» Recenzje » Harry Potter i Zakon Feniksa - J.K. Rowling

Harry Potter i Zakon Feniksa - J.K. Rowling


wersja do druku

Bohaterowie są zmęczeni

Autor:
Harry Potter i Zakon Feniksa - J.K. Rowling
W telewizji pokazywali, jak wielkie szaleństwo wybuchło na świecie – długo oczekiwany, upragniony Harry Potter V już jest. Pierwszy nakład jest gigantyczny, (plotki głoszą, że osiągnął 12 000 000, a już planuje się dodruk). Aż milion osób zamówiło swój egzemplarz przez Amazon.com. Nawet w Polsce pokazali się wierni Potterfani, by dostać upragniona książkę i dowiedzieć się, co tym razem przytrafi się małemu czarodziejowi w okularach. Szczególnie promocyjna akcja, której głównym punktem był pewien cytat z książki przysłużyła się do reklamy Pottera. Cytat brzmiał: "Dumbledore opuścił rękę i przyjrzał się dokładnie Harremu przez swoje półokrągłe okulary. ‘Już czas’ – rzekł – bym opisał ci to, co powinienem powiedzieć pięć lat temu, Harry. Usiądź. Chce byś wiedział wszystko."

Te słowa poruszyły wszystkich fanów spragnionych wyjaśnień. Nie ma się co oszukiwać, promocja Harrego jest jedną z najlepiej przygotowanych kampanii promocyjnych w dziejach. Joanne K. Rowling ma zapewne najlepszych fachowców od marketingu. To widać.

A jaki jest nowy Potter? Zadziwi was to ale jest to jedna z najzimniejszych książek, jakie w życiu czytałem. Jest tak inna od poprzednich części, że aż trudno uwierzyć, że to ten sam Harry Potter. Ale zacznijmy do treści.

Na 766 stronach powieści znajdziemy opis piątego roku nauki Harrego w Hogwarcie – angielskiej szkole magii, która jak zwykle stanie się areną magicznych walk i niesamowitych przygód. Niby nic nowego, nieprawdaż? Ale tym razem Harry ma 15 lat, od pięciu walczy ze złym czarnoksiężnikiem Lordem Voldemortem i poznaje świat magii, czarów i wszelkiej maści istot nadprzyrodzonych. Spotykamy Harrego u jego paskudnych opiekunów, Durslay-ów – których poziom sympatii dla czarów jest ujemny. Jak zwykle spędza on u nich wakacje. I tu zaczyna się wspomniane zimno. Harry jest zmęczony walką, całym tym szaleństwem wokół niego i swoją niewiedzą. Potem atakują go Dementorzy – jedne z najstraszliwszych na świecie potworów to stanowi swoisty prolog do się jego problemy z Ministerstwem Magii i Siłami Zła. Oczywiście bez kilku walk i bitew się nie obejdzie. Dalej oczywiście będą go wspierać jego przyjaciele i jest szansa na pozytywne rozwiązanie (ale zdradzę, że nie do końca). Na dalszych stronach oczywiście zaczyna się nauka w Hogwarcie i przygody w świecie magii. Ale nie opowiem Wam więcej, by nie psuć zabawy. Uchylę tylko rąbka tajemnicy, że chodzi o pewne proroctwo (kolejny nowy element potterowego uniwersum) i naprawdę zostaje zabita jedna z głównych postaci (w sposób moim zdaniem zbyt okrutny, jak na książkę dla dzieci). Dzieje się dużo, choć jak na taką grubość (tom piąty jest o wiele dłuższy od poprzedniego) to trochę jest przegadany i zbyt mało tu żartów, radości, jakiegoś takiego światła, jakie udało się autorce pokazać w poprzednich częściach.

