string(15) ""
» Blog » Konflikt dobiega szczęśliwego końca
19-09-2010 12:38

Konflikt dobiega szczęśliwego końca

Odsłony: 17

Encowi udało się nawiązać kontakt z drugą stroną sporu, który, jak sam Enc mówi, przybrał formę zdecydowanie zbyt agresywną.

Niestety, nie zostaliśmy poinformowani, o jakim kompromisie panowie mówią, niemniej chciałbym wierzyć, że poza "przepraszam", jakie padło ze strony administracji serwisu Mistrz Gry, poszkodowany otrzyma też wynagrodzenie, które mu się należy.

Informację na ten temat znajdziecie jako zastępczą dla pierwotnej notki, do której linkowałem.

Podzielam opinię Enca, że poszło to nieco zbyt daleko. Zakładanie multikont w celu flejmowania na mg.pl, wymiany screenami, bany dla wszystkich, wyłapywanie memów, grożenie policją... Atmosfera oporu przerodziła się w atmosferę wrogości.

Niemniej jeżeli w ten sposób udało nam się nakłonić wydawnictwo CYFROGRAFIA do uczciwości i liczenia się z aktywną w internecie częścią fandomu, przestrzec zainteresowanych współpracą przed zawieraniem umów "na słowo" i - co najważniejsze - zdobyć zaległe groszaki dla Enca (gdyż nie ukrywajmy, że prawdopodobnie te k3*100 złotych nie robi mu szczególnej różnicy), to wierzę, że

było warto.

Komentarze


~Enc

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Franek: Od dłuższego czasu nie posiadam konta na Polterze.
19-09-2010 19:59
~Franek

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Enc. JByć może jest tak jak mówisz. Ale moim zdaniem, Kastor i Aureus nie powinni od razu stawać po Twojej stronie bez wysłuchania drugiej strony.

Jeśli masz rację - życzę powodzenia. Jeśli nie, to życzę ROLowi odzyskania dobrego imienia (co jak wiemy z polityki może być trudne - gównem łatwo kogoś obrzucić, trudniej się potem doczyścić).

Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego wieczoru!

Franek
19-09-2010 20:04
~Enc

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Franek:

Ciężko w tej sprawie udowodnić cokolwiek bez udostępniania haseł do poczty, bo cała sprawa rozegrała się na mailu. Jeśli masz jakiś inny pomysł, bardzo chętnie będę współpracował - ale też w granicy rozsądku. Nie chodzi mi o to, żeby spalić Rafała na stosie - mój wpis był tylko ostrzeżeniem, że współpraca z Cyfrografią nie musi być wzorowa.

Na dobrą sprawę dziwię się trochę bardzo emocjonalnymi reakcjami niektórych - ale myślę, że nasz erpegowy światek jest na tyle mały, że ta sprawa urasta do miana globalnego flejma. Ja ze swojej strony jestem w stanie jedynie moderować dyskusję na 3k10 (co w sumie robię - vide dwa ocenzurowane wpisy Kuglarza).
19-09-2010 20:11
~M

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Fakty przemawiają przeciwko ROLowi - artykuły zostały napisane i wisiały na obu wersjach serwisu mistrz-gry.

Możliwe, że autor ROBOTICY wszystkie rzeczy załatwia w podobny sposób - wszak Cyfrografii nie ma na liście klientów Andree Wallina, a artysta ten może nie być świadom, że ktoś wykorzystuje jego ilustracje bez pozwolenia, lub odbił się od "raz jeszcze zachęcam do pozwu. Nie raz już tacy jak Pan próbowali i nic nie zdziałali"...
19-09-2010 21:05
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Dzielo zostalo wykonane, przyjete i opublikowane. Wiec nie sciemniaj, tylko dawaj kase.
19-09-2010 21:30
~ROL

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@~
Było opublikowane potem Enc je usunął. Więc za co mam niby płacić?
19-09-2010 21:33
~tmk

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@M
//Cyfrografii nie ma na liście klientów Andree Wallina, a artysta ten może nie być świadom, że ktoś wykorzystuje jego ilustracje bez pozwolenia//
Możesz rozwinąć myśl ?
19-09-2010 21:34
Bajer
   
Ocena:
+8
Sądząc po całej sprawie powinni chyba zmienić nazwę na CYROGRAFIA.

Bardzo paskudna sprawa. Tak się nie załatwia interesów Panie ROL. To nie ulica. Nawet, gdyby Enc zawinił, powinien Pan pokazać klasę. Niestety wszystko wskazuje na to, że poniosły Pana emocje i "popłynął Pan z prądem", zasłaniając się własną dumą, logikę zostawiając w tyle.

