Pamięć zwana imperium
» Dla Mistrzów Podziemi » Prowadzenie » Krasnoludki - krasnoludzkie kobiety

Krasnoludki - krasnoludzkie kobiety


wersja do druku

O krasnoludkach słów kilka

Autor: Redakcja: Marek 'Planetourist' Golonka

Krasnoludki - krasnoludzkie kobiety

Prezentowana praca zajęła II miejsce w XIII edycji Konkurs(ik)u, której tematem przewodnim były Krasnoludy.

Niektórzy piszą, że mają one brody i wyglądają całkiem jak mężczyźni, w innych dziełach wspomniano tylko, że są „wyjątkowo nieatrakcyjne”. Teoretycznie wszyscy o nich słyszeli, jednak w praktyce trudno je spotkać tak w ksiazkach, jak w filmach czy na sesji RPG. W najbardziej znanych dziełach fantasy zaledwie wspomniane lub całkowicie ignorowane (no dobra, od pewnego czasu występują u Pratchetta; nie jest to jednak autor wywierający wielki wpływ na stereotypy fantastyki), a przecież stanowiące ważny element każdej wielorasowej społeczności – mowa oczywiście o krasnoludkach, czyli krasnoludzkich kobietach.

Jak wygląda ich sytuacja w D&D? W trzecioedycyjnym Podręczniku Gracza opis krasnoludów nie różnicuje szczególnie płci poza tym, że kobiety są lżejsze (i raczej nie noszą zarostu).,W swojej karierze gracza nie spotkałem się jednak z ani jedna przygodą, w której występowałyby krasnoludki (chyba, że jako składowa "pozostałych mieszkańców osady"), nie potrafię również wymienić ani jednego tekstu z Twórczości Forowej, w którym jakaś odegrałaby znaczącą rolę.

W świadomości tak graczy, jak i MG brakuje po prostu wygodnego stereotypu, który pozwalałby stworzyć rozpoznawalną, łatwą do wyobrażenia krasnoludzką bohaterkę. Aby takowa mogła się pojawić, trzeba wiec taki stworzyć – zastanówmy się, jaka mogłaby być typowa przedstawicielka tej rasy.

Miałaby oczywiście cech typowe dla wszystkich jej reprezentantów – poważne usposobienie, pewną szorstkość, odwagę, zamiłowanie do błyskotek, skłonność ku praworządności i silne więzi rodzinne oraz klanowe. Rozwińmy jednak ten opis nieco bardziej.

W moich wyobrażeniach krasnoludki nie są kruchymi, subtelnymi istotami, które wyczuwają ziarnko grochu przez stos sienników. To raczej fantastyczny odpowiednik kobiet Germanów, Wikingów czy Celtów, z którymi ta rasa ma sporo wspólnego od samego początku.

Według standardów trych ludów kobieta powinna być zaś solidnie zbudowana i mieć dużo kochanego ciałka. Takie też zapewne powinny być krasnoludki – niskie może, ale za to masywne i obdarzone bujnymi kształtami. Włosy splatają w długie, grube warkocze, noszą raczej skóry i wełnę niż zwiewne tkaniny. Oraz biżuterię, a jej ilość i jakość to doskonały wyznacznik pozycji danej krasnoludki w klanie.

Jeżeli chodzi o charakter, możliwości jest kilka. Jeden wariant zakłada typowe u Wikingów podporządkowanie żony mężowi i kobiety mężczyźnie – byłyby one więc pokorne, spokojne i posłuszne, troskliwe wobec męża i dzieci, nie zdradzające się z własnym zdaniem, choć twarde i odporne na trudy.

Moim zdaniem ciekawszy jest jednak bardziej celtycki typ kobiecości – w którym kobieta, choć podporządkowana mężowi, potrafiła zatrząść nie tylko swoim domem, ale i całą okolicą. Byłyby to więc panie silne, zadziorne i wojownicze, o donośnym głosie i ciężkiej ręce. Typ żony, przed której gniewem straszny brodaty wojownik, pogromca dziesiątek wrogów, ucieka w popłochu z domu, ścigany gradem naczyń kuchennych. Z drugiej strony jednak, będzie ona stała przy mężu choćby ściągnął na siebie zemstę samych bogów, a jeżeli ktoś skrzywdzi jej rodzinę, nie będzie bezpieczny nawet na innym kontynencie.