Co zaś odróżnia ten tom Pottera od poprzednich to to, że Harry ma depresję – nasz bohater jest ewidentnie nie w formie i autorka dokładnie to pokazuje. Nie martwi się, ze Harry jest rozgoryczony, zły na cały świat i reaguje jak neurotyk. To ma być dorastanie, a nie jest ono dla Pottera zbyt miłe. Czytelnik również może stracić wiele z sympatii dla głównego bohatera. Wracając jedna do oceny, wszystko zdaje się być na miejscu. Jest akcja, jest tajemnica, jest wiele niesamowitości ale czegoś brakuje. Harry już nie jest dzieckiem, ale sfrustrowanym nastolatkiem, który stara się znaleźć swoje miejsce w życiu, choć nie idzie mu to zbyt łatwo. Już nie jest to czarowna książka o walce dobra ze złem, gdzie dobro wygrywa. Za dużo tu polityki, korupcji u samego szczytu magicznego świata i okrucieństwa. Ta książka nie jest dla dzieci, sam już nie wiem dla kogo autorka przeznaczyła jej treść. Dla dorosłych, dla młodzieży? Bardzo trudno jest o tym zdecydować. Jest naprawę okrutna i pokazuje, że tak naprawdę w zgniłym współczesnym świecie nie ma już miejsca dla baśni. Nawet mój ulubiony Hagrid zdaje się przygaszony. Tłumaczy to może fakt, że piaty Harry jest jakby preludium do wielkiego finału pomiędzy dobrem i złem, ale za dużo tu postmodernizmu, zwątpienia i obrazków żywcem przeniesionych z naszego świata. Nowy Harry jest pożegnaniem Bajki a początkiem Horroru. Ciekawe kiedy wyjdzie kolejny, może za dwa lata zobaczymy najbardziej krwawą książkę, której początki są w bajce. Znamienne jest, że na okładce Czary Ognia była recenzja Stephena Kinga. Tu chyba wypowiedzą się Gaiman i Barker. Jeśli na okładce VI tomu napiszą Horror, to być może będziemy mieć nowy pułap literacki, jak straszna może być książka o szkole. Piąty Harry jest dobrym dowodem, jak bardzo Rowling potrafi straszyć.

Co zaś do tego cytatu, to jego rozwinięcie jest najsłabszą częścią książki. Mnie nie satysfakcjonowało, gdyż zbyt mało znalazłem odpowiedzi, a za dużo nowych pytań. No i wprowadzenie motywu przepowiedni. Nie jest to chwyt najwyższych lotów. Przypomina mi to sztampowe fantasy, gdzie bez mrocznej przepowiedni ani rusz.

Sumując: nowy Harry jest świetnie napisany, choć już nie dla dzieci. Jest straszny i rzekłbym, nawet dołujący. Czyta się go bardzo dobrze, ale pozostaje pewien niesmak, podobny do tego jaki ma się, gdy dowiadujemy się, że prawdziwa magia nie istnieje, a cudów raczej nie ma. W Zakonie Feniksa jest bardzo mało znanego z poprzednich tomów czaru. Mało optymizmu, mało radości – spodziewałem się czegoś innego. Ale to trzeba przeczytać jako salut dla Legendy. Poczekamy jednak na polskie tłumaczenie, może język zostanie odrobinę złagodzony w swoim wyrazie. Bo polskie tłumaczenie jest łagodniejsze w wyrazie, pewne nazwy nie brzmią już tak strasznie.

Szkoda mi Harrego z jeszcze jednej przyczyny. Poprzednie tomy zapowiadały coś wspaniałego, a nie kolejną książkę, która walcząc z naiwnością z tomu na tom staje się zbyt smutna i pesymistyczna. Poprzednie tomy czytane w oryginale miały wprawdzie w sobie także coś gotyckiego, co raczej w polskim tłumaczeniu nie wyszło zbyt jasno, ale były bardziej optymistyczne A piąty tom poszedł dalej, niedługo minie bramy piekła. Zaczynam się bać szóstego, bo będzie wracał, przygotowując nadejście kolejnych tomów Harrego z atmosferą chyba z samej Otchłani.
7.5
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 77 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 57
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Harry Potter i Zakon Feniksa
Cykl: Harry Potter
Tom: 6
Autor: Joanne K. Rowling
Tłumaczenie: Andrzej Polkowski
Wydawca: Media Rodzina
Miejsce wydania: Poznań
Data wydania: 2004
Liczba stron: 960
Oprawa: miękka
Format: 140 x 205 mm
ISBN-10: 83-7278-096-X
Cena: 49,00 zł (oprawa twarda: 59,00 zł)