Bez względu na to jak się cała sprawa skończy, będzie Pan wielkim przegranym. Niestety wszystko wskazuje, że to Pańska wina, a fandom chyba tak łatwo tego nie zapomni.
19-09-2010 21:39
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zacytujmy Enca (fenomenalna lektura swoja droga):

>Wysłałem kolejnego e-maila z podsumowaniem całej dyskusji – zapowiedziałem, że teksty pozostają w dyspozycji Cyfrografii i mogą zostać opublikowane (jednak nie poprzez moje konto). Otrzymałem nawet odpowiedź w tej sprawie.

Cytuję: „W porządku, teksty zostaną zamieszczone niezależnie. Nie zamierzam się kłócić w innych miejscach. Na tyle, na ile to możliwe, proszę się trzymać ode mnie na dystans.”

Po trzech tygodniach ciszy (umowę o dzieło przesłałem pod koniec sierpnia, jeszcze przed rozpoczęciem dyskusji, która zakończyła się moim banem w serwisie) upomniałem się o należne wynagrodzenie. Zdziwiłem się bardzo otrzymaną odpowiedzią.

Cytuję: „Nie jesteśmy zainteresowani żadną współpracą z Panem.”<

Umowa wypelniona? Wypelniona. Enc napisal, odeslal i opublikowal. Wiecej, dotrzymal warunkow co do dysponowania tekstami - dalej ma je Cyfrografia. To, ze nie chcesz ich opublikowac to wylacznie Twoj problem - bo prawo do ich publikacji zgodnie z umowa masz. Co zreszta obiecales w mailu. Nawet, jesli nie jestes tym zainteresowany, to Enc zamowienie wykonal, a Ty zlecajac masz zaplacic. Co potem z tekstami zrobisz, nikogo nie obchodzi.

[moderacja]
19-09-2010 21:48
~M

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@ROL
Jeśli dzieło zostało opublikowane na stronie, to na oko etap "przygotowywania" czy "pracy nad" został zakończony i zapisy o rezygnacji chyba się nie stosują (wygląda na to, że Kastor miał rację co do "nieprecyzyjności" umowy ;-) ).

@tmk
Część grafik z ROBOTICY można znaleźć tutaj http://andreewallin.deviantart.com . Na oficjalnej stronie tego artysty są wymienione firmy z którymi współpracował. Cyfrografii tam nie ma, ale to może być kwestia rozmiarów firmy czy szczegółów umowy.
Przypadki wykorzystania grafik bez zgody ich kreatora niestety zdarzają się w rpgowej branży - bodajże Outlaw Press zdobiło w ten sposób całe serie podręczników, dopóki użytkownicy rpg.net nie zauważyli problemu i nie powiadomili poszkodowanych.
19-09-2010 22:32
~tmk

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@M
Dziękuję za wyjaśnienia.
Ciekawe co na to ROL ?
19-09-2010 22:43
Kastor Krieg
   
Ocena:
+2
Wow.

Widzę, że umowa przetrwała w stanie nienaruszonym, bo to te same paragrafy, które przyprawiły mnie o kolkę ze śmiechu. CYROGRAFIA może zrezygnować kiedy chce, z czego chce, a mimo wykonania zamówienia udaje że nie jest zobowiązana tekstu kupić! xD

Misie drogie. Jak mi Grzegorz Szulc usiłował ten sam numer wywinąć przy Wilkołaku, mówiąc na dwa tygodnie przed zamknięciem tekstu, że wcale nie musi kupić przekładu ode mnie, bo zleci komu innemu, to usłyszał, że umowa jest ważna, tekst dostanie w terminie i oczekuję pieniędzy na koncie w terminie określonym w umowie, or else.

I tak się takie sprawy załatwia. Za takie i podobne pomysły GS poleciał ze stołka, bo tak świetnie prowadził ISA, że prawie splajtowała. CYFROGRAFIA zmierza w identycznym kierunku. Polska szkoła biznesu, coś jak ta od piłki nożnej, I guess.

@Andree Wallin
O, najlepsze z ilustracji w Robotice. Color me not surprised.
19-09-2010 23:07
Kamulec
   
Ocena:
+1
Jeżeli ktokolwiek z mistrzgry.pl opublikował prace Enca (nie zaś Enc opublikował je sam) praca została przyjęta ergo trzeba zapłacić. To samo, jeżeli ROL napisał, że obiera prace (lub użył podobnego sformułowania).
W przeciwnym wypadku może powoływać się na ten zapis w umowie (ponieważ Enc sam opublikował pracę nie została ona oficjalnie przyjęta), choć w oczywisty sposób (o ile było zgodnie z tym, co pisze Enc) jest to zachowanie moralnie naganne.

Notabene doradzam zapłacenie i zamieszczenie prac. Jeżeli nadawały się do zamieszczenia (a przecież ROL je linkował), to nadal się nadają, niezależnie od osobistych animozji.