Mając w świadomości odpowiedni stereotyp, można bezproblemowo zacząć wprowadzać krasnoludzkie kobiety na sesję w rozmaitych rolach. Oto kilka przykładowych:


BabochłopZapewne wojowniczka, tropicielka lub barbarzynka, krzepka, odporna i zdecydowanie mało kobieca. Brody może nie nosi, ale o jej podbródek da się zapalać zapałki, pięść ma jak mały taran, a od jej uścisku żebra trzeszczą. Raczej nie przejawia skrupułów, gdy przychodzi do wybijania zębów albo wypruwania flaków, jednak pod szorstką skorupą skrywa się często złote serce, w którym zawsze znajdzie się miejsce dla słabych i pokrzywdzonych. Chętnie udowodni przemądrzałemu facetowi, gdzie jego miejsce. Stereotypowo niezbyt bystra (to zapewne przez silny męski pierwiastek), popędliwa, obdarzona rubasznym poczuciem humoru oraz gromkim śmiechem. Jeżeli nosi ciężką zbroję, to z obowiązkowym pancernym stanikiem i hełmem ze skrzydełkami.

Dlaczego krasnoludka?
Jako, że wśród Celtów kobiety-wojowniczki zdarzały się dość często i zdarzało im się nawet dowodzić oddziałami, to i wśród krasnoludów zapewne można by znaleźć niejedną. Co więcej, jako że brodaty lud nieodmiennie zaplątany jest w odwieczne konflikty ze smokami, olbrzymami, orkami, goblinami, innymi krasnoludami i Przedwieczna Grozą z Głębin Ziemi, umiejętność posługiwania się bronią powinna być raczej rozpowszechniona także wśród gospodyń domowych. Jeżeli dodać do tego odpowiednia konstrukcję fizyczną i fakt, że krasnoludzki charakter nieźle pasuje do powyższego opisu, od razu widać, że co bardziej żywiołowo usposobione przedstawicielki tego ludu świetnie nadają się na babochłopa.

Rola na sesji
Może być to interesujący pomysł na postać gracza, jak również na bohaterkę niezależną – kapitan straży miejskiej, przygodnie spotkaną najemniczkę czy lokalną bandytkę. Czy to jako kompanka drużyny, jej przeciwniczka czy może po prostu jedna z postaci tła, na pewno ubarwi akcję i doda jej szczyptę humoru. Z tego powodu ten typ postaci słabo nadaje się na ciężkie, poważne przygody – chyba, żeby obedrzeć ją z prześmiewczego tonu i pozostawić jedynie skuteczną, twardą kobietę czynu.


MścicielkaIstnieje powiedzenie, że kobieta to słaba, bezbronna istota, przed którą nie ma ratunku. Przed skrzywdzoną lub oszukaną kobietą, zwłaszcza wywodzącą się z rasy obdarzonej długą tradycją vendetty, tym bardziej nie da się uciec.
Taka krasnoludka może wyglądać praktycznie dowolnie, zawsze jednak będzie morderczo skupiona na swoim celu i gotowa na każde poświecenie, by go dopiąć. Zapewne raczej małomówna i cicha, może mieć chwile słabości, które jednak szybko przekuwa w kolejne warstwy stalowego pancerza otaczającego jej zranione serce. Zemsta jest jej celem w życiu i jego sensem – niekoniecznie jednak musi być realizowana gwałtownie i na ślepo. Bywa zimna, wyrachowana i potrafi całe lata pleść sieć intryg, jeżeli jest to konieczne. Zagra również każdą rolę, pokonując nawet własny wstręt czy upokorzenie, byle tylko dopiąć swego – oczywiście o ile zdoła złamać honorowe zasady, którymi do tej pory się kierowała.

Dlaczego krasnoludka?
W celtyckich i germańskich podaniach archetyp gotowej na wszystko mścicielki przewija się stosunkowo często. Co więcej krasnoludzka praworządność, domagająca się czasem ukarania winnych za wszelką cenę i cechująca je determinacja, upór i odwaga tworzą doskonałe podłoże dla ciągnącej się latami vendetty. Z kolei zadawnione konflikty miedzy klanami, rasami i rodami krasnoludów dały im mnóstwo czasu na wykształcenie u siebie skłonności do mściwości.

Rola na sesji
To wspaniałe, oferujące wiele możliwości tło fabularne dla BG, pozwalające na stworzenie głębokiej, wielowymiarowej postaci, w której duszy ścierać sie będą różnorakie uczucie – czy żądza zemsty pokona strach przed wykluczeniem z klanu, a praworządne wychowanie da się wypchnąć z pamięci? Czy morze krwi jakie trzeba będzie przelać nie okaże się zbyt głębokie? Stanowi także interesujący pomysł na BN-kę. Może to być arystokratka, kontynuującą rodową wróżdę ciągnącą się od setek lat, matka dzieci zabitych przez bandytów lub wdowa po górniku, który zginął przez zaniedbania kompanii wydobywczej – a drużyna może być dla niej tak potencjalnymi sojusznikami, jak i przeszkodą do celu. A może i samym obiektem zemsty za swoje (bądź cudze, na skutek pechowego splotu okoliczności) winy? Radzili sobie z nieumartymi, bestiami z piekła rodem i tyranami, ale czy zdołają powstrzymać podstępną, gotową na wszystko niewiastę?


