string(15) ""
» Blog » [KB #30] - Wszyscy jesteśmy zbrodniarzami
19-04-2012 09:23

[KB #30] - Wszyscy jesteśmy zbrodniarzami

W działach: Opinie, Karnawał Blogowy | Odsłony: 10

[KB #30] - Wszyscy jesteśmy zbrodniarzami
Z okazji 30. edycji Karnawału Blogowego, pojawił się wpis na temat "Zbrodni w RPG", ujmujący temat powszechności zbrodni na sesjach RPG - "Wszyscy jesteśmy zbrodniarzami"

Źródło: Allgemeine Festung
4
Notka polecana przez: gacoperz
Poleć innym tę notkę

Komentarze

Autor tego bloga samodzielnie moderuje komentarze i administracja serwisu nie ingeruje w ich treść.

Nuriel
   
Ocena:
+9
Jednakże popełnianie zbrodni przez Bohatera Gracza nie jest tożsame z popełniamiem zbrodni przez gracza. Dlatego gracz co najwyżej wciela się w (fikcyjnego) zbrodniarza, ale nim nie pozostaje. Dzięki temu zbrodnia nie przenosi się do świata rzeczywistego.

Seriously, dude?

Poza tym, właściwie same banały. Nic odkrywczego.
A do zabijania przeciwników zniechęcało także 7th Sea.
19-04-2012 10:12
DeathlyHallow
   
Ocena:
+3
lubię Cię i nie należę do Twoich hejterów, wręcz przeciwnie, ale słaby ten tekst.

nawet używając najszerszej wykładni językowej i dając za interpretatora najbardziej wydelikaconego miłośnika political correctness większość rzeczy jakie wymieniasz w swoim poście nie może być uznana za zbrodnie. nie znaczy to, że są to czyny szlachetne i przyjemne. ale zbrodnia to w języku polskim bardzo mocne słowo.
naciągnąłeś je w sposób pozbawiający je jakiegokolwiek znaczenia, więc nic dziwnego, że tekst jest pozbawiony jakiegokolwiek znaczenia.
19-04-2012 11:23
Indoctrine
   
Ocena:
+1
Za bardzo definicją zbrodni żeś odjechał.

Masa rzeczy które przytaczas, zbrodnią nie jest.

A na końcu oświecenie w postaci Wolsunga, gdzie to jak na cywilizowany system przystało, zbrodnia to rzecz graczy się nie imająca... Sory, nie :>

W wielu systemach zależy to głównie od dojrzałości MG i graczy, ich pojmowania świata. To, że w Wolsungu są specyficzne mechaniki zachowań społecznych, ok, ale nie zmienia to całego zagadnienia, jedynie ułatwia albo utrudnia niektóre jego elementy.

W takim ZC - zbrodnia jest taka sama jak w naszym świecie, bo niby jak inaczej?
Albo w starym dobrym Warhammerze, czy to, że gracze od razu zabiją doliniarza, jest słuszne i nie powinno mieć reperkusji prawnych?
Wszystko od nastawienia zależy.
Można jeszcze dodać, że łatwiej się zabija niż na przykład ogłusza. No, ale tak też jest w normalnym życiu...
19-04-2012 11:32
von Mansfeld
   
Ocena:
0
DeathlyHallow, Indoctrine:

Wszystko rozbija się o relatywizm. Treść tego tekstu to naciąganie jak tylko się da relatywizmu w interpetacji, czym jest zbrodnia. O tym jest ta notka blogowa - o tym, jak bardzo można interpretować termin "zbrodnię". ;)

To w sumie luźny tekst, który miał wyjść luźno.
19-04-2012 11:39
DeathlyHallow
   
Ocena:
0
domyślam się :)

rzecz w tym, że relatywizm pociągnięty poza granicę absurdu przestaje być ciekawy. fajnie się rozważa czy lepiej ratować chorego czy jego organami uratować dziecko, ale niezbyt zajmujące jest wykazywanie, że wszystko jedno czy uratujemy chorego czy pójdziemy na mecz kiedy będzie się wykrwawiał :)
19-04-2012 11:48
Albiorix
   
Ocena:
+3
Ja nie jestem. A moje postaci nikogo nie zabiły od dawna.
19-04-2012 12:27
von Mansfeld
   
Ocena:
0
@Albiorix

O dziwo, na ostatniej sesji w Savage Worlds (realia Westeros) moja postać także nikogo nie zabiła. ;) A wręcz komuś sprawiła przyjemność.
19-04-2012 12:35
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+18
Wilki polujące na inne zwierzęta zbrodniarzami? Kurczę, jak opryskam kwiatki na balkonie środkiem przeciw mszycom, uczyni mnie to masowym mordercą.

