string(15) ""
» Blog » Kobiety w RPG - okiem zza barykady
05-03-2012 01:16

Kobiety w RPG - okiem zza barykady

Odsłony: 161

Komentarze


Indoctrine
   
Ocena:
0
"ja nic nie mowilem że kobiety dostają małpiego rozumu na sesjach. Wprost przeciwnie, powodują takie zachowania u facetow, czego twoj komentarz jest przykładem."

"Jakże często byłem świadkiem (a czasem także uczestnikiem) kłótni, jaka rozgrywała się po sesji pomiędzy dziewczyną i jej chłopakiem, coś w stylu „Jak mogłeś zostawić mnie w tej jaskini trolli i wynieść najpierw tę NPC - królewnę? Co z ciebie za facet?!! Koniec z nami!!!”. Nic nie pomogą tłumaczenia, że przecież miała miecz i sama zabiła dwa z trzech groźnych trolli, że jej postać nie lubiła postaci swego chłopaka, że królewna była ranna, a za jej ratunek mieli dostać kupę złota, że... itd."

Tak więc jednak mówiłeś ;)

"Jesli mi powiesz że na 100% rozumiesz kobiety, każdą z osobna i wszystkie jako zbiorowość, to... Nic nie rozumiesz o kobietach :)"

Nie powiem :) Mojej kochanej żony też nie zawsze rozumiem ;)

"Ja też nie rozumiem, to istoty z innej bajki, wiec przykladam do nich szablony i schematy szablony ktore rozumiem. I wiesz co? W przeważającej większości przypadków kobiety doskonale je wypełniają, pozwalając jakoś z nimi egzystować czy choćby kooperować, zastępując zrozumienie."

Po to są schematy, stereotypy ;) Bez nich mielibyśmy bardzo utrudnione funkcjonowanie...

@Szponer

Dedeki i WoD użyłem jako przykład właśnie konwencji i stereotypu. WoD to drama a dedeki rąbanka. Wiadomo, że może być różnie.
05-03-2012 10:17
Shevu
   
Ocena:
+2
Marcelline the Vampire Queen! >,<

Pozostawię to hasło jako świetną NPC/postać do sesji. Koncept przekładalny na różne uniwersa, a w każdym równie epicki i grywalny jako "nie taka zwykła rola żeńska".

Czekam teraz na mało żeński system (Neuroshima) prowadzony przez panią dla trzech panów. Obawiam się, że sesja będzie naładowana testosteronem, który nie będzie miał gdzie uciekać podczas zbyt zaplanowanej historii w popapranym świecie zasranych stanów :c

Ale... to mi da okazję sprawdzić ponownie część teorii zigzaka w praktyce za parę dni, a szczególnie te związane z parami na sesji oraz kobiecymi mg. Może relację? : P
05-03-2012 10:24
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Shevu - dawaj relację :)

Indoctrine - spojrz na swoj konentarz. Potem na mój. Potem na swoją odpowiedz. Siedzę na koniu.
05-03-2012 10:29
Indoctrine
   
Ocena:
0
@Shevu

Systemy z założenia "brudne", to jest pewien problem. Mam niepisaną zasadę, że prowadząc taki świat a mając postacie żeńskie w drużynie, zmniejszam trochę ogólny poziom samczości świata. Więcej NPC jest płci żeńskiej a nie każdy bandyta od razu chce każdą napotkaną kobietę zgwałcić (w rzeczywistości mogłoby być bardzo różnie...).
05-03-2012 10:30
Seji
   
Ocena:
+12
"Tak serio to nie widziałem jeszcze systemu, który byłby napisany przez kobietę (jedyne co mi przychodzi na myśl, to to co zrobiła Margaret Weiss do Dragonlance), ale może mało widziałem."

