» Recenzje » Jamaica

Jamaica


wersja do druku
Jamaica
Z czym kojarzy wam się Jamajka? Reggae, rum, słońce, Usain Bolt, piaszczyste plaże, Kingston a także piraci z Karaibów to pewnie niektóre z odpowiedzi. Jamajka to także główna bohaterka gry francuskiego tria – Malcolma Braffa, Bruna Cathali i Sébastiena Pauchona. Ich dzieło – Jamaica nie mówi jednak ani o bogatej kulturze narodu jamajskiego, ani o osiągnięciach sportowych, ale o… wyścigu piratów dookoła tej niewielkiej tropikalnej wyspy! Czy autorom udało się ciekawie zagospodarować ten temat? Zobaczmy. W grze wykorzystano prostą mechanikę rzutu kośćmi i wyboru akcji. Każdy z graczy dostaje własny zestaw kart akcji. Na każdej z nich zaznaczono dwa symbole przedstawiające poszczególne akcje. Na początku każdej tury jeden gracz rzuca dwiema kośćmi, a następnie ustala ich kolejność – pierwsza będzie się odnosić do symbolu na karcie po lewej, druga po prawej. Potem każdy gracz wybiera jedną z kart i wykonuje akcje na niej przedstawione.
Możliwości są właściwie dwie. Po pierwsze, możemy zdobyć surowce: złoto, jedzenie (którym będziemy płacić podczas ruchu) i armatki wykorzystywane w bitwach, o których opowiem za chwilę. Otrzymujemy tyle żetonów danego rodzaju, ile wskazuje odpowiednia kość. Co więcej, nie można cały czas zdobywać kolejnych surowców, gdyż mamy tylko 5 luków na naszym statku. Jeśli je wszystkie zapełnimy, to będziemy musieli opróżniać je nawet z wartościowych towarów przy każdej kolejnej zdobyczy (zawsze musimy włożyć zdobyte surowce do pustego luku, nie można więc, na przykład, dołożyć złota do wcześniej zdobytych skarbów). To ograniczenie zdecydowanie zwiększa ilość kombinacji w grze – trzeba zdobywać jak najwięcej surowców, ale jednocześnie stosunkowo szybko je wydawać, aby się nie zmarnowały pływając za burtą. Drugim typem akcji, jaki możemy wykonać jest ruch (tyle pól, ile jest oczek na kości). Po wylądowaniu na polu musimy zapłacić – złotem lub pokarmem. Trzecią opcją, zdecydowanie najkorzystniejszą, jest wylądowanie na polu ze skarbem. Nie dość, że nie musimy nic płacić, to zdobywamy skarb – najczęściej jest to bonus, jednak mogą się też trafić klątwy, zmniejszające nasz wynik na koniec gry. Mimo wszystko skórka ta jest bez wątpienia warta wyprawki. Ostatnim ważnym składnikiem mechaniki jest walka, która toczy się, kiedy wpłyniemy na pole, na którym już się ktoś znajduje. Wtedy w ruch ruszają armatki. Najpierw atakujący deklaruje ile armatek odpala, a następnie rzuca kością. Do wyniku (2, 4, 6, 8 lub 10) dodaje ilość zużytych armat. Jedna ścianka na kości to "wybuch" – gdy wypadnie, osoba rzucająca kością automatycznie wygrywa. Po obliczeniu identyczną metodą wyniku obrońcy ustala się zwycięzcę potyczki. Może on ukraść od przegranego towary z jednego luku, skarb lub oddać nieszczęśnikowi klątwę.