A tak przy okazji: Jest obowiązek opublikowania kupionej pracy w określonym terminie.
20-09-2010 01:50
okapi1975
   
Ocena:
0
A co tu jest do rozwijania. M podejrzewa ohydny plagiat i kradzież pracy w/w grafika.
Jeśli jest to prawda, iż jego prace się znalazły się w tej książce, to z góry wiadomym staje się kto jest oszustem.
20-09-2010 07:36
Yrkoslaw
   
Ocena:
+3
ROL zachowuje się nieprofesjonalnie i z pewnością nie zakupie żadnego produktu wydanego na łamach jego wydawnictwa. Ale co do ilustracji - wszystko legalne, już ze dwa, trzy miesiące temu zapytałem na DeviantArt twórców owych dzieł, czy dali pozwolenie na użycie ich. Dali.

(choć muszę sprawdzić, czy wiedzieli, że będą użyte w celach komercyjnych)
20-09-2010 08:00
karp
    @ ROL
Ocena:
+5
A ja dla odmiany nie wnikam jak tam między wami Panowie było - ale jeśli uważasz, że tak skonstruowana umowa jest fair, to znamy różne definicje tego słowa.

Gratuluję sporządzenia świetnej umowy, ludzie faktycznie nie czytaja tego co podpisują.
20-09-2010 09:34
earl
   
Ocena:
0
@ Karp

"Ludzie faktycznie nie czytaja tego co podpisują".

Zgadzam się. Ale wynika to przede wszystkim z zaufania do uczciwości drugich ludzi i wiary, że tamci nas nie skrzywdzą. Niestety, jak widać w tym temacie, ta wiara nieraz jest złudna.
20-09-2010 10:13
Czarodziej.goblin
   
Ocena:
+4
A ja będę bronił Rafała Olszaka.

Również prowadziłem z nim interesy związane z publikowaniem na MG. Wszystko poszło gładko i pięknie. Umowę przeczytałem od A do Z. Zgodziłem się na nią i ją podpisałem. Wszystkie listy wysłałem w odpowiednim czasie. Teksty przesłałem mailem do CYFROGRAFII w terminie, a pieniądze dostałem wcześniej niż się spodziewałem. W chwili obecnej wszystkie opłacone teksty wiszą na MG.pl i nie dyskutuję z ROLem o tym czy mam do nich swoje zas***** prawo czy nie. Dostałem za nie kasę, więc mi bimba czy będą na MG.pl czy nie.

Zanim wylejecie pomyje na ROLa zastanówcie się czy na pewno powinniście być misjonarzami, ratownikami, pocieszycielami i krzyżowcami walczącymi w jedynej słusznej sprawie. Nie wasze małpy, nie wasz cyrk.
20-09-2010 10:27
Kastor Krieg
   
Ocena:
+5
@Czarodziej
Umowę przeczytałem od A do Z. Zgodziłem się na nią i ją podpisałem.

I to moja wina? Pogratulować szerokiego gestu jakim odrzucasz swoje prawa, ale co to ma do rzeczy?

Dostałem za nie kasę, więc mi bimba czy będą na MG.pl czy nie.

Jakby Enc dostał za nie kasę, też by mu pewnie bimbało. NIE DOSTAŁ.

Nie wasze małpy, nie wasz cyrk.

Nasz fandom, nasz kolega, nasz niedoszły współpracownik (ROL) w wielu przypadkach. Absolutnie nasz cyrk. Poza tym, dopóki whistleblowerzy będą uznawani w tym kraju za intrygantów i kapusiów, dopóty będziemy dawali się ROLować bez mydła.
20-09-2010 11:16
~Misiołak

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Sprawa jest jasna i nie bardzo rozumiem dlaczego niektórzy się silą na jakieś „odcienie szarości”.

Pan Rafał wielokrotnie promował swój serwis zapewnieniem, że za teksty opublikowane płaci. Teksty Enca zostały zamieszczone na portalu, więc zobowiązania wykonawcy zostały spełnione.

Gdybyśmy mówili o mediach tradycyjnych, to gazeta została wydrukowana i rozesłana do klientów. W tym momencie nie da się już spalić całego nakładu i zasłanianie się „zerwaniem współpracy w dowolnym momencie” jest żenujące. Sprawa jest smutna i zaskakująca o tyle że Pan Rafał wielokrotnie wszczynał walki z piractwem, kreując się na obrońce moralności w naszym zgniłym fandomie. Spodziewałem się, że skoro nie waha się wytaczać ciężkich dział w podobnych dyskusjach, to przynajmniej będzie uczciwie traktował współpracowników. Wyszło jak zwykle… Piracić to my, ale nie nas.

Czy polscy wydawcy muszą się koniecznie obić się o Zachód, żeby zrozumieć że pomiatanie klientami i robienie współpracowników w bambuko nie popłaca? Minimalistycznie proponuję miesięczny trening w sieci restauracyjnej. Póki co cieszmy się, że jesteśmy w awangardzie gospodarki – http://demotywatory.pl/2099563/Awa ngarda-w-gospodarce
20-09-2010 11:28

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.