string(15) ""
» Blog » KB#28 SF i Rasy (oraz krótko o rasach w Głębi Przestrzeni)
07-02-2012 09:35

KB#28 SF i Rasy (oraz krótko o rasach w Głębi Przestrzeni)

W działach: Głębia Przestrzeni, RPG, SF, KB | Odsłony: 150

KB#28 SF i Rasy (oraz krótko o rasach w Głębi Przestrzeni)

Rasy (wymiennie z określeniem gatunki – nie jest to podział poprawny biologicznie ale przyjął się w środowisku i może nie warto na siłę poprawiać?) w systemach SF zawsze stanowiły większy problem niż w innych konwencjach erpegowych. Dlaczego? Jednym z powodów jest założenie, że świat SF ma więcej z naszego świata niż typowy świat fantasy, tylko przesunięty został w czasie i pojawiło się kilka dodatkowych założeń.

Jak zatem można umożliwić granie istotami nie będącymi ludźmi? Sposobów jest kilka, w zależności od konwencji i ogólnych założeń systemów.

 

Asymilacja

 

Obcy, którymi można grać, biologicznie inni są od ludzi, ale ta odmienność nie jest aż tak diametralna aby przeszkadzała w typowym funkcjonowaniu. Mają kończyny, narządy zmysłów w miarę zbliżone. Do tego (to najważniejsze), z jakiś powodów, albo cała rasa, albo też konkretny jej odłam, został w pewnym stopniu zasymilowany przez ludzką kulturę. Przypomina to trochę granie uczłowieczonym elfem albo krasnoludem. Pozwala na ludzkie odruchy społeczne, daje ciekawe furtki fabularne („poszukam swojego prawdziwego dziedzictwa a jak je znajdę, odrzucę bo nijak nie rozumiem będąc bardziej człowiekiem w obcej skórze niż Z”dsmdd’inem”), wprowadza zróżnicowanie biologiczne adekwatne do specjalnych traitów (zazwyczaj obcy gatunek ma jakieś ciekawe cechy unikalne).

 

Wadą tego podejścia jest potencjalne nadużywanie przez graczy, syndrom grania na granicy niemożliwości statystycznej (Obcy to jedna milionowa ogółu mieszkańców, ale akurat się złożyło i…. ).

 

Zaletą, stosunkowo dobrze uzasadnione zróżnicowanie drużyny.

 

Pełna swoboda

 

Masa ras do wyboru, większość w mniejszym lub większym stopniu humanoidalna, choć niekoniecznie, obowiązkowo ze specjalnymi gatunkowymi cechami itp. Społeczności obcych rozpisane są często tak, że chociaż obcy są dalej kosmitami, to wzorują się na jakimś archetypie ludzkim (rasa wojowniczo honorowa, uduchowieni religijnie itp.). Podejście jak w typowo lekkim fantasy, tło fabularne konkretnego gatunku jest istotne, ale tylko jako tło właśnie, bo podczas sesji, gracze zachowują się bardziej zgodnie z zawodem/profesją/archetypem niż jak naprawdę mógłby zachowywać się ośmiokończynowy kosmita z protoplazmy, pozbawiony gruczołów odpowiadających za emocje.

 

Wady – kiepskie uzasadnienie stanu rzeczy, poza rzecz jasna „to taka konwencja”

 

Zalety –stosunkowo prosty zabieg na konstruowanie bardzo zróżnicowanych drużyn.

 

Exceptions

 

W kosmosie pełnym dziwnych stworzeń, może zdarzyć się, że niektóre gatunki są do siebie bardziej podobne do siebie niż inne. Jakkolwiek szansa na to jest niewielka, to może się wydarzyć, prawda? Mamy tutaj do czynienia z sytuacją, gdy można zagrać stworzeniem mocno innym od człowieka, ale na tyle podobnym, że da się go opisać w sposób dla niego typowym (charakter, zmysły, społeczeństwo). Problem jak to zrobić by mimo podobieństw taki obcy nie przypominał człowieka w masce? Przy pewnej dozie wysiłku, taka postać stanie się grywalna ale przygody z jej udziałem powinny być bardzo dobrze przemyślane a drużyna balansowana.

