka (zresztą tego drugiego debila podniecało swojego czasu nawet to, jak Zidan przewracał się z piłką, co było: "fenomenalnym zagraniem technicznym"). Ogólnie rzecz ujmując, hiszpański futbol jest do wyrzygania nudny. ;)

@Dżemeuksis

Przede wszystkim chodzi o to, że nie zdobywają pola podaniami, ergo są one wymieniane tak erpegowo-nerdowo "dla statsów" :P
19-06-2012 11:05
Tyldodymomen
   
Ocena:
+1
Barcelonka, którą uprawia reprezentacja Hiszpanii na tym turnieju się nie sprawdza. Po x latach każda lepsza drużyna umie już z tym grać, a taki a nie inny wybór składu powoduje seryjne marnowanie rzutów różnych i konieczność ograniczenia się do próby wjazdu z piłką do bramki.Gdyby tam był jeszcze Lessi to rozumiem, ale go nie ma. A patrząc na gre Człapiego czy Busquetsa mam wrażenie że nikt im o tym nie powiedział.
19-06-2012 11:41
dzemeuksis
   
Ocena:
0
Bo Sfinks zapomniał, że nawet najlepszy pomocnik, to nie napastnik, który jak dostanie piłkę gdzieś w okolicach 11 metra w polu karnym, to w 9 przypadkach na 10 ma ją przyjąć ze zwodem i oddać strzał na bramkę a nie bezsensownie odgrywać do nikogo. Tylko z tych piłkarzy, co ich zabrał na ME, można by zmontować znacznie lepszą, skuteczniejszą drużynę.
19-06-2012 12:55
   
Ocena:
+1
Barcelone lubie ale klub i reprezentacja to nie to samo. Dla mnie taktyka hiszpanow polega na tym: Ok chlopaki robimy tak pokazemy im jak technicznie wymiatamy wymienimy miliony podan ty do niego on do ciebie a ty do tamtego. W tym czasie ja wszyscy na stadionie i boisku usna z nudow to moze cos nam wpadnie do bramki.
19-06-2012 13:16
Siriel
   
Ocena:
+1
Naprawdę tak bardzo boli, jak "Wasze" drużyny nie mogą powąchać piłki w starciu z nimi?

Np. Chelsea w tej edycji Ligi Mistrzów, co nie? A kto pojechał do domu?
19-06-2012 13:16
Tyldodymomen
   
Ocena:
0
Ciekawe jak, skoro wszyscy grają głęboką obroną z dwoma liniami w szachownicę. Jednego minie to drugi wybije. Poza tym granie w oparciu o założenie że komuś w końcu wyjdzie drybling i mu najdzie na dużego palca pachnie wirtuozerią taktyczną na poziomie licealnych w-fów.
Ale zgadzam się - można zrobić dwie dobre jedenastki z tego co ma DelB. Do odstrzału jest Busquets który się pałęta koło Alonso, w jego miejsce Negredo/Soldado na atak, z podwieszonym Torresem.Jeśli to się nie zmieni , to na tym człapaniu zajadą ( przy dużym szczęściu) góra do półfinału.A to, mając takich piłkarzy, jest zbrodnią.
19-06-2012 13:19
dzemeuksis
   
Ocena:
0
@Siriel
Sęk w tym, że ja nie mam z tym problemu i nie hejterzę Chelsea przy byle okazji za - przykładowo - "obrzydliwą. zabijającą futbol, defensywną grę". Akceptuję fakt, że w piłce ostatecznie liczy się tylko jedna statystyka: liczba zdobytych bramek. A w tym Chelsea tym razem była lepsza, więc zasłużenie wygrała. O tym mówię. O szacunku dla rywala, którego wielu osobom brakuje.
19-06-2012 13:23
Siriel
   
Ocena:
+1
Nie chodzi o hejterzenie Barcelonie, tylko o nieuzasadniony zachwyt niektórych nad "kosmicznym futbolem" tysiąca podań, który (ten zachwyt) z kolei wzbudza odruchową reakcję krytyczną.

A na Chelsea możesz narzekać, to wolny kraj. ;) Wiele osób narzeka na Włochów, a mnie to nie rusza - i tak są najlepsi. ;)
19-06-2012 13:49

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.