» Blog » Horror w Arkham - 2 edycja
12-03-2023 07:50

Horror w Arkham - 2 edycja

W działach: planszówki | Odsłony: 270

Horror w Arkham - 2 edycja
Arkham. Kto nie był (nawet w wyobraźni), nie zna życia. Albo śmierci. Ale to nieważne, bo tak naprawdę, nie zna klimatu Lovecrafta i horrorów tego miasta – a tego wybaczyć nie można :). Dlatego też, mimo ostatnich wyjazdów, chorób i w ogóle chaosu, udało mi się zaprosić do rozgrywki w Horror w Arkham II edycję pewnego 6 latka (no dobra, prawie siedmiolatka) i 4 latka (no dobra, niedługo pięcio). Jak poszło?

Po pierwsze – oczywiście nie chciał grać! Standardowe, nie na wszystko co nowe. Pytałem go wcześniej parę razy i zawsze było nie. Ale tym razem podejdę go, mówię sobie. I wyciągnąłem z pudełka dolary. No i zaświeciły się oczka i zaczęliśmy.

Pierwsza rozgrywka, byliśmy tylko we dwóch, wiecie, taki męski weekend, zajęła nam z 6-8 godzin. Po drodze mieliśmy iść na obiad do babci – i nie mogliśmy wyjść, a bo jeszcze jedna tura, a bo jeszcze jeden potwór. W czasie spaceru – oczywiście dyskusja co i jak, po powrocie – od razu do gry… nieźle było, nie powiem. 6 latek spędzający nad jedną rzeczą tyle godzin – świetny wynik. Druga rozgrywka już we trzech – młodszy oczywiście najpierw się nie mógł doczekać (łążąc po planszy w czasie rozstawiania), a potem szybko się znudził. Ale ciągle, dwie godziny zaangażowania to i tak niezły wynik. 

O grze

Sama gra polega na chodzeniu Badaczami po Arkham i głównie robieniu dwóch rzeczy: zbieraniu wskazówek po różnych miejscach (Bilbioteka, Opuszczona Wyspa, Las, Cmentarz, Stworzyszenie Historyczne, etc) i zamykaniu Bram. Te ostatnie, jak się szybko okazuje, trzeba też pieczętować – bo samo ich zamknięcie powoduje, że mogą zostać otworzone ponownie, a otwarcie każdej z bram powoduje przyspieszenie przebudzenia Przedwiecznego.

Dlatego też wiele osób zarzuca grze sporą schematyczność – idź po wskazówki (zbierz 5, aby zapieczętować bramę), wejdź w bramę, przejdź przez Płaskowyż Leng, Rlyeh, Krainy Snów (i inne), i zapieczętuj bramę.

Ale mimo schematyczności (nie tak mocno widocznej dla maniaków, wczutych w klimat), gra ma naprawdę wiele smaczków – potwory latające, czające się na tych, co zakończą ruch na ulicy, poziom paniki, powodujący zamykanie się sklepów, potwory różnego typu, zdarzenia, które wpływają na rozgrywkę – np. dusiciel, który zabija naszych sprzymierzeńców – jest tego całkiem sporo. Można pójść na Uniwersytet z truchłem Wężoludzi i je zbadać – i dostać wskazówki. Można pójść na policję z kilkoma kultystami – i zostać zastępcą szeryfa. Pożyczka w banku? Jasne. Sklep magiczny – oczywiście jest.

Każda miejscówka to albo losowa przygoda (jeden akapit do przeczytania) albo ustalona, standardowa czynność, taka jak leczenie w szpitalu, czy kupno noża w sklepie wielobranżowym. 

Bogactwo fabularne jest naprawdę na wysokim poziomie.

Mechanika

Test to rzut liczbą kaszóstek równą danej cesze i sprawdzenie ile mamy 5 lub 6 – każda 5 lub 6 to jeden sukces. Możemy być przeklęci – wtedy tylko 6ka to sukces. Albo błogosławieni – wtedy oczywiście 4, 5, 6 to sukces – fajny patent:).

