» Blog » Kamień węgielny RPG
11-11-2015 21:48

Kamień węgielny RPG

W działach: RPG, DnD, wybory, konsekwencje, gawędy i owędy, stresowe wychowanie | Odsłony: 480

Kamień węgielny RPG

Na początek muzyka na melancholię jesiennego wieczoru (będzie bardziej dramatycznie):

Obok odgrywania to właśnie wybory i konsekwencje są chyba najważniejszymi elementami gier RPG. No i właśnie się tak zastanawiam jakie konsekwencje ostatniego czynu moich dzielnych bohaterów przyszykować. Sytuacja jest taka:

Na mojej pierwszej od kilku miesięcy sesji w Dedeczkach gracze lekko mnie zaskoczyli, kiedy eskortując barką grupę uciekinierów z obleganego miasta widzieli z daleka wozy pewnej karawany.Skoro miasteczko obległy gobliny i później orkowie, to być może wcześniej natknęły się na karawanę dlatego przed wypłynięciem z tegoż miasteczka jakiś strażnik poprosił, by gracze sprawdzili, czy z karawaną wszystko w porządku jeśli się na nią natkną. Później jeszcze przy samym widoku wozów bez ludzi wioślarz z barki pytał, czy sprawdzą, jak tam karawana. Po krótkiej dyskusji stwierdzili, że skupią się na eskorcie i popłynęli dalej.

I teraz tak: w moim zamierzeniu mieli tam przede wszystkim uwolnić przyszłego bossa kampanii - bardzo inteligentną, młodą gnomkę (nie, nie potężną iluzjonistkę, a sprytną spekulantkę handlem drewnem :) Największa supermoc?  ). Zignorowanie losu karawany skłoniło moje zwoje mózgowe do odpalenia większych obrotów i pomyślałem sobie, że może warto jednak pomyśleć o czymś jeszcze i dać odczuć graczom skutki ich decyzji poprzez:

a)pokazanie, że przez brak tej karawany miasto/uchodźcy głoduje -> uderza to fabularnie w otoczenie tropiciela, którego wioska zabrała się na barki razem z cywilami miasteczka, on sam zaś został wyznaczony do ochrony swojej społeczności jako młodzieniec, który już wie co robić z łukiem, ale wciąż jest niedoświadczony (starsi zostali bronić miasta).

b) pokazanie, że ta karawana zawierała materiały potrzebne do produkcji broni przez co drużynowy rzemieślnik nie będzie w stanie w czasie fabularnego przeskoku wykonać tylu oręży, ile sobie wykalkulował (bo cena pojedynczego egzemplarza będzie większa)

ab)połączenie obu powyższych opcji

c)w przyszłości odkrycie, że być może przyłożyli rękę do kreacji swojego największego przeciwnika

No i tutaj pojawia się pytanie jak mocne powinny być skutki działań, żebym nie przesadził i tym samym zniechęcił graczy Jesiennością Gawędy™? Chodzi o to, że przecież za niezdjęcie kota z drzewa nie zmusza się graczy do stawienia czoła apokalipsie żądnych zemsty kotołaków?

No i drugi dylemat: skoro przed nieodbytym spotkaniem karawana nie zawierała w sobie tak cennych towarów, to czy post factum mogę zmieniać fabułę i mieć czyste sumienie? No ale tutaj aż prosi się o dowalenie odczuwalnych konsekwencji. Mam pewne opory bo pamiętam jednego MG, który zawsze chciał żeby było ciężko, jesiennie i jak u Sapkowskiego toteż np. znienawidziłem tam strażników miejskich, ale... to inna historia. W każdym razie tamten MG dość często wyciągał mało sympatyczne konsekwencje z naszych czynów co było męczące na dłuższą metę bo chyba (nieobiektywny jestem) zdarzało mu się przesadzać.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+5

Odnoszę wrażenie, że kluczowym słowem w opisie jest "z daleka". Skoro eskortowali uciekinierów, to skupienie się na tym zadaniu było sensownym wyborem. Karanie ich za to mogą odebrać jako niesprawiedliwość. A w szerszym kontekście nabawić się paranoi - "Co byśmy nie zrobili, MG nas uwali"; "Gdybyśmy poszli sprawdzić, co z karawaną, to pewnie uchodźców by ktoś napadł i też byłaby nasza wina".

11-11-2015 21:59
Aramin.
   
Ocena:
0

Pewnie jest dużo racji w tym co piszesz.

11-11-2015 22:05
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Nie wiem, czy do końca rozumiem. 

Czy gracze, sprawdzając karawenę, mieliby okazję uwolnić gnomkę która później przemieni się w superarcyłotra?

Ja zaproponuję coś takiego, skoro masz na podorędziu "zakładników" na barce. Jeszcze.

Stwórz dylemat moralny w kolejnej scenie. Niech drużyna, prowadząc swoich podopiecznych w bezpieczne miejsce, na kolejnym zakolu rzeki zobaczy polanę, na której banda orków pęta/torturuje/morduje/gwałci/zjada (co ci tam pasuje i wrażliwości twojej drużyny) grupkę kupców. W tym oczywiście gnomkę. Wrzaski nękanych, płacz itd powinny wzmocnić efekt.