Wydumany tekst i strasznie naciągane tezy.
19-04-2012 13:04
Aesandill
   
Ocena:
0
No cóż, media robią ludziom sieczkę z mózgu, i już parę razy usłyszałem od zwiedzających widzących w muzeum poroża(sic!) albo co gorsze zwierzęcą czaszkę że jestem "mordercą" czy "zbrodniarzem". Im młodszy zwiedzający tym chętniej wali taki farmazonami.
20-04-2012 09:59
Albiorix
   
Ocena:
+4
To nie media, to medycyna :)
Wraz z rozwojem medycyny ludzie coraz rzadziej umierają młodo, więc coraz mniej ludzi ma wiele doświadczeń przedwczesnej śmierci kogoś bliskiego. Bez takich doświadczeń wrodzona ludzka empatia nie ulega zorganizowaniu, stratyfikacji i przytłumieniu. Człowiek nie jest zmuszony do refleksji czy śmierć tudzież cierpienie różnych istot mogą być mniej i bardziej tragiczne i stosuje pełnię swojej empatii wobec wszystkiego. Wraz ze spadkiem cierpienia z przyczyn naturalnych coraz bardziej będzie nas koleć w oczy cierpienie wywołane przez ludzi. Kultura przystosowuje się do rzeczywistości :)
20-04-2012 11:17
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1
Ale to jeszcze jak najbardziej ma sens - zadawanie zwierzętom (zwłaszcza wyższym, do których nam bliżej) kompletnie zbytecznego cierpienia budzi uzasadniony sprzeciw. Co jakiś czas media informują o zwyrodnialcach maltretujących zwierzęta - ktoś wyprał psa w pralce, ktoś wlókł za samochodem na lince holowniczej, i chociaż formalnie nie są to zbrodnie, to w wymiarze moralnym nie sposób określić ich inaczej.

Przykładanie tej moralnej miary do myśliwych zabijających zwierzynę wyłącznie dla własnej przyjemności (i darujcie sobie kwiatki o konieczności utrzymywania pogłowia) ma rację bytu, ale do zwierząt ma się ona nijak - przywołane przez Laverisa wilki to i tak łagodne baranki w porównaniu do płetwala, który bezbronny kryl pożera dosłownie miliardami...
20-04-2012 11:39
Aesandill
   
Ocena:
0
@ Albi
(edit - choć muszę przyznać że coś tam w sprawie prawdziwej empatii się zmieniło, ale nadal jest fatalnie)

Ty to nazwiesz empatią, ja to nazwę hipokryzją(edit: bo Ci co "współczują" pośrednio wywołują prawdziwe cierpienie, choćby swoimi decyzjami jako konsumenci) i zidioceniem (Edit: bo poroże spada samo, bezboleśnie wiec po co tu empatia, tu potrzebna wiedza!).
Chętnie zobaczył bym ową empatie przy stoisku z przemysłowym mięsem zamiast atakowania wszystkiego o czym się nie ma pojęcia.

- Biedny jelonek...
- Yhym, to straszne, poroże mu spada co roku...

- Biedna czaszka.
- Fakt, biedna. ten jeleń co zabił tego drugiego powinien iść do więzienia!

- Biedna owieczka, ktoś ją hoduje a potem zje.
- Oj biedna, skubie sobie trawkę i biega po łące zamiast siedzieć w masowej produkcji. Smaczna szyneczka brzmi dużo lepiej.

- Zły myśliwy, zabił jelonka.
- No tak, lepsza będzie epidemia z powodu przejelenienie czy degradowanie genomu z powodu rozpowszechniania słabych genów(z powodu braku selekcji gdyż nie ma naturalnych drapieżców). Natomiast gąska z rurą w gardle ma szczęśliwe życie.

@ AdamWaskiewicz
Myśliwym nie jestem, ale mając trochę wiedzy o biologi powiem ze straszne farmazony kolega prawi. Najpierw wiedza o zjawisku, później bajdurzenie.
Ech, sieczka.