Na koniec warto dodać, co jest naszym celem gry. Jako, że uczestniczymy w wyścigu, za dopłynięcie jak najbliżej mety można uzyskać lwią część końcowego wyniku. Ukończenie wyścigu równa się 15 punktom, natomiast pozostanie na lodzie i nie wpłynięcie na "ostatnią prostą", powoduje, że punktów mamy minus pięć. Skoro jednak jesteśmy piratami, więc do końcowego wyniku doliczamy też złoto zdobyte na statkach mijanych podczas drogi (czyli monety będące w lukach), znalezione w jaskiniach i zakopane w piasku (skarby). Niektóre znaleziska mogą nam jednak przynieść pecha i odjąć punkty. Pirat, który się jednocześnie najbardziej wzbogaci i będzie najszybszy, wygrywa grę. Jamaica to gra familijna, która jest skierowana również do dzieci. Te zwracają dużą uwagę na grafikę i malutką na wydanie (więc powinno być ono najlepiej pancerne). Tutaj jednak można być spokojnym, gdyż jakość wszystkich elementów stoi na najwyższym poziomie. Co najlepsze, dzięki genialnej wyprasce, w której każdy element ma swoje własne miejsce, przygotowanie do rozgrywki i posprzątanie elementów po jej zakończeniu jest bardzo szybkie. Łatwy też jest transport. Chociaż może się zdarzyć, że coś przeskoczy do sąsiedniej przegródki, to nawet po "wstrząsowej" podróży wszystkie żetony pozostają na swoich miejscach. Świetnym pomysłem, detalem, którego nie każdy zauważy, jest tło kart akcji. Jeśli je odpowiednio ułożymy, to otrzymamy długi nieprzerwany obrazek.
Zestaw mechanizmów, jaki stworzyła trójka Francuzów działa nadzwyczaj sprawnie. Szczególnie podoba mi się rzut kośćmi na początku każdej tury, dzięki któremu aktywny gracz ma, wcale niełatwą, jak na grę familijną decyzję do podjęcia, w jakiej kolejności je ustawić. Wprowadzają one oczywiście losowość, tak samo jak dociąganie kart, jednak Jamaica nie jest typem gry, w której przeszkadza nawet spora przypadkowość. Problemem nie jest też skalowalność. Czy dwóch, czy sześciu graczy zasiądzie do rozgrywki, jest ona równie przyjemna, choć im więcej osób, tym robi się ciaśniej, jest więcej bitew oraz dłuższy czas oczekiwania na swoją turę (co jest jednak zmorą większości rozgrywek wieloosobowych). Na koniec pozostałaby mi normalnie jedna rzecz – polecić grę wszystkim, którzy szukają niezbyt skomplikowanej gry familijnej. Grać może cała rodzina lub też same dzieci. Jeśli komuś podobają się Poszukiwacze Skarbów i szuka czegoś podobnego, Jamaica byłaby idealna. No właśnie, byłaby, ale, niestety, w Polsce gra jest ciężko dostępna i trzeba ją sprowadzać z zagranicy, co generuje dodatkowe koszty. Szkoda, bo naprawdę warto poznać ten tytuł. Plusy:
  • sporo decyzji jak na prostą grę familijną
  • ciekawy mechanizm rzutu kośćmi
  • przepiękne wykonanie zarówno pod względem graficznym, jak i jakościowym
  • praktyczna wypraska!
  • temat przypadający do gustu dzieciom
  • skalowalność
Minusy:
  • cena
  • nic ponad grę familijną – nie nadaje się dla innych grup docelowych
  • problemy z dostępnością
Dziękujemy wydawnictwu Game Works za udostępnienie egzemplarza gry do recenzji.

Galeria


7.5
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Typ gry: Familijna
Wydawca polski: Asmodee
Liczba graczy: 2 - 6 osób
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: ok. 45 minut
Cena: 109,95 zł



Czytaj również

Sobek
Egipcjanie w karty grają
- recenzja
Cyklady: Hades
Antyczni herosi u bram piekieł
- recenzja
PB5: Kupcy i Korsarze vs Jamaica
Planszowe boje - część 5.
Queendomino
Królowa to więcej niż król
- recenzja
Mr. Jack – dodatek
Świeża krew
- recenzja
Mr. Jack
Klasyk powraca
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.