string(15) ""
» Blog » Hell Patrol - pomysł na minimod
28-04-2013 23:43

Hell Patrol - pomysł na minimod

W działach: RPG | Odsłony: 20

Hell Patrol - pomysł na minimod

 Chciałbym przedstawić wam pomysł na 'mod' do właściwie dowolnego RPG do jakiego będzie pasował. Może być hi-fantasy, może być sword&sorcerer, może być dualistyczny świat w stylu Sanktuarium, może być też lekko mityczne średniowiecze Europejskie. Jak tylko zechcecie. Przyznam też, że spory wpływ na pojawienie się tego pomysłu musiało mieć 'Nefarious Bastards'.


No więc usiądźcie wygodnie, włączcie poniższy kawałek i czytajcie.

 

http://www.youtube.com/watch?v=qfKPKluQuXA

 

 

HELL PATROL 

 

  Jesteście demonami rodem z piekła. Przybywacie do świata materialnego aby wypełnić wyznaczoną wam w czeluści Misję. Jesteście wysłannikami Otchłani. Zwiastunami zagłady, śmierci i zniszczenia. Jesteście koszmarem bogobojnych mnichów. Fantazją chutliwych czarownic. Ościeniem armii piekieł, któremu przeznaczone jest utkwić w sercu świata.

 

 

Kim są BG i czym się zajmują?

 Bohaterowie graczy wcielaja się w demony, które zostają wysłane do świata śmiertelników z zadaniem wyznaczonym przez wyższego w hierarchii piekieł demona. Jako że piekłu nie zależy na ujawnianiu obecności swych sług, będą oni musieli przybrać ludzkie formy. W takiej postaci, mając do dyspozycji demoniczne moce, szerzyć będą zło i zepsucie.
 Zapewne realizowane cele przybliżać będą dzień, w którym zło zapanuje nad światem pograżając go w wiecznym mroku. Tymczasem jednak zaczynacie jako garstka pomniejszych demonów o niezbyt imponujących mocach i jeszcze mniej imponującej pozycji w piekielnej hierarchii. Wypełniając kolejne misje będziecie mogli po drodze kusić wielu ludzi do złego. Każdy skuszony śmiertelnik przekłada sie na PD lub powerupy.
Forma, którą przyjmiecie będzie niepozorna. Jednak cechy waszego diabelskiego jestestwa będą się na nią przekładać. Po pewnych znakach możecie zostać rozpoznani. Niechęć do wody święconej, nocny tryb życia, delikatny zapach siarki. Uważajcie zatem, bo źli... to znaczy dobrzy ludzie i inne dobre stwory czychają na was.


Rozwój i realia piekła

 Kolejne wypełniane misje, skuszone dusze czy dusze potępione dzięki twym staraniom. To wszystko składa się na awans w kręgach piekieł. Oczywiście każdy kolejny awans wiąże się z wygryzieniem swojego przełożonego. Czasem poprzez brutalny pojedynek, czasem przez zawiązany spisek. W ten czy inny sposób dążycie do zaspokojenia swojej nieasyconej ambicji i pychy. Sprawia to, że nigdy nie możecie całkiem zaufać swoim współtowarzyszom, dlatego też rozsnuwacie sieć intryg i kłamstw, w które być może kompani wpadną w dniu zdrady. 
 Na potrzeby gry można przyjąć, że piekło ma formę dantejską, każdemu zaś kręgowi odpowiada kolejny poziom hierarchii, władzy i mocy. Oczywiście dużo więcej zabawy będzie jeśli zamiast poetyckiego wydźwięku kręgów piekieł sięgniemy po klimat rodem z metalowych kawałków. Cierpienie, ból, metal, krew, smoła i ponure wycia demonów to codzienność piekła. Tutaj każda istota cierpi. Są noce kiedy wycie samego Lucyfera przeszywa całą otchłań, jest to zwykle bardzo zły znak. Niemniej jednak, demony znajdują również uciechę w sianiu niegodziwości i krzywdzeniu słabszych. I zapewne w piekielnych rajdach na stalowych rumakach pośród płomieni nocy.
 Wspinając się, a raczej schodząc w dół demonicznej hierarchii, będziecie stawać sie potężniejsi i coraz lepiej poznawać mroczne plany swego władcy, a tym samy lepiej je realizować. Równolegle do intryg rozsnuwanych w piekle możecie rozciagać sieć swych wpływów w materialnym świecie. Z czasem dojdziecie może nawet do własnego mrocznego kultu.