Malo widziales. Lista z 2008 roku, wiec pewnie troche nieaktualna.

http://www.darkshire.net/jhkim/rpg /theory/gender/womenauthors.html

"(zwykle istnieje zasada ze MG ma przywilej „prima noctis”, jeśli nie jest zainteresowany, pannę mogą rwac gracze)"

W tym miejscu przestalem czytac. Dalej tez jest o kobietach-przedmiotach do zaliczenia przez nerdow-prawiczkow, czy moze jest tam cos z sensem? Powie mi ktos?
05-03-2012 10:40
dzemeuksis
   
Ocena:
+4
Nie bardzo. Gdyby zostawić same konkretne przykłady z życia wzięte, a resztę wywalić, to miałoby jeszcze od biedy jakąś wartość.

EDIT: A ten cytat, co dałeś, to faktycznie wisienka na torcie. Wprawdzie, chyba nie całkiem to zigzak miał na myśli, ale wychodzi z niego, że najpierw puka MG, a potem gracze (albo przynajmniej jeden z nich).
05-03-2012 10:46
Nuriel
   
Ocena:
+6
Poza tym jechanie na banalnych stereotypach. Dziewczynki bawią się lalkami w dom, a chłopcy żołnierzykami w wojnę.

Oraz ukryta między wierszami krytyka "feminizmu", przy braku chociażby wziętej z wikipedii wiedzy o tym czym jest feminizm trzeciej fali. Szkoda czasu.
05-03-2012 10:54
kbender
   
Ocena:
+5
„„Nasze panie” najczęściej stawiają pierwsze kroki w światach wyobraźni nie same, lecz prowadzone przez swoich braci, mężczyzn, kochanków, narzeczonych, czy nawet mężów”

Dodaj pozycję „kolegów”. I do ciężkiej cholery, panowie to nie są prowadzani do RPG? Prawdziwy mężczyzna wymyśla RPG sam lub od razu tworzy swoje?

Jeśli chodzi o różnice między odgrywaniem kobiet i mężczyzn – nie dramatyzowałbym. Każdy przypadek trzeba traktować indywidualnie, a z mojego doświadczenia, płeć niczego nie determinuje. Znajomi, trójka doświadczonych graczy, też zamieniali sesje w „rajd na salony, z zakupem ubrań i nowego rapiera z TAKIM szmaragdem”, z kolei miałem graczki, które podchodziły do kontaktów z NPCami w sposób mało wysublimowany – „nie zgadza się? To ja go tnę!”

Dalej jest totalne jechanie po stereotypie. „Kość niezgody" – miałem drużyny ze stałymi graczkami, nie związanymi z nikim z drużyny uczuciowo – nikt nie zamieniał się w małpę, i nie robił dziwnych akcji. Prowadziłem i grałem z parami – było różnie… ale też traktujesz ten wątek stereotypowo. Co do przyjaźni męsko – męskiej wynikającej z długiego grania razem – zaprzyjaźniłem się dzięki RPGom tylko z czterema osobami (z resztą przyjemnie mi się gra, ale... to nie są przyjaźnie), w tym z jedną kobietą. Szczerze mówiąc, tak samo zaprzyjaźniłbym się z nimi, gdybyśmy spotkali się przy piwie (od czego właściwie starałem się rozpoczynać też znajomości RPGowe). Widziałem też jeden rozwód przyjaciół, grających w wspólnie. Jak łatwo się domyślić, nie grali już razem, ale nie doszło do jakiegoś ogromnego rozłamu w grupie.
Swojej żonie też nie prowadzę – ale z zupełnie innych przyczyn. Mamy takie prace, że mało się widzimy w tygodniu, więc jak się widzimy, wolimy porobić coś tylko we dwoje. Prowadzę, gdy ona ma dyżur, albo wyjazd służbowy.

Generalnie, z notki od Ciebie liczyłem na więcej niż na stereotypowe potraktowanie różnic między nastoletnimi chłopcami i dziewczynkami.

Mimo to polecajka - za możliwość podjęcia dyskusji na ten temat.
05-03-2012 10:55
Aesandill
   
Ocena:
+3
Zigzaczku kochany, misiu ptysiowy, trafiłeś w samo sedno.
Dopisał bym się, ale liczba komentarzy mnie zgniotła.

A co do Kobiet zyskujących seksapil na sesji, to zjawisko zaobserwowane wielokrotnie.

