string(15) ""
» Blog » Indie
05-01-2008 03:10

Indie

Odsłony: 0

Dwa ważne oświadczenia zanim zacznę:

Ten wpis nie jest związany z CKG, ani z CORE.

Nie znam się na Indie i nigdy w Indie nie grałem, wiem tylko tyle co dowiedziałem się z przeglądania dwóch forów:
http://autorskie.fora.pl
http://www.indierpgs.fora.pl
oraz jakiś luźnych materiałów na sieci.
Bazując na tych danych mogłem coś opacznie zrozumieć i wyciągnąć złe wnioski.


Przez ostatnie miesiące dużo słyszałem o Burning Wheel i Burning Empires, głównie za sprawą ich zachwalanej mechaniki społecznej i spotkaniu z opinią, że jest to Indie w wydaniu komercyjnym (bez żadnych złych kojarzeń, komercyjne w kontekście: dobre i profesjonalne). Nie mogłem tylko dorwać podręcznika, bo nikt znajomy go nie kupił. Dopiero dzisiaj rozglądając się po stronie głównej Burning Empires znalazłem Duel of Wits w pdfie.
http://www.burningwheel.org/wiki/images/e/e5/Dow_95_108.pdf

Przeczytałem to na razie na szybko, bo im dłużej czytałem tym większą miałem ochotę napisać ten tekst. Przebrnąłem przez cały PDF, wydaje mi się, że zrozumiałem całokształt. Zaraz po napisaniu tej notki, przeczytam go jeszcze raz i jeśli coś zmieni moje zdanie niezwłocznie to dopisze.

Do rzeczy:

Lektura potwierdziła to co myślałem o Indie do tej pory– to „splanszówkowienie” gier fabularnych. Nie chcę tego określać w kategorii dobrze/źle. Mi się to nie podoba, ale zapewne są osoby, które lubią taką szarą strefę między rpg a planszówką.

Duel of Wits to właściwie rozbudowana gra w papier, nożyce i kamień, tylko więcej elementów. Gracze wybierają argumenty z pokaźnej listy i porównują, a potem mówią coś stosownego. To mi przypomniało epokę dungeonów, gdzie gracze wybierali broń z pokaźnej listy, a potem opowiadają jak tną nią smoka. Oba style gry to turlactwo pierwszej klasy. (również bez złych skojarzeń, lubię turlać tak samo jak lubię odgrywać postać)

Jestem zwolennikiem minimalizacji mechaniki tam, gdzie może wejść odgrywanie i myślenie. Zamiast rzucać czy przekonało się strażnika/posła/karczmarza/kogokolwiek wolę właściwe przekonywanie. Jako MG wolę wymyślić zagadkę do rozwiązania, niż powiedzieć „przed wami zagadka, rzućcie na inteligencje”.
Mechanika powinna pojawiać się w miejscach, których na sesji odegrać nie można: jak np. strzelanie, leczenie ran czy jeździectwo.

Druga kwestia. Gracze pro-Indie wierzą w głęboką specjalizacje systemów. Podręcznik musi wspierać jakiś styl rozgrywki na każdym kroku, spójność świata może być poświęcona, jeśli tylko coś jest efekciarskie. Najważniejsze jest wspomaganie odgrywania/prowadzenie, które odciąża grających… od odgrywania i prowadzenia.
Odbieram to jak rpg dla leniwych, którzy nie chcą nauczyć się grać. Takie serwowanie na tacy gotowców. System powinien dawać przede wszystkim dawać ciekawy świat i grywalną mechanikę, a nie grać za graczy i pisać przygody za MG. To może być rozwiązanie dla drużyn, zwłaszcza MG, którzy nie mają czasu na solidne opracowanie sesji.

Reasumując. Nie odbieram Indie jako kroku w tył, ani kroku w przód (jak „wyjście z podziemi” i rewolucje narracyjną) w rozwoju rpg. To dla mnie krok w bok (znów bez złych skojarzeń) w kierunku planszówek.