 

Przykładowe postaci 

 
Valac
 -demon trzeciego kręgu
 -domena grzechu: chciwość i żądza złota
 -specjalne: Władca Węży 

 Valac przyjmuje zwykle postać ubogiego chłopca lub młodzieńca. Tam gdzie się zjawi do domów wpełzają węże, zaskrońce i głód złota. Rozmarzonym głosem potrafi opowiadać o skarbach z dawnych czasów, zasiewając jednocześnie w sercach i umysłach potężną pokusę i żądzę. Gady, które mu służą przyciąga jego obecność. Może im on wydawać proste rozkazy. Czasem można go spotkać udającego ubogiego zaklinacza węży.

 W prawdziwej formie jest potworem o ciele małego opasłego chłopca ze złą twarzą i bladą napuchniętą skóra, nogi zaś zastępuje mu długi wężowy ogon. Wiecznie palącego go pragnienia nie jest w stanie ugasić nawet wypity ocean. Wachlarz jego mocy w naturalnej formie znacznie się rozszerza, oprócz lęku jaki budzi jest także śmiertelnie szybki i jadowity, zaś ślad jego przejścia znaczy sucha spękana ziemia.  

 Swoje cele osiąga uporem, kłamstwem, wzbudzając litość lub ulubionym sposobem: fałszywą łapówką. Może to być złoto, które o poranku wyparuje, może być woreczek sfałszowanych monet, na którego tropie królewski wywiad jest od paru dni. Liczy się żądza złota i kłamstwo.
 Dysponuje mocami z zakresu: kuszenia, telekinezy złota, rozkazywania zwierzętom (węże i gady bez nóg), stwarzania fałszywych skarbów, diabelskiej sugestii, jest też niemal mistrzem kłamstwa (żaden rozsądny diabeł nie nazwał by się mistrzem kłamstwa z wiadomych przyczyn - szefa się nie wkurza)

 

 

Camael
 -demon czwartego kręgu
 -domena grzechu: gniew i przemoc
 -specjalne: Ziarno Rzezi
 Camael przyjmuje postać muskularnego, śniadego mężczyzny w wieku około 30 lat, często z brodą, odzianego w czarny ćwiekowany ubiór. Wiele kobiet, a także nieliczni mężczyźni uznają go za śmiertelnie przystojnego i atrakcyjnego. W przybytkach, które nawiedza prawie zawsze wybuchają bójki, mają miejsce brutalne morderstwa w afekcie lub całe grupy pijanych mężczyzn dewastują i gwałcą wszystko co napotkają. Zależy czy 'Ziarno Rzezi', czyli naturalny towarzyszący mu niepokój, padnie na podatny grunt.
 W prawdziwej formie Camael jest blisko czterometrowym czartem o obwisłej przegniłej skórze pokrywającej jego potężne cielsko, liczne łańcuchy i obręcze przekłuwają wrażliwe miejsca na ciele zadając mu wieczną udrękę i rozkosz za razem; potężnymi ramionami uzbrojonymi w ostre szpony potrafi zedrzeć z ramion nawet do kilku głów naraz. Odrażający pysk wypełniony ostrymi jak brzytwy kłami zdobią połamane zakręcone rogi - znak walk, które stoczył o swą piekielną pozycję. Inną pamiątką po tych bojach są części ciał wyrwane przeciwnikom i noszone na szyi niczym biżuteria. Obrazu dopełnia wlokący się za nim owadzi odwłok ociekający śluzem, a moze i czymś gorszym.
 Swoje cele osiąga zazwyczaj brutalną siłą, choć nie gardzi posianiem 'Ziarna Rzezi' w podatne dusze, pozwalając by ludzie załatwili sprawę za niego. Często rozwiązuje również sytuację poprzez uwiedzenie i zaciągnięcie 'obiektu' do łóżka/wychodka/magazynu/a raz nawet kaplicy cmentarnej, tam odbywa się akt seksualny nie zawsze idący po myśli uwiedzionej osoby. Jesli bowiem Camael da porwać sie swym mrocznym rządzom najczęściej z jego kochanki/ka pozostają strzępy (czasem wciąż żywe).
 Dysponuje mocami z zakresu: siania niezgody i gniewu ('Ziarno Rzezi'), diabelskiego uwodzenia, nadnaturalnej siły oraz potrafi zwiększać wpływ odurzających używek na swój cel.

