Pamięć zwana imperium
string(15) ""
» Blog » Kolejny wpis bez sensu!
21-12-2013 17:58

Kolejny wpis bez sensu!

Odsłony: 513

Wpis z dedykacją dla Zigzaka.

Siedzę tak sobie, siedzę, myślę nad moim poprzednim postem, czytam komentarze... i mnie po prostu zwija w środku.

Według „niektórych”, seksualizacja kultury współczesnej (seksualizacja kobiet, dodajmy, bo z męską jeszcze w popkulturze się nie spotkałem) nie jest żadnym problemem. Argumentacja? „Mi się tam cyce podobają” - wiem wiem, Zigzak użył innych słów, ale taki ma to wydźwięk.

W tym momencie nie liczy się seksualizacja, sprowadzenie kobiety do roli przedmiotu z cycuchem, co to służy do patrzenia i podniecania się – to wszystko to nie są problemy warte dyskusji. Ważne, że „mi się podoba”.

Dalej, nie ma w ogóle takiego zjawiska jak seksualizacja! Istnieje „podkreślanie różnich płciowych”. „Różnice płciowe” posiada tylko kobieta (jako odstępstwo od normatywnego, męskiego wzorca), dlatego to jej „różnice” należy podkreślić. Problem w tym, że normatywny wzorzec męski sprawia, iż zbliżenie na męskie krocze wywołałoby masowe obrzydzenie i zdziwienie – nawet, jeśli kobiece ciało jak zawsze obiektem „analizy” (tfu!) „różnic płciowych”.

Ah tak, zawód też ma coś do rzeczy. Być może można zseksualizować „normalną” kobietę, ale już nie aktorkę. Seksualizacja aktorki? Żarty sobie robisz?

Według pewnego pana należy także postawić znak równości między trollingiem a (tu użyję jego własnych słów) „prowokowaniem do dyskusji”!

Czterech innych panów także tej różnicy nie widzi (ani różnicy między podkreślaniem różnic a reifikacją kobiety poprzez sprowadzenie jej wyłącznie do strefy seksualnej, jak to miało miejsce w słowiańskim teledysku).

Ogólnie... problem? Nie ma problemu! Co za wpis bez sensu!

Komentarze


Z Enterprise
   
Ocena:
+7

Heh :)

Więc tak - miałeś butthurt, bo ci ktoś na youtubie pojechał, wyżaliłeś się tutaj, znów cię ktoś pojechał, i znów się żalisz? Widzisz co wciąż robisz źle? A może chcesz potrollować=sprowokować durną bezsensowną dyskusję?

Jesli o mnie chodzi, nie ma o czym gadać, bo 2/3 mojej wypowiedzi nie zrozumiałeś. Więc dyskutuj ze sobą samym i swoimi interpretacjami.

Za dedykację dziękuję, powieszę sobie to na mojej ścianie bzdur z internetu.

21-12-2013 18:57
oddtail
   
Ocena:
+5

Dobra... ja mam problem z seksualizacją kultury. Mam problem z seksizmem, mam problem z male privilege i mam problem z faktem, że nikt pewnych rzeczy nie zauważa, a już zwłaszcza mężczyźni.

Ale poprzednią Twoją notkę postrzegam jako dość śmieszną, bo ktoś skomentował negatywnie Twoją wyrażoną dezaprobatę seksualizacją aktorek.

A ten wpis wydaje mi się niepotrzebny i też trochę dziwny, bo rzucasz jakimiś tam przypadkowymi hasłami. Nic w tej notce mnie nie przekonuje, że seksualizacja jest problemem, jest to rzucanie garścią frazesów.

Napisz konkretnie i do rzeczy o wybranym zagadnieniu, podaj przykłady, argumentuj, podawaj liczby albo statystyki.

Albo napisz sensowny wywód, przekonuj, zabłyśnij żartem albo wygadaniem.

Albo idź w dramatyczny ton, zwróć uwagę na dramatyzm sytuacji we współczesnym świecie, dokształć ludzi i pokaż im, że coś co bagatelizują to naprawdę duży, naprawdę poważn problem.

Ale Twoja notka... nic z niej nie wynika, rzuca garścią zdań, które można odebrać jako dość agresywne, nie brzmi dla mnie zupełnie przekonująco, choć teoretycznie przekonanie mnie do czegoś w co już wierzę nie powinno być takie trudne =P.

Innymi słowy - cieszę się, że jesteś przejęty i chcesz być zaangażowany, ale IMO nie tędy droga.

Jak powiedział kiedyś Kuba Wojewódzki jednemu z uczestników któregoś tam programu muzycznego (już nie pamiętam, gdzie tam on "jurorował"), cytując tytuł istniejącego już wcześniej TVNowskiego programu - nie urzekła mnie Twoja historia.