(a co do moralnie jednoznacznych czynów typu pranie zwierzęcia w pralce nie będę się wypowiadał, po co prawić truizmy. wszyscy potępiamy)
20-04-2012 11:40
von Mansfeld
   
Ocena:
0
Bawią mnie próby traktowania tego wpisu Na Poważnie, skoro jest on grą słów na temat pojęcia "zbrodnia". :-)

Pytam się pod kolejnym tekstem na Polterze - kim jest ten "Laveris"? Na IRCu audycji k20 także ten nick przewinął się, na moim blogu także. To jakiś fandomowy autorytet?
20-04-2012 11:52
Albiorix
   
Ocena:
+8
Tak, to nasz wielki duchowy mistrz który zaginął jakiś czas temu.
20-04-2012 11:58
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+1
@ Aesandill - erystyka powalająca. Kto napisał, że gęś z rurą w gardle ma szczęśliwe życie? Jeśli chcesz dyskutować z wypowiedziami innych polterowiczów - zapraszam. Jeśli tylko ze swoimi, wziętymi nie wiadomo skąd - po co robić to publicznie na cudzym blogu?
20-04-2012 12:20
Aesandill
   
Ocena:
0
@ Adam
Pudło.
Najpierw proponuje przeczytać do czego tyczy się fragment z gąska (a tyczy się hipokryzji ludzi a nie twojej wypowiedzi) potem komentować.
Pisze tam o moich bserwacjach na temat ludzkiej hipokryzji i zidiocenia które widze piec lat pracując na pograniczu turystyki i zootechniki.



Przykleje Tobie Twój fragment tekstu i moja odpowiedź, żebyś nie musiał wyciągać moich fragmentów z kontekstu i próbować obśmiewać.
---------------------------------------
Adam:
"Przykładanie tej moralnej miary do myśliwych zabijających zwierzynę wyłącznie dla własnej przyjemności (i darujcie sobie kwiatki o konieczności utrzymywania pogłowia) ma rację bytu, ale do zwierząt ma się ona nijak -"

Moja odpowiedź:
@ AdamWaskiewicz
Myśliwym nie jestem, ale mając trochę wiedzy o biologi powiem ze straszne farmazony kolega prawi. Najpierw wiedza o zjawisku, później bajdurzenie.
Ech, sieczka.

-------------------------------
20-04-2012 12:35
AdamWaskiewicz
   
Ocena:
+2
Fragment z gąską zamieściłeś dokładnie pod cytatem z wypowiedzi Albiorixa i przedziwnym zbiegiem okoliczności sprawia to wrażenie, jakby do tegoż cytatu się odnosił. Ale skoro masz więcej od innych dyskutantów wiedzy o biologii, to chętnie zobaczyłbym rozwinięcie fragmentu o myśliwych jako metodzie naturalnej selekcji

degradowanie genomu z powodu rozpowszechniania słabych genów(z powodu braku selekcji gdyż nie ma naturalnych drapieżców).

Naturalni drapieżcy jako metoda eliminacji słabych genów - ok. Słaby czy chory jeleń nie ucieknie przed wilkiem, silny i zdrowy - powiedzmy, że tak, i przekaże swoje silne i zdrowe geny następnym pokoleniom.

Ale tak samo jak słaby i chory nie da rady uciec przed kulą wystrzeloną przez myśliwego stojącego sobie na ambonie. Co więcej - myśliwi eliminować będą w pierwszej kolejności osobniki silne i zdrowe, jako atrakcyjniejsze trofea, a to te słabsze przeżyją i przekażą geny potomstwu.

Edit: Oczywiście jako nie-biolog i nie-myśliwy opieram się wyłącznie na tak zwanym zdrowym rozsądku. Ale jeśli nie mam racji, to bądź uprzejmy pokazać mi konkretnie, w którym miejscu powyższa argumentacja jest mylna.
20-04-2012 14:09
Aesandill
   
Ocena:
0
11:39 - Twój post
11:40 - mój

część do Ciebie dodałem(później) gdyż w momencie pisania nie było Twojego posta jeszcze widać.

Wiec tekst o jeleniu nie tyczy się Ciebie.

----------
Chcesz analizy Twojej wypowiedzi.


