» Książki i komiksy » Greyhawk » Królowa Pajęczych Otchłani

Królowa Pajęczych Otchłani


wersja do druku

Justicar i spółka.

Autor:
Drizzta Do’Urden nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi świata Forgotten Realms, a właściwie żadnemu fanowi D&D w ogóle. Sytuacja w naszym kraju jest szczególna, gdyż całe pokolenia graczy niemal „wychowały się” na książkach R.A. Salvatore’a, opowiadających o przygodach odważnego drowa i jego niemniej odważnych przyjaciół. Jednak opowieści ze świata Greyhawk zagościły w naszych stronach stosunkowo niedawno, a gracze i Mistrzowie Podziemi (a także przygodni nie-RPG-owcy) otrzymali szansę na zapoznanie się z tamtejszymi bohaterami. Jednym z nich jest Justicar – bohater powieści Królowa Pajęczych Otchłani (autorstwa Paula Kidda) – pierwszej z serii książek opisujących legendy Flaness.

Fabuła powieści nie rzuca na kolana. Oto wspomniany już Justicar – właściciel dwóch inteligentnych przedmiotów: Popioła (ziejącej ogniem skóry piekielnego ogara) i Beneluxa (miecza o języku równie ostrym, co jego klinga stworzona z czystej energii pozytywnej) oraz jego kompani: Henry (najzwyklejszy na świecie ludzki młodzieniec i uczeń Jusa), Escalla (faerie, której według jej własnego mniemania nikt nie rusza), Enid (nieśmiały sfinks o nieprzeciętnej urodzie) i Polk (przemądrzalec zamieniony w borsuka) starają się uratować Flaness przed inwazją Pajęczej Królowej – Lolth. W tym celu nie tylko przemierzają swój ojczysty świat (jeżeli można tak powiedzieć w odniesieniu do Escalli), ale także parę innych wymiarów i płaszczyzn, w tym tytułową Pajęczą Otchłań. Oczywiście – akcja posuwa się naprzód w zawrotnym tempie, a pod mieczami i zaklęciami głównych bohaterów padają coraz to kolejne potwory (nieraz w sposób wyjątkowo finezyjny). Wszystko to okraszone jest sporą dawką dobrego humoru (często żarty są, o dziwo, naprawdę niezłe), a różnorodność postaci sprawia, że cała ta dziwna grupka doskonale wbija się w pamięć.

Królowa Pajęczych Otchłani ma w sobie, pomimo banalnych założeń i niezbyt oryginalnego pomysłu, pewną magię. Wynika ona z tego, że cała akcja przedstawiona w powieści doskonale obrazuje typowe D&D-kowe przygody. Lolth snuje intrygę (o ile można „intrygą” nazwać plan totalnej zagłady całego świata), demony zabijają niewinnych mieszkańców Flaness, a do rozgrywki włącza się stary nauczyciel Justicara (w „nieco” zmienionej formie), siostra Escalli i pewna żeńska Tanar’ri o przedziwnych zapędach, które na pewno rozbawią każdego fana RPG-owych powieści. To wszystko składa się na zdumiewająco wciągającą opowieść, którą czyta się z dużą dawką przyjemności od początku do końca. Co ciekawe i niespotykane w tego typu twórczości – główne postacie mają jako-taką głębię, a ich przygody nie sprowadzają się tylko i wyłącznie do przemieszczania się z miejsca na miejsce. Często za maskami bohaterów można niemal dostrzec prawdziwych ludzi, którzy doskonale bawili się na RPG-owej sesji, żartując co jakiś czas i po prostu doskonale się bawiąc. Jednocześnie w powieści nie wyczuwa się tendencji do nadania jej przesadnej głębi. Owszem, jeden z bohaterów ginie (chwilowo), a sytuacje, w których drużyna znajduje się na skraju wyczerpania nerwowego i psychicznego są dość częste, ale autor nie stara się epatować czytelnika smutkiem i grozą. Wręcz przeciwnie – podczas lektury miałem wrażenie, że książka była pisana tylko i wyłącznie po to, by czytający dobrze się bawił, co jakiś czas śmiejąc się do rozpuku i co ważne, nie żałował wydanych pieniędzy. Powstrzymam się od osądu, czy było to przedsięwzięcie komercyjne, czy też nie – ważne jest, że powyższy cel został osiągnięty, a Królowa Pajęczych Otchłani pozostanie dla mnie jedną z najbardziej realistycznych książek opisujących D&D-kowe światy. Nie dzięki wydarzeniom, ale dzięki temu, że w tle akcji słychać chrupane chipsy i toczące się kostki.