Czytaj również

Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć
Magia w czasach prohibicji
- recenzja

Komentarze


Zeus
    ???
Ocena:
0
"Ale to trzeba przeczytać jako salut dla Legendy"

Eeee, czyjej legendy, bo tego się z recenzji nie dowiedziałem?
06-07-2003 19:21
~Piotr Smolański

Użytkownik niezarejestrowany
    erm
Ocena:
0
Michał, mogłeś oznaczyć jakoś ten spoiler z Dementorami. Bardzo prawdopodobne, że wielu osobom spieprzyłeś niespodziankę.
06-07-2003 19:33
   
Ocena:
0
Mam wrażenie, że książka (tudzież styl pisania, klimat opowieści - nie wiem, jak to dokładnie określić) dorasta wraz z głównym bohaterem.
07-07-2003 23:14
~aassia

Użytkownik niezarejestrowany
    smutek
Ocena:
0
jestem jedna z fanek Harrego i z niecierpliwoscia czekalam na kolejny tom jego przygod. po przezczytaniu tej recenzji euforia opadla. chyba lepeij zyc w blogiej nieswaiadomosci i przekonaniu iz czym dalsze czesci tym lepsze. moze jednak tak sie stanie. licze na to bardzo.....
08-07-2003 20:27
Draker
    inny
Ocena:
0
ja do fanow sie nie zaliczam, ale ta recenzja mnie nie zniechecila, Harry sie zmienia, czy to zle? moze autorka z kazdym tomem realizuje jakis wiekszy zamysl i nie chce ograniczac sie do jednego schematu?
08-07-2003 22:38
~Jadzia Kobra 15

Użytkownik niezarejestrowany
    No i dobrze!
Ocena:
0
Były zapowiedzi że będzie mroczniejsze? Były! Więc mnie ta recenzja nie zniechęciła. Przeczytam i wiem, że się nie zawiodę!
13-07-2003 17:31
~Maja

Użytkownik niezarejestrowany
    zachęta
Ocena:
0
Po przeczytaniu tej recenzji mam jeszcze większą ochotę przeczytania V części Harrego Pottera.Jestem bardzo ciekawa kto z głównych bochaterów zginął
14-07-2003 12:02
~ghjj

Użytkownik niezarejestrowany
    gggggggggggggggg
Ocena:
0
hory portier to debil i pedał
22-07-2003 18:44
~Tejas

Użytkownik niezarejestrowany
    ????
Ocena:
0
Ja do fanów Harryego sie nie zaliczam, ale czytam, bo lubie czytac i 5 cześć i tak przeczytam..........
29-07-2003 12:33
~Ewa

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
ja czytalam te czesc w oryginale i musze przyznac, ze autor recenzji ujal rzecz dosc trafnie. faktycznie, czegos tam brakuje. odnioslam wrazenie, ze pisarce zabraklo pomyslu.
16-01-2004 10:11
Lord KILER
    Harry Potter
Ocena:
0
Zajebiste ksiązki pisze Rowling. Każdą z nich przeczytałem co najmnie po 5 razy i za każdym razem czekałem na rozwój wypadków .
06-02-2004 14:21
~lord ten którego imienia nie wolno

Użytkownik niezarejestrowany
    IV i V część różnica
Ocena:
0
co do tego opisu inne części nie były takie .Ale w 4 częścina końcu było też coś takiego,tylko nie krwawe
28-11-2005 20:19
~POLICJA

Użytkownik niezarejestrowany
    przeklinanie na stronach
Ocena:
0
harry potter jest super!Co do ghjj można by sie obejść bez przeklinania,albo Lord KILER bez przeklinania nie daloby sie obejść?
harry potter is the best!!!!!
28-11-2005 20:22
~JOANNA GRONSKA

Użytkownik niezarejestrowany
    EMMA WASTON
Ocena:
0
JOANNA HEJ NUMBER
30-05-2006 19:22
~Elladan

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Na HP bardzo się zawiodłem. Dno
06-12-2008 11:43

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.