21-12-2013 19:30
dzemeuksis
   
Ocena:
0
21-12-2013 19:35
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+2

Nie wiem o co chodzi w tym wpisie i dyskusji ale na cyce chętnie popatrze! ;)

A potem wracam grać w Warhammera!

21-12-2013 23:31
Tyldodymomen
   
Ocena:
+3

Ostatni bastion zdrowego rozsądku w świecie genderokracji przemówił. Ave!

21-12-2013 23:57
earl
   
Ocena:
0

A kto jest tym bestionem?

22-12-2013 01:50
Anioł Gniewu
   
Ocena:
0

Moje Imię - Bastion! tfu, Legion! ;)

22-12-2013 02:49
Agrafka
   
Ocena:
+4
Xellos, nie zrozumiałeś większości wypowiedzi jakie padły na twojej poprzedniej notce i jeszcze się burzysz. Przeczytaj jeszcze raz i zrozum.
Do tematu - wyobraź sobie,że nikt tych kobiet do niczego nie zmusza,robią to na własne życzenie,rozumiesz? Tu nie ma "patrzę na cyce bo lubię" tylko "patrzę na cyce bo lubię,a one je pokazują".
A jeśli chodzi o mężczyzn - pokaż mi klasyczną,seksowną wizję polskiego hydraulika/strażaka ze zbliżeniem na klatę i pokaż kobietę której to się nie spodoba. Jesteśmy wszyscy tacy sami i podlegamy tym samym prawom.
Dalej - żeby można było "zaznaczać różnice płciowe" musi to działać w obie strony. Wiesz,porównanie ma to do siebie że nie może dotyczyć jednego obiektu - tu-kobiet. Spójrz na to tak - baby się rozbierają,kręcą tylkami,pokazują cyce - a mężczyźni nie. To zaznaczenie różnicy.
22-12-2013 11:03
Bo-Lesław
   
Ocena:
+3

Trzeba oddzielić kilka następujących po sobie spraw...

1) Frustracje bo ktoś olał komentarz na YT.

(Ja i chyba znaczna część polterowiczów pultanie się na tym tle uważa za przejaw dziecinności)

2) Obłudę cywilizacji zachodu wmawiającą nam że jesteśmy za równością i pełnym równouprawnieniem (i zaniesieniem tego modelu społecznego całemu światu od Ameryki południowej, przez Europę Wschodnią po Bliski Wschód) a wszystkiemu winny jest biały szowinistyczny patriarchat, przy jednoczesnym pozwalaniu na funkcjonowanie takich klipów: 

http://www.youtube.com/watch?v=K8fNkMZ3thI
http://www.youtube.com/watch?v=Y34jC4I1m70

Pod tym względem bonapartystyczna Rosja Putina zakazująca zarówno "homopropagandy": ale i takich wyskoków  (podlegających pod przepisy o demoralizacji) jawi się jako kraj w którym uprzedmiotowienie kobiety do tego stopnia jest niemożliwe.

3) Kilp (wedle słów autora) pomyślany jako dowcip (który nie wyszedł).  

22-12-2013 11:35
jakkubus
   
Ocena:
+5

Najzabawniejsze jest to, że środowiska queerowo-feministyczne tak się oburzają na seksualizację kobiety, a jednocześnie tak gardłują za "wolnością wyrażania ekspresji płciowej" (czyli ekshibicjonizmem).

22-12-2013 13:04
Tyldodymomen
   
Ocena:
+1

GDZIE JEST TENCZO!

22-12-2013 13:16
Adeptus
   
Ocena:
+1

http://kwejk.pl/obrazek/1969795/chlopcy-maja-wyje-ane.html

 

22-12-2013 16:54
Aramin.
   
Ocena:
+3

Rzeczywiście, bez sensu.

22-12-2013 16:59
triki
   
Ocena:
+4

Ból dupy. Sezon 2.

Dalej wieje nudą.

23-12-2013 08:49
Torgradczyk
   
Ocena:
+5

Nie spotkałeś się z seksualizacją mężczyzn? Pójdź do dowolnego sklepu z męską bielizną - patrząc na te kaloryfery, 3/4 facetów dostanie kompleksów. W filmach to samo - gołe zadki, nienaturalne bicepsy i macho dokonujący rzeczy niemożliwych. Mężczyźni są tak samo "seksualizowani" jak i kobiety, moim zdaniem.