 

Wady – nadużycia i mimo wszystko trudności w dobrym opracowaniu koncepcji.

 

Zalety – w miarę sensowne i używalne wtłoczenie w system grywalnego obcego, ciekawe opcje scenariuszowe (wszystko co związane z tą rasą – jej kultura, technologia czy biologia).

 

Teraz kilka słów jak to zostało rozwiązane w „Głębi Przestrzeni”  

 

Tworząc system, „zaludniłem” poznaną część galaktyki całkiem dużą ilością inteligentnych gatunków (konkretnie piętnaście). Starałem się opisać je dość precyzyjnie, dlatego w opisie każdej rasy można znaleźć takie informacje jak system władzy (o ile jakiś jest), społeczeństwo, ekonomia, kultura, klasyfikację biologiczną (wraz z dość dokładnym opisem), system moralny, psychologię, opis świata ojczystego, krótką historię itp.

 

Już na wstępie zaznaczę, że nie ma możliwości grania jakimkolwiek gatunkiem Obcych. Dlaczego? – są zbyt różni od ludzi. Głównie pod względem psychologicznym, ale także biologicznym i społecznym. Czy na pewno nie dałoby się zagrać gdyby ktoś się uparł? Pewnie by się dało, niektórymi. Zgodnie z tym co napisałem wyżej, jedna rasa pasowałaby do Exceptions, może nawet dwie. Przynajmniej w jakimś stopniu. Nie umożliwiłem tego jednak z kilku powodów. Po pierwsze, podręcznik ma ograniczoną pojemność, po drugie założyłem że takiej opcji nie będzie, po trzecie, nie chce sztucznie balansować rozgrywki tylko po to aby ktoś mógł sobie popróbować zagrać Obcym. O co chodzi z tym balansem? Ludzie nie są we wszystkim najlepsi. Wręcz odwrotnie, na poziomie czystej biologii wypadają dość słabo (nadrabiają społecznymi aspektami, które umożliwiły wzbicie się na wyżyny rozwoju). Najbardziej „ludzka” rasa jest znacznie silniejsza, sprawniejsza, a ustępuje jedynie trochę na polu ewolucji społecznej, która jest mniej dynamiczna.  Wiadomo, że w wielu rozgrywkach parametry bezpośrednie liczą się bardziej niż jakieś enigmatyczne kwestie społeczne czy instynkty czasem utrudniające grę. Więc albo gracz miałby przewagę na starcie (całkiem sporą), albo musiałby zostać sztucznie ograniczony. Wolę z dwojga złego ograniczyć odgórnie takie próby.

 

Wracając jednak do gatunków – oto bardzo skrócona charakterystyka ras. Ogranicza się ona do słów kluczowych każdego z nich (bardziej zajawka niż opis). Nadmienię tylko, że rasy bliższe ludziom to Felinici (będący wynikiem eksperymentu na człowieku dziesiątki tysięcy lat temu przez nieznaną rasę obcych) i Xerialici (pierwszy kontakt, zakończony wojną). Pozostałe są bardziej odmienne, niekiedy pod każdym względem (stworzenie zbudowane z energii albo protoplazmy), czasem tylko sposobem myślenia (białko jako budulec, lecz umysł kierujący się tak różnymi potrzebami że typowe sposoby rozumienia zawodzą – Godseyanie, Polarianie). W podręczniku o każdym gatunku jest około 3-4 strony (nie licząc kolorowej grafiki na całą stronę).