Matka roduNiektóre kobiety z wiekiem znikają z rodzinnej sceny, ale nie ona – mimo upływu lat wciąż trzyma w garści większość swoich krewnych. Słuchają jej z szacunku dla tradycji, przywiązania, strachu lub miłości (albo wszystkich na raz, w różnych proporcjach) i zapewnia jej to ogromną - choć nieformalną - władzę w okolicy. A jeżeli do tego ma dzieci (wnuki, prawnuki itd.) na różnych istotnych dla społeczności stanowiskach, jej wpływy zaczynają rozciągać się naprawdę daleko.

Krasnoludka tego typu będzie zapewne bystrą, odporną staruszką o niezłomnej woli i wielkim autorytecie. Być może narzeka na swoje zdrowie, a nawet chodzi o lasce lub w ogóle nie rusza się z łóżka, ale samym spojrzeniem potrafi wypalić wszelkie myśli o nieposłuszeństwie. Tak bardzo przywykła już do komenderowania całym otoczeniem (z własnym, zapewne raczej pokornym i uległym mężem włącznie), że nie dopuszcza nawet do siebie myśli, że ktoś mógłby się jej sprzeciwić – i faktycznie mało kto ma odwagę. Zależnie od charakteru, jej narzędziami może być przyjazny uśmiech, ciepłe słowo i subtelne manipulacje lub ciężka laska, ostry język i donośnie wykrzykiwane polecenia - tak czy inaczej, działają one prawie zawsze.

Warto też zwrócić uwagę, że często wie wszystko o wszystkich - dokładnie zna charakter, historię i rodzinę każdego mieszkańca okolicy i szybko poznaje wszystkie najnowsze plotki, więc nic nie dzieje się bez jej wiedzy. Dzięki temu zawsze wie, za które dźwignie pociągnąć, by uzyskać oczekiwany efekt – zwłaszcza, że ma za sobą dziesiątki lat praktyki.

Dlaczego krasnoludka?
Kombinacja długowieczności (która pozwala na doczekanie się nie tylko dzieci i wnuków ale też kolejnych pokoleń "podwładnych") i silnych więzi rodzinnych typowych dla krasnoludów daje staruszkom tej rasy wielkie możliwości. Jeżeli jeszcze dodać do tego „celtycki” wariant osobowości, to otrzymujemy niezniszczalną, twardą jak stary dąb babuleńkę o stalowym charakterze, która bez żenady będzie ustawiać sobie otoczenie jak jej się spodoba – o ile nie postawi się jej któraś z córek bądź synowych.

Rola na sesji
Jest to oczywiście rola kierowana typowo do BN-ek, choć może któraś z postaci przechodząc na emeryturę zostanie matką rodu? Postać niezależna tego typu jest ciekawym pomysłem na zleceniodawcę (zwłaszcza, jeżeli ród będzie z tych bogatszych) lub drobne utrudnienie dla drużyny. Być może wiosce, w której postaci szukają informacji, nie lubią obcych i nikt nie chce z nimi? A może czymś podpadli pewnej starszej damie i nagle wszystkie drzwi są dla nich zamknięte? Zdobycie (lub odzyskanie) przychylności matki rodu nie będzie łatwe... ale na pewno może się opłacić. Poza tym pozwoli ona z łatwością wprowadzić na sesje odrobinę kolorytu lub humoru (zależnie od potrzeb), może też przydać się do spuszczenia z graczy odrobiny pary – połajanka żwawej staruszki każdego potrafi przenieść do czasów, kiedy miał osiem lat i czerwone z zakłopotania uszy.


Postać tłaŚwiat jest pełen rozmaitych drobnych ról, w których krasnoludki doskonale by się sprawdzały, gdyby dać im szansę. Wędrowny kupiec (piwo, narzędzia stalowe i krasnoludzkie talizmany!), balwierka (te brody same się nie zaplatają i nie strzygą), znachorka (ktoś w końcu musi leczyć tych wszystkich górników/kowali/najemników)? Jasne! Ale można pójść i dalej – architektka, próbująca sił wśród męskiej konkurencji; jubilerka słynąca z delikatnego wzornictwa i filigranowych ozdób; właścicielka oberży odrobinę matkująca swoim gościom i warząca własne piwo. A nawet budząca największe zdumienie kurtyzana mieście, w końcu czemu nie?

