string(15) ""
» Blog » Historia tego nicka
09-09-2021 19:54

Historia tego nicka

W działach: D&D, polter, nostalgia | Odsłony: 91

Historia tego nicka

Przy okazji mojego udziału w tegorocznej edycji Quentina zrobiło się małe zamieszanie z moją polterową ksywką.

Na wstępie chciałbym wskazać, że w internetach korzystałem/korzystam z wielu przeróżnych nicków (wiele z nich jest już martwych podobnie jak portale i fora, na których były zarejestrowane i o których pewnie już dawno zapomniałem).

Historia polterowej ksywki jest dość długa i sięga 2008/09 r., gdy kumpel zaopatrzył się podręcznik do D&D 4e. Jeszcze zanim miałem okazję zobaczyć nową odsłonę PHB i oferowane przez niego mechaniki, zacząłem pracować nad konceptem postaci, a konkretnie nad oryginalnym i niepowtarzanym jej imieniem. Pierwotnie chciałem spróbować wcielić się w (pół?)elfa rangera-łucznika. I tak powstał Aerthevist. Jednak po przejrzeniu poderka, koncepcja rangera umarła, bo wygrały stare przyzwyczajenia: wróciła mi ochota do gry łotrzykiem. Z uwagi na to, że drow lepiej pasował mi na łotra niż zwykły elf, imię postaci zostało przekształcone w Aerthevizzt (bo Drizzt xD).

Później okazało się, że zagrałem tą postać kilka sesji na krzyż (kampania umarła śmiercią naturalną z uwagi na brak czasu i problemy z uzgodnieniem terminu sesji, a o graniu online nikt nie myślał). Niemniej Aerthevizzt nie umarł i w innej kampanii prowadzonej przez mojego kumpla został jednym z głównych bad-assów (o czym dowiedziałem się przypadkiem po fakcie).

W każdym razie po mniej więcej 3 latach, gdy wróciłem do "dedeków" (tym razem już online; załapałem się na początki Roll20) stworzyłem kolejnego łotra (stara miłość nie rdzewieje xD), tym razem niziołka,  o imieniu Benny McArthe. Jak widać udało mi się przemycić "cząstkę" starej postaci, do nazwiska postaci (którego wcale nie ukradłem amerykańskiemu generałowi, tylko pewnemu mało znanemu piłkarzowi z RPA).

Niemniej niziołek nie doczekał końca prawie trzyletniej kampanii. Jego miejsce zajął bard eladrin Asier del Sol (tym razem imię postaci było hybrydą dwóch hiszpańskich piłkarzy: legendy oraz talentu, jak się później okazało niespełnionemu).

Nadszedł wreszcie czas na rejestrację na Polterze (w zasadzie na jego forum − w tym miejscu chciałbym pozdrowić Lorda Xana, który już chyba tu nie zagląda − do ubiegłego roku na portalu nie udzielałem się) pewnego styczniowego wieczoru 2015 r. Możliwe, że zmęczony po prostu nie zwróciłem uwagi na literówkę w ksywce. I tak właśnie powstał Aesthevizzt. Tak, wiem że można zmienić nicka, ale nie czuje takiej potrzeby, bo się przyzwyczaiłem ;)

PS: Gdyby był pokemonem nazywałbym się 4€$tHeViZzT ( ͡° ͜ʖ ͡°)

 

2
Notka polecana przez: Exar, Kaworu92
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Aesthevizzt
   
Ocena:
0

Właśnie sobie zdałem sprawę, że owoc znajdujący się na gustownym różowym swetrze pana z pistoletem to jedna z ksywek wspomnianego w notce znajomego MG. Co za zbieg okoliczności ;)

10-09-2021 18:09

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.