string(15) ""
» Blog » Jak w skutek ignorancji i głupoty stanąłem dziś oko w oko ze śmiercią
07-07-2013 20:37

Jak w skutek ignorancji i głupoty stanąłem dziś oko w oko ze śmiercią

W działach: Fanboj i życie, Wredni ludzie | Odsłony: 135

Wychodzę z domu. Patrze: na chodniku leży coś z gatunku gadów, beznogie, szare, wielkości sporej rosówki i się wygrzewa. Myślę sobie:
- Padalec.
Myślę dalej, choć nie powinienem:
- Wezmę go i w poktrzywy rzucę, bo jak go kot znajdzie, to zabije.
To myk, łapię go za uszami, bo wiem, jak padalce łapać, co by im krzywdy nie zrobić, bo widziałem, jak koleżanka na wyjeździe wakacyjnym łapała. Niosę w pokrzywy i wyrzucam.

Wracam do domu.

- A ciekawe, co taki żre? Może komary? - więc myk, uruchamiam Wikipedię, wpisuje "padalec". Patrzę, patrzę.

- Niepodobny.

Więc myk! Węże Polskie!

Patrze. Patrze!

- O! Ten jest podobny!

Żmija zygzakowata.

Komentarze


kbender
   
Ocena:
+3
[rozbawienie]Senthe - argument "dzieci w piątej klasie" jest naprawdę przedni.[/rozbawienie]

[nieudany żart]Jeśli mamy się punktować z programu edukacji serwowanego w polskich szkołach i tego, co z niego zostaje po latach, to ech... musielibyśmy spotkać się w tym samym wieku i czasie, a niestety ja już raczej nie młodnieję ;)[nieudany żart]

[jakieś niezrozumiałe wywody z życia prywatnego]W każdym bądź razie. Wychowałem się w małej miejscowości na Podlasiu i z gadzinami nigdy nie miałem wiele wspólnego. Od 10 lat żyję w większym mieście i mój jedyny kontakt z zielonymi i obślizgłymi stworzeniami to wizyty w zoo i okazjonalne chlanie z okazji urodzin/imienin/dziecka/obrony/ślub u/rozwodu znajomych.[/jakieś niezrozumiałe wywody]
[wytłumaczenie prostego faktu, że łatwo być alfą i omegą siedząc przed internetem, ale to dopiero życie, takie jak u zegarmistrza, weryfikują stan naszej wiedzy] Jak około 80% wiedzy wyniesionej ze szkoły, ta też przez lata umarła śmiercią naturalną, zastąpiona przez, dla odmiany przydatne w dzisiejszym świecie umiejętności.[/wytłumaczenie]

[sarkazm]PS. Przyznam się też, że nigdy nie opanowałem budowy pantofelka na biologii. To plama na życiorysie, która będzie się za mną ciągnęła aż do śmierci.[/sarkazm]
08-07-2013 21:50
Tyldodymomen
   
Ocena:
+2
informatycy rzadko kiedy kończą piątą klasę
08-07-2013 21:53
kbender
   
Ocena:
+9
Racja, przeważnie pozostają przy pierwszej, ale dobrze napisanej.
08-07-2013 21:55
Senthe
   
Ocena:
0
@kbender
Może "argument" o dzieciach w piątej klasie jest słaby, ale na pewno nie bardziej, niż komcie pod hasłem "co z was za sztywniaki, patrzcie na mnie, jestem głupi i dobrze mi z tym".