PS. Czytałem jeszcze o grze bez MG. Nie mam pojęcia jak to wygląda w kwestii technicznej, jeśli ktoś się na tym zna (a spodziewam się reakcji w końcu Indie w Polsce rozwija się prężnie) niech się wypowie.

PS2.Wydaje mi się, że na anglojęzycznych stronach Indie definiowane, jest jako po prostu niezależne rpg. Podczas gdy w Polsce, nazwa ciągnie za sobą jeszcze określony styl rozgrywki.

0
Nikt jeszcze nie poleca tej notki.
Poleć innym tę notkę

Komentarze


borg
    ...
Ocena:
0
@ShadEnc & kaduceusz

Nie dramatyzuje. Ten stan można określić cytatem: "Takie są trendy w kinie światowym".

PS.
"Władcy Losu", "Droga ku chwale", "Frankenstein Faktoria", "Czarny Ślimak, Czerwony Muchomor" - mnie to bardzo indie przypomina.
06-01-2008 11:24
~ja-prozac

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@borg

Indie czyli co? Moglbys napisac cos wiecej plus rozwinac przyklady?

@IaCobi

Fajnie, wyraziles swoje zdanie, jasne. Tylko co dalej? Co mam z tym zrobic?

06-01-2008 12:45
borg
   
Ocena:
0
@ja-prozac
Czyli to co się za indie obecnie uważa i jako przykłady w powyższych postach się podawało.

Mądrzejsi od mnie w tym temacie się już wypowiedzieli i ramy gier indie określili, dodatkowo zaznaczając, że to płynne pojęcie i definicji ścisłej podać się nie da oraz, że samo określenie gier indie jest w Polsce trochę inaczej rozumiane niż na zachodzie - także mnie nie podpuszczaj :)

Podane przykłady łączą się z naszą mglistą definicją na poziomie: niezależności (treści - co podobnież jest wystarczającym, by gra mogła być określanana mianem indie), podejściem do mechaniki (to niby nie jest konieczne, ale jak widać po polskich forach, fanie indie zwracają na to uwagę), wąską tematyką i określonym sposobem gry, a właściwie rozgrywki (również fani indie zwracają na to uwagę).

@Uwaga do IaCobieg
Zawsze zdawało mi się, że blogi służą do tego, by wyrazić swoją opinię, ale niekoniecznie cokolwiek z tym później zrobić.
06-01-2008 13:50
~ja-prozac

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@borg

Nie podpuszczam cie. Dziekuje za odpowiedz. Po prostu nie rozumiem wyciagania martwego i zajechanego juz tematu.
Jasne, wasze gry nie beda indie, spoko. Macie inne podejscie do gry, spoko. Nie interesujecie sie indiancami, spoko. No i?
Prosze IaCobiego o odpowiedz z powyzszych powodow. Po co pisac o temacie, ktory autora nie interesuje, nie jest targietem, ma bardzo pobiezne pojecie.
Oczywiscie mozna pisac ot tak, dla siebie.
06-01-2008 14:19
IaCobi
   
Ocena:
0
Teraz przeczytaj co tu bylo napisane jescze raz, tylko tym razem ze zrozumienem.
Skoro ten temat mnie nie interesuje to po kiego diabla czytalem (wszystko co tu bylo podlinkowane) i pisalem tyle tekstu?
06-01-2008 14:50
borg
    lol
Ocena:
0
Nie wiesz IaCobi? Nie jesteś bezgranicznym fanem indie == jesteś ignorant, nie interesujesz się tematem i nie mamsz prawa się wypowiadać.

