» Recenzje » Kingdomino: Era gigantów

Kingdomino: Era gigantów


wersja do druku

Giganci to cieniasy

Autor: Redakcja: Henryk Tur, Marcin 'Karriari' Martyniuk

Kingdomino: Era gigantów
Czasy spokoju w królestwie Kingdomino stały się ledwie wspomnieniem. Nie dość, że władzę przechwyciła paskudna królowa, to jeszcze kraina stała się obiektem pielgrzymki olbrzymów, rozpoczynając tym samym Erę gigantów.

Troszkę czasu upłynęło od premiery rozszerzenia Kingdomino, sporo też rzeczy się wydarzyło na rodzimym rynku wydawniczym, ale w końcu udało się: Era gigantów rozbudowująca Kingdomino, w końcu trafiła do rąk graczy dzięki staraniom wydawnictwa FoxGames.

Kompaktowe pudełeczko zawiera kilka rzeczy: zameczek i pionki dla piątego gracza – dzięki rozszerzeniu limit graczy uległ zwiększeniu – bardzo funkcjonalną wieżę na płytki domina, zaktualizowany notatnik, pionki gigantów oraz same kafelki, wprowadzające nowe opcje. Zanim jednak przejdziemy do wyjaśnienia wpływu gigantów na krainę, warto poświęcić chwilkę wieży, wykonanej z grubej tektury i zamykanej na magnes. Teraz zamiast układać płytki w chybotliwy stos, można umieścić je w tej wieży, zaś dzięki zmyślnemu otworowi nie ma problemu z wyciąganiem zasobów w trakcie zabawy, dzięki czemu wieża nie tylko jest ładna, ale i funkcjonalna.

Od razu trzeba jednak uprzedzić, że jeśli ktoś obawiał się podniesienia poziomu trudności gry – chyba że miał nadzieję na taką ewolucję – to zaniepokojenie okazało się płonne. Instrukcja do dodatku to miniaturowa broszurka objaśniająca zarówno nowe przygotowanie do gry – tutaj niezależnie od liczby uczestników pojawiła się piąta płytka pochodząca z Ery gigantów – jak i oba warianty dodatkowe.

Pierwszy, a zarazem tytułowy, wprowadza nowe kafelki, które – podobnie jak poprzednie – przedstawiają rozmaite typy terenów oraz zapewniają bezcenne korony. Jednakże sześć z nich zawiera również ilustrację giganta. Nikogo niech jednak nie zwiedzie jego przemiły uśmiech! W momencie podjęcia płytki należy pobrać również pionek i umieścić dowolnie wybranej koronie. Jak się łatwo domyślić, taka korona nie zapewnia swoich statutowych profitów.

Opcją na pozbycie się niechcianego gościa – czy raczej przybłędy – jest płytka z odciskami stóp giganta. Dokładając taki atut można przekazać pionek jednemu z rywali, który natychmiast musi zasłonić jedną swoją koronę.

Drugi wariant zakłada wylosowanie dwóch (z siedemnastu dostępnych) płytek zadań. Umożliwiają one zdobycie punktów na finiszu zabawy za odpowiednią kompozycję królestwa: określone rodzaje terenu umieszczone wokół zamku, za kompletność domeny, z umieszczenie początkowego zamku w narożniku państwa i tak dalej. Wartość profitu waha się od 5 do 20 punktów i może przesądzić o wygranej.

I to wszystko, co wprowadza rozszerzenie. Poza walorami estetycznymi i funkcjonalnymi wieży warto zwrócić uwagę na moduł z zadaniami, w sposób istotny wpływający na taktykę w danej rozgrywce. Jest to interesujące rozszerzenie i warto zastosować przy pierwszej nadarzającej się okazji.

Z kolei moduł z gigantami raczej nie sprawdził się, a przynajmniej nie wywarł oczekiwanego wpływu na rozgrywkę. Przy trzech uczestnikach łatwo jest pominąć niechciany kafelek z gigantem. Przy dwóch lub czterech graczach nadal można skutecznie wymigać się pobrania takiej płytki, chyba że pechowo aż dwa takie atuty w jednym czasie zostaną wyłożone w puli przewidzianą na bieżącą turę. Dopiero przy pięciu graczach jeden z pechowców musi przygarnąć niechcianego gościa, a to zdecydowanie zbyt mało, aby napisać z czystym sercem, że giganci działają.

Mając na uwadze dysfunkcjonalność gigantów należy zadać pytanie o sens zakupu rozszerzenia. Jeśli ktoś dysponuje kompletem pięciu graczy, to jak najbardziej tak. Jeśli komuś wystarczą zadania oraz przecudna wieża, to też warto upolować Erę gigantów, zwłaszcza jeśli będzie w dobrej cenie. Jeśli jednak ktoś oczekuje czerpania pełni emocji z każdego aspektu suplementu, ale planuje grać w duecie, dodatek nie spełni pokładanych w nim oczekiwań.

Ale żeby zwieńczyć tekst miłym akcentem, należy wspomnieć że rozszerzenie można łączyć zarówno z Kingdomino, jak i Queendomino, co w sporej mierze łagodzi niedostatek. Tym niemniej decyzja przez zakupem musi być w pełni świadoma.

Plusy:

  • świetna i bardzo funkcjonalna wieża
  • fany wariant z zadaniami

Minusy:

  • wpływ gigantów na zabawę bywa znikomy

 

Dziękujemy wydawnictwu FoxGames za przekazanie gry do recenzji.

6.0
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Kingdomino: Era gigantów
Seria wydawnicza: Kingdomino
Typ gry: familijna
Projektant: Bruno Cathala
Ilustracje: Cyril Bouquet
Wydawca polski: FoxGames
Data wydania polskiego: maj 2019
Liczba graczy: od 2 do 5
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 25 min.
Cena: 74,99 zł
Mechaniki: Card Drafting, Pattern Building, Tile Placement



Czytaj również

Queendomino
Królowa to więcej niż król
- recenzja
Kingdomino
Klasyka wynaleziona na nowo
- recenzja
Porwanie
Porwana za młodu
- recenzja
Wielka Pętla
Pedałuj z głową!
- recenzja
Kroniki Zbrodni: Noir
Klimatyczny mrok
- recenzja
Dziennik 29
Łami-główka, czasami miażdży-główka
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.