string(15) ""
» Blog » Haiku o przemocy
03-01-2014 14:13

Haiku o przemocy

Odsłony: 567

Zainspirowane postem napisanem przez mr_monda.

Przemoc różne ma postaci

Czasem jest ciosem, pięścią w ciele

Nożem w plecach

Słowem rzuconym w gniewie

Pismem odczytanym po latach

Przepływem pieniędzy

Lub jego brakiem

Krwią i łzą

To nie forma ją definiuje

Lecz zgliszcza, jakie sieje

W kruchych ludzkich sercach

3
Notka polecana przez: jakkubus, mr_mond, slann
Poleć innym tę notkę

Komentarze


oddtail
   
Ocena:
+7

@Z: czyli to, że ktoś jest słaby albo niezdolny do obrony, albo po prostu na tyle etyczny że nie odda, jest usprawiedliwieniem przemocy?

Bo wiesz, ja potrafię kogoś pobić tak, żeby nie zostały ślady, żeby nie wywołać trwałych obrażeń na ciele i żeby druga strona nie miała mi okazji oddać. Ale tego nie robię. I nie rozpatruję tego w kategoriach "ludzie w Europie Zachodniej nie potrafią porządnie kopnąć ani przywalić z łokcia. Ale beksy".

Tak, jak ja to postrzegam, jeśli nie mogę komuś przywalić w nos - bo jest to nieuzasadniona przemoc - i nie mogę komuś napluć w oko - bo jest to nieuzasadniona przemoc - i nie mogę kogoś popchnąć - bo jest to nieuzasadniona przemoc - to nie mogę go też obrażać ani poniżać.

Co więcej, argument że to że ktoś jest według mnie "beksą" i tym samym nie powinienem się z nim liczyć jest głupi. Słabszymi ludźmi należy się opiekować i zajmować bardziej, a nie mniej. To się nazywa empatia - poczucie, że czyjaś krzywda jest złem i odczuwanie cudzej krzywdy negatywnie. I nie jest to mój wymysł. Przemoc fizyczna czy przemoc słowna wobec dzieci jest prawie uniwersalnie uważana za bardziej naganną niż wobec dorosłych. Nie dlatego, że dzieci są jakoś magicznie lepsze od dorosłych, tylko właśnie dlatego, że są słabe. Każdy ma swój własny poziom wrażliwości/tolerancji na ból. Nie tylko fizyczny. I jeśli ktoś jest słaby, to należy - w granicach rozsądku - starać się tej słabości nie wykorzystywać, bo słabość wykorzystuje tylko socjopata lub co najmniej sadysta.

Wszystkie Twoje wypowiedzi wskazują na brak takiej prostej empatii. Więc spróbujmy porozmawiać o tym obiektywnie, w oderwaniu od prostej zasady moralnej "nie krzywdź ludzi bez powodu", którą ignorujesz (bo nie można inaczej nazwać usprawiedliwiania krzywdzenia kogoś tym, że według Ciebie jest "nadwrażliwą królewną").

Powiedz mi, jaka jest obiektywna różnica między zwyzywaniem kogoś albo poniżeniem albo w inny sposób skrzywdzeniem, a fizycznym pobiciem go tak, że nie stanie mu się trwała, fizyczna krzywda. Bo ja tej różnicy nie widzę. I zgodnie z Twoją logiką mógłbym powiedzieć "Natomiast jeśli chodzi o kije i kamienie - tak, nimi można zrobić realną krzywdę. Paroma kopniakami czy uderzeniami pięścią w brzuch można kogoś najwyżej wpędzić w kompleksy, ale tylko pod warunkiem, że sobie na to pozwoli. I nie, nie mówimy tu o ludziach wrażliwych, tylko o przewrażliwionych."

Ale tak nie mówię. Bo "słaby = wolno go krzywdzić" jest dla mnie tezą absurdalną.

03-01-2014 17:11
Z Enterprise
   
Ocena:
+2
03-01-2014 17:22
oddtail
   
Ocena:
0

Ale przecież lekkie pobicie, albo spoliczkowanie, to nie jest krzywda fizyczna. Nic obiektywnie złego ciału się nie stało. To, że to komuś przeszkadza, to krzywda psychiczna, którą robi sobie sam. Czyli nie ma problemu =)

Jesteś albo aż tak upartym trollem, albo socjopatą, jeśli uważasz że jedyna krzywda jaką można komuś zrobić to krzywda fizyczna. W sumie to rzeczywiście oznacza, że temat trzeba zamknąć.

03-01-2014 17:27
Z Enterprise
   
Ocena:
+2

Cieszę, się, że wreszcie doszedłeś do tego wniosku. Ja już doszedłem do tego dawno, ale moja wrodzona uprzejmość i empatia nie pozwalała mi przerwać tej jałowej dyskusji. Pozdrawiam.