Cechy są ze sobą połączone w pary, przykładowo Szybkość jest w parze ze Skradaniem. Jeśli jesteśmy szybcy, to słabo się skradamy i odwrotnie. Ale jest jeden bajer, który wpływa na sprawczość w grze – skupienie. Skupienie najczęściej wynosi 1 lub 2 i pozwala na przesuwanie wartości cech – czyli możemy na początku tury zrobić się wolniejszymi, aby lepiej się skradać. 

Szybkość 3, Skradanie 1. Dzięki skupieniu, na początku tury możemy przesunąć kółeczko aż o 2 pola w lewo, zmieniając Szybkość na 1 a Skradanie na aż 3.

Do tego, gra ma spore możliwości kombowania (oczywiście z dokładnością do tego, czy sami wybieramy badaczy, czy losujemy). Przykładowo, mój współgracz już w drugiej grze wiedział, że chce mieć czar, który pozwala szybko wracać z Innych Światów do Arkham – i oczywiście wiedział, że to on musi zbierać wskazówki, bo będzie "zamykaczem bram". Ja grałem tylko biedną Siostrą Zakonną, która zapomniała wylosować dwa czary na start, ale był i brat gracza, który był niezłym kozakiem (Domokrążcą), który świetnie walczył. Było więc całkiem spoko…. do czasu, gdy nie pojawiła się 7 brama z której wyszedł Hastur…

Przedwieczni

Hastur, Cthulhu i inni – będą oni odrobinę modyfikować zasady gry (np. Hastur wymaga aż 8 wskazówek do zapieczętowania bramy) i tylko czekać na nasze potknięcie i się przebudzą. Potem najpewniej przegramy…. a my jednak Hastura pokonaliśmy :). W ostatniej grze Przedwieczny nas atakował, każąc nam testować swoje własne Szczęście. Jednocześnie my go mogliśmy atakować, ale magicznie, z modyfikatorem, który wynikał z poziomu paniki w mieście – a że Hastur przebudził się baaaardzo szybko, to nawet ludzie nie zorientowali się, że coś się dzieje i nie panikowali – i go pokonaliśmy bez strat w ludziach. Było więc dużo szczęścia, ale się udało.

I dodatek

Mam tylko jeden dodatek, dodający Kingsport. Ogólnie jeśli nie gramy z pełnymi zasadami z tego dodatku, to nie ma co tam jeździć – bo tam się bramy nie pojawiają. Ale jeśli gramy w pełne, rozszerzone zasady, sprawa się komplikuje, bo trzeba być i tam i tu, zamykać bramy, robić różne misje dodatkowe, pamiętać o Szczelinach (takie miejsca, skąd wypluwane są potwory) i korzystać z zasad Heroldów (pomagającym Przedwiecznemu) i Strażnicy (pomagający nam)… ogólnie fajnie przejechać się pociągiem, ale trzeba pamiętać, że czas płynie.

Wszyscy do Arkham, czyli podsumowanie

Ja grę oceniam dość wysoko, mimo jej oczywistej wady, jaką jest schematyczność. Kocham ją za klimat, za przedstawiony świat, bogactwo motywów – zarówno tych taktycznych (komba magia + różne sprzęty, dynamity, itd) jak i strategicznej rozkminy co, kto i jak. W zeszłym miesiącu wyciągnąłem ją po około 7 latach z szafy (nawet instrukcja mi się skleiła – na szczęście obyło się bez strat) – i naprawdę ucieszył mnie powrót do Arkham… :). I ważne, a może najważniejsze, że znowu mam z kim grać!

1
Notka polecana przez:
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Johny
   
Ocena:
0

Hej brzmi świetnie! Jeden z moich kumpli kupił jakąś Chtulhową planszówkę, nie jestem pewien czy tą. Nie było mnie gdy nasza drużyna to testowała. Ale jeśli byłoby to co ty opisujesz, to po lekturze tego wpisu chętnie bym spróbował.

12-03-2023 19:36
Exar
   
Ocena:
0
Pewnie nie to - jest już trzecia edycja od paru lat, ta jest nie do kupienia, chyba że (wg mojej oceny) po złodziejskich cenach od cwaniaczków.
Ale trzecia edycja to już podobno w ogóle inna gra, bardziej karciana. Jak zagrasz, to chętnie poczytam jak było:).