Nie twierdzę, że naprawdę jesteś głupi. Wręcz przeciwnie, bardzo możliwe, że masz większą wiedzę ode mnie. Ale chełpienie się ignorancją - obojętnie w jak bardzo "niepraktycznej" dziedzinie - jest po prostu lamerskie.
08-07-2013 22:06
postapokaliptyk
   
Ocena:
0
@Senthe
o ignorancji można byłoby mówić, gdyby autor wpisu olał całkiem sprawę, kończąc ją na przeniesieniu paskudy.
zegarmistrz zadał sobie trud by sprawdzić, z czym miał styczność - nie ma to mowy więc o ignorancji, a o braku konkretnej informacji.
to zupełnie dwie różne sprawy i nierozróżnianie ich to ignorancja :)
08-07-2013 22:12
Senthe
   
Ocena:
0
@postapokaliptyk
Mówię do kbendera, nie do zegarmistrza. To pewna różnica. :P
08-07-2013 22:24
postapokaliptyk
   
Ocena:
0
@Senthe
mój błąd... :)
08-07-2013 22:28
kbender
   
Ocena:
+1
Hej Senthe, specjalnie dla Ciebie edytowałem swój komć, dodając parę tagów ułatwiających zrozumienie.
08-07-2013 22:38
Kamulec
   
Ocena:
+3
Ciesz się, że zegarmistrz zabrał ostatecznie głos w dyskusji o głupiej śmierci postaci.
08-07-2013 22:43
Senthe
   
Ocena:
0
@kbender
[sarkazm]Och, to cudownie. Niewielu ludzi w internetach wkłada taki wysiłek w spójność przekazu. Doceniam.[/sarkazm]

[znudzona]EOT.[/znudzona]
08-07-2013 22:47
Krzyś
   
Ocena:
+5
Ech, chyba parę osób ma dziś gorszy dzień...

Do historii zegarmistrza mogę powiedzieć tyle - użyłbym kija, bo jestem tchórzliwa lamka.

I choć mieszkam pod lasem, to żmij nigdy nie widziałem. Padalca zresztą też. Może bym odróżnił, może nie, nawet jeśli nie, to źle się z tym nie czuję, bo natura wyposażyła mnie w cudowne narzędzie, jakim jest zdrowy rozsądek. Nie zawsze działa, racja (patrz:historia niżej w tym komciu), ale podpowiedział by mi, jak poradzić sobie z ucieczką/obejściem węża.

Raz przejechałem rowerem zaskrońcowi po ogonie, przez co mam wyrzuty sumienia do tej pory. Dzieci, nie zjeżdżajcie z górki bez hamulców, nigdy nie wiadomo co wam wyskoczy pod koła.
09-07-2013 00:40
Rag
   
Ocena:
0
Mi kiedyś żmija wpełzła do namiotu jak spałem. Przewracając się z boku na bok musiałem ją przydusić bo mnie dziabła. Pammiętam, że nawet nie podawali mi surowicy - dostałem jakiestam leki (w karcie było napisane tylko "leczenie zachowawcze") i poleżałem na obserwacji.
W Polsce na szczęście nie spotyka się zbyt wiele śmiertelnie jadowitych gadzin ;)

Pozdrawiam
Rag
09-07-2013 00:48
Kaworu92
    Czemu Bóg nie grzmi ;-)
Ocena:
0
@Senthe

Doskonale wiem, jak wygląda robak, a jak padalec. Ba, nawet widziałem w swoim życiu parę zaskrońców i - uwaga! - jednego nawet głaskałem!

Nie jestem jednak w stanie nic poradzić na to, że padalec z jego stosunkowo małymi łuskami i "agonalnymi" ruchami przywodzi mi na myśl robactwo (konkretnie glistę ludzką, choć to dosyć osobiste i ohydne skojarzenie).

Zaskroniec jest zaś prawdziwym wężem i tak zawsze mi się kojarzył. Nigdzie nie napisałem o tym, że on także wygląda "robakowato". Co więcej, nigdy nie widziałem naprawdę dużego padalca, natomiast zaskrońce potrafią dorosnąć do całkiem dużych rozmiarów. Wbrew popularnemu przekonaniu są też suche i... całkiem przyjemne w dotyku ;-) Polecam każdemu, kto nie próbował, miłe doświadczenie ;-)

Chcesz mnie, "nieoświeconego", jeszcze pouczyć w zakresie biologii? A może życia na wsi, bo "nigdy" nie byłem? ;-)

