» Recenzje » Kozure Okami. Samotny Wilk i Szczenię #1

Kozure Okami. Samotny Wilk i Szczenię #1


wersja do druku

Gara Gara Gara Gara

Autor:
Kozure Okami. Samotny Wilk i Szczenię #1
Wyzwanie

Samotny samuraj Kozure Okami wędruje wraz z kilkuletnim synkiem po siedemnastowiecznej Japonii. Cel jego podróży nie jest znany, jak dotąd wiadomo tylko, iż wynajmie swój miecz każdemu, kto zapłaci. Nie odrzuci żadnego zadania, o ile nie zostanie zatajona przed nim prawda. O jego prawdziwej tożsamości wie niewielu, a jeszcze mniej ludzi dzieli się tą wiedzą z innymi i cieszy się długim żywotem. Kim jest, dokąd zmierza, po co mu dziecko?

Koncentracja

Odpowiedzi na te pytania należy szukać się na kartach zapisanych przez dwóch Japończyków: Kazuo Koike i Goseki Kojima. Ich dzieło pozwala – na wielu płaszczyznach – poznać losy Kozure Okami. Historia przedstawiona w ich pierwszych zapiskach pozwala poczuć się tak, jak czułby się naoczny świadek owych wydarzeń. Przedstawiona jest wprost doskonale, brak tu zbędnych słów, nieważnych wątków, przesadnych dygresji. Każda historia, choć opowiada o różnych wydarzeniach, przybliża nam wizerunek tajemniczego wojownika – mistrza sztuk walki, filozofa i stratega, a także znawcę etosu samurajskiego. Jednak autorzy nie pozwalają, by inne, równie interesujące rzeczy umknęły uwadze tym, którzy przeczytają ich zwoje. Brutalne, pełne cierpienia realia Japonii za czasów szogunatu, gdzie ludzkie życie nie jest wiele warte, intrygi, knowania i zabójstwa są na porządku dziennym, a piękno często idzie w parze ze śmiercią – jakże wspaniałe tło dla snutego opowiadania. Te treści idealnie wkomponowują się w kunsztownie malunki, surowe i oszczędne w szczegółach, lecz piękne, wiernie oddające ducha komiksu. Wyraziste postaci, brutalne walki, po których przegrany już nigdy nie podniesie się z ziemi, a podczas pojedynkowej wymiany ciosów widz nieraz wstrzyma oddech. Ten styl Goseki Kojimy, wzmocniony przez dialogi pióra Kazuo Koike, skłania do postawienia pytania: jak to wszystko się skończy?

Uderzenie

To pytanie poczeka na swą odpowiedź jeszcze długo, gdyż saga o Samotnym Wilku i Szczenięciu dopiero się rozpoczyna. Jednakże już teraz można stwierdzić, iż zaprezentowana jest pod każdym względem w iście mistrzowskiej formie. Formie, którą wielu próbuje naśladować i której niewielu jest w stanie dorównać. Nikt jednak nie jest w stanie jej przewyższyć.

Galeria

Kozure Okami. Samotny wilk i szczenię #1
Kozure Okami. Samotny wilk i szczenię #1
Kozure Okami. Samotny wilk i szczenię #1
Kozure Okami. Samotny wilk i szczenię #1

10.0
Ocena recenzenta
8.28
Ocena użytkowników
Średnia z 16 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Kozure Okami. Samotny wilk i szczenię #1
Scenariusz: Kazuo Koike
Rysunki: Goseki Kojima
Wydawca: Mandragora
Data wydania: maj 2006
Liczba stron: 296
Format: B5
Oprawa: miękka, kolorowa, z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
Cena: 19,90 zł



Czytaj również

Kozure Okami. Samotny Wilk i Szczenię #2
A droga wiedzie w przód i w przód
- recenzja

Komentarze


Mayhnavea
    :]
Ocena:
0
No, ładne, krótka i zwięzła recenzja. wielki szacun dla Rege, maksimum treści i minimum bytów.

Oczywiście pomimo ładnej formy z recenzentem zgodzic się nie można. Gdzie kosmiczne statki? Gdzie dwuręczne rycerskie miecze? Czy dziecko jest chociaz psionikiem, potomkiem ostatinego z Atlantydów, którzy złozyli wyzwanie wielkiemu bogowi Vyrthartharkowi, który.... *bla bla bla* ? NIE!

*patrzy się z wyższością i wraca do ukochanej manhwy*
21-05-2006 21:53
Rege
   
Ocena:
0
Niestety, autorzy tej powieści nie dorwali w swoje małe, japońskie, acz zdolne, rączki dzieł ich wschodnich sąsiadów z kontynentu. Toteż będziesz musiał się, marchewa, ups, tzn. mayhnavea, poszukać sobie innego komiksu. Mandragora wydał także Chonchu i Yongbi - może to są tytuły warte przeczytania. Zwłaszcza dla takiego konesera zmutowania Danikena i słonia miniatury.
21-05-2006 22:06
konishiko
    :)
Ocena:
0
Yay! W koncu sie zaczyna ukazywac moja ulubiona krwawa opowiesc!

May, nie przejmuj sie, jesli dorwiesz gdzies ekranizacje, pojawiaja sie juz w niej nadprzyrodzeni ninja eksplodujacy spod piasku w ilosciach hurtowych, duzo sikajacej krwi, a jakby sie przyjrzec, to moze i psionik sie w tle przewinie :P

Rege, sliczna recenzja. Krotka i konkretna, jak sam komiks. No dobrze, komiks jest dlugi... ;)
22-05-2006 11:12
~majka

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
no.
masz prawo krytykować moje recenzje

kurde, a komiks to inicjacja i śmierć w jednym. moje pierwsze wyobrażenia o komiksie japońskim - nawet nie wiedziałąm, że to się "manga" nazywa. tylko jak się rozwinie? widziałam film. skrótowiec z serii telewizyjnej. ma psychodeliczne monenty w kosmos, ale ogólnie w tym wykonaniu jest to historia monotonna i bez końca, bez kulminacji fabuły. tyle film z mojej perspektywy. co będize z komiksem?
22-05-2006 22:37
~maelstorm

Użytkownik niezarejestrowany
    Mała dostepność
Ocena:
0
komiks na pewno świetny, a ja poluję na niego parę tygodni i w mojej wsi nie mogę go zdobyć. jedynę miejsce które mi zostało to sklep i-netowy, gdzie zapłacę 30 zł zamiast 20. Ratujcie...
26-05-2006 21:12
~miki800

Użytkownik niezarejestrowany
    Nowe okładki niszczą klasyki
Ocena:
0
komiks - rewelacja i od razu poważny minus .Być może to tylko moja opinia ale miller zwyczajnie zeszpeca te perłe klasyki swoją okładką - niech wraca do sin city i nie zatrudnia żony
27-05-2006 12:13
Rege
    @miki800
Ocena:
0
A mógłbym prosić o jakieś namiary na japońska wersję okładki?
28-05-2006 21:55

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.