string(15) ""
» Blog » Heretic: Shadow of the Serpent Riders
06-12-2014 16:25

Heretic: Shadow of the Serpent Riders

W działach: Gry | Odsłony: 194

Heretic: Shadow of the Serpent Riders

Wydawca: id Software
Producent: Raven Software
Gatunek: FPS
Liczba graczy: 1
Data wydania: 1996

Spokojny świat zamieszkiwany przez elfy i ludzi zostaje zaatakowany przez czarnoksiężników z innego wymiaru, zwanych Wężowymi Jeźdźcami. Wraz z zastępami potworów i demonów sieją śmierć i zniszczenie. Czarnoksiężnicy ze swoimi armiami zajmują cały świat, jednak wkrótce Korax i Eidolon opuszczają ten wymiar i zlecają D'Sparil'owi, najsłabszemu z nich, rozpoczęcie przygotowań do całkowitej destrukcji podbitego świata. Wytrzebione elfy, których cywilizacja została zniszczona, ukrywają się w niedostępnych miejscach, jednak Corvus, elficki wojownik nie zamierza czekać, aż świat spotka zagłada. Wyrusza w podróż, której celem jest zgładzenie D'Sparila i zemsta za śmierć pobratymców.


Recenzowana gra jest FPS-em, wyprodukowanym przez Raven Software, „kolegów zza miedzy” id Software, od których pożyczyli silnik graficzny i nieco go ulepszając – stworzyli Heretica. Powstał on w 1994 roku, ale kilkanaście miesięcy później RS wydał poszerzoną wersję gry z dwoma nowymi rozdziałami, zatytułowaną Shadow of the Serpent Riders.


Rozdziałów mamy pięć, w każdym po dziewięć plansz usianych przeciwnikami – jednak tylko w jednym z nich spotkamy się z samym D'Sparilem. W pozostałych głównymi przeciwnikami są jego najsilniejsi generałowie. Odwiedzimy m.in. jeden ze światów, który przed wiekami został przez Wężowych Jeźdźców zniszczony. Sama jednak kolejność ich przechodzenia jest kompletnie bez znaczenia.


Już na pierwszy rzut oka widać, że Heretic to gra z nieco „innej bajki”. Ciemne, wąskie korytarze, jakie dane nam było przemierzać w Doomie zostały zastąpione nieco bardziej rozległymi przestrzeniami z większą paletą barw. Fantastyczne krainy, zamczyska, świątynie itp. miejsca to sceneria Heretica. Oczywiście, w dzisiejszych czasach nie widać między dwoma tytułami znaczącej (pod względem grafiki) różnicy...


