string(15) ""
» Blog » Japońska ceremonia herbaciana - inne spojrzenie:
01-04-2015 00:40

Japońska ceremonia herbaciana - inne spojrzenie:

W działach: historia, japonia | Odsłony: 143

Japońska ceremonia herbaciana - inne spojrzenie:

Jeśli spytać by się typowego konsumenta popkultury z czym kojarzy mu się Japonia odpowiedzi byłoby pięć: anime, magicznie ostrzone miecze, fetyszyści, gejsze i niesamowicie mistyczna, bardzo głęboka ceremonia herbaciana. Dziś zajmiemy się właśnie tym ostatnim tematem.

Idea tej notki przyszła mi do głowy w trakcie lektury „Historii Japonii” Conrada Totmana. Ta, skupiająca się głównie na ewolucji japońskiej kultury książka przejawia dość zdroworozsądkowe i niejednokrotnie odbrązawiające podejście do tematyki, daleko jej też od czołobitności. Momentami Totman wydaje się wręcz dążyć do bycia kontrowersyjnym. Przedstawia on moim zdaniem bardzo ciekawą wersję historii japońskiej ceremonii picia herbaty i przyczyn jej popularności.

Japońska ceremonia picia herbaty: przebieg i ideologia:

Japońska ceremonia herbaciana ma miejsce w specjalnym, zwykle umieszczonym w ogrodzie pawilonie. Składa się on z pomieszczenia o rozmiarze od 2 do 4 tatami. Tatami jest japońską matą do spania i jednocześnie dawną miarą powierzchni o wymiarach około 2 na 1 metr. Do pomieszczenia wchodzi się przed otwór zwany nijiri-guchi o rozmiarach 80 x 70 centymetrów. Ważnym (by nie powiedzieć centralnym) elementem pomieszczenia jest specjalna nisza przeznaczona do eksponowania kakemono czyli zawieszanego na ścianie zwoju z wykaligrafowaną sentencją buddyjską. W niszy tej ustawia się też zwykle dzban z kompozycją kwiatową. Cały wystrój jest zgodny z zasadami buddyzmu zen i ideologią wabi-sabi co przetłumaczyć można jako „piękno w prostocie i ascetycznym wyrafinowaniu”. Wszystkie te elementy tworzą atmosferę spokoju i oderwania od codzienności, ceremonia natomiast przebiega wedle ściśle przyjętych zasad, w nastroju godności i skupienia.

Przybywających gospodarz wita ukłonem przy furtce prowadzącej do ogrodu. Goście spacerują w ogrodzie podziwiając roślinne i kamienne kompozycje, a następnie wszyscy spotykają się, by wybrać „głównego gościa honorowego”, którym staje się osoba uchodząca za najbardziej szanowaną i obeznaną z etykietą. Przed wejściem do pawilonu goście zatrzymują się przed ogrodwym źródełkiem, gdzie każdy za pomocą czerpaka nabiera wody i myje nią ręce oraz płucze usta. Czynność ta musi być pełna skupienia, bowiem w ten sposób symbolicznie oczyszcza się ciało i duszę. Przed wejściem pozostawia się też obuwie i (w dawnych czasach) broń. Należy także zdjąć wszelkiego rodzaju ozdoby, w tym przede wszystkim pierścionki. Zgodnie z ideologią ceremonia herbaciana nie jest miejscem na ostentację. Po drugie ozdoby takie mogłyby uszkodzić zastawę.

Ostatni do pawilonu wchodzi gospodarz. Wówczas główny gość honorowy dziękuje mu za zaproszenie i przygotowanie ceremonii. Goście bawią się dyskusją na temat buddyjskiego motta zdobiącego pomieszczenie lub na temat czarek do herbaty. Nie porusza się natomiast tematów niezwiązanych z ceremonią, bowiem byłoby to zakłóceniem harmonii oraz grubym nietaktem.

W tym momencie gościom podaje się też lekki posiłek, na który składa się ryż, zupa, ryba i warzywa. Często w tym momencie podaje się też różne słodycze lub galaretkę z agaru, serwowana może być także sake.

W tym czasie gospodarz gotuje wodę, przeciera miseczki i wykonaną z bambusa łyżką odmierza odpowiednie dawki herbaty (po trzy łyżki na osobę). Zalewa ją wodą i miesza bambusowym pędzelkiem. Gdy herbata jest gotowa gospodarz podaje ją gościom. Istnieją dwa typy herbaty: gęsta koi-cha którą wszyscy piją z jednego naczynia podając je sobie kolejno, kłaniając się i wypowiadając stosowne uprzejmości. Drugą jest usu-cha (słaba, lekka herbata) podawana każdemu gościowi osobno.

Na końcu główny gość honorowy dziękuje gospodarzowi za przygotowanie ceremonii.

Całość trwać może nawet cztery godziny.

I dalej na Blogu Zewnętrznym.

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.