Dlaczego krasnoludka?
Bo obecnie chyba trudniej taką spotkać niż półsmoka.

Rola na sesji
Ubarwić świat, dodać mu różnorodności, realizmu i przypomnieć graczom, że nie
wszystkie kobiety to długonogie elfki.


Zaniedbywane i pomijane, krasnoludki kryją w sobie znaczny potencjał, czekający tylko by go wykorzystać – już sama ich nieobecność w kanonicznych dziełach czyni je postaciami egzotycznymi, które przydadzą sesji kolorytu. A przecież oferują znacznie więcej, jeśli tylko komuś zechce się pamiętać o ich istnieniu. Może więc to właśnie na Twojej sesji rozpocznie się krasnoludzka seksualna rewolucja?
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę



Czytaj również

Podziemne kłopoty cz. II
Kontynuacja poradnika tworzenia i prowadzenia przygód w lochach
Podziemne kłopoty cz. I
O tworzeniu i prowadzeniu przygód w lochach
Z pamiętnika młodego Mistrza
Krok pierwszy – przełam się
Perfect HGM
Czyli jak zostać najlepszym Heroic Game-Masterem...
Polityka wydawnicza WotC
Komentarz redakcji
Gen Con 2012 - Zapomniane Krainy
Niezapomniane Krainy

Komentarze

string(15) ""

Eri
   
Ocena:
+2
Co najmniej jedna istotna fabularnie krasnoludka była w OotS, bardzo fajna, nie pamiętam, jak się nazywała.

Ja ostatnio w kampanii grałam krasnoludką. Generalnie - u nas występują raczej rozsądnie często. Nie wiem, co w nich takiego humorystycznego, postać, jak każda inna.
25-11-2010 08:26
~

Użytkownik niezarejestrowany
    Krasnoludki
Ocena:
0
W kronikach DL była Bupu-krasnoludka żlebowa, ale jakoś nie pasuje chyba do tego artykułu
25-11-2010 09:24
~Kaczor

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ciekawe![b/]
Coś w tym jest, gram już dość długo i nie przypominam sobie żadnej krasnoludki enpeca. Może gdzieś tam przewinęła się jakaś herod-karczmarka albo wojowniczka, ale nie był to nikt kto wywarł jakieś szczególne wrażenie. Na moich sesjach w sumie tak samo... Rzeczywiście wypadałoby coś z tym zrobić!

Myślę że sedno (mojego) problemu tkwi w samej nazwie. "Krasnoludka" jakoś niefajnie, niekobieco brzmi, a odmiana też nie wygląda zbyt ciekawie. Może "krasnalka"? Plus założenie że określenie "kobieta" stosuje się też do innych niż ludzka ras? (A tak w ogóle, myślę że to wina Sapkowskiego. Gdyby tylko w Sadze zmajstrował jakąś krasnoludczycę...)

[b]Celtowie&Germanie

Fajny trop, rzeczywiście można sporo z takich porównań wyciągnąć. Jeśli chodzi o "wikingów", to polecam sagi islandzkie i heroiczne poematy Eddy, pełno tam mocnych i wyrazistych kobiet. Ciekawie byłoby też pogrzebać wśród innych, bardziej egzotycznych kultur.

PS: kojarzy ktoś motyw matriarchatu wśród krasnoludów? Może pomieszało mi się to z earthdown'owymi t'skrangami, ale mam wrażenie że coś takiego gdzieś było.
25-11-2010 14:45
Ghazzar
   
Ocena:
0
Nawet ciekawy artykuł, z pewnością wykorzystam w swojej kampani ^^
25-11-2010 20:19
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Krasnoluda!
26-11-2010 00:04
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Gdzie pretchet wspomina o krasnoludkach? Poza straż, straż i blaszką nigdzie nie widziałem
26-11-2010 08:17
von Trupka
   
Ocena:
+2
"Gdzie pretchet wspomina o krasnoludkach? Poza straż, straż i blaszką nigdzie nie widziałem"

W nowszych książkach (np. Na glinianych nogach, Łups!) pojawia się ich dość sporo.
27-11-2010 17:33
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
A ja zawsze wyobrażałem sobie krasnoludki niczym żony wikingów - okładają może patelnią, ale z miłości
29-11-2010 08:32
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Fajnie że sprubowaliście, ale i tak feministki będą narzekać
05-12-2010 00:04
Kamulec
   
Ocena:
0
Nie zauważyłem tej prawidłowości na swojej sesji.
15-12-2010 13:12

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.