Na naszej drodze staną latające gargulce, golemy, nieumarli rycerze, czarnoksiężnicy i inne dziwaczne istoty, których nazwy są ciężko przetłumaczalne, a nawet jeśli, niewiele mówiące o ich naturze. Chociaż ilość rodzajów przeciwników można policzyć na palcach obu rąk, część z nich występuje w dwóch „wersjach”, np. gargulce dzielą się na zwyczajne, które atakują tylko pazurami, oraz gargulce ogniste, które oprócz ataku pazurów miotają ognistymi kulami. My jednak oczywiście też nie jesteśmy bezbronni! Corvus posługuje się różnoraką bronią: magicznymi rękawicami nekromantów, różdżką elfów (działa podobnie jak lekki karabin maszynowy), eteryczną kuszą, głową smoka (!), czy potężną różdżką feniksa strzelającą ognistymi kulami. I chociaż Heretic pod względem rozgrywki nie różni się znacząco od Dooma (idź do przodu i zabij wrogów), dla gier FPS był tytułem przełomowym i oryginalnym. W zasadzie taki pozostał do dziś. Pierwszą cechą, która sprawiła że Heretic wyróżnił się na tle FPSów (a co potem stało się niemal standardem, choć nie we wszystkich tytułach), jest fakt posiadania plecaka. Plecak ów ma nieograniczoną pojemność, dzięki niemu możemy zbierać różne przedmioty o bardzo ciekawych właściwościach. Najważniejsze są Tome of Power, magiczne księgi, dzięki którym przez jakiś czas wszystkie posiadane przez nas bronie zyskują zwiększoną siłę rażenia i zyskują specjalne właściwości (to od Heretica przeszedł do innych FPS-ów alternatywny tryb strzelania). Poza tym nasz heros będzie mógł zdobyć także mikstury leczące, buty umożliwiające latanie, a nawet...magiczne jaja, które rzucone w przeciwnika zamienią go w niegroźnego kurczaka. Oraz wiele innych przedmiotów. Jednak nie tylko ze względu na ekwipunek Heretic to tytuł wyjątkowy. Drugi powód, chyba najważniejszy, jest taki, że dzieło Raven Software to pierwszy i w zasadzie jeden z nielicznych tytułów FPS, którego akcja rozgrywa się w świecie fantasy. I to właśnie świetny klimat przykuwa do Heretica. Przemierzanie mistycznych krain, walki z demonami przy użyciu magicznych broni, a do tego wszystkiego niesamowicie nastrojowa, klimatyczna muzyka. I chociaż została nagrana w formacie MIDI muszę powiedzieć, że to jeden z najlepszych soundtrack'ów w grach, na jaki trafiłem. Pomimo 17 lat od premiery, Heretic wciąż jest grywalny. W zasadzie dla tych, którzy polubili Dark Messiah of Might (i tych, co nie polubili, a chcieliby pograć w FPSa w świecie fantasy) to tytuł wręcz obowiązkowy. Przypominam jednak, aby używać do uruchomienia programu D-Fend Reloaded, który ma w sobie zaimplementowanego DosBoxa, dzięki czemu nie będziecie mieć problemów z odpaleniem gry na współczesnych komputerach.


Adam „Iselor” Wojciechowski

4
Notka polecana przez: Andman, Kanibal77, pixl, XLs
Poleć innym tę notkę

Komentarze


Tyldodymomen
   
Ocena:
+1

Jeszcze archeologia czy już nekrofilia?
 

06-12-2014 16:30
Iselor
   
Ocena:
+3

Jeden z najfajniejszych FPSów w historii :)

06-12-2014 16:38
Gawk
   
Ocena:
0

@ Tyldomen

 

Zwykły trolling.

06-12-2014 16:56
Noobirus
   
Ocena:
+3

Hej, niedawno to ukończyłem w ramach nostalgii. Nawet planowałem pisać długą recenzję, ale mnie wyprzedziłeś. Ogólnie - przechodzę wszystkie starocie FPS, następny w kolejce jest Hexen.

Walka z D'Sparilem to był szczyt upierdliwości i programista chyba dodał mu o milion punktów życia za dużo D-: Magiczna kusza jest najbardziej OP bronią a Tome of Power to jeden z najfajniejszych przedmiotów ever. 

Heretic 2 mimo że był kompletnie inną grą, był również świetny.

06-12-2014 16:58
XLs
   
Ocena:
+1

Serie Heretic/Hexen/Witchaven to ulubione gry mojej młodości:] Do dziś mam bigboxy:D

09-12-2014 16:38
Iselor
   
Ocena:
0

Ja big boxów nie mam, ale kocham te cykle (jak ktoś chce niech pisze recenzje Hexenów bo ja nie czuję się na siłach). Heretica i pierwszego Hexena z dodatkiem mam na płytce pakietu Tower of Darkness, zaś drugiego Hexena mam "gołe" dwie płyty: premierówkę i (ładniejszą) z CDA. No i mam też jewel case (płyta + okładko-instrukcja) od Hexen II: Portal of Praevus. Co do Witchaven to jestem w trakcie poszukiwań bo dopiero niedawno dowiedziałem sie o istnieniu tej gry.  

09-12-2014 20:48

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.