» Blog » Kolejna notka o tym jak spopularyzować i uratować RPG w Polsce
27-08-2014 21:49

Kolejna notka o tym jak spopularyzować i uratować RPG w Polsce

W działach: rpg | Odsłony: 568

Tekst będzie krótki i pozbawiony zbędnego teoretyzowania, bo i jedyna recepta jaka mi przychodzi na myśl jest dość konkretna i "osadzona w realiach". Pozwolę sobie jedynie na krótki disclaimer - jeśli uważasz, że rpg nie potrzebuje w naszym kraju jakiejś rewitalizacji, bo a) ma się świetnie lub b) ty grasz w co lubisz i masz gdzieś myślenie globalne to ok. Ale tekst kieruję do ludzi, którzy po pierwsze uważają, że rpg nie przeżywa obecnie jakiejś swojej złotej ery, przynajmniej nad Wisłą, a po drugie jakoś się tym jednak smucą i mają w sobie ten nerw, który sprawia, że chce się by inni ludzie lubili to co my i było ich więcej. Nie jest to skłonność przesadnie racjonalna, ale wydaje mi się głęboko ludzka i sam mam jej w sobie ogromne pokłady. Ustalone zatem.

A teraz moja recepta. Wydać w Polsce "The One Ring" i nowe Star Warsy Fantasy Flight Games. Ja wiem, koszty licencji. Ale serio. Dwie najpotężniejsze FRANCZYZY popkultury doczekały się w końcu, niemal równocześnie, systemów godnych i przytomnych. Do tego pięknie wydanych, solidnie wspieranych przez wydawnictwa (no, "The One Ring" miało swoje obsuwy, ale ostatecznie system żyje i jestem pewien, że pożyje) i zgrabnie łączących dobre cechy gier bardziej oldschoolowych z przetrawioną już porządnie refleksją nad graniem jakie wywołały gry tzw. indie. Tak sobie zbieram ostatnio ekipy do obu i widzę jak starzy gracze znów chcą złapać za kostki, a ludzie zupełnie spoza fandomu proszą mnie o sesje. Po prostu - Śródziemie i Odległa Galaktyka to potężne marki i potężne atraktory. Wykraczają poza środowiska fanów gier i poza środowiska fanów fantastyki. Wydaje mi się, że wydawnictwo, które zaryzykuje - wygra. Czas dla nerdostwa nastał w sumie dobry. Niech nastanie dobry i dla rpgów. Użyjmy Mocy i różdżki Gandalfa (lol) - sorry, ale nie ma mocniejszych czarów.

2
Notka polecana przez: Nuriel, oddtail
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Enc
   
Ocena:
+7

Weźmy się i zróbcie!

Serio wierzysz, że ktoś byłby tak naiwny by pakować dziesiątki tysięcy dolarów na samą licencję po to, by dwieście osób kupiło podręcznik?

27-08-2014 21:50
DeathlyHallow
   
Ocena:
+1

jeśli licencje są aż takie drogie, a rpg na świecie aż tak słabe to wszystko to jest przesacowane i te systemy padną. jeśli w skali świata się opłacają, a w Polsce nie ma nawet co śnić o ich wydaniu to znaczy, że rynek rpg w Polsce to trup relatywnie bardziej martwy niż na zachodzie. jeśli tak to nie ożywią go kolejne (świetne!) gry indie, potrzeba elektrowstrząsów i jakiegoś szaleńca jak Szyndler tylko jednak podpiętego do rzeczywistości. 

27-08-2014 21:57
Z Enterprise
   
Ocena:
+2

@ One Ring - niestety, za późno. w tym roku wyjdzie ostatnia część Hobbiego i za rok już nikt nie będzie pamiętał o Tolkienie, bo już będzie nowy Harry Potter czy inny Zmierzch na ramówkę okołoświąteczną.

@SW - Dawno dawno temu w odległych latach 90tych tego samego chcieli fani - wydania WEGowskich Star Warsów po polsku. Jeszcze przed Mrocznym Widmem. Niestety wyszedł zamiast tego Earthdown (nie, to nie literówka, tylko moja opinia o poziomie tej gry) i nie wiem po co, Gasnące Słońca. Pewnie licencję mieli w promocji.

A dziś? Galakta wydaje tłumaczenia FFG, w tym też X-Winga (no dobra, spolszcza). Z RPG pewnie byłoby trudniej, bo klient na niego 1/8 kasy niż pójdzie na bitewniak :) To lepiej wydać zamiast tego, z mniejszym nakładem na tłumacza, planszówkę, albo jeszcze lepiej - karciankę.

Choć koniunktura niby dobra, bo mają robić epizody VII-IX.

27-08-2014 22:06
DeathlyHallow
   
Ocena:
0

trochę nie doceniasz Tolkiena jednak :)

poza tym - jasne, ja rozumiem te wszystkie kalkulacje. po prostu wydaje mi się, że jeśli nie to nic. wszystkie inne systemy i inicjatywy są całkowicie 'wsobne'. konkurują ze sobą o serca i czas graczy, ale nie pozyskują żadnych nowych. 

27-08-2014 22:12
Agrafka
   
Ocena:
+1
Ja chcę Star Warsy. Jak już wam się uda dokonać cudu to dajcie znać.
27-08-2014 22:13
Gawk
   
Ocena:
0

Agrafka, Ijm jur frater!

27-08-2014 22:19
FireFrost
   
Ocena:
+2

Popatrzcie na to jak działają FajneRPG. Broszurki indie > wskrzeszenie MiMa > kolejny krok to już spory system Earthdawn w niedalekiej przyszłości. Po sukcesie ED kolejne kroki mogą przynieść coś jeszcze ciekawszego. Generalnie jeszcze całkiem niedawno część fandomu jechała po FajnychRPG, że jakieś tam śmiecie wydają i w ogóle po co to wspierać itd. itp., ale jak widać nikt z dupy nie weźmie się za coś dużego, tylko zaczyna się od rzeczy mniejszych. A rozpędzili się ładnie. IMO recepta na odrodzenie RPG w Polsce jest bardzo i sprowadza się z grubsza to wspierania FajnychRPG. Widać, że nie stoją w miejscu, tylko starają się regularnie i w szybkim tempie zwiększać skalę działania.

 

Przypominam też od zbiórce na Dwory Końca Świata (na wspieram.to). Teksty o systemie przygotowane na potrzeby zbiórki pozwalają wierzyć, że gra ma potencjał. Na razie uzbirano 77% ze skromnej kwoty 3500 zł. Szkoda by była, jakby ta zbiórka się nie udała. Sypnijta więc groszem jako i ja sypię.

27-08-2014 22:35
DeathlyHallow
   
Ocena:
0

jestem od początków wielkim sympatykiem Fajnych i mimo ZEROWEJ podjary Earthdownem pewnie wesprę. ale nadal uważam, że potrzebny jest skok. może masz rację, może ten skok będzie w stanie zrobić wydawnictwo, które się świetnie ukorzeniu. super. mi nie chodzi o metodę osiągania sukcesu rynkowego. chodzi mi o to co mogłoby dokonać wielkiego przełomu.

27-08-2014 22:44
Malaggar
   
Ocena:
+1

DH: Po namyśle przyznaję Ci racje - z RPG jest źle. Ale tak globalnie. Wychodzi coraz więcej głupich gierek w formacie "2 strony A4 za 5$", coraz mniej treściwych, mięsnych i sensownych (a jak wychodzą, to są na licencjach tworów sprzed miliona lat, jak powiedzmy Star Warsy [choć nie pałam miłością do ich mechaniki, którą uważam za wymiotną]).

PS. Jak Battlecry of Freedom? (bo to Tobie polecałem zdaje się?)

27-08-2014 22:48
XLs
   
Ocena:
+1

Jest prostrza metoda. Duży, rozpoznawalny, mainstreamowy system fantasy popierany przez społeczność, który jest dostępny na rynku, a ludzie w niego grają, tworzą do niego i o nim rozmawiają. Taki był Warhammer obie edycje, takie było DnD ed 3/3.5... Olbrzymie szanse ma Earthdawn, szczególnie jak fani sami będą promować akcje na wspieram.to czy tam pp. Bo będzie widoczne, ludzie będą mówić i grać.

27-08-2014 22:56
Malaggar
   
Ocena:
0

Olbrzymie szanse ma Earthdawn, szczególnie jak fani sami będą promować akcje na wspieram.to czy tam pp.

To ma być "duży, rozpoznawalny, mainstreamowy" czy jednak Earthdawn?

27-08-2014 22:59
Enc
   
Ocena:
+1

Fajne RPG na razie pokazują, że są amatorami. Mają fajne pomysły, ale czemu nie ciągną ich dalej? Czemu nie są konsekwentni? Spójrzcie na plan wydawniczy Fajnych - ile z tego wyszło? Mają Wolsunga, który jest w bodajże trzech wersjach językowych - dlaczego, jeśli chcą promować RPG w Polsce, nie pojawiają się do niego dodatki? Są losowe, niewielkie gry. Brakuje linii wydawniczej, organizowania społeczności, dobrej polityki informacyjnej i, niestety, solidnej redakcji oraz korekty. ED może coś zmieni, ale może być to kolejna podstawka wstrzelona na rynek i porzucona bez wsparcia.

27-08-2014 23:00
DeathlyHallow
   
Ocena:
0

@Malaggar - zajebiście. czytam sobie małymi dawkami w przerwach od filozofii analitycznej. dzięki za polecenie!

Earthdown? jaki nie-gracz w ogóle wie o co chodzi?

27-08-2014 23:02
Tyldodymomen
   
Ocena:
+3

Earthdawn fajna gra, ale mechanika to wczesny savage worlds.  Dodatkowo wydaje się cenowym kompromisem (dla potencjalnego wydawcy) pomiędzy ambitnymi dwustronnicowymi settingami  a  uznanymi, wykraczającymi poza erpegowy światek markami. Nie trzeba być einsteinem żeby zobaczyć kto wydaje RPG w Polszy- albo amatorzy za odkładane latami pieniądze albo grupki ludzi poprzez polakpotrafi. Żadna poważna firma dysponująca kapitałem. Czy dork heresy, dedeczki, stare wary czy one ringi by się rozeszły? Pewnie tak. Ale czy na miejscu Puszona i spółki ryzykowalibyście wieloletni romans w komornikiem w razie klapy?

27-08-2014 23:20
FireFrost
   
Ocena:
0

Oczywiście, że nie. Każdy rozsądny działałby tak jak oni, czyli zaczął od jakiś tam niewielkich gierek i parł powoli naprzód w stronę większych projektów.

27-08-2014 23:32
Kamulec
   
Ocena:
0

@FireFrost

Przypominam też od zbiórce na Dwory Końca Świata (na wspieram.to). Teksty o systemie przygotowane na potrzeby zbiórki pozwalają wierzyć, że gra ma potencjał. Na razie uzbirano 77% ze skromnej kwoty 3500 zł. Szkoda by była, jakby ta zbiórka się nie udała. Sypnijta więc groszem jako i ja sypię

+1

27-08-2014 23:41
Sethariel
   
Ocena:
+5

jeśli licencje są aż takie drogie, a rpg na świecie aż tak słabe to wszystko to jest przesacowane i te systemy padną. jeśli w skali świata się opłacają, a w Polsce nie ma nawet co śnić o ich wydaniu to znaczy, że rynek rpg w Polsce to trup relatywnie bardziej martwy niż na zachodzie.

Marvel Heroic Roleplaying tak się opłacał Margaret Weis, że po około dwóch latach musieli zrezygnować z licencji (na początku 2013 roku). A przecież w międzyczasie były bardzo popularne filmy na licencji Marvela (Thor, Avengers, Iron-Man, X-Men, Captain America), przyciągające do kin nie tylko fanów komiksów. Potężna marka i mimo wszystko porażka. Co zabawne system zgarnął kilka medali ENnie Awards.

Generalnie, to nie takie proste.

27-08-2014 23:41
Kamulec
   
Ocena:
0

@Sethariel

Co oznacza, że licencjonodawca chciał nierealnej kwoty. Sądzę jednak, że tu nie ma reguły

28-08-2014 01:04
XLs
   
Ocena:
0

@DeathlyHallow

Serio?;)

Fakt nie ma zielonego pojęcia. Tak jak nie mieli o wielu systemach, jak np o Warhammerze czasów 1ed. Oczywiste jest też to, że mniej graczy zbierze niż Star Wars, szczególnie te na które jeszcze czekamy. Natomiast mierzmy zamiary na możliwości. W Rosji była możliwa zbiórka na Dark Heresy, jednak czy u nas sa takie same możliwości? Odpowiedź jest bardzo trudna. Ciężko też życzyć wydawnictwu takiemu jak Fajne RPG wydawania czegoś co może wydawnictwo zjeść. Czy serio myślicie, że gdyby Puszon i Ramel mieli okazję na licencje Star Wars po polsku, a także wiedzieli by że to udźwigną i spełnią jej warunki, to by nie zaryzykowali? Nie życze im upadku, cudów nie wymagam. 

Earthdawn jest tym czego nam brak. Startowym, dużym systemem fantasy. Może i jest mniej popularny niż Warhammer 2ed, jednak wydanie na nowo dwójki nie ma sensu, wydanie trójki ma jeszcze mniejszy. Licencje DnD są pewnie kosmicznie drogie... Jednak Earthdawn wciąż jest rozpoznawalną marką, był na rynku bardzo długo, pojawiało się bardzo wiele dodatków. To przyciągnie wiele starych fanów, jak i tych co nie grali ale by chcieli spróbować. Akcja sama w sobie ściągnie zainteresowanie sporej grupy ludzi, plus ludzie całkowicie postronni zaczną sprawdzać "Co to jest jak tego tak dużo". Jeżeli środowisko będzie na tyle sprawne, że będzie to dobrze promować, można zaciągnąć wiele dusz. Może nie tak wiele jak Gwiezdne Wojny, ale jednak. Dodatkowo obędzie się bez takiego ryzyka. Licencje FFG są ponoć kosmicznie drogie...

 

Łatwo powiedzieć Wydajcie nam Dark Heresy, wydajcie nam Star Wars, wydajcie nam Warhammera 4 ed wcześniej ją napiszcie na podstawie 2ed... wydajcie DnD 5ed która zbiera same dobre recenzje jak na razie... tylko cele na możliwości. Równie dobrze można powiedzieć wydajcie nam Numenere bo tourment nowy nadchodzi będzie się opłacać, albo Shadowruna bo są dwie gry (dobra online się jeszcze robi co mnie straszliwie irytuje, chciałem grać krasnalem a mogę zdobić trolla i ludzia:/). Jednak dopuki samy nie poznamy realiów wydawniczych od strony wydawcy, kosztów licencji, to nasze gadanie jest puste. Chcecie? Rzućcie się na licencje FFg i zróbcie aukcje na Polak Potrafi. Tylko nie bierzcie kredytu pod zastaw domu, bo możecie się trochę zawieść.;)

 

 

Zamiast wymagac od innych sami się zabierzcie za to ;). 

 

+ pamiętam taki jeden strzał w 10. Nazywał się Midnight. Plan idealny, fanów dnd kupa, fanów Władcy Pierscieni też. Temat bliski, setting wydany bardzo tanio... Galakta utopiła. Gdyby tak FRPG utopiło na Gwiezdnych Wojnach, znaczyło to by koniec tego wydawnictwa. Wtedy co nam zostanie? Oprócz autora najlepszej gry, pogromcy wszystich rpg, i 26 tomowej hiper sagi fantasy o Katanie.... Wole rzeczywistość z Earthdawn'em, od tej ze Star Wars lecz bez Fajnego RPG

28-08-2014 07:51
Enc
   
Ocena:
0

Moja dłuższa polemika i pseudoanaliza tego, dlaczego nikt w Polsce nie porywa się i nie porwie na razie na dużą licencję. Dotyczy tego wpisu, ale nie tylko - w dużej mierze również komci Anioła Gniewu :)

28-08-2014 07:59

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.