string(15) ""
» Blog » Komikso filmy
17-06-2013 17:24

Komikso filmy

Odsłony: 16

Helo

W ciągu miesiąca oglądałem trzy filmy bazujące na komiksach. Byli to Avengersi, X-man first class i Dark Knight Rissing. Postaram się omówić pokrótce je tu omówię.
SPOILERY MEGA ZŁE
Avengers
Po pierwsze i najważniejsze, nie za bardzo podobały mi się Iron Many, a Kapitana Ameryki i Thora nie oglądałem. To może więc wpływać na mój odbiór.

Niezłe jest wprowadzenie i prezentacja głównych bohaterów, choć Loki od początki wydaje się raczej komiczny. Niestety potem jest gorzej.

Główny zły wypada słabo. Za pierwszym razem rozkładają go na łopatki bez wysiłku. A potem gadanie i kłótnie o nic. Źli wpadają i robią rozpierdziel, a potem Loki wzywa kosmitów (Skąd, po co?). Wtedy niby ma być epicko, ale nadal jest jakoś tak... O ile Hulk i w mniejszym stopniu Iron man robą ładny rozpierdziel to reszta krząta się to tu to tam. Thor tłucze się z Lokim niczym Chuk Noris w "Strażniku Teksasu". Kapitan smętnie cośtam robi, a Robin Hood i Ruska rzucają się na statki kosmiczne niemalże z pięściami. Potem typowo Starkowe niepotrzebne samopoświęcenie i tyle

Film zachwalano jako nietuzinkowy i komediowy, ale rozbawił mnie tylko hulk i dialog Tonego z Lokim. Tak z ciekawości, czy nie pił wtedy drinka? Zabawne te PEG.

Z całego filmu najlepiej wyszedł dialog między mną a matka o Starkach, Jaimiem i resztą. Był na fejsbuku zapisany, ale coś mi go skasowało.

X-man First Clasa
Po filmie nie spodziewałem się wiele i zostałem mile zaskoczony. Już pierwsze sceny z Xavierem, Smerfetką i Magneto są mocne, a potem jest lepiej. Co dziwne, choć film miał chyba mniejszy budżet niż Avengersi, to efekty specjalne wydawały się nieco lepsze, a przynajmniej wydają się być bardziej pomysłowe, nie licząc designu niektórych postaci. Słabo wyglądają małpolud i wróżka, a pozostała dwójka młodych mutków też jakaś taka dziwna jest, zwłaszcza Troskliwy miś.

Scenariusz jest całkiem niezły, niektóre sceny to majstersztyk, na przykład scena w barze w Argentynie. Moim zdaniem jednak lepiej by było, gdyby Magneto nie zdradzał w tej części, bo przez to wielka przyjaźń między nim a łysym trwała ze dwa tygodnie.

Czy tylko mi obaj supermutanci p3zywodzili na myśl seryjnych zabójców?

Batman: Dark Knight Rissing

Zaznaczmy jedno, mi się mroczny rycerz nie podobał. Fabuła była naciągana i na siłę mroczniasta. Tutaj zaczyna się podobnie, dziwi przede wszystkim ośmioletni time skip, który robi z działalności Batmana niewielki epizod w historii miasta. No i mała uwaga, jak ktoś się zamyka na osiem lat w domu to ma POWAŻNE problemy psychiczne niestety. Potem jest lepiej. Kobieta Kot ładna i urocza, a potem też jest ciekawie. Wprawdzie historia momentami naciągana i zbyt "Na czasie", a patos brudzi ekran, ale może być. Ytochę szkoda, że znowu mamy do czynienia z ligą cieni bo znowu klimat ninja dominuje. No i liga cieni walczy z problemami, które sama tworzy

I takie małe spostrzeżenie
Czy tylko ja widzę podobieństwa do Legendy Kory.





1
Notka polecana przez: de99ial
Poleć innym tę notkę

Komentarze


de99ial
   
Ocena:
0
X-Men First Klasa, scena Magneto vs Shaw - majstersztyk. Mistrzostwo jak dla mnie.
18-06-2013 12:32
   
Ocena:
0
Która, bo były trzy.
18-06-2013 14:42
Kaworu92
   
Ocena:
0
Hehehe ;-) Czytam, czytam, język wydaje mi się znajomy, patrzę na autora... i wszystko jasne ;-) Tylko Grzesio mógłby napisać o Mystique "Smerfetka" ;-)
19-06-2013 00:23

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.