" Naturalni drapieżcy jako metoda eliminacji słabych genów - ok. Słaby czy chory jeleń nie ucieknie przed wilkiem, silny i zdrowy - powiedzmy, że tak, i przekaże swoje silne i zdrowe geny następnym pokoleniom. "

To nie do końca jest tak prosto. Po pierwsze - nie ma naturalnych drapieżników. Po drugie, środowisko jest tak zmienione że są pewne zaburzenia(np wilki wolą częstokroć zwierzęta hodowlane).
Po trzecie, czytałem ostatnio badania z których wynika że nie do końca to jest prawda z tym eliminowaniem najsłabszych zwierząt. Bo widzisz, najsilniejsze jelenie są po rykowisku najbardziej zmęczone. Sa tak zwanymi bykami spadkowymi, czyli takimi co utraciły nawet 30% masy ciała. to idealny cel dla wilka, dorwać byka spadkowego.

"
Ale tak samo jak słaby i chory nie da rady uciec przed kulą wystrzeloną przez myśliwego stojącego sobie na ambonie. Co więcej - myśliwi eliminować będą w pierwszej kolejności osobniki silne i zdrowe, jako atrakcyjniejsze trofea, a to te słabsze przeżyją i przekażą geny potomstwu. "

Mogą(fizycznie nie prawnie), owszem. Jak wśród wszelkich ludzi są tam i idioci, i ludzie normalni. Ale wg. sztuki myśliwskiej przed rykowiskiem strzela się do byków selekcyjnych - słabych, myłkusów i innych wadliwych. Jeśli strzelisz byka z dobrymi parametrami, to możesz oczekiwać dotkliwych sankcji.
Dopiero po rykowisku strzela sie dobre byki - by nie dominowały parę lat z rzędu (aby zapobiec chowowi wsobnemu).
Jeśli ktoś przed rykowiskiem strzeli dobrego byka(samca jelenia) i go nie zgłosi(a jak strzeli dobrego i zgłosi - to ma duuuże kłopoty) - to nie myślistwo a kłusownictwo.
Ponadto kazdy mysliwy który chce strzelać byki, musi wyrobić tzw selekcjonera - aby nie mylił celu.
Poza tym strzelanie do celu nierozpoznanego, jest przestępstwem (czyli myśliwy aby nie łamać prawa musi wiedzieć do czego strzela)


Myśliwym też zależy by jelenie z roku na rok były silniejsze w łowisku.
Często to pasjonaci przyrody.
Dokarmiaj zwierzęta zimą.
Dbają o łowiska.
Regulują liczebność zwierząt.

Choć nadal będzie jakiś margines mięsiarzy czy innych kretynów. Tacy są ludzie.

Jednak uważam, że o ile każdy może mieć opinie czy moralnym jest polowanie na zwierzęta. to jednak stwierdzenie ze myślistwo to tylko przyjemność, i nie pełni żadnej roli to po prostu niewiedza.

Słowem.
Nikt nikomu nie każe uważać że polowania to fajna sprawa.
Ale bzdurą jest stwierdzenie ze sa niepotrzebne.
-------------
Aha, wilki polują dla przyjemności też. Potrafią w ciągu jednej nocy zabić nawet 25 zwierząt, dla frajdy.
-------------
Podsumowując - media robią ludziom z mózgu sieczkę, i nie informują jak wygląda myślistwo(czy przyroda, biologia, życie drapieżników, cokolwiek). Media żywią się tanią sensacja rzetelną niczym jelonek bambi. Ludzie maja wyrobione poglądy, bez wiedzy na dany temat.


[to co tu opisałem to tylko skrót ułamka wiedzy na temat równowagi bilogicznej, wspomniałem tylko o jednym (nie najliczniejszym) gatunku, i tylko o wybranym zagadnieniu(strzelanie do byków). Naprawdę, warto się zainteresować naszymi lasami, i nie dać się ogłupić polsatom/tvnom ]
20-04-2012 14:25
Malaggar
   
Ocena:
+2
Wow! Wpis vM jest polacany przez LdNa!
20-04-2012 22:46
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
no i mamy kolejną fantomtyldę w stylu Grimdarka :)

Czekam, aż Nowy Laveris zacznie wypisywac jakieś głupoty w stylu - "Zagadki są gupie". Chyba że to Lavek sobie zastrzegł swojego dawnego nicka. No ale jeśli nie, to ten co założyl może nie miec litości nad biedaczyną.

Ergo - nie zmieniac nazw w avatarach!!!!!
20-04-2012 23:11

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.