 

Przykładowe motywy na sesję 

  -sprowadzenie na złą drogę świątobliwego, młodego biskupa będącego wzorem dla wiernych
-spowodowanie pogromu "czarownic" przez Inkwizycję lub samozwańczą inkwizycję
-stworzenie kultu samego Lucyfera w sercu Świętego Miasta
-kradzież i zbeszczeszczenie świętego artefaktu
-zastawenie pułapki na anioła
-poznanie słabego punktu swojego przełożonego z piekła
-niepozwolenie by umierający psychopatyczny markiz odczuł skruchę za swe grzechy

-wykrycie spisku sił dobra, wskutek którego wasza poprzednia misja nie powiodła się
-zdobycie komponentów do przywołania i zbudzenia pokonanego i uśpionego Lewiatana 

-odnalezienie i wyeliminowanie wewnętrznych wrogów (wyznawców dobra) w łonie kultu zła 

 

Forma sesji 

 Przede wszystkim: przebywanie w piekle dla demonów jest formą kary, zatem możliwość przedostania się do świata śmiertelników i to w formie jednego z nich jest rodzajem szalonej ulgi. Demony zatem znajdują się w stanie lekkiej euforii względem piekielnej wiecznej udręki. Stąd sesje powinny mieć klimat na pograniczu horroru przygodowego, filmów gore i filmów akcji (ale takich w stylu "Adrenaliny"), oczywiście najfajniej z ostrym metalem w tle.  Domyślnym i sensownym kształtem owej sesji wydaje mi się:


1. Prolog.
 W którym bohaterowie dostają swoje zadania na tą wizytę w świecie śmiertelników, a także deklarują jaką formę przybierają i co robią w zakresie intryg mających miejsce w piekle (ewentualnie co rozkazują swoim poplecznikom).
2. Opowieść.
 Czyli główna część sesji, w czasie któej BG dążą do osiągnięcia wyznaczonych celów, a także knują przeciwko sobie, kuszą grzeszników i budzą niejasny niepokój w sercach napotkanych ludzi.
3. Finał.
 Trochę jak w Klanarchii - finałowa scena, w której BG mogą po raz pierwszy i jedyny w czasie sesji przyjąć swoją prawdziwą postać, a także wiążace się z nią moce w stylu zionięcia ogniem czy innych cudów związanych z settingiem w jakim gramy. Można też dołożyć możliwość dominacji nad skuszonymi do zła ludźmi. Finał powinien być jasno oddzielony od reszty opowieści.
4. Epilog.
 Zakończenie, podsumowanie i przedstawienie graczom szerszych skutów ich działalności na Padole Łez.

