string(15) ""
» Blog » KBK #1 Mój pierwszy raz
02-05-2012 20:44

KBK #1 Mój pierwszy raz

W działach: RPG | Odsłony: 17

Jako że zebrało się paru osobom na wspominki to dorzucę coś od siebie łącząc temat pierwszych konwentów z moim pierwszym razem na Polterze.

Ten wyjątkowy konwent zwał się Szedariada III lub też IV a było to na tyle dawno temu za lasami i rzekami, bo musiałem dojechać, że nie pamiętam praktycznie nic z tego wiekopomnego wydarzenia. W coś tam grałem, to na pewno, więc było dobrze. Chociaż nie, pamiętam jedną rzecz specyficzną dla niektórych konwentów. Był to mój pierwszy raz gdy zderzyłem się z charakterystycznym zapachem skarpet, potu i bliżej nieokreślonych dodatków. Nie żeby to był jakiś zarzut raczej taka wyraźna cecha gdy ludzie się tłoczą w małych przestrzeniach przez dłuższy czas.

Od tamtego czasu byłem gościem następnych Szedariad i ponownie było to dawano temu za lasami i rzekami. Z tymi konwentami mam dwa inne ciepłe wspomnienia. Też są to pierwsze konwentowe razy.

W ramach jakiegoś konkursu na najlepszego MG i graczy grupa w której byłem została uznana za najgorszą zarowno MG jak i my. Do tej pory strasznie żałuje że nie dawano jakiś dyplomów za to osiągnięcie. Duma mnie rozpiera gdy o tym pamiętam i nie ma w tym krzty ironii.

Następny pierwszy raz to larpy jakie tam były. Jakoś zawsze tak się składało że z mojego punktu widzenia role główne i ważne dostawali znajomi, ewentualnie znajomi mojego znajomego a kolesie z 'koziej wólki' tacy jak ja musieli zadowolić się odgrywaniem tła jeśli chcieli w zabawie uczestniczyć i tą właśnie zabawę wspominam bardzo dobrze. Żebracy, urzędnicy, włóczędzy, sklepikarze, bydło dla wampirów i inne tło tak się wkręcało że w wielu momentach graliśmy równolegle do 'wielkich' larpowców tworząc własne watki i grę w grze. Czasami bywało tak że ważne informacje czy też przedmioty 'przypadkiem' trafiały w nasze ręce. Wtedy też najczęściej dochodziło do zgrzytów. Larpowi MG dość często się irytowali bo tło im na pierwszy plan wychodzi.

Moje spostrzeżenie jest takie jak chcesz mieć pełną kontrole to rozpisz dobrze to co prowadzisz. Jeśli się tworzy 'wolne' role i tło z duża ilością osób to należy się spodziewać że ludzie nie będą biernie stali i udawali żula z butelką opartego o ścianę przez parę długich godzin. Jak ktoś chce tylko statystów to niech im płaci albo kumpli i koleżanki poprosi.

Larpowych wspomnień ciąg dalszy i mój pierwszy i ostatni (niestety) Orkon . Ponownie numeru nie pamiętam bo to dość dawno było za wieloma lasami i rzekami i za jakimiś pagórkami. Ogólnie całość wspominam bardzo dobrze szczególnie że byłem rodzynkiem który przyjechał w pojedynkę a nie grupą. Przygarnęli mnie ludzie zdaje się z Gliwic? To z nimi głównie w grach uczestniczyłem.

W pamięci mam: wymiany zdań jak stworzyć mumie bez bandaży, zombich itp z innymi nekromantami ( akurat byłem po lekturze książki Trup więc miałem łatwo), trupę trupadurów, raz grupa w której byłem powinna była wygrać na koniec rozgrywki dzięki naszej kapłance ale rozwiązanie nie spodobało się prowadzącym, w innej grze jako postać podrzędna (posłaniec królowej) zabiłem na jej rozkaz jakąś tam ważną pannice co wywołało małe zamieszanie bo dość długo nikt się nie zorientował że ważna postać nie żyje, były jakieś motywy z chomikiem gdzie kazano nam się nieco uciszyć bo to późno bardzo było. Całość wspominam jako bardzo dobrze zrobioną plenerową imprezę i w sumie żałuje że nie bywałem na późniejszych .

Mogłem się paru ludziom i organizatorom zapisać w pamięci bo w pewnym momencie zjechałem tracąc przytomność. Cóż moja wina, wiedząc że musze żreć słodkie przy ciągłym łażeniu mogłem pamiętać o tabliczce czekolady a tak skończyło się na karetce i glukozie w strzykawce. Impreza wryła mi się w pamięć także z innych powodów bo pół polski w tym czasie powódź zalewała a jadąc na miejsce widziałem jak woda wały przerywa pochłaniając pobliskie wsie a autobus w którym byłem miał ambicje zostać pojazdem podwodnym.

Pierwszy raz poza naszym krajem to Fallcon w UK gdzie przed jego rozpoczęciem parę papierów sam podpisywałem jako vice przewodniczący klubu RPG (Brzmi to dumnie). Moje zaangażowanie w organizacje całego konwentu ograniczyło się tylko do tych właśnie papierów, zawsze coś. Dlaczego dobrze go wspominam? Sesja Unknown Armies prowadzona przez jednego z autorów gry (zdaje się że był to G. Stolze) oraz Chivalry & Sorcery prowadzone przez ówczesnego wydawcę i autora. Inne sytaucje jakie zapisały mi się w pamięci:

Gracze Bunnies and Burrows oraz Furry's z boku brzmią jak banda wariatów nawet dla kogoś kto w RPG gra ( oczywiście ktoś kto gra w erpegie wygląda z boku na wariata dla osoby nie grającej). Living Greyhawk to hermetycznie zamknięta grupa gdzie dostępu do sal bronili jacyś dziwni kolesie a bez wcześniejszego wpisania się nie można było nawet zobaczyć o co chodzi w tym czymś. Zresztą cała obsługa Living Greyhawk, jak się okazało nie po raz ostatni, niemile mi się w pamięci zapisała jako banda gburów, co jest dość niezwykłe biorąc pod uwagę otwartość całego środowiska graczy.

Wypada się też pochwalić tym że na jednym z larpów zostałem wybrany najlepszym graczem ale bardziej mogła to być zasługa mojego wyglądu i akcentu bo grałem księcia ruskiego w czasie rewolucji. Oczywiście dostałem kule w łeb na koniec. Różnica pomiędzy konwentowymi larpami tu i tam, jaką zapamiętałem, to brak ról tworzących tło. Każdy miał coś ważnego do zrobienia no i tamtejsze larpy miały dużo mniejsza ilość osób przewidzianych do gry niż te jakie pamiętam z polskich konwentów. Ot i tyle tych wspominek.

Komentarze


~!

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
to ukryty pod płaszczykiem, mściciel w masce von .M.* !



*von Manfred.
02-05-2012 20:54
Malaggar
   
Ocena:
+4
Nie, Valeczny Mściciel nie odgrywa.
02-05-2012 21:04
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Na Szedarce 3 to Lavek byłby chyba w wózeczku dziecięcym, ze smokiem w buzi.
02-05-2012 21:50
~M

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
kurcze i po takim komentarzu czlowiek czuje sie jak dinozaur albo wielki przedwieczny
02-05-2012 21:55
~

Użytkownik niezarejestrowany

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.