PS. My dzisiaj kolejny raz stanęliśmy w szranki z Przedwiecznym. Bardzo, ale to naprawdę bardzo szybko zostaliśmy pochłonięci. Kilodużo złych kart mitów, złe rzuty, byliśmy tylko we dwóch, ja dwa razy swoim gangsterem wylądowałem w Przytułku.... Nie mieliśmy nawet cienia szansy na sukces...
12-03-2023 20:23
82284

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0

Nie recenzowałeś przypadkiem tej gry na Polterze w ubiegłym roku?

12-03-2023 21:08
Exar
   
Ocena:
+1
Może mowa o Horror w Arkham Gra Karciana? Tę recenzowałem:).
13-03-2023 06:16
Kaworu92
   
Ocena:
0

Bo są dwie rzeczy, planszówka i karcianka ;-)

A tak ogólnie - kurde xD Zawsze chciałem zagrać w tę grę, ale nie mam z kim xD HALP XD

13-03-2023 11:57
Exar
   
Ocena:
+1
Można też solo, albo na dwie ręce. W karcianego HwA grałem sam na czterech Badaczy.
13-03-2023 16:04
Laoghan
   
Ocena:
+1

Ahhhh, Arkham Horror 2edycja - ile to godzin się rozegrało w tę grę... Dla mnie najlepszy dodatek to był Dunwich Horror. I niestety gra dużo traciła na dodaniu za dużej ilości dodatków. Praktycznie zaczęliśmy później grać dodając tylko "małe dodatki" (a i tak nie wszystkie) oraz wspomniany Dunwich Horror. Dodatkowo gra strasznie się wlokła na większą ilość graczy. Pewnie też dlatego graliśmy najczęściej w cztery osoby...

13-03-2023 16:25
Exar
   
Ocena:
+1
Nie wiem czy mogę powiedzieć... Ale mam słabą psychikę i kupiłem sobie pierwsze fantastyczne coś w tym roku... I jest to właśnie Dunwich - jedyny dodatek dostępny jeszcze w handlu:).
13-03-2023 17:00
Kaworu92
   
Ocena:
0

Brawo? ;-)

13-03-2023 20:02
Kamulec
   
Ocena:
0

Tak długie utrzymanie uwagi, to faktycznie niezły wynik.

Co do gry, do mnie bardziej przemówił Eldritch Horror. Też jest losowy, ale jednak nieco mniej, daje większe poczucie kontroli.

15-03-2023 02:35
Exar
   
Ocena:
0
Nigdy nie grałem w EH, ale słyszałem:). Ciekawe, że jeszcze chyba jest do kupienia.

A do mnie doszedł Dunwich. W międzyczasie przeczytałem raz jeszcze opowiadanie. Ciekawe jak mocno jest oddane w grze...
15-03-2023 12:58
Kellus
   
Ocena:
0

Zdecydowanie bardziej od Arkham Horror 2 ed polecam Eldrittch Horror, Posiadłość szaleństwa i Arkham Horror LCG. Jednym z istotnych czynników wyboru (żeby nie wchodzić w szczegóły mechaniczne) jest czas gry. Arkham Horror to strasznie wooooolna gra, zabierająca o wiele więcej czasu. 

15-03-2023 19:07
Exar
   
Ocena:
0
Horror w Arkham LCG znam i bardzo lubię. Ale nigdy nie udało mi się skończyć w czasie krótszym niż 3h - jakoś długo mi schodziło przygotowanie gry (nie licząc budowy talii). Masz jakieś ulubione serie Mitów?
15-03-2023 19:37
Kellus
   
Ocena:
0

3-3.5 to dla mnie jak najbardziej ok. Arkham Horror 2 ed ma potencjał, szczególnie w większym składzie, na 5-6 h. To dla mnie już za długo.

Nie grałem jeszcze w Klucze, ale z pozostałych chyba Szlak co Carcosy i Zapomniana Era. Może jeszcze Pożeracze snów. 

15-03-2023 20:20

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.