 

 

Podsumowanie 

  Jak wiadomo to co tu napisałem to jedynie pomysł, w dodatku nic tu nie jest obowiązkowe i wszystko to tylko wskazówki, które można w każdej chwili zmodyfikować.
 Taka forma gry byłaby oczywiście przeznaczona dla dzieci 18+ i to takich, które umieją odróżnić zło czynione w grze od zła faktycznego. Chodzi mi oczywiście nie o to, że Bob Świetny Kumpel wyjdzie na ulice i podpali sąsiadkę, tylko raczej o kwestię zrozumienia przez graczy, że faktycznie odgrywają złe istoty, ale tylko odgrywają. Jeśli zauważysz, że kumpel Bob realizuje swoje chore fantazje na temat gwałtów i dekapitacji... cóż, wtedy pora na przerwanie sesji. Wszystko to opiera się o rozsądek, moralość i dobry smak. 
 Co do internetowych marud: wiem, że "Hell Patrol" Judas Priest jest o jeżdżeniu na motocyklu, ale brzmi dobrze. Poza tym można przecież zagrać w naszych realiach, a grupę demonów wcielić w bandę harleyowców. Tak samo warto rozważyć użycie tych zasad powiedzmy w Klanarchii czy nawet w światach s-f:D
 Pozostaje równiez wiele nie ogarnietych spraw w stylu: opętania, możliwości i moce aniołów, istnienie Boga, dokładna hierarchia piekielna czy błahość zła czynionego przez demony w obliczu japońkich pomysłów.

 

Jak mówiłem, to tylko pomysł.
pozdro! 

Komentarze


etcposzukiwacz
   
Ocena:
0
Mam wątpliwości z piekłem jako formą kary dla demonów. W końcu to ich dom, a wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej, prawda?

Ale przede wszystkim demony?! Znów dajesz argument dla twierdzących że rpg to czyste zło.
Tylko czekać nowych filmów i komiksów ostrzegajacych przed tym złem... albo poprostu palenia na stosach podreczników rpg. I kto wtedy będzie winy?
29-04-2013 08:36
Indoctrine
   
Ocena:
+1
In Nomine w sumie miało podobną koncepcję, tylko z mniejszą ilością manifestacji infernalistycznych :)
29-04-2013 08:39
Z Enterprise
   
Ocena:
+1
Etc - bardzo częst jest tak, że świat materialny dla demonów to jak urlop w tajlandii dla pedofila - istny raj. Powrót do domu (piekła) to codzienny kierat chodzenia do pracy, płacenia podatków i użerania się z żoną.
Łapiesz już? :)
29-04-2013 08:44
Nit
   
Ocena:
+1
Wydaje mi się, że robienie przygody dla tych złych na zasadzie "idziecie na ziemię i robiczie rozrubę" jest już nieźle wyeksploatowane. Myślę, że ciekawą odmianą jest podejście do tego tematu na zasadzie szoku kulturowego:

Grupka demonów wyrwała się z otchłani, gdzie panuje prawo silniejszego, a każdy kto nie jest wystarczająco silny by ustalać regóły samodzielnie - spiskuje. Oczywiście każdy ze spiskowców chętnie wbije toważyszom nóż w plecy, dlatego trzeba mież oczy z tyłu głowy i nigdy nie wolno opuścić gardy.

Teraz, mała grupka spiskujących demonów wydostała się na ziemię i nie mogą oni pojąć jak jest to możliwe, że jakiś staruszek chce ich podwieźć wozem do miasta za darmo(!) – to na pewno podstęp! Jak to możliwe, że oddziałem wojska dowodzi osobnik, który nie byłby w stanie samodzielnie pokonać swojego oddziału – dlaczego ten oddział go nie atakuje?!

Całe ZUO popełniane przez grupkę demonów byłoby raczej uderzeniem wyprzedzającym – tutaj konieczny jest odpowiedni, sugestywny opis. Natomiast po jakimś czasie, kiedy demony przekonająsię, że na ziemi panują zgoła inne zasady, będzie już za późno – ludzie dowiedzą się kto jest odpowiedzialny za całe ZUO popełnione ostatnio i będą chcieli pozbyć się zagrożenia. Czy demonom uda się uciec, wrobić kogoś, albo może uzyskać przebaczenie (huehuehue) – to pozostaje kwestią otwartą.
29-04-2013 10:30
Kamulec
    Było
Ocena:
0
etcposzukiwacz
   