 

Rasa

Cechy charakterystyczne

Xerialici

Agresja, Izolacja osobnicza, Siła

Felinici

Zwinność, Duma, Rywalizacja

Rigelianie

Entropia,  Niefrasobliwość,  Różnorodność

Zyxianie

Probabilistyka, Przestrzeń, Dualność

Godseyanie

Tajemnica, Recesja, ESP

Sireńczycy

Technologia, Kultura, SI

Edenici

Stagnacja, Hedonizm, Naiwność

Ssyrialici

Pacyfizm, Uległość, Rozwój

Ssarghh

Pochodzenie, Zdolności, Sekrety

Oraxyci

Bioinżynieria, Ciekawość, Eksploracja

Morphowie

Zmienność, Pamięć, Spontaniczność

Eeini

Enigma, Starożytność, Energia

Polarianie

Wrogość, Paranoja, Woda

Khan’al’Rhan

Terytorium, Rozproszenie, Historia

 

Komentarze


~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
W40k to fantasy w kosmosie,"

Więc jeśli jest to łażenie po statkach wielopoziomowych w kosmosie kosmosię to jest cool,a jeśli w faerunie to to paskudna klisza i dungeon crawl?
07-02-2012 13:00
Indoctrine
   
Ocena:
0
Ciężko mi się odnieść Tyldo do tego co piszesz, bo nie grywam ani w dungeon crawle w Faerunie ani w Space Hulki w W40k :) Obie formy rozgrywki pasują mi bardziej do cRPG.



07-02-2012 13:04
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tyldo - tak, masz rację - to paskudna klisza i dungeon crawl.
07-02-2012 13:28
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
"Ciężko mi się odnieść Tyldo do tego co piszesz, bo nie grywam ani w dungeon crawle w Faerunie"

Nie przeszkadzało Ci to uczestniczyć w dyskusji o 5 edycji d&d.Więc kontynuuj tradycję i odnieś się do czegoś, w co nie grasz
07-02-2012 14:24
Indoctrine
   
Ocena:
0
@~

Tam wyrażałem trochę ogólni swoje poglądy. Poza tym, to że teraz nie gram, nie znaczy że nigdy mi się nie zdarzyło. Dawno dawno temu, miewałem dc, w młotku dokładnie. Brr :)
Esefowych dc nie tykam, ale dobrą militarną przygodę lubię. Tylko to jak zwykle, coś innego...
Z 40k zagrałbym jedynie w RT.


07-02-2012 14:33
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
A jak bardzo "ludzkie" są te rasy? Jak daleko odchodzisz od modelu rozwoju ludzkości?
07-02-2012 15:02
Indoctrine
   
Ocena:
0
Są zróżnicowane. Niektóre przeszły drogę w jakimś stopniu zbliżoną - inne zupełnie odmienną.
Na przykład jedna rasa do momentu pierwszego kontaktu, od bardzo długiego czasu wegetowała na swojej planecie i dopiero potem zaczęła szybko się rozwijać. Inna z kolei osiągnęła niezłą technikę, obejrzała kawałek kosmosu, stwierdziła że to nie dla nich i wróciła do siebie. Problemy związane ze sztuczną inteligencją, eugeniką, śmiertelnością - każda rasa inaczej do tego podchodzi i inne miejsce zajmuje to w ich historii.
07-02-2012 16:16
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Rozpisanie (fabularne) tak wielu ras będzie na pewno czasochłonne. Planujesz skupić się na kilku, czy wszystkie dostaną porównywalnie długi opis?
07-02-2012 17:48
~Tom

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To ja jeszcze dorzucę jedno pytanie: czy wszystkie rasy są ze sobą związane historycznie, czy są może takie, które dopiero w czasie trwania sesji się ujawniają dla innych? To znaczy, czy cały kosmos jest w tym świecie zbadany i 'wszyscy się znają', czy są wyjątki?
07-02-2012 19:23
Indoctrine
   
Ocena:
0
@~

Jak wspomniałem, każda z ras dostała 3-4 strony plus obrazek. Tym niemniej, w całym podręczniku wzmianki o nich przewijają się wielokrotnie w różnych sytuacjach. Na przykład w dziale o walce wyszczególniony jest modyfikator do walki statków Zyxian za ich niesamowite komputery probabilistyczne, albo w historii wojna z Xerialitami. Niektóre rasy przewijają się w podręczniku częściej bo wchodzą w interakcje z ludźmi, inne bardzo rzadko.