Królowa Pajęczych Otchłani

Komentarze


~Kairon Askariotto

Użytkownik niezarejestrowany
    Zara wyśle zamówienie :)
Ocena:
0
Chipsy i kostki to brzmi nieźle :P
Jednym słowem - nic jak tylko zapierniczać do sklepu lub zamawaiać :)
02-04-2004 13:38
MadMill
   
Ocena:
0
Juz niewiem kogo słuchac ile spotkam osób które przeczytały ta ksiazke tyle samo odmiennych opini słysze :((
04-04-2004 13:10
Estel
   
Ocena:
0
Jak masz czas to przeczytaj i sam sprawdzisz kto ma rację.
Moim zdaniem ta książka to syf jakich mało.
04-04-2004 13:16
~Qb Ashenwal

Użytkownik niezarejestrowany
    Niezłe niezłe
Ocena:
0
Swietna książka ale realizm to to nie jest. Czyta sie super ale nie tak jak Krypty Grozy.Salvatore jest oczywiscie duzo lepszy ale czekam na nastepne książki z Greyhawka!
06-04-2004 15:33
~bobby

Użytkownik niezarejestrowany
    czytalem
Ocena:
0
czytalem te ksiazke i uwazam ze jest dobra naprawde... jest to druga ksiazka z greyhawka ktora przeczytalem naprawde cool
25-07-2004 20:41
Helian Liadon
    to jest dopiero książka
Ocena:
0
Przeczytałem i poprostu żal że się skończyła. Jednak nadzieje mi przywruciła isa :). Jeszcze w tym roku ma wydać kolejne dwie części opowiadjące o tych że bochaterach. Kupie sobie je na gwiazdkę. :)
25-09-2004 14:39
~Eerion Venilion

Użytkownik niezarejestrowany
    GH wporzo
Ocena:
0
czytalem te ksiazke i naprawde dawno nie czytalem tak switnej ksiazki
switna fabula i swietnie sie czyta
UWAGA WCIĄGA
30-09-2004 19:51
~

Użytkownik niezarejestrowany
    Justicar Kozak
Ocena:
0
Ja własnie czytam te książke i uwazam że jest poprostu swietna sceny walki są naprawde swietnie opisane zupełnie inaczejniz w innych książkach tego typu bochaterowie terz sopx ale mysle ze bylo by lepirj gdyby całosc przeniesc do forgotten realms PS. sory za błędy:-)
22-03-2005 21:19
~SHAQER

Użytkownik niezarejestrowany
    Moja opinia??
Ocena:
0
Książka genialna najlepsza z całej serii powieści o tej grupce bohaterów. Napisana lekko z dużą dawką humoru. Do dzisiaj z łezką w oku wspominam tekst "Popiół nie aż tak mądry". Komu mogę polecić? Wszystkim którzy lubią się pośmiać i poczytać ksiązki fantasy z lekką atmosferą. Gorąco polecam.
22-07-2005 10:56
~rzepiduch

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
lepsze od świątyni złych żywiołów, ale gorsze od krypty grozy. Sam nie wiem co o tym myśleć.
23-08-2005 13:06
~Prawdziwy Enialis (patrz humor pac

Użytkownik niezarejestrowany
    ma opinia
Ocena:
0
Nie wiem co się tak czepiacie! książka jest świetna, chociarz w niektórych momentach jest tak zawiła akcja, że nie wiem co się dzieje i gdy czytam to samo zdanie jeszcze raz to wydaje mi się, że ktoś się bawił nożyczkami. Muszę z przykrością jednak przyznać że "Świątynia Złych Żywiołów" jest leprza, chociarz może to dlatego że tam główną rolę odgrywa czarodziej, a ja mam jakby duszę czarodzieja, i to jest moja ulubiona klasa w D&D
16-10-2005 19:05
~bombastik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
szkoda papieru na takie książki . Ludzie , przecież tego sie nie da czytac. shit do potegi plus silnia z tego co wyjdzie.
26-01-2006 16:23
~Kosmat

Użytkownik niezarejestrowany
    Cos jakby sesja...
Ocena:
0
tak sie ułożyło, że czytałem ową trylogię w stosownym porządku, tj. od pierwszego tomu ich przygód. Uważam, że znalazłem tu dokładnie to czego szukałem. Kawałek przygód, trochę humoru, walki i eliksiry, trochę loszków, trochę potworów i jeszcze więcej walk i eliksirów. W przerwie miedzy tzw. ambitna fantastyką i tzw. piękną literaturą chciałem zerknąć jak inni wyobrażają sobie Greyhawk - i znalazłem to, więcej nawet, w którymś momencie doszedłem do wniosku, że to sfabularyzowane sesje - niech tam na XV poziomie, nawet jeśli się myle jest to tym czego mi było trzeba! książki lekkie z wartką fabuła i postaciami jak na sesji. Zupełnie jakbym widział moją starą drużynę... Szczerze mówiąc jeśli chodzi o przewidywalność ok, totalna, jeśli chodzi o styl, męczą czasem powtórzenia "maniaklny uśmiech ogara", ale jeśli zignorować słabości a skupić się na klimacie? Hm, czasem właśnie tylko o to chodzi - choćby o wspomnienie i uśmiech...
10-02-2006 08:41
~KOKO

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Moim zdaniem poprzednie części a ta w szczegulności są bardzo dobre. Uwarzam tą książkę za jedną z najlepszych jakie do tej pory przeczytałem :-)
26-02-2006 00:40
~Erwin Baenre

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To chyba nie czytales wielu ksiazek...
01-03-2006 21:05

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.