Ocena:
+1
@ Kamulec
Narzekanie na źle grajacych w Warhammera to chyba nie to samo co ten "mod".
29-04-2013 18:26
jesykh
   
Ocena:
0
@etcposzukiwacz
zależy od settingu. Bo w takim dedeku to diabły będą kolejną złą rasą mnożącą się gdzieśtam na jakimś planie. Mi pod to bardziej pasuje podejście z chrześcijaństwa, czyli demony jako anioły strącone do piekieł za bunt, piekło jest miejscem ich kary, zaś drążąca je nienawiść do wszystkiego i wszystkich, włącznie z sobą, sprawia, ze chcą pociągnąć za sobą jak najwięcej dusz. W takim wypadku wyrwanie się na świat materialny to rzeczywiście wakacje bez żony pieprzącej trzecie miliardolecie, że "nie trzeba było się buntować. Popatrz a Gabriela, ten to ma wszystko bo wiedział jak się ustawić, a ty?" i tak dalej przez kolejną wiecznosć.

A co do wrogów RPG.. nit nie musi się o tym dowiedzieć, to będzie taka nasza mała tajemnica...

@Nit
właśnie rozróba na Ziemi nie byłaby celem grupy. Byłaby wręcz niepożądana, zaś czarty, które odważyłyby się zrobić jakiś większy bajzel byłyby srogo karane w myśl "Największym sukcesem diabła było wmówienie ludziom, że nie istnieje." A zderzenie kulturowe jak najbardziej. I kupa humorystycznych sytuacji wynikających z odwrócenia roli dobro - zło na sesji.

@Kamulec
wiem, znam, czytałem. Ale jednak pewne różnice są. Mój 'pomysł' zawiera ostrzeżenie przed szesnastolatkami:p
29-04-2013 18:46
Hajdamaka v.666
   
Ocena:
0
INMV
29-04-2013 19:33
jesykh
   
Ocena:
0
ha! i dzięki temu dowiedziałem się o istnieniu takiego rpg jak 'In Nomine' w ciekawszy sposób niż spytanie: "ej, jest jakieś rpg o diabłach albo aniołach?"
Niemniej mój pomysł opiera się na byciu 'modem' czyli, że fajnie go wyprobować w różnych systemach
29-04-2013 20:07
Kuzz
   
Ocena:
0
Spoko pomysł ale brakuje mi w nim jeszcze jakiegoś wyrazistego spoiwa między postacie graczy. Coś w stylu "wszyscy jedziemy na jednym wózku" - tekst skupia się na tym co ich dzieli, a nie co łączy, w efekcie potencjalna sesja mogłaby się łatwo przerodzić się w serię perypetii robionych na własną rękę.
30-04-2013 12:43
Nit
   
Ocena:
0
@Jesykh
Brzmi sensownie. Dodałbym w sumie jeszcze jedną rzecz: Normalnie potępiona dusza dostaje się do piekła i jest źródłem mocy/magii/sługą tego komu przypadnie, dlatego jak mniejszy demon chce coś ugrać, to musi podjąć ryzyko przekonania człowieka by oddał duszę - cyrograf podpisany, więc dusza przypadnie owemu demonowi, a nie temu, kto ma największe wpływy. Takie "podkradanie" dusz raczej nie przysparza sprymierzeńców i dlatego jest ryzykowne. Może to być motyw na zadanie poboczne podczas oficjalnych misji :)

p.s.
A co do wrogów RPG.. nit nie musi się o tym dowiedzieć
a dlaczego akurat ja? -,-
30-04-2013 14:56
jesykh
   
Ocena:
+1
@Kuzz
prawda najprawdziwsza. Warto pomyśleć o zwykłym wymuszeniu zasadami, że BG trzymają się razem ze strachu przed swymi przełożonymi. Albo jakiś wspólny cel. Ja jestem zawsze bardzo za opcją kazania graczom, żeby zwyczajnie ustalili co ich łączy.

@Nit
jak najbardziej.

Na Ciebie padło.
30-04-2013 20:18

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.