Ktoś mi wcześniej napisał, że przesadzam - a chyba jednak ciut racji miałem :)
06-01-2008 15:08
Deckard
   
Ocena:
0
Borg, załóż własnego bloga i przestań się w Krzaklewskiego bawić, ok? Btw - im bardziej angażujesz się w kukiełkowanie, tym mniej wiarygodna staje się wypowiedź IaCobiego

Ten wpis nie jest związany z CKG, ani z CORE


Ktoś mi wcześniej napisał, że przesadzam - a chyba jednak ciut racji miałem

Ktoś również napisał w temacie *bork, *bork, jakie odstawiasz, gdy nie masz argumentów. Skoro poruszyliście temat i spotkał się on z odpowiedzią środowiska, uprzejmym byłoby albo pozostawienie tego z dopiskiem, bądź też jakaś konkretna odpowiedź.


Nie jesteś bezgranicznym fanem indie == jesteś ignorant, nie interesujesz się tematem i nie mamsz prawa się wypowiadać.

I co z tego?
06-01-2008 15:21
~ja-prozac

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Iacobi

Nie wiem, co czytales. Nie wiem dlaczego czytales. Proste, nie?

@borg

Jeszcze raz dziekuje za odpowiedz. Prosze o jedno, nie wkladaj mi w usta rzeczy, ktorych nie powiedzialem. NA razie.



06-01-2008 15:27
18

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie dramatyzuje. Ten stan można określić cytatem: "Takie są trendy w kinie światowym".

E tam, dramatyzujesz. Gdyby takie były światowe trendy, Dark Heresy, D&D 4th Edition i kolejne settingi Savage Worlds byłyby indie (w sensie "planszówkowości" rzecz jasna).

"Droga ku chwale" (...) mnie to bardzo indie przypomina

DkCh to przecie normalne RPG. Bardziej turlackie, z mniej pojemną konwencją, niż klasyczne fantasy, ale normalne RPG. Nawet nie indie, bo autor nie utrzymał kontroli nad swoim dziełem :)

Borg - dość często rozmawiam z Deckardem na tamaty rpgowe i mimo, że jestem zdecydowanym zwolennikiem mainstreamu jeszcze mi się od niego nie zebrało, żem ignorant.
06-01-2008 15:29
~Szabel bez logowania

Użytkownik niezarejestrowany
    @IaCobi
Ocena:
0
Dla ciebie zhostuję

http://konglomerat.yoyo.pl/szabel/ nrm.pdf
http://konglomerat.yoyo.pl/szabel/ wrota-niebios.pdf

Mam nadzieję, że się ja-prozac nie obrazi za umieszczenie w sieci bez pytania.
06-01-2008 15:50
IaCobi
   
Ocena:
0
@ ja-prozac
"Nie wiem dlaczego czytales. Proste, nie?"
a parę postów wyżej
"Po co pisac o temacie, ktory autora nie interesuje..."
To w końcu wiesz, czy nie wiesz, czy mnie to interesuje? Mógłbym prosić o trochę logiki?

@Deckard
"I co z tego?"
Ty sie dziwisz dlaczego człowiek trudno się przekonuje do indie, skoro zamiast promować to olewasz sprawę?

Szabel, Darken i kaduceusz akurat podrzucili dobre materiały i dzięki temu więcej się dowiedziałem o indie. Szkoda, że nie jesteś tak zaangażowany jak Oni.
06-01-2008 15:52
borg
   
Ocena:
0
@ja-prozac
Nie ma za co dziękować, jak coś znadinterpretowałem to przepraszam.

@ShadEnc
Oczywiście przesadzam z tym, że te trendy mają rzeczywisty wpływ na rynek. Mają jednak wpływ treść internetowych for i blogów ;)
06-01-2008 15:57
18

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@IaCobi:

Ty sie dziwisz dlaczego człowiek trudno się przekonuje do indie, skoro zamiast promować to olewasz sprawę?

Nikt Deckardowi za promocję nie płaci. Nie dziwię się, że woli poświęcić się pracy i szykować do prowadzenia BW, zamiast pisać teksty. Sam tak robię :)

@borg:

Oczywiście przesadzam z tym, że te trendy mają rzeczywisty wpływ na rynek.