PS. Ah, kiedyś pod moim namiotem zaskroniec uwił sobie gniazdo i przy zwijaniu namiotu małe zaskrońce rozpełzły się na wszystkie strony - tą sytuację także mile wspominam ;-)

PS2. Kiedy pisałem o zaskrońcu, miałem na myśli to, że to zaskrońce są zawsze mylone ze żmijami - w obie strony. Nigdy nie słyszałem o tym, by pomylić padalca ze żmiją. Zdjęcie zaskrońca mogłaś sobie naprawdę darować ;-)
09-07-2013 06:52
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
(konkretnie glistę ludzką, choć to dosyć osobiste i ohydne skojarzenie).

Rozwiń proszę, zaciekawiłeś mnie :)
09-07-2013 08:14
okapi1975
   
Ocena:
0
Zegarmistrz lepiej od razu bez bicia przyznaj się ze wczorajszy byłeś. W innym przypadku zalecam udanie się do okulisty bo to pewnie coś ze wzrokiem.
Jesteś pierwszą osobą która pomyliła żmije z padalcem, o której czytałem. ;p
09-07-2013 09:23
Kaworu92
   
Ocena:
0
@Z

Po prostu kojarzy mi się kolorystyka i kształt ciała ;-)
09-07-2013 10:22
Z Enterprise
   
Ocena:
0
Osobiście? ;)
09-07-2013 10:37
ThimGrim
    Warhammer, edycja pierwsza, czytanie pierwsze, księga bestiariusza:
Ocena:
+2
Żmije są typowymi, nie gigantycznymi, jadowitymi wężami, żyjącymi w Starym Świecie. Preferują chłodne, leśne otoczenie, w zimie zapadają w sen zimowy i uaktywniają się w lecie. Polują głównie na małe gryzonie i ptaki, ale jeśli się je rozdrażni, czy im zagrozi, zaatakują istoty każdej wielkości. Budowa ciała: [...]żmije rosną do długości około 1,5 m, a łatwo je rozpoznać po ciemnym wzorze na głowie w kształcie litery "V" oraz biegnącej wzdłuż ich grzbietu czarnej linii romboidalnych plamek. Charakter: Neutralny. Cechy psychologiczne: Wszystkie węże czują strach przed ogniem, ale poza tym są odporne na wszelkie inne oddziaływania psychologiczne. [...] Zasady specjalne: wszystkie węże mają słaby wzrok, ale do odległości 20 metrów są zdolne do dokładnego zlokalizowania istot ciepłokrwistych. Latarnie i pochodnie powodują u węży zamieszanie, redukując ich Inicjatywę o K6x10 punktów w danej rundzie. US podane w charakterystyce dotyczą tylko węży plujących jadem. Jad węża jest zwykle wyjątkowo zabójczy - osoba, której nie uda się test zatrucia umiera w agonii po K3 rundach. Charakterystyki podstawowe, żmija: SZ 3 WW 33 US 0 S 1 Wt 2 Żw 3 I 30 A 1 Zr - CP 24 Int 10 Op 24 SW 24 Ogł - Prawda jest taka, że zegar nigdy nie grał w RPG *
  • =warhammer
09-07-2013 10:38
Z Enterprise
   
Ocena:
0
A jak to wygląda w 4 edycji? Czy gołąb już doleciał z bestiariuszem?
09-07-2013 10:41
ThimGrim
   
Ocena:
+1
W 4 edycji pozostawiono tylko gigantyczne węże, bo przy małych wężach, gracze mieli problemy z odróżnieniem poszczególnych gatunków. Samą liczbę gatunków również zredukowano, dlatego w Bretonii można spotkać węża gigantycznego, w Arabii można spotkać węża gigantycznego, podobnie w Imperium. Ewentualnie na terytoriach chaosu można spotkać coś innego, ale i tak pewnie będzie miało mutację do węża gigantycznego...
09-07-2013 10:54

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.