@Tom

Poznany jest jako tako obszar o średnicy 10 tysięcy lat świetlnych. Dochodzi do tego drugie tyle lś obserwacji mniej szczegółowych, ale na tyle dobrych, że "raczej nikogo inteligentnego tam nie ma". Te rasy wymienione w podręczniku wiedzą o sobie nawzajem (ciężko jest ukryć cywilizację kosmiczną) od dawna, niektóre dopiero kilkaset lat temu dowiedziały się, że w kosmosie jest inne życie.

Z założenia - w pobliżu ras zaawansowanych technologicznie i nieznanych, nie ma. Co innego prymitywne, te mogą się co jakiś czas trafiać (ale podręcznik tego mocniej nie rozwija - zostawiłem na oddzielne dodatki).
Nie jest powiedziane co kryje Droga Mleczna cokolwiek dalej, ale podróż tam nie jest taka łatwa. Niby w ciągu kilkudziesięciu lat (najnowocześniejszym statkiem) dałoby się przemierzyć galaktykę, ale gwiazd jest około 400 miliardów.
Jedna rasa jest po drugiej stronie galaktyki i z tą nie wszystkie mają kontakt.
07-02-2012 19:26
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Poznany jest jako tako obszar o średnicy 10 tysięcy lat świetlnych. Dochodzi do tego drugie tyle lś obserwacji mniej szczegółowych, ale na tyle dobrych, że "raczej nikogo inteligentnego tam nie ma".
Trochę to dziwne - tyle ras na przestrzeni jakichś
523.598.775.598,3 ly sześciennych a potem nagle jest pustka o objętości 4.188.790.204.786,4 ly sześciennych, czyli 9 razy więcej przestrzeni niż obszar w którym żyją te rasy jest puste...
Dziwne...
07-02-2012 20:00
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Miałem bardziej na myśli, czy pojawią się jakieś małe kilkunastostronicowe dodatki, aby przybliżyć bardziej obce rasy. Wiadomo, że w przypadku tych bardziej odmiennych 3-4 strony z podręcznika to może być mało.
07-02-2012 20:20
Indoctrine
   
Ocena:
0
@zigzak

Ano, to jest zastanawiające, nie tylko dla Ciebie. Dla mieszkańców Głębi Przestrzeni także :)
Dodam, że teorii jest kilka dlaczego tak się sprawy mają.

@~

Rozumiem. Tak, jest planowany dodatek: Obcy - Appendix 1. Zawierać się w nim mają dokładniejsze opisy trzech ras. Kiedy wyjdzie - zależeć będzie od zainteresowania graczy.
07-02-2012 20:31
38850

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
e tam, nie wierzę - teraz to wymyśliłeś, bo ci głupio :P
07-02-2012 21:10
Indoctrine
   
Ocena:
0
@zigzak

Jest w jednym rozdziale wspomniane. Nie rozwijałem bardzo wątku - ot, dałem info że autor wie, ale zostawia furtkę ;) Sobie na przyszłość albo MG.
GP ma trochę takich elementów: jest szkic, ale nie ma wytłumaczone od początku do końca. W sumie to normalny zabieg - masa podręczników tak robi ;)

Ot, na przykład jedna rasa obcych jest esperami, bez wyjątku. Można to tłumaczyć tym, że rozmnażają się przez podział i są jakby cały czas kontynuacją tego samego organizmu. Jednak klonowanie nie daje tego samego efektu, a inni obcy mający trochę podobny typ rozmnażania (powiedzmy) także tak nie mają. Czy wspiera to pewne teorie działania ESP związane z fizyką kwantową, czy może je obala? I tak dalej..

Wiele elementów to zaczątki do dodatków - na stronie jest nawet lista materiałów nad którymi już pracuję.
07-02-2012 22:55
Malaggar
   
Ocena:
0
Ten obrazek kosmity ze święcącym jajem to już gdzieś widziałem...
09-02-2012 15:37
Indoctrine
   
Ocena:
0
Bardzo możliwe, bo jest chociażby na stronie "Głębi" :)
Pojawił się też w artykule na Bestiariuszu.
Mam kilkadziesiąt ładnych grafik, ale nie chcę wszystkich poumieszczać przed wydaniem na necie.. Dlatego używam "pakietu demonstracyjnego".
09-02-2012 18:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.