Pozdrawiam
Aes
05-03-2012 10:59
kbender
   
Ocena:
+7
Co do mężczyzn zyskujących siłę, wzrok, słuch, wygląd, mądrość i sexapil na sesji, to co?
U tych wszystkich, grającym "mega przepakami", zbawcami ludzkości, bohaterami narodów, to o coś innego niż "zyskiwanie seksapilu" chodzi?

Chłopaki, serio, ten sam problem można z łatwością zaobserwować u mężczyzn. Niezależnie od płci, są gracze leczący swoje kompleksy za pomocą RPGów. Ale sprowadzanie problemu do płci to jego upraszczanie.
05-03-2012 11:07
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
kbender - ależ właśnie o te stereotypy chodziło. Szblony, do których ludzie pasują.
I bynajmniej nie są to róznice między chłopcami a dziewczynkami - to znaczy są, bo sa przenoszone z podwórka na dorosłe życie.

Nuriel - stereotypowo jadę po stereotypowym feminiźmie. Nie zagłębiam się w temat feminizmu, bo mi on zwisa, ale stereotypy jakie z niego wynikają mnie cieszą - z obu stron.

Najśmieszniejsi są zaś naturalizowani mentalnie faceci - zwłśzcza ci hipokryci którzy są feministami po to, by kobiety ich lepiej tolerowały :)

Seji - akurat "prima noctis" zaobserwowałem wielokrotnie - to jest zwrócenie uwagi na problem, a nie piewcze peany na ten temat.

Instytucja podrywu poprzez sesje jest mi obrzydliwa i psuje RPG, choć bez grzechu nie jestem, też mi się zdarzało w ten sposób wchodzić we względy niewiast.
Ogólnie - lepiej jest postrzegac ludzi jako ludzi a nie cycki i fifiołki, ale praktyka (ta zaobserwowana) jest inna. I tymi obserwacjami się dziele.
05-03-2012 11:13
dzemeuksis
   
Ocena:
0
W "prima noctis" nie chodziło o wchodzenie we względy...
05-03-2012 11:15
Aesandill
   
Ocena:
+1
Być może, ale uproszczenia które się sprawdzają... są nadal uproszczeniami, a jednak trochę układają nam świat.

Osobiście grałem z podobną ilością kobiet co facetów, i zyskiwanie na seksapilu zauważyłem jedynie u pań.
Pewnie to wina czynników kulturowych, mojego wybiórczego spojrzenia, bla bla bla, oraz pozostałych czynników subiektywnych.

Ale jednak się sprawdza. Nie mówi tutaj że zdarza się to w 100% przypadków, ale jest tendencja. Widoczna.
Nie ma co udawać że nie ma.
I przeciwnie...
I udawać ze to jakieś prawo.

Wiec nie zaklnę spotkanej nowej graczki w stereotypie, ale nie zamykam świadomości na pewne tendencje.

Pozdrawiam
Aes
05-03-2012 11:18
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
dzem, wiem o wchodzenie w co chodziło - chciałem tak subtelnie :)
05-03-2012 11:18
Aesandill
   
Ocena:
0
Dodam jeszcze że wole grać z paniami, bo zaobserwowałem tendencje do grania płytkimi turlaczami/siepaczami i panów.
u pań natomiast jeszcze ani razu...

Choć moim najlepszym Graczem jest akurat facet...

To też jest spłycanie i sprowadzanie problemu do płci?
Tak to jest.
Posobnie jak mało facetów bierze w barze gingersa zamiast jasnego pełnego.
I barmanki na mnie dziwnie wtedy patrzą.
(poproszę irish z sokiem, a dla Ciebie Kochanie? Też, ale bez soku)
Tak to już jest.

