» Recenzje » Heat #1

Heat #1


wersja do druku

Hitu z tego nie będzie...

Autor: Redakcja: Maciej 'Repek' Reputakowski

Heat #1
Już od paru lat obserwować można rozwój polskiego rynku mangowego. Oferta, początkowo złożona z "pewniaków", czyli znanych tytułów dla młodego czytelnika, poszerza się stopniowo o pozycje dla coraz to starszych fanów japońskiej kreski. Nakładem wydawnictwa JPF ukazał się właśnie pierwszy tom Heat, przeznaczonej tylko dla dorosłych mangi traktującej o porachunkach tokijskich gangów.

Nie tak dawno, publikując pierwsze tytuły "od lat 18", wydawcy uciekali się do zabiegów iście kuriozalnych (jak chociażby wycinania scen erotycznych, które to - w formie parostronicowej książeczki - czytelnik mógł następnie otrzymać pocztą po wysłaniu ksera dowodu osobistego). Chyba coś się od tamtego czasu w Polsce zmieniło w podejściu do komiksu japońskiego, bo w porównaniu z Heat wszystkie "odważne" mangi wydane jak dotąd nad Wisłą to bajki dla grzecznych dzieci.

Dla bohaterów Heat seks jest tylko miłą odmianą od tak prozaicznych zajęć jak rozboje, okaleczanie przeciwników czy morderstwa. Ci sympatyczni młodzieńcy, na co dzień pracujący jako prostytutki w klubie hostów (to dziwaczne określenie ma podobno być męskim odpowiednikiem hostessy), postanawiają wykroić dla siebie kawałek mafijnego tortu. Dla przykładu przyjrzyjmy się prologowi - mamy tu kolejno: porwanie, gwałt, seks, bicie żony i w końcu krótkie starcie z przeciwnikami. W zasadzie nic specjalnego, zwykłe pałki baseballowe, wrzątek, wyrzucanie z okna. Na ciekawostki przyjdzie czas dopiero później - czytelnik dowie się między innymi, jak najprościej dokonywać wymuszeń przy pomocy węża...

Pod wieloma względami Heat przypomina filmy akcji, których twórcom wydaje się, że jeśli tylko pokażą wystarczająco dużo krwi i golizny, to widz nie zwróci uwagi, że scenariusz kuleje. Nie można się oprzeć wrażeniu, że część z tych scen jest całkowicie zbędna, wepchnięta nieco na siłę. Najwyraźniej autorzy postawili sobie za punkt honoru, aby co kilkanaście stron przewinęło się coś tylko dla dorosłych. Jeżeli akurat nie leje się krew, to możemy być pewni, że za chwilę pojawi się przynajmniej dziewczyna pod prysznicem, która pomacha trochę piersiami.

Heat z pewnością znajdzie grono czytelników, tym bardziej, że rysownik popisał się starannością, dobrym wyczuciem ruchu i znajomością anatomii. Nie jest to jednak lektura dla tych, którzy oczekują wciągającego scenariusza ani głębokich przemyśleń. Niemniej jednak sam fakt wydania w Polsce takiej mangi dobrze wróży na przyszłość. Ktoś już zdał sobie sprawę, że dorośli także czytują komiksy, więc być może zobaczymy w przyszłości kolejne, ambitniejsze pozycje z tej półki. Istnieje jedynie obawa się, że już wkrótce rozlegną się protesty oburzonych rodziców, gdyż napis "dla dorosłych" umieszczono na okładce iście mikroskopijnym druczkiem.
6.62
Ocena użytkowników
Średnia z 4 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Heat #01
Scenariusz: Buronson (Yoshiyuki Okamura)
Rysunki: Ryoichi Ikegami
Wydawca: Japonica Polonica Fantastica
Data wydania: lipiec 2005
Format: B6
Oprawa: miękka, kolorowa
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
Cena: 17 zł

Komentarze


Rege
   
Ocena:
0
Ajajaj przez cały czas myliłem Heat z Heat Guy i dopiero po skonsultowaniu się z paroma osobami i z tą recenzją zdałem sobie sprawe, że to dwa oddzielne tytuły. Heh, może panowie z JPF pójdą po rozum do głowy i zamiast wydawać to co im się wydaję, że warto wydawać, będą wypuszczać na rynek tytuły, które wygrywają w plebiscytach na ich forum (khe!khe!Berserkhekhe!)

Pozdrawiam recenzentkę!
13-08-2005 21:26
~K. Miernik

Użytkownik niezarejestrowany
    ---
Ocena:
0
Mangę znam bardzo słabo i podchodzę do niej z dużym krytycyzmem, ale kupiłem sobie HEAT'a i w spokoju kilka razy przeczytałem. Mam wątpliwości czy autorka recenzji zrobiła to samo, czy też raczej przejrzała tomik i w oczy rzuciło jej się kilka scen.

Twierdzenie, że HEAT bazuje na gołych babkach i przemocy to spore nadużycie. Oczywiście - jak to w komiksie akcji - jest tego trochę, ale w porównaniu z jakimkolwiek innym komiksem z tej samej półki nie jest ich więcej. A do tego wyróżnia je większa doza realizmu i pewne stonowanie scen przemocy.

Ciężko spodziewać się po książce opisującej tokijską mafję, że jej bohaterowie będą rozwiązywać zatargi poprzez mecze szachowe, omawiając przy tym dylematy filozoficzne.

I dlatego tym bardziej warto podkreślić, że nie ma tu fruwających gości obwieszonymi armatami i wybuchów na pół miasta. Używając miary autorki: na ponad 200 stron padają dwa strzały z broni palnej.

Jeśli użyć porównań kinowych, to raczej jest to brudne mroczne kino akcji - ciemne uliczki, pałki i noże, a nie fajerwerki i eksplozje. W odróżniu od wrażenia pozostającego po recenzji jakoby kulejąca akcja rozwijała się za pomocą na siłę wciśniętego seksu i przemocy, wszystko tu ma ręce i nogi, a scen brutalnych jest tyle ile powinno być. Komiksu nie ominęła też pewna doza cenzury. O ile w większości przypadków zostało to wykonane w bardzo elegancki sposób (i bardzo mi się podoba, że te kilka scen jest tak pokazane, a nie w niepotrzebnej "pełni krasy"), to w jednym miejscu pojawiają się obleśne piksele. Europejska wersja?

Uważam, że jest to porządny i dosyć realistyczny komiks akcji z bardzo dobrymi i szczegółowymi rysunkami.
06-02-2006 21:14
Słowik
   
Ocena:
0
Heat oprócz trzymającej w napięciu fabuły serwuje nam przyjemną dla oka i bardzo realistyczną kreskę. Niektóre grafiki powalają na kolana.
05-03-2007 00:50
ganossa
   
Ocena:
0
świetna manga stworzona przez uznanych autorów.
Warta polecenia szczególnie że mało ukazuje się w Polsce tytułów na poważnie poruszające tematykę mafii i świata przestępczego.
21-04-2007 16:52

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.