03-01-2014 17:37
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+3

Zigzak socjopałko jeden, zamiast street fightingu czy tam fistingu z pauzami weź się lepiej za malowanie figurek! ;)

03-01-2014 17:45
Z Enterprise
   
Ocena:
0

Nautilusy już są, serwitora męczę, ale cuś z wprawy wyszedłem :)

03-01-2014 17:50
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+3

No! A spraw się chwacko! Bo wymyślę Ci taką historię postaci, że do andropauzy będziesz wizytował u terapuety! Nosorożcu jeden! ;)

03-01-2014 17:55
Z Enterprise
   
Ocena:
+3

E, tam, będę na sesję chodził i projektował na drużynę swoje problemy. 

03-01-2014 18:01
Kaworu92
   
Ocena:
0

Zigzak: jaka uprzejmość, jaka empatia? Upartość, chciałeś chyba powiedzieć? :-P

03-01-2014 18:25
Z Enterprise
   
Ocena:
+2

Jak to jaka uprzejmość i empatia? Wrodzona oczywiście. Znów się powtarzam.

03-01-2014 18:28
dzemeuksis
   
Ocena:
+6

krzywdę fizyczną robi ci ktoś. Krzywdę psychiczną robisz sobie sam.

Postuluję oznaczanie takich kretynizmów przyciskiem "troll". Po przekroczeniu odpowiedniej ilości trolli komentarz zostaje domyślnie ukryty dla wszystkich użytkowników.

03-01-2014 18:55
~nerv0

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+3
http://nabibe.com/demot//0_0_0_1532364783_middle.jpg
03-01-2014 19:20
~Chaos Spawn

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
Zigzak nasz wielki! "Ciągle pracuje! Wszystkiego przypilnuje i jeszcze inni, niektórzy, wtykają mu szpilki. To nie ludzie – to wilki!"
03-01-2014 21:38
Vukodlak
   
Ocena:
+10

No proszę. Poznałem właśnie, że kilkuletni chłopiec, którego ojciec wciąż wyzywa od pedała i małej cioty (bo lubi odgrywać scenki żołnierzykami, zamiast bawić się w wojnę), który ciągle jest wyszydzany przez niego przy własnych kolegach i członkach rodziny jako słabeusz i mazgaj (bo czyta książki, zamiast grać w gałę) jest sam sobie winny. Wszak powinien się postawić człowiekowi, którego naturalnie uważa za jeden z nienaruszalnych i nieomylnych fundamentów swojego życia. Swoje fobie i niedostatki na polu poczucia własnej wartości, które niechybnie z czasem odcisną na nim swoje piętno, może uważać tylko za urojenia własnego umysłu - przeca jest tylko przewrażliwioną królewną, bo nikt mu nigdy nie zrobił prawdziwej krzywdy. No co? Tata nigdy ręki na syna nie podniósł...

Troll Enterprise wiecznie czuwa.

03-01-2014 21:42
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+4
Vukodlaku, współczujemy. Ale Pffff+ nie jest chyba najlepszym miejscem na takie coming outy jakie tu urządzasz. 
03-01-2014 21:52
Anioł Gniewu
   
Ocena:
+3

Eeeeeeee...... Ale wszyscy pamiętamy ze gry rpg to zabawa - prawda?

Z problemami emocjonalnymi i rodzinnymi proponuje zwrócić sie do specjalisty - terapeuty, psychologa w Ośrodku Pomocy Rodzinie, lub w ramach wsparcia w Poradni Psychologiczno Pedagogicznej. Ewentualnie jeśli sytuacje powtarzają sie i maja charakter przemocowy należy zgłosić sprawę na Policji lub OPS w ramach procedury Niebieskiej Karty. Portal internetowy miłośników fantastyki to naprawdę kiepskie miejsce na takie wyznania.

I to jest informacja na poważnie w odróżnieniu od zarcikow wcześniejszych.

03-01-2014 23:05
Vukodlak
   
Ocena:
+1

True, Aniele. Tylko wyjaśnij zigiemu, że Poradnia Psychologiczno Pedagogiczna/OPR nie jest dla nadwrażliwych księżniczek, ale ludzi skrzywdzonych - i to nie zawsze przez przemoc fizyczną. Jasne, pewnie się czepiam. Tyle, że nie lubię jak ktoś robi z siebie idiotę, bo chce zagrać kozaka w sieci.

03-01-2014 23:38
Agrafka
   
Ocena:
+3
A mi się wydaje że jeśli ktoś podciąga historię postaci z elementem drastycznym dodanym przez mg za przemoc dowolnej maści to powinien się leczyć. Tym bardziej jeśli chwilę później ten sam gość z pasją opisuje zabijanie przeciwnika (a wyraźnie ma problem z odróżnieniem fikcji od rzeczywistości)
04-01-2014 00:19
Kaworu92
   
Ocena:
0

Agrafko: piszesz o kimś konkretnym, czy tak o, generalnie? ;-)

04-01-2014 18:00
Agrafka
   
Ocena:
+2
Xellosie, oczywiście że nie mówię o nikim konkretnym. To byłoby nieeleganckie i niekoleżeńskie.
04-01-2014 18:34

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.