A problem i jest, i go nie ma. Jasne, że zewsząd zalewają nas reklamy, teledyski itd. i czasami trudno się przed tym wszystkim schować. Ale świata się nie zmieni - możemy zmienić tylko samych siebie. Dopóki reagujemy na te bodźce, dopóty będą one wysyłane. A w jakimś stopniu reagować będziemy zawsze - jako mężczyzna praktycznie zawsze obetnę wzrokiem atrakcyjną dziewczynę. Pytanie czy jest sens walczyć z wiatrakami?

24-12-2013 14:35
Agrafka
   
Ocena:
+4
A co jest złego w obcinaniu wzrokiem kobiet? I dlaczego z tym walczyć? Po to ludzie są atrakcyjni,żeby można było na nich popatrzeć. To tak jak z kobiecymi dekoltami. Nie chcesz żeby mężczyźni patrzyli ci się w biust? Nie odsłaniaj go i nie eksponuj. Będę się oglądać za przystojnymi mężczyznami i lubię jak odwracają się za mną. Bo w tym nie ma nic złego. Jasne,że oceniają mnie po wyglądzie. A po czym ma mnie oceniać obcy facet? Po poglądach politycznych? Będę podziwiała pięknych ludzi tak jak piękne miejsca czy przedmioty. Jeśli kobieta chce się rozbierać do teledysku to będę patrzyła i oceniała. Właśnie wygląd a nie kompetencje. Jak będzie chciała porozmawiać o swoich kompetencjach to na pewno je przedstawi. Jesteśmy tylko tym kim jesteśmy.
24-12-2013 22:02
Kaworu92
   
Ocena:
0

Mały komentarz do powyższego posta.

Nie jest tak, jak zasugerowano, iż mam „butthurta” i napisałem tego posta, ponieważ „Z i inni się ze mną nie zgodzili”. Tu nie chodzi ani o brak zgody trolla z YT, ani o to, że Z ma inne zdanie.

O co więc mi chodzi? Fakty są proste – w teledysku istnieją zbliżenia na biustonosze (i ogólnie, reprezentacja postaci kobiecych), których nie da się wyjaśnić inaczej jak zagrywaniem na prostych (żeby nie powiedzieć – prymitywnych) męskich potrzebach seksualnych.

Troll z internetu nie powiedział „nie zgadzam się z Tobą bo..” i tu rozsądna argumentacja na poziomie. Troll z YT „zwyzywał” mnie od feministów i twierdził, że skoro gdzie innej seksualizacja w popkulturze występuje, to nie ma problemu. To mnie bardzo ubodło w jego „rozumowaniu”.

Dalej, na podobnym poziomie znalazł się komentarz Z. „ojtam, wcale tak nie jest, a nawet jeśli, to mnie się cyce podobają” - tak odczytuję jego wypowiedź. Uznałem, że to po pierwsze odwracanie kota ogonem (by nie powiedzieć zaklinanie rzeczywistości), po drugie to także rodzaj seksualizacji (a nawet podzielenie jej na możliwą w przypadku „normalnej” kobiety i nic nie znaczącą w przypadku aktorek). Znowu, ubodło mnie nie to, że Z się nie mną „nie zgodził”, jak ktoś to powiedział, tylko poziom i rodzaj wypowiedzi.

Jestem otwarty na dyskusję, ale w dyskusji muszą paść pewne argumenty. I jeszcze jedno, wierzę w to, że rzeczywistość jest czymś obiektywnym (zawsze uważałem się za przyrodnika, być może stąd to wierzenie) i wierzę, że istnieją pewne fakty, co do których nie można używać „magii języka”, by je odmienić. Uważam, iż seksizm teledysku „my słowianie” jest jedną z takich prawd obiektywnych (będą tak uważał do czasu, aż ktoś poda alternatywną teorię „kamery na cyce”).

To tylko w tym temacie. Dziękuję za wysłuchanie.

PS. Co do tego co napisał oddtail – owszem, istnieje seksizm ekonomiczny o którym pisze się w liczbach, ale zważ na to, że istnieje też seksizm kulturowy, co do którego nie można podać numerów, a który istnieje między innymi w ludzkich wypowiedziach. 

25-12-2013 19:47
Aesandill
   
Ocena:
+1

I jeszcze jedno, wierzę w to, że rzeczywistość jest czymś obiektywnym (zawsze uważałem się za przyrodnika, być może stąd to wierzenie) 

 

Zawsze byłem przekonany że jest na odwrót. Z tymi przyrodnikami - tzn nauka opiera się na uznaniu relatywizmu. Tak w ramach offtopu ;)

25-12-2013 19:59
Agrafka
   
Ocena:
+2
Marny flejm jest nudny.
Marne tłumaczenia są nudne.
Zbliżenia na cycki są fajne. Jakby nie były fajne,to by się robiło zbliżenia na coś innego. Na pośladki na przykład.
25-12-2013 20:10

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.