Zrób na łodzi "aniołka" i "diabełka" gdyby drużyna nie chciała się sama zastanowić - aniołek niech nawołuje, że to tacy sami udzie jak oni i trzeba im pomóc (no, drużyna ma pomóc). Diabełk niech wrzeszczy, ze to nie ich sprawa, że trzeba uciekać, zanim i drużnę z podopiecznymi złapią. Niech się gracze szarpią.

Jeśli pomogą i opuszczą łódź, może być konsekwencja - np. któryś z podopiecznych dostaje strzałą, albo zaczyna ich ścigać orkowe komando na kajakach. A nawet mogą (podopieczni) wpaść w łapy orków i skończyć jak ci na polance (tu już level wredoty sobie wybierz). Jeśli drużyna nie pomoże, bo będą bronić podopiecznych, spraw, by zapamiętali gnomkę. Może niech się wyrwie oprawcom i ucieknie na brzeg, machając na łódź drużyny, i błagając o pomoc. Może nawet zwrócić uwagę orków na przepływającą po cichu łódkę (więc konsekwencia i tak bedzie jak w pierwszej opcji). Jesli nie będzie reakcji, dopadnie ją jakiś ork i np okaleczy (utnie ucho np) na oczach drużyny. Potem cała scenka znika za zakrętem.

Jeśli w przyszłości gnomka ma być arcyłotrem, przetrwa jako orcza niewolnica, ucieknie, ale stanie się okrutna, bezwzględna i będzie pałać nienawiścią do ludzi jako takich, bo jej nie pomogli.

Jeśli jej zaś pomogą, to nie będzie arcyłotra. Albo będzie, ale bardziej ludzki, i taki, którego będzie można pokonać, powołując się na dawną przysługę uratowania życia.

11-11-2015 22:39
amenarhi
   
Ocena:
+4

Jestem zdania, że nie powinieneś przesadzać z dodawaniem na siłę elementów, których nie planowałeś. Nie projektuj jakichś mega-uber-okrutnych konsekwencji do karawany, która nie miała wieźć zaopatrzenia i cudów na kiju. Zastanów się, co dokładnie jechało do miasta, gdy tworzyłeś karawanę, przypuszczając, że BG się zajmą sprawą i wyciągnij konsekwencje tylko z punktu "c". Z drugiej strony, wypunktuj sobie, po co ci kupcy tam jechali, co wieźli itp. Bo istnienie karawany tylko po to, by była tam ważna BN-ka jest bez sensu.

Adam ma rację, nie można puszczać na graczy nagonki, bo zrobili coś nie tak, jak chciałeś/planowałeś; ostatecznie odniesiesz odwrotny skutek. Złoty środek - ukarz za olanie karawany, nagródź za pomoc uchodźcom - np. niech zechcą bohaterom (ci uchodźcy) dopomóc, choćby i nawet w rozwiązaniu problemu z punktu "C". Będzie ciekawie i chyba najbardziej sprawiedliwie.

11-11-2015 22:45
Adeptus
   
Ocena:
0

Jestem po części podobnego zdania, co AdamWaskiewicz. Jeśli gracze czegoś nie robią, bo mają ku temu sensowny powód, a nie na zasadzie "nie, bo nie", to bez sensu jest ich "karanie". Co innego wyciąganie konsekwencji - ale tu można rzecz nieco wyważyć, no bo skoro ich wybór był sensowny, dlaczego konsekwencje miałyby być wyłącznie negatywne? Czyli na zasadzie - nie pomogli karawanie, więc zabraknie drewna, czy co tam napisałeś powyżej, ale ponieważ skupili się na eskortowaniu barki, wdzięczni pasażerowie zrzucą się dla nich na ekstra nagrodę.

12-11-2015 11:33
Tyldodymomen
   
Ocena:
+1

"MG nas uwali" to klasyczna dziecinada graczy nie rozumiejących że istotą rpg jest konfikt. To absolutnie niemożliwe żeby zawsze było wyjście dobre i złe - najcześciej ( jeśli nie jesteśmy na ostatniej prostej epickości ) wybieramy mniejsze zło . Gracze celowo zignorowali tabliczki z napisem quest hir, nie widzę powodu dla którego nie mieliby ponieść konsekwencji swojej decyzji.

Jeśli gracz nie ufa MG że wszystko co robi jest dla dobra sesji, nawet jesli to oznacza okazjonalne złe rzeczy dla graczy, powinien odpuścić sobie granie. Kto szuka spisgów i "uwalania" ten znajdzie go nawet w wyborze celów ataku przeciwników.
 

12-11-2015 11:50
Agrafka
   
Ocena:
+1

Cóż, niech bedzie jak jest. Gnomka to przeżyje, ale właśnie przez te wydarzenia stanie się zła. W scenie walki z bossem opowie im jak to nikt jej nie pomógł.

12-11-2015 12:46
Aramin.
   
Ocena:
0

Karawana przede wszystkim wiozła drewno więc faktycznie po prostu Gnomka stanie się zła, a w mieście będą skąpić opał, a i praca kilku cechów stanie.

Z Enterprise - tak, mieli mieć okazję. Gnomka i tak byłaby zła, ale może miałaby sentyment dla graczy.

14-11-2015 21:07

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.