O indie nie jest głośno na świecie - raczej u nas, bo na polskim rynku to świeżutka nowość (może nie dla osób, które znają gry niezależne od lat, raczej dla ogólnopolskiej publiki, która poznała indie niedawno, np. na podstawie recki BW Dhaerowa i Drozdala). Sądzę, że indie wywalczy sobie niszę, porozpycha się nieco łokciami i osiądzie w spokoju.

Swoją drogą - sądzę, że to będzie niewielka nisza.
06-01-2008 16:05
borg
   
Ocena:
0
@ShadEnc

Zgadzam się z Twoimi stwierdzeniami prawie całkowicie, choć sam myśle, że nisza nie będzie wcale taka mała.

Gry indie wpasowują się w obecną sytuację na świecie: ogólny brak czasu i życie w szybkim tempie. Zapewniają ludziom możliwość spełnienia się twórczego, bez potrzeby przeznaczania nań strasznych ilości robotogodzin (przez swoją kompaktowość), a graczom możliwość szybszej i równie kompaktowej gry.

Zresztą podobnie, jak to robią wywoływane w dyskusji same planszówki.
06-01-2008 16:12
ja-prozac
   
Ocena:
0
@IaCobi

To temat musi interesowac, zeby o nim czytac? Inna rzecz, promowanie indie nie jest automatycznym obowiazkiem kazdego fana jakkolwiek rozumianego indie. Ja na ten przyklad wole sobie spokojnie w indiance pograc niz do nich naklaniac.

@Szabel

Wez pod uwage, ze obie gry zostaly w ciagu tygodnia na nibykonkurs. Maja spore wady. Czy sa jakos reprezentywtne? Nie wiem. Ale co mi tam, dysponuj nimi i tak sa jakos w obiegu, nie zatrzymam tego i nie mam po co.

06-01-2008 16:15
IaCobi
   
Ocena:
0
Jak coś człowieka nie interesuje, to ignoruje sprawę i się o niej nie wypowiada. Genialnie prosta zasada.
06-01-2008 16:20
18

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@borg: Sądzę, że konieczność opanowania mechaniki gry przez każdego uczestnika sesji w połączeniu z niewielką pojemnością konwencji systemu sprawią, że indie będzie bardzo małą niszą. Tym bardziej, że sporo gier (AFAIK) zrzuca ciężar współprowadzenia na graczy - dla biernych leniwców oczekujących, że MG poda wszystko na tacy indie będą złem wcielonym. ;)
06-01-2008 16:26
IaCobi
   
Ocena:
0
MG nic nie podaje na tacy, on odpowiada za reakcje świata na akcje graczy.
Indie już określa systemowo rozgrywkę i postacie. To jest właśnie podawanie na tacy.

I nie jest to złe, ja po prostu jestem przyzwyczajony do wolności mainstreamu.
06-01-2008 16:34
borg
   
Ocena:
0
@ShadEnc
Myśle, że popularniejsze wśród graczy będą te mniej przerzucające na nich rolę MG, a wśród Autorów, te jak bardziej udziwnione podchodzące bardziej pod NowąFalę, niż w oryginalnym tego słowa znaczeniu indie, bo ciekawiej się pisze dziwne rzeczy i jest se o czym na forum z innymi autorami podyskutować.
06-01-2008 16:36
18

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie chcę się licytować odnośnie stylów grania w RPG, ale tak z połowa moich znajomych oczekuje (grając) jedynie przeszkód do pokonania, PDków i skarbów oraz kilku scen opisowych lub dialogu, podczas których można podliczyć utracone hapeki i skreślić zużyte eliksiry. Nazwałbym to, jak nic, oczekiwaniem na to, kiedy MG poda sesję na tacy.

I nie jest to złe, ja po prostu jestem przyzwyczajony do wolności mainstreamu.

Kwestia gustu - ja wolę pewne ograniczenia. Może nie tak ostre, jak w niektórych indie (dlatego wolę mainstream od gier niezależnych), ale milej spoglądam na Dark Heresy, niż np. na d20 Future.
06-01-2008 16:39

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.