string(15) ""
» Blog » Jeśli nie Empik, to co?
04-03-2015 00:53

Jeśli nie Empik, to co?

W działach: Książki, sklepy | Odsłony: 600

Jeśli nie Empik, to co?

Przypomnijmy: na początku lutego w mediach zrobiło się głośno o problemach sieci sklepów pamiątkowo-cukierniczych Empik. Akcje spółki na giełdzie spadły o blisko 80%, a w zeszłym roku odnotowała ona kolosalne straty, zaczęto więc mówić o wiszącej nad firmą groźbie upadku. Jako, że Empik z jednej strony kontroluje 20% rynku księgarskiego w Polsce, a z drugiej zdążył wkurzyć już chyba wszystkich: inwestorów, pracowników, partnerów, klientów i właścicieli wywołało to szereg sprzecznych emocji. Jedni bali się, że zostaną zgnieceni przez padającego giganta, drudzy przynieśli colę i popcorn. Kolejni natomiast płakali, że nie będą mieć gdzie kupować książek.

Wpis ten powstaje z myślą o tej ostatniej grupie (rekrutującej się głównie z Facebooka, a nie Poltera).

Jej aktywność uświadomiła mi, że mimo, iż jakość usług Empików spada z roku na rok ciągle istnieje szeroka grupa klientów, która nie wyobraża sobie korzystania z innej księgarni i pozostaje zupełnie nieświadoma faktu, że na rynku są lepsi.

Jeśli o mnie chodzi, to ostatni raz kupiłem książkę w Empiku pewnie z pięć lat temu, w czasach, gdy „kubeczkowa rewolucja” dopiero się zaczynała. Powody takiej sytuacji są dwa: po pierwsze Empik jest drogi i znalezienie tańszej księgarni nie jest trudne. Niestety w naszym kraju istnieje wiele firm, które korzystają z tego, że są wielkie i wszyscy przyzwyczaili się do ich wielkości oraz myślą, że z tego powodu to w nich zrobią najlepsze zakupy. Sztandarowym przykładem może być tu Społem, a na rynku książkowym funkcję taką pełni Empik właśnie. W szczególności ten drugi nie ma żadnej, ciekawej oferty w porównaniu do konkurencji.

Po drugie (co dotyczy w szczególności Empików stacjonarnych) nie dba on o nowości. Niestety odnoszę wrażenie, że sieć ta przekonana jest, że książki sprzedawać można identycznie jak groszek w puszkach: jeśli klientowi posmakuje jeden, określony groszek, to przy następnych zakupach przyjdzie po dokładnie ten sam produkt. W efekcie czego mamy całe ściany wywieszone autorami dyżurnymi i ich szlagierami, natomiast nowości jest mało. Prawdę mówiąc od jakiegoś pół roku w ogóle omijam więc Empiki szerokim łukiem, bo zwyczajnie nie ma sensu ich odwiedzać.

Zamiast tego nabywam książki u konkurencji...

Wpis ten poświęcony będzie owej konkurencji omówieniu. Niemniej jednak zanim się tym zajmę warto powiedzieć głośno coś jeszcze:

Tym razem Empik chyba jednak nie zbankrutuje:

Końcem lutego Empik miał opublikować kwartalne sprawozdanie finansowe, jednak wstrzymał się z tym działaniem, przedstawiając w to miejsce rozbudowane szacunki na przyszły rok. Wynika z nich, że spółka ma plan ratunkowy. Publikacja ta wywołała pozytywną reakcję na giełdzie, w efekcie czego akcje poszły w górę o już prawie o 30 procent.

Prawdę mówiąc jestem z tego powodu ogromnie niezadowolony. Miałem w prawdzie nadzieję, że tak się stanie (a dokładniej: spodziewałem się powrotu do ceny 16 złotych), jednak myślałem, że a) zacznie najprędzej za pół roku, a najlepiej za rok b) zanim to się stanie kurs spadnie jeszcze o połowę. W efekcie czego pieniądze mam upchane w innych akcjach, które niestety też nie zachowują się tak, jakbym chciał...

No nic, może to tylko korekta wzrostowa. Albo po sprawozdaniu finansowym kurs się odwróci...

Promocja „trzy za dwie”:

Drugim tematem, który chciałbym poruszyć zanim przejdę do mojego wyliczenia sklepów IMHO lepszych niż Empik jest kwestia promocji „trzy książki w cenie dwóch” urządzanej co kilka miesięcy w tej sieci. Kwestia ta podnoszona jest przez część średnio zorientowanych w cenach sklepowych komentatorów. Otóż: w sklepach Aros, Bonito i Merlin promocja ta trwa przez cały rok, większość książek sprzedawana jest bowiem z upustem rzędu 30 procent.

Przejdźmy jednak tymczasem do listy księgarni i sklepów internetowych, których oferta jest IMHO lepsza i dużo ciekawsza, niż oferta Empików. Są to:

Lista sklepów oczywiście na Blogu Zewnętrznym:

Komentarze


baczko
   
Ocena:
+2

Mała uwaga - dostawa z Amazon.co.uk do Polski nie jest darmowa już od jakiegoś czasu.

04-03-2015 02:13
zegarmistrz
   
Ocena:
0

Dzięki. Nie wiedziałem, dawno u brytoli nie kupowałem.

04-03-2015 18:43
mr_mond
   
Ocena:
+2

Jako zagraniczną alternatywę dorzucę jeszcze The Book Depository, które oferuje darmową wysyłkę na cały świat. Ich ceny były nieco wyższe niż na Amazonie, natomiast kiedy brytyjski Amazon przestał oferować darmową wysyłkę do Polski, TBD stało się bardziej wobec niego konkurencyjne i dość często okazuje się, że warto u nich złożyć zamówienie.

06-03-2015 09:04
Kuba Jankowski
   
Ocena:
0

Kiedy Amazon miał darmową wysyłkę, było megaśnie. Ale nawet teraz sporo zamawiam u nich komiksów i płyt, bo ich obsługa i niezawodność mnie przekonują. Co do The Book Depository, to kwestia spróbować raz i się przekonać. Z komiksowych sklepów mój znajomy poleca bardzo Atoma. W miarę sensowne ceny, podobno.

07-03-2015 12:36
baczko
   
Ocena:
0

Warto też rozgladać się za ksiazkami używanymi - czy to przez Amazona, czy przez eBaya. Niedawno zakupiłem 7 ksiazek K.J. Parker(a) w stanie bardzo dobrym/idealnym z przesyłka za niecałe 30 funtów. 

08-03-2015 17:15

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.