Obserwacja. I tyle.
Pozdrawiam
Aes
05-03-2012 11:25
Eva
   
Ocena:
+3
A tak serio Evo - to nie jest recenzja produktu tylko subiektywna ocena użytkownika. Możesz się z nią nie zgadzać, mieć inne doświadczenia oraz subiektywne obserwacje. Ja dla przykładu znam wiele dziewcząt które piją wódkę, co nie przeszkadza być im kobietami, lubić kolor futerkowy i płakać jak nie dostaną kucyka. Możesz się nie zgadzać. Możesz nawet zareagować emocjonalnie :)
Mogę? Super, dzięki.
Anyway, zigzaku mój drogi, ja się nie czepiam treści, zasadniczo nie moja sprawa jakie dziewczyny spotkałeś na erpegowej drodze swej, jak bardzo one były skrzywione i jak bardzo skrzywiło to Ciebie. Języka się czepiam. Albo faktu, że taki tekst w ogóle zaistniał. I nie przeczytam do końca bo prawdopodobnie mnie ku... szlag trafi ;)
Jakkolwiek może też chodzić o to, że zostałam wprowadzona w RPG przez koleżankę, wprowadzałam w nie braci, kolegów i chłopaka z liceum, nie znoszę elfów i magów ani nie grałam nigdy healerem ani wojowniczką.
Grałam za to kiedyś obleśną, wielką, grubą, starą babą z przetłuszczonymi włosami i mocno ograniczonym horyzontem myślowym. Była rybakiem. Zasadniczo nie czułam się z tych powodów szczególnie wyjątkowa, a tu proszę ;)
05-03-2012 11:29
Obca
   
Ocena:
+3
No nie chcę być nie miła, ale jeżdzenie po stereotypach jak... swego rodzaju odgrzewaniem kotleta.

Przecierz każdy ma jakieś obserwacje dotyczące kobiet w sesji. I wszyscy wiedzą że dziewczyny w sesji wprowadzają chaos tylko(!) w momencie kiedy przychodzą na sesje by poderwać, lub zwrócić na siebie uwagę "tego" kolegi. I zazwyczaj w czasie kiedy hormony buzują. (I to jest dla mnie jeden jedyny przypadek który powinno się potępiać!)

Wszystkie inne nie mają znaczenia.

Zigzak wsydzil byś się rozpowiadać takie stereotypy! Teraz co bardziej sugestywni panowie nie będa chcieli grać z paniami, jak przez ciebie zlikwidują koedukacje to wiedz że dostaniesz rachunki za wszystkie moje staniki które będę musiała spalić na demonstracjach równouprawnienia w RPG.

Wstydź się! XP
05-03-2012 11:31
kbender
   
Ocena:
+5
Najśmieszniejsi są ludzie uważający, że świat da się prosto opisać w kilku chwytliwych sloganach. Nie da się, ale rzeczywiście jest wygodniej.

zigzak, Aesandill, powołujecie się na własne obserwacje. Ja mam inne. Zaraz będziemy się przerzucać, czyje RPG jest mojsze.

Wy będziecie pisać, że u was pada śnieg, ja odpiszę, że u mnie jest ładna pogoda i jedyny wniosek jaki wyciągniemy, to że mamy inny pejzaż za oknem.

Przy okazji pomysł pomysł: może ktoś jest na studiach z socjologii lub okolic i chciałby zrobić pracę o postrzeganiu płci w RPG? Może się okazać, że stereotypowe postrzeganie miejsca gracza i graczki w drużynie nie jest już aktualne, albo odwrotnie, stereotyp żyje, bo sprawdza się w 90% przypadków?
05-03-2012 11:34
Aesandill
   
Ocena:
+1
@ Obca
Wiesz ze swym awatarkiem łamiesz teraz nadzieje licznych szowinistycznych świń?

@ kbender
Choelra, a ja musze ciagle zmagać się z tym, że znajomi mówią ze jestem cholernym relatywistą...
dziwne...

Czy ja pisze Kochany że patrze przez gębę stereotypu i opisuje sobie tak świat?
Pisze że widzę pewne zależności, i troszkę w opisie sobie ułatwiam, bo pełen relatywizm skutkuje totalnym chosem informatycznym bo zawsze jest jakieś ale.
Nie da sie napisać czegokolwiek z spojrzenia relatywisty, bo to bełkot i same dupochrony.
Acz prawdziwe.
To nie do napisania.
Dlatego stosuje sie uproszczenia.
MAjac na uwadze że to uproszczenia.
Amen
05-03-2012 11:35
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
Obca - dziękuję.
kbender - z informatycznego: u mnie działa